ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych

Bądź jak kot. Bądź niezależny. 🐈 W skrócie książka właśnie taki niesie przekaz. Jak pozostać sobą w wirtualnej erze, mogącej prowadzić do modyfikowania zachowań, poniekąd bez naszej wiedzy... I to jest interesujące zagadnienie. Bo czy nasze aktualne zachowania wynikają wyłącznie z nas samych? Czy może są już zdominowane przez algorytmy? Które to "w każdej sekundzie posilają się masą danych na twój temat. Jakie odnośniki klikasz, jakie film oglądasz, z kim się kontaktujesz, jakie miny robisz" itd. Niby coś o tym wiemy, prawda? Ale możemy pogłębić wiedzę dzięki autorowi, który objaśnia szerzej jak działa nasza obecność w tym online-owym światku i jak na nas właściwie wpływa. Ciekawym tematem dla mnie było także omówienie faktu uzależnienia od sieci, czyli czegoś co moim zdaniem jest już na porządku dziennym. Poza tym w książce zadamy sobie pytania typu - jak to jest z prawdą i fałszem w świecie mediów oraz z poczuciem zrozumienia i jego brakiem. A ponadto, czy media społecznościowe prowadzą do zaniku w nas empatii? Także jak widzicie, niektóre poruszone kwestie zaangażowały mnie, jednak nie wszystkie. #jaronlanier jest naukowcem, więc możemy spodziewać się też i takiego podejścia w lekturze czy stylu pisania. Niektóre fragmenty były dla mnie napisane zbyt "technicznie", zaś dodawanie wzmianek o polityce studziło mój zapał, choć rozumiem, że taki temat mógł się tutaj pojawić (może wręcz jest nieodzowny?). W końcu powody, dla których autor zaleca rezygnację z niektórych portali internetowych wcale nie są błahym wymysłem, a dostrzeżeniem i połączeniem faktów, niekoniecznie widocznych na codzień dla zwykłego Kowalskiego. A zatem pomijając fakt, że książka może nie ma wartkiej treści, to i tak warto (a może wręcz należałoby?) zagłębić się w #dziesięćpowodówdlaktórychpowinieneśnatychmiastusunąćswojekontazmediówspołecznościowych. ___ ❓Zastanawialiście się kiedyś nas skasowaniem swoich kont z mediów lub nad zrobieniem sobie przerwy? Widzicie więcej zalet czy wad social mediów? 🤔
www.instagram.com/infinifable Anna Strzelczak

Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych

“Masz smartfona? Żyjesz w klatce. Jesteś pod ciągłą obserwacją. Każdy Twój ruch jest śledzony, oceniany i analizowany. Bez przerwy otrzymujesz spreparowany materiał. Krok po kroku jesteś sterowany przez algorytmy inżynierów, których nie znasz, i popychany do działań, których cele są Ci niewiadome. Powoli stajesz się tresowanym zwierzątkiem, zdalnie kontrolowanym przez wielkie korporacje. I nie masz pojęcia, kto i w jaki sposób wykorzysta zdobytą w ten sposób władzę. Brzmi to okropnie? Jest jeszcze gorzej: to wszystko dzieje się za Twoją zgodą!” – tak właśnie brzmi opis nowej pozycji wydanej przez Helion. Ostatnio natknąłem się na produkcję kanału na youtube, która traktuje o social mediach i ich negatywnym wpływie na nasze samopoczucie i kondycję psycho-somatyczną. Był to film kanału Człowiek Absurdalny. Niestety z racji ograniczonego czasu, nie dane było mi zobaczenie tego filmu do końca. Zapomniałem o tym. Wieczorem zaś przechodząc się po internetowej księgarni Heliona zobaczyłem książkę z kotem na okładce. Okazało się to olśnieniem, a w życiu nie ma przypadków. “Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych” – o tak, pomyślałem, biorę! Kochamy media społecznościowe, ale blaski i cienie spowija każdy aspekt naszej rzeczywistości. Wbrew obiegowej opinii, wiedza nie boli, świadomość natomiast pomaga! Zrezygnuj z tego, co odbiera Ci prawdziwe życie! Choć użyta tu została retoryka, jak powyżej, o tresowaniu nas jak zwierzęta poprzez algorytmy, to dlaczego na okładce jest przyjemny kocur w kolorze czarnym? Nie jest to przypadkowe, bynajmniej – koty to prawdziwi indywidualiści, którzy kroczą swoimi ścieżkami. Książka próbuje zatem w warstwie symbolicznej i dosłownej – merytorycznej przemówić do rozsądku teraźniejszymu społeczeństwu. Osobiście, czuję się przy takich produktach jak Neo w Matrixie przy wyborze kapsułek koloru niebieskiego i czerwonego. Życie w Matrixie, czy wyjście z niego? – wszyscy możemy być wybrańcami. Każdy z nas ma w końcu wolną wolę – wystarczy to dostrzec! Autor zaleca, nie nakazuje! kotek książka, bo kotek jest symbolem wolności, a socialmedia nas zniewalają, więc to super, że jest ten kotek tutaj i jest czarny i nie wiadomo czy to pech, czy szczęscie, fajne odwróćenie konwenansu To przyjemny element tej książki. Ludzie nie lubią kategoryzmów i imperatywów, zwłaszcza w naszej redakcji. Autor mówi: To twoje prawo i twoja własna decyzja — jako kota. Przy okazji prezentowania dziesięciu argumentów omówię niektóre ze sposobów, na jakie mógłbyś rozważyć swoją sytuację, by zdecydować, co byłoby dla ciebie najlepsze. Ostatnie słowo należy jednak do ciebie. – bardzo podoba nam się ta wypowiedź. Społeczeństwo przyzwyczaiło się, że myśli się za nie, czas pokazać im, że są odpowiedzialni za swoje wybory, o czym po części,może nawet głównie o tym właśnie jest ta pozycja. Przedmowa z marca sprzed trzech lat, a nadal aktualna W nocie od autora uzyskamy informację, że niniejsza książka została napisana w głównej mierze podczas ostatnich miesięcy 2017 roku. Wybuchowe wydarzenia w roku następnym okazały się bardzo istotne dla jej przesłania. Rękopis był gotowy, gdy ujawnienie skandalu z firmą Cambridge Analytica wywołało nagły oddolny ruch usuwania kont na Facebooku. W tekście, autor przedstawia też rozterki użytkowników. Od tych broniących media społecznościowe, po ludzi uzależnionych, po tych cierpiących na syndrom wyparcia czy bezgraniczne oddanie w słuszność regulacji i działania aparatu państwa wobec nawet social mediów. Autor ubolewa, że tak mało znanych osobistości wzięło udział w proteście przeciwko social mediom, zarzucając im brak odwagi, a pomiędzy wierszami, niemożność utraty zysków. Autor świadom jest działania systemu, o czym wypowiada się w racjonalny sposób – nie wszyscy mamy autentycznie ten przywilej rezygnacji. Osoby pracujące w social mediach mają dla przykładu wręcz przeciwskazanie dla takiego aktu. Pan Lanier napomina, że fakt bycia w tym systemie innych, wcale nas nie usprawiedliwia ani im nie pomaga. Wszystkich dewaluuje nasza obecność w społecznościówkach. Jaron Lanier stanowi sam w sobie dowód możliwości egzystencji realnej i to medialnej, choć pozbawionej świata facebooka i reszty. Ci z nas, którzy mają inne możliwości, muszą z nich korzystać, albo pozostaną one wyłącznie teoretyczne. – Biznes podąża za pieniądzem, więc ci, którzy mają możliwości, mają też władzę i odpowiedzialność. Ty, właśnie ty i jeszcze raz ty jesteś odpowiedzialny za to, by wytyczyć i pokazać drogi ku temu, jak żyć bez tego całego szajsu, który niszczy nasze społeczeństwo. Na tę chwilę rezygnacja to jedyna droga, by nauczyć się, czym możemy zastąpić owoce naszego wielkiego błędu – mówi autor nowej książki. Kim jest autor? Jaron Lanier jest w głównej mierze naukowcem. Pasjonuje się muzyką, którą tworzy oraz jest dobrze znanym pisarzem. Najlepiej znany jest ze swojej pracy nad rzeczywistością wirtualną i swoich działań na rzecz humanizmu i zrównoważonej ekonomii w kontekście świata cyfrowego. W latach osiemdziesiątych XX wieku, jego firma VPL Research stworzyła pierwsze komercyjne produkty VR i wprowadziła awatary, wieloosobowe doświadczenia w świecie wirtualnym oraz rozwiązania poprzedzające powstanie dużych aplikacji VR takich jak symulacje operacji wykorzystywane przez chirurgów. Jego książki Who Owns the Future? i You Are Not a Gadget były międzynarodowymi bestsellerami, a Dawn of the New Everything została uznana w roku 2017 najlepszą książką przez Wall Street Journal, Economist i Vox. Warto przeczytać nową książkę wydawnictwa Helion? Jak się okazuję, książka wyszła dopiero trzy dni temu – dnia 19.10.2021 roku. To tłumaczy fakt, dlaczego wcześniej nie wpadła w nasze łapczywe mobilne dłonie. Merytorycznie na pewno będzie ciekawa, zwłaszcza po uświadomieniu sobie z jak ciekawą personą mamy do czynienia, w momencie czytania. Redakcja MobileTrends bardzo ceni postać pana Laniera. Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się nowych faktów lub utrwalić jakieś nam znane przekonania. Z pewnością lektura nam nie zaszkodzi, w przeciwieństwie do zbytniej pobłażliwości w stosunku do aplikacji społecznościowych. Poznanie zagrożeń, istnienia algorytmów i ich oddziaływania na nasza zachowania oraz prawdziwe motywacje samych korporacji może być pomocne w oszacowaniu ryzyka związanego z posiadaniem na nich konta. Ostatnie słowo jeszcze należy do Ciebie – jak to mawia Jaron Lanier. Brzmi obiecująco, wobec czego życzę nam wszystkim przyjemnej lektury!
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz

Dzieciaki na start! Programowanie dla najmłodszych

Właśnie ruszyła premiera książki o programowaniu dla najmłodszych. Pokazuje to, że nawet dzieci mogą wejść w świat IT, co jednoznacznie burzy ścianę strachu, którą reprezentuje ogrom społeczeństwa w stosunku do informatyki i kodowania. Programowanie to trudne słowo Programowanie – słowo trudne, lecz piękne (zwłaszcza dla programisty). Dla Konrada Jagaciaka, autora książki „Dzieciaki na start! Programowanie dla najmłodszych” programowanie oznacza przygodę, którą przeżywa już od dzieciństwa. Kiedy wiele lat temu jeszcze jako dziecko, które nie chodziło nawet do szkoły zaczynał swoją przygodę z grami komputerowymi, nie pomyślał, że kiedyś będzie mógł je tworzyć samodzielnie. Fascynacja autora grami trwała przez kilka lat – aż do momentu, gdy poczuł ogromny niedosyt. Cały świat, wszystko to, co otaczało postacie, jakimi się stawał, sięgając po kolejne tytuły gier, było kreacją stworzoną przez innych. Były to ramy, w których autor musiał się poruszać. Odtwórcze i ograniczające – bo choć wiele z nich pozwalało na duży stopień personalizacji, to jednak nigdy nie dało się przeskoczyć tego, że jednak w którymś momencie wystąpiły ograniczenia. Konrad Jagaciak miał 10 lat, gdy zapragnął tworzyć własne gry. Tworzyć światy, w których nikt nie będzie mógł go ograniczać, a zasady będzie ustalał sam. I tak rozpoczął naukę, choć na rynku nie było zbyt wielu narzędzi, które mogłyby wprowadzić dzieci w świat programowania. Programista niczym dziecko? Nie ma nic obraźliwego w tym twierdzeniu. Każdy z nas ma w sobie bowiem nutkę pozostałości z dzieciństwa, co w psychologii nawet nazywa się wewnętrznym dzieckiem, zgodnie z teorią Jeffreya Younga. Niespełnienie potrzeb z dzieciństwa powoduje jego wewnętrzne krzyki, których emanacją są różnego rodzaju problemy natury emocjonalnej i psychosomatycznej. Zatem czy programowanie może nam pomóc poczuć się jak dzieci? Odpowiedź brzmi – to zależy, ale z pewnością stwarza takie możliwości, zwłaszcza gdy mamy okazję odnosić się do wyobraźni, widząc rezultaty swojej pracy przed ekranem komputera. Programiści – splendor czy przymus? W obliczu wyzwań technologicznych i zmieniającego się rynku pracy, umiejętności cyfrowe, a zwłaszcza programistyczne, będą stawały się coraz bardziej wymagane i powszechne. Obecnie nadal jest to domena wybrańców, choć powoli ulega to zmianie. Warto więc wprowadzić swoje pociechy w świat informatyki ułatwiając im start w przyszłej karierze. Na szczęście obecnie programowanie stało się popularne i wszechobecne. A ta książka może sprawić, aby także Twoje dziecko, wnuk czy też młodsze rodzeństwo poznało ten świat. Powiem więcej, sam chętnie zajrzysz do jej zawartości. W książce opisane jest programowanie na dywanie, czyli podstawy z kartkami, kredkami i zabawką. Później mamy możliwość wejścia w programowanie na tablecie, komputerze i na końcu – na telefonie. Dzięki tej książce każde dziecko będzie mogło stworzyć i zagrać we własną grę, wobec czego Redakcja Mobile Trends zaprasza do lektury!
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz

Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych

Muszę przyznać, że nie jest to proste, prezentować w internecie książkę o usuwaniu kont w mediach społecznościowych, gdyż w dzisiejszych czasach przeważająca część społeczeństwa takie konta posiada, a wręcz regularnie z nich korzysta. Pierwszym elementem tej pozycji, który bardzo mi się spodobał jest podział książki na rozdziały, z których każdy odpowiada jednemu z dziesięciu tytułowych powodów. Dzięki temu mamy pewność, że autor nie omawia nieustannie tego samego tematu, a faktycznie przedstawia nam 10 szeroko omawianych argumentów, popartych odpowiednimi badaniami. Świadczy to także o tym jak rzetelnie została przygotowana ta książka, bo niemalże na każdej stronie znajdziemy przypisy, które dają nam gwarancję prawdziwości zawartych tu informacji. W tym tytule przeczytacie o tym co oznacza skrót BUMMER, jakie techniki manipulacji stosują znane nam wszystkim wielkie firmy z Doliny Krzemowej i jak niszczący wpływ zarówno na jednego człowieka jak i na całe społeczeństwo mają media społecznościowe zyskujące coraz większą popularność. Z każdym kolejnym rozdziałem autor uświadamia coraz mocniej, że życie bez tych wszystkich kuszących nas aplikacji istnieje, a nasze nadmierne korzystanie z nowoczesnych rozwiązań technologicznych to tak naprawdę dobrowolne oddanie swojej prywatności w ręce obcych ludzi. Warto zaznaczyć, że chociaż pozycja ta liczy 180 stron to nie polecam czytać jej w jeden czy dwa wieczory, gdyż zawarta tu ilość nowych informacji, ciekawostek i faktów związanych ze szkodliwością mediów społecznościowych jest bardzo duża i taki materiał lepiej przyswajać stopniowo, dając sobie czas na przyswojenie i przemyślenie omawianych tematów. Jeśli do tej pory tematyka związana z szeroko pojętym światem Internetu była Wam obca, to nie ma powodu, aby obawiać się tej pozycji, gdyż autor używa prostego języka i tłumaczy wszystko w niezwykle przejrzysty sposób. Bardzo polecam ten tytuł, bo nawet jeśli po przeczytaniu nie zdecydujecie się na tytułowe usuwanie kont, to jestem przekonana, że będziecie z nich korzystać bardziej świadomie i zrozumiecie mechanizmy, które rządzą najpopularniejszymi aplikacjami. Moja ocena: 8/10
girlinthebooks Skórowska Natalia

Pisz jak mistrz. Poznaj nawyki codziennego pisania i uwolnij się od blokady twórczej

Jak wiecie, dużo czytam. Każdą wolną chwilę spędzam z książkami. Czytam od zawsze i gdy tylko mogę. Czytam, gdy uśpię syna, czytam gdy mąż odwiezie dziecko do żłobka i mam wolną godzinę, czytam na przerwie w pracy, czytam w podróży i gdy tylko mam sposobność. Czytanie jest dla mnie absolutnie najgenialniejszą formą spędzania wolnego czasu. Dzięki bookstagramowi mam możliwość czytania większej ilości książek, przez nawiązane współprace i bardzo to doceniam♥️ Mój problem zaczyna się jednak, gdy chcę napisać o danej lekturze. Nie potrafiłam do tej pory nazwać towarzyszących mi emocji i ładnie, spójnie opowiedzieć o tym, co w danej książce mi się podobało. Oczywiście, to że piszę w czasie przeszłym nie oznacza, że już się tego nauczyłam 😁 Podjęłam jednak pracę nad sobą, pragnę doskonalić swe umiejętności i gdy tylko miałam możliwość przeczytania "Pisz jak mistrz", nie mogłam się powstrzymać! Zainspirowana tą pozycją, postanowiłam pisać 2000 słów dziennie i powalczyć z mą "niemocą twórczą" i szkodliwymi przekonaniami. Wiem, jak powinnam wyeliminować szkodliwe i rozpraszające mnie elementy i mam nadzieję, że zdobyta wiedza pomoże mi pisać lepiej i ciekawiej. Ten poradnik to super sprawa- pełno tam motywujących cytatów, mnóstwo pomysłów i cennych rad. Autor porusza nawet kwestie zmian życiowych, które mogą przyczynić się do zwiększenia pokładów energii. Narazie jestem w fazie świadomej niekompetencji, czas coś z tym zrobić 🤗 Dziękuję za kolejną wspaniałą lekturę!
Cosdopoczytania Lempach Anna
Zamknij Pobierz aplikację mobilną Helion