Recenzje
Dzieciaki na start! Programowanie dla najmłodszych
Programowanie...brzmi poważnie. Pierwsza myśl jaka się nasuwa to informatyka na wyższym poziomie...nic bardziej mylnego. Współcześnie już dzieciaki w przedszkolu uczą się programować. Są to pierwsze kroki, ale właściwie prowadzone mogą sporo w tej dziedzinie osiągnąć. Obecnie jest sporo możliwości na naukę programowania dla dzieci. Możemy to też zrobić sami w domu. Wydawnictwo Helion wydało wspaniałą książkę "Dzieciaki na start! Programowanie dla najmłodszych", którą Wam gorąco polecam.
W książce dziecko pozna podstawy programowania, pozna narzędzia programisty i nauczy się ich obsługi i samodzielnie stworzy grę komputerową. Wystarczy pobrać odpowiednie aplikację i...tworzyć, programować, a przy tym świetnie się bawić. Wszystko jest tu dokładnie opisane, są ilustracje i krok po kroku przechodzimy z książką kolejne poziomy. Oczywiście tematyka gry, jej wygląd zależy tylko i wyłącznie od dziecka. To ono wymyśla całą fabułę, wybiera tło, grafikę, ruch...
Co mi się bardzo podoba w tej książce to jej przejrzystość. Nie mamy tu zbędnej teorii, wielu stron do wprowadzenia. Za to mamy tu konkret, są proste informacje, jasny przekaz. Mały programista samodzielnie może pracować z książką, bo właśnie tak jest ona stworzona, aby ją zrozumiał.
Dziecko pozna z książką tajniki programowania na dywanie, tablecie, komputerze i telefonie. Mały programista znajdzie tu podstawy tworzenia algorytmów, nauczy się korzystać z narzędzi ScratchJr, pozna środowisko Kodu Game Lab i nauczy się używać program Pocked Code.
Książka ma miękką okładkę i kolorowe ilustracje. Całość jest niezwykle przemyślana i idealnie stworzona dla dziecka, które stawia swoje pierwsze kroki w programowaniu. Karol zachwycił się książką od pierwszego wejrzenia. Stworzył już swoje dwie proste gry i obecnie pracuje nad bardziej zaawansowaną grą. Ma z tego sporo frajdy, a ja się cieszę bo to też doskonały trening dla szarych komórek;) Gorąco polecamy! Świetna książka!
Karolowamama.blogspot.com Anna Potocka
Tajemnice sieci
Internet to potężne narzędzie bez którego w zasadzie nie da się już funkcjonować. Chcąc nie chcąc i nasze dzieci wkroczyły w ten wirtualny świat, a okres pandemii wszystko dość mocno przyspieszył. Jako wielka przeciwniczka wpuszczania dzieci w ten świat mass mediów obecnie wiem, że nie unikniemy tego. Jedyne co możemy zrobić nauczyć dziecko bezpiecznego korzystania z komputera i Internetu. Tłumaczyć, rozmawiać i pokazywać zagrożenia. Wydawnictwo Helion stanęło tu na wysokości zadania i wydało bardzo pomocną książkę "Tajemnice sieci".
Książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 9-13 lat. Jednak myślę, że to też świetna lektura dla nas rodziców. Nie ma tu suchych4 faktów, a całość wiedzy przeplatana jest pomiędzy historię trójki dzieci, którzy dostali zadanie z przyrody. Swoich informacji postanowili poszukać w Internecie. Poprzez kolejne kartki czytelnik dowiaduje się jak korzystać z Internetu, czy wszystko w sieci jest prawdą i jak odróżnić to co niewłaściwe od tego co pożyteczne, jak pisać artykuły. Dziecko dowie się też tu o zagrożeniach jakie na niego korzystać w tym wirtualnym świecie.
Uważam, że w obecnych czasach to obowiązkowa lektura każdego dziecka i rodzica także. Nie można bezkrytycznie brać tego co zastajemy w Internecie i to my rodzice stoimy na straży właściwego doboru treści przez dziecko. Gorąco polecam książkę!
Karolowamama.blogspot.com Anna Potocka
Górskie wyprawy fotograficzne. Wydanie II poszerzone
Możesz nie być wielbicielem górskich wojaży, ale jeśli sam obraz gór napawa radością Twoją duszę i koi Twoje oczy to wiedz, że masz ogromny przywilej być w posiadaniu tego błogiego stanu.
W dobie instagrama, facebooka czy nawet wujka Google wyszukiwanie górskich pejzaży nie nastręcza żadnych trudności, a nawet same wskakują jeden za drugim. Jednak coraz trudniej zaskoczyć odbiorców dobrym zdjęciem, a temu któremu się to udaje w 100% to nasz bohater Karol Nienartowicz. Fotograf pochodzący z Zielonej Góry, malarz i autor książki "Górskie wyprawy fotograficzne". Wielokrotnie nagradzany w dziedzinie fotografi. Ze swoim aparatem odwiedził 45 krajów na 4 kontynentach.
Człowiek z dobrym spojrzeniem na góry. Jego zdjęcia robią niezwykle wrażenie.
Z zamiłowania do gór i chęci uwieczniania ich wielkości powstała książka o ich fotografowaniu. Jest to poradnik jak fotografować góry na łamach którego Autor opowiada anegdoty ze swojego życia podczas górskich wypraw.
