ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Generatywna sztuczna inteligencja z ChatGPT i modelami OpenAI. Podnieś swoją produktywność i innowacyjność za pomocą GPT3 i GPT4

Słyszałeś, że ChatGPT jest fajny, ale w sumie nie wiesz do czego go możesz wykorzystać? Ta książka jest dla Ciebie! Książka została podzielona na trzy części: 1. Pierwsza część opisuje podstawy generatywnej sztucznej inteligencji. Jest to taki prosty wstęp, gdzie genAI jest wykorzystywane oraz czym jest OpanAI i jego produkty. 2. Druga część pozwala nam na zapoznanie się z chatemGPT. Dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z chatem, ten rozdział może być najbardziej przydatny. Dowiedzą się jak założyć konto na platformie OpanAI. Następnie dowiedzą się jak mogą tworzyć prompty i rozwijać swoją produktywność. Bardzo ciekawe jest już samo przejrzenie spisu treści dla tej część, ponieważ dowiadujemy się gdzie można zastosować chatGPT i jak z tego korzystać. 3. Trzecia część skierowana została do przedsiębiorców, w jaki sposób mogą poprawić pracę w swojej firmie przy użyciu chatuGPT. Plusy: 1. Przystępnie opisana generatywna sztuczna inteligencja. 2. Dla osób, które wcześniej nie pracowały z chatemGPT lub nie wiedziały, jak dobrze go używać. Minusy: 1. Brak informacji o bezpiecznym korzystaniu chatu. 2. Raczej nie skorzystają z niej osoby na wyższym stopniu wtajemniczenia w chaty. Podsumowanie: Spotkałam się z głosami osób, które nie wiedzą, jak korzystać z chatuGPT. Ta książka na pewno pomoże im rozpocząć przygodę z chatemGPT lub podobnymi chatami. Osobiście polecam sobie przeczytać wybrane fragmenty książki.

secure.girl Patschek Patrycja

Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne

Gdybyś w 1986 roku zainwestował/-a 1000 dolarów w akcje Microsoft, dziś miałbyś/miałabyś miliony. O tym, jak działalność dwóch studentów przeistoczyła się w jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm na świecie, opowiada nam Anupreeta Das w książce pt. „Bill Gates. Wizja. Władza. Pieniądze. O wpływach, biznesie i tym, co niejawne” z oferty @wydawnictwohelion w przekładzie Tomasza Walczaka. Autorka, wieloletnia redaktorka działu finansowego „The New York Timesa”, podjęła się trudnego zadania opisania jednego z najbardziej wpływowych ludzi współczesnego świata. Co istotne, Bill Gates ani kadra zarządzająca Microsoftem nie zgodzili się na udział w projekcie, dlatego Das oparła swój reportaż na rozmowach z anonimowymi informatorami. Z ich relacji powstał wielowymiarowy portret człowieka, którego wizerunek przez lata budowany był głównie przez media i oficjalne wystąpienia. Wiele miejsca poświęcono samemu Gatesowi, jego kontaktom m.in. z Epsteinem czy Buffettem i temu, jak zmieniał się na przestrzeni kolejnych dekad. Obserwujemy jego drogę od zamkniętego w sobie, niezwykle zdolnego pasjonata komputerów, przez bezkompromisowego lidera walczącego o dominację Microsoftu, aż po jednego z najbardziej znanych filantropów na świecie. Das nie tworzy jednak pomnikowego wizerunku Gatesa. Z równą starannością opisuje jego wady. Pisze o problemach w relacjach międzyludzkich, obsesyjnym skupieniu na pracy oraz braku dbałości o własny wygląd. Nie pomija również życia prywatnego, wspominając o zdradach małżeńskich, rozwodzie i jego wpływie na wizerunek Gatesa. Dzięki temu czytelnik otrzymuje postać pełną sprzeczności: genialnego wizjonera, ale jednocześnie człowieka z licznymi słabościami. Opowieść o Billu Gatesie zaciekawi nie tylko osoby zainteresowane historią Microsoftu, lecz także tych, którzy chcą zrozumieć, jak wielka władza, pieniądze i ambicja wpływają na charakter człowieka. To dobrze udokumentowany reportaż pokazujący, że za spektakularnym sukcesem często kryją się decyzje, kompromisy i cechy, które budzą zarówno podziw, jak i kontrowersje.
z_kultury_