W pierwszym rozdziale poznamy Autora, opowie gdzie się wychował i jak Śnieżne Kotły odmieniły jego życie. W kolejnych rozdziałach omówione zostało to co potrzeba na zorganizowanie wyjazdu fotograficznego, jaki aparat fotograficzny wybrać i jakie akcesoria będą niezbędne. Nie zabraknie informacji na temat kadru, światła i różnic fotografowanych miejsc oraz bezpieczeństwa na trudnych szlakach. Autor daje również porady jak promować swoje prace w internecie i jak być w tym odpowiedzialnym, żeby robić to dobrze.
Podsumowując przewodnik ten jest wiodącym w swojej kategorii. Warto przybliżyć sobie tę publikację ze względu na zdjęcia i ciekawą treść jaką jest połączenie historii z życia autora, jego przygód w górach z techniczną stroną fotografowania. Na próżno szukać natomiast w nim podręcznika do nauki fotografowania. Luźna forma pozwala zadowolić laika w tym temacie, ale i kogoś doświadczonego w tworzeniu zdjęć. Brak tutaj rankingów w wyborze aparatu fotograficznego czy polecania obecnych marek. Zaś piękno zdjęć i cała oprawa tej książki wywrze na każdym dobre wrażenie.
zaczytana_w_ogrodzie Kupczak Sylwia
Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych
Cześć!
Dziś czuję lekki dyskomfort. Chcę poruszyć temat mediów społecznościowych. Wszyscy jesteśmy ich częścią, a posługiwanie się nimi stanowi część naszego życia.
Czy według Was media społecznościowe stanowią zagrożenie?
Ostatnio spojrzałam na dzienny licznik czasu spędzonego na telefonie i byłam (lekko mówiąc) zdziwiona. Polecam również Wam zerknąć ile czasu kradną z naszego dnia social media.
Mam nadzieję, że za ten wpis moje konto nie zostanie zdezaktywowane :P
Wczorajszy wieczór spędziłam z tą książką. Mimo,że podeszłam do niej dość sceptycznie, muszę przyznać, że autor ma wiele racji. Muszę napomknąć, że jest on inżynierem informatykiem, więc zna świat, o którym pisze od podszewki.
Jaron Lanier wykazuje, jak wszyscy jesteśmy testowani przez algorytmy, uzależniani i częstowani dopaminą, a całość sprowadza się do destrukcyjnego wpływu na społeczeństwo. Podkreśla on, że sam internet nie jest zagrożeniem, za to jest nim "Sprzedajne imperium modyfikowania zachowań". Książka składa się z dziesięciu rozdziałów, które sprowadzają czytelnika do jednego, prostego wniosku.
Osobiście nie jestem skłonna usunąć Instagrama, ale postanowiłam wyeliminować z mojego życia portal na f. Dopiero po przeczytaniu tej książki dostrzegłam, że tylko tam funkcjonuje hejt, który nie jest jeszcze widoczny na Instagramie. Autor mówi wprost, że media społecznościowe tworzą z użytkowników "dupków". No jest tak. Nie mogę zaprzeczyć.
Książka uświadomiła mi ogrom problemu wirtualnego świata...
Lektura daje do myślenia!
Ps: czy nie jest paradoksem głoszenie w mediach społecznościowych tezy o ich szkodliwości?
Trzymajcie się ciepło ♥️
Cosdopoczytania Lempach Anna
Pisz jak mistrz. Poznaj nawyki codziennego pisania i uwolnij się od blokady twórczej
Nie ukrywam, że od dłuższego okresu czasu pociąga mnie pisanie. Jest to uwarunkowane tym, że czytam dużo książek, a także posiadam kreatywną duszę, która co chwilę jest bombardowana przez całą masę inspiracji. Jednak gdy mam przysiąść do roboty—w moment ulegam rozproszeniu. Często zdarza się, że napiszę jeden rozdział, a później nie wracam już do napoczętej powieści.
Moja początkowa mobilizacja się gdzieś ulatnia.
A szkoda.
Może spod mojego pióra wyszedłby jakiś bestseller.
W moje ręce jednak trafiła książka, która wywołała we mnie niemałe podekscytowanie.
Pomyślałam sobie:
Może ten tekst będzie stanowił idealną receptę na moją prokastrynacje.
I wiecie co?
Myślę, że po tej lekturze ruszę z moją przygodą pisarską na poważnie.
Książkę pochłonęłam w półtorej godziny, ponieważ nie jest jakoś wielka objętościowo. Zawiera jednak całą masę konkretnych i wartościowych informacji.
Lektura naładowała mnie całą masą pozytywnej energii i zmobilizowała mnie do podjęcia konkretnych działań. Autor zaoferował mi plan, jak mam przełamać swoją prokastrynacje, wdrożyć nowe nawyki, a także jak uciszyć swojego wewnętrznego krytyka na czas tworzenia pierwszego szkicu. Nie powiem, sprawia mi to ogromną trudność. Nawet podczas pisania recenzji mam ochotę wracać do początkowych zdań i dokonywać małych poprawek. Głupia tendencja perfekcjonistki.
ODEJDŹ KRYTYKU.
Fajnie, że autor odnosił się do swoich własnych doświadczeń, ponieważ jego realizm daje nam dodatkowego kopa do napisania własnego tekstu. Ukazuje nam widoczne rezultaty i korzyści z systematycznego pisania.
Z całą pewnością jest to wartościowa książka, która pomoże Wam pokonać waszą blokadę twórczą.
domihemmo Żyłowska Dominika