Nowe Ziemie. Poszukiwanie życia w kosmosie

„Czy jesteśmy sami we wszechświecie?” to pytanie, które od wieków rozpala ludzką wyobraźnię, a książka „Nowe Ziemie” w niezwykle przystępny sposób przybliża czytelnikowi zagadnienia związane z poszukiwaniem życia poza Ziemią. Rozdziały są krótkie i dobrze uporządkowane, dzięki czemu lektura przebiega szybko i płynnie. Książka jest bardzo interesująca i skutecznie pobudza wyobraźnię. Na szczególną uwagę zasługuje również piękna okładka, która przyciąga wzrok i zachęca do sięgnięcia po tę pozycję nawet osoby mniej zainteresowane tematyką kosmosu. Autorka pisze lekko i swobodnie, jakby siedziała obok czytelnika i prowadziła z nim rozmowę. Liczne przykłady sprawiają, że nawet bardziej złożone zagadnienia stają się zrozumiałe. W książce znajdziemy informacje o powstawaniu gwiazd i planet, a także omówienie różnych teorii dotyczących życia we wszechświecie. Widać, że autorka nie obawia się stawiać trudnych pytań i zachęca do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi. Prosty i klarowny język sprawia, że treść jest dostępna dla szerokiego grona odbiorców. Bogata bibliografia i indeks pokazują, jak starannie przygotowała się do napisania tej książki. Po zakończeniu lektury długo myślałam o przedstawionych w niej możliwościach i z przyjemnością wróciłabym do wybranych rozdziałów. To wartościowa pozycja dla każdego, kto chce rozpocząć swoją przygodę z tematyką egzoplanet i poszukiwaniem życia poza Ziemią. Szkoda jedynie, że w środku nie znalazło się więcej ilustracji, ponieważ dzięki nim lektura publikacji naukowych staje się jeszcze przyjemniejsza.

Magic.book322 Bernacka Vanessa

Czarne dziury. Klucz do zrozumienia Wszechświata

Na początek kilka słów o autorce. Becky Smethurst, znana w mediach jako „Dr. Becky” (warto zajrzeć na jej kanał na YouTube), jest brytyjską astrofizyczką. Jest młoda, ambitna i bardzo aktywna zarówno w świecie naukowym, jak też popularyzatorskim. W bardzo ciekawy sposób dzieli się wiedzą o bardzo trudnej tematyce, przedstawiając skomplikowane kwestie w sposób, który trafia do wszystkich. Recenzowana książka jest napisana bardzo żywym językiem, nie epatuje naukowymi sformułowaniami, dlatego jestem pewien, że zrozumie ją praktycznie każdy. Dodam, że jest naprawdę wciągająca. Ktoś po przeczytaniu mógłby zauważyć: no chwila, książka niby traktuje o czarnych dziurach, a opowieść o nich w zasadzie zaczyna się w połowie. Ano właśnie – dlatego tak mi się spodobała. Nim zajmiemy się naprawdę trudnym tematem, warto się przygotować. Nikt nie gra koncertu fortepianowego Czajkowskiego, nie przećwiczywszy nut, gam, akordów i pasaży. Autorka bardzo sensownie zaczyna właśnie od astrofizycznych nut i gam. W pierwszych rozdziałach opisuje szczegółowo i bardzo interesująco tematy czysto fizyczne – jak się bada widma światła, na czym polega wszechobecna w analizach astrofizyków spektroskopia. Sporo dowiemy się np. o pracach Josepha Fraunhofera, wybitnego fizyka i astronoma z XIX w., wynalazcy spektroskopu i pierwszego człowieka, który badał widma gwiazd. Jego nazwisko uwieczniono w liniach absorpcyjnych znanych dziś jako linie Fraunhofera. Są to swoiste kosmiczne odciski palców, ujawniające pierwiastki obecne w dalekich obiektach. I tu można się uśmiechnąć, wspominając wielkiego francuskiego filozofa, Augusta Comte’a, który dokładnie w tym samym czasie pisał, że możemy podziwiać gwiazdy, ale nigdy nie poznamy ich składu chemicznego ani struktury. No cóż, są rzeczy na niebie i Ziemi, o których się filozofom nie śniło, parafrazując nieco to, co pisał 200 lat wcześniej Szekspir w „Hamlecie”. Po opisie podstaw autorka w skrócie opowiada o tym, jak jest badane niebo i jak astronomowie, a szczególnie astrofizycy, zbierają dane, które potem wykorzystują do tworzenia i późniejszej weryfikacji modeli zjawisk kosmicznych. Są to trudne tematy, ale tutaj wszystko jest przedstawione bardzo klarownie, często z humorem, bez wchodzenia w niepotrzebne szczegóły. Mając już dość solidne podstawy fizyczne, można się wreszcie zanurzyć w tajemniczy świat czarnych dziur. Tu autorka porusza się dokładnie w swojej tematyce. Przedstawia koncepcję czarnych dziur – od rozważań czysto teoretycznych do współczesnych badań astrofizycznych, w których dr Becky bierze udział. Prostuje niektóre mity o czarnych dziurach, uparcie krążące w mediach. Bardzo ciekawie opisuje wymykające się ludzkiej wyobraźni supermasywne czarne dziury – mają one masy nawet milionów (a być może miliardów) naszych Słońc, ale ich gęstość jest mniejsza niż gęstość wody(!). Bardzo obrazowo opowiada o tym, co by się stało, gdyby człowiek znalazł się w pobliżu czarnej dziury (słynna spaghettizacja). Opisuje też kosmiczne efekty zderzeń czarnych dziur, które skutkują powstawaniem fal grawitacyjnych. Ich istnienie przewidywał już Einstein, ale zostały odkryte doświadczalnie dopiero w XXI wieku. Niesamowicie ciekawe tematy przedstawione w bardzo przystępny sposób. Dla porządku chciałbym tylko zwrócić uwagę na drobne nieścisłości, które napotkałem w tekście. „Te ciemne nazywa się liniami metali, ponieważ astronomowie klasyfikują każdy pierwiastek cięższy od wodoru jako „metal”, ku wielkiemu rozgoryczeniu chemików”. No nie, oprócz wodoru hel też jest w astronomii niemetalem. Podpis pod diagramem Hertzsprunga-Russela: „Gwiazdy ciągu głównego – czyli te, w których zachodzi synteza wodoru”. Nieco dziwnie to brzmi, ponieważ chodzi o syntezę jąder helu z wodoru, a nie syntezę wodoru. Mówimy przecież np. o syntezie amoniaku z wodoru i azotu – syntetyzujemy produkt, a nie substrat. „Promieniowanie alfa składa się z cząstek o ładunku dwukrotnie większym niż ładunek atomu wodoru”. Nieprecyzyjne, ponieważ atom wodoru jest elektrycznie obojętny, ładunek ma jądro wodoru, czyli proton. „Po pozostawieniu na kliszy fotograficznej dwóch monet spostrzegł, że pojawiły się na niej dwa ciemne okręgi”. Wydaje się, że raczej chodzi o koła – okrąg to tylko brzeg koła. „Znając prędkość światła, można obliczyć odległość, jaką przebył laser w obie strony”. Laser się nie porusza, tu chodzi o promień światła lasera. Podkreślam, że to tylko kilka drobiazgów. Książka jest przełożona naprawdę doskonale (tłumaczka: Amata Jo Papaj), a trzeba pamiętać, że tematyka ta nie należy do najłatwiejszych. I jeszcze taka uwaga na marginesie. W wielu miejscach znajdziemy odniesienia autorki do Taylor Swift, bardzo popularnej piosenkarki młodego pokolenia. Od razu przyznam – kompletnie nie znam jej twórczości, jestem o kilka dekad starszy. Gdyby były jakieś cytaty z Leonarda Cohena, Beatlesów czy Procol Harum, pewnie bym je od razu wyłapał. No cóż… Ale są też cytaty z genialnych książek Douglasa Adamsa, którego uwielbiam. W sumie dość naturalnie brzmią one w tekście astrofizyczki. Któż tak doskonale jak Adams opisywał wielkość Kosmosu? Reasumując: książkę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, szczególnie miłośnikom astronomii. Po lekturze zupełnie inaczej spojrzą na niezwykłe zjawisko, jakim są czarne dziury.
portal popularnonaukowy Dworniczak Mirosław

AI dla profesjonalistów IT. Narzędzia i techniki zwiększające produktywność

W ten weekend przeczytałem książkę „AI dla profesjonalistów IT” i jestem zadowolony z tej lektury. To pewnie moja około 10. pozycja książkowa o AI, do tego mam za sobą m.in. AI Devs 4 oraz program Umiejętności Jutra od Google, więc do tematu AI podchodzę już nie tylko z ciekawości, ale też z perspektywy praktycznego wykorzystania w IT i QA. Ta książka dała mi kolejny boost do rozwoju i pozwoliła jeszcze bardziej rozszerzyć perspektywę. Nie jest to pozycja o tym, że AI zrobi wszystko za nas i nagle każdy proces w IT sam się naprawi. Bardziej jest to praktyczne pokazanie, jak można rozsądnie wykorzystywać AI w codziennej pracy - przy dokumentacji, kodzie, analizie, automatyzacji, DevOps, administracji czy pracy zespołowej. Najbardziej podobało mi się to, że książka nie patrzy na AI tylko przez pryzmat ChatGPT i generowania tekstu, ale pokazuje szerszy kontekst pracy specjalistów IT. Dobrze pokazuje też, że AI może być realnym wsparciem, ale nadal wymaga wiedzy, kontroli i umiejętności oceny wyników. Dla mnie to była dobra lektura, bo pozwoliła spojrzeć trochę szerzej na wykorzystanie AI w IT i złapać kilka dodatkowych inspiracji do codziennej pracy. Dla osób z IT, QA, DevOps, supportu czy liderów technicznych - zdecydowanie warto rzucić okiem.

dlaTesterów.PL Krząpa Rafał
Zamknij Pobierz aplikację mobilną Helion