Recenzje
Pisz jak mistrz. Poznaj nawyki codziennego pisania i uwolnij się od blokady twórczej
Znacie to uczucie, kiedy chcecie coś skończyć, ale nie możecie się do tego zebrać? Kiedy echem w głowie obija się cały czas jedna myśl: pisz, pisz, pisz. Ale oprócz tego masz jeszcze mnóstwo innych rzeczy do zrobienia?
"Pisz jak mistrz" to krótki ale i świetny poradnik o tym jak zebrać się w garść by w końcu ruszyć z pisaniem a nie tylko o nim myśleć. Książka jest nie jest długa, ale za to nadrabia treścią, dodatkowo jest bardzo łatwo przyswajalna dla wzrokowców ponieważ wszystko co najważniejsze jest wypunktowane, przez co łatwiej zapamiętać nam kwestie o których wspomina autor. Nie jest to kolejny poradnik z cyklu: pokaże Ci jak być lepszy, jest to natomiast zbiór naprawdę przydatnych wskazówek, które po przeczytaniu można wdrożyć w życie.
Autor jak na tacy podaję nam wyszczególniony przepis na twórczość, pokazując czytelnikowi sztuczki, które mogą przynieść rezultaty. Rozdziały są ze sobą fajnie połączone, nie musimy przeskakiwać z wątku do wątku tylko płynie przechodzimy do kolejnych informacji. Oprócz tego jak radzić sobie z wątpliwościami, wewnętrznymi krytykiem czy rozpraszaczami nas otaczającymi autor wspomina o czymś bardzo ważnym. O nawyku. Można powiedzieć, że uczy nas nawyku pisania, pomaga go w sobie dopracować poprzez posunięcie kilku wskazówek. I powiem Wam, że to serio działa. Przynajmniej u mnie.
zie_llina Zielińska Dominika
Z listów Bezosa. 14 żelaznych reguł rozwoju biznesu, dzięki którym wzrastał Amazon
Jeff Bezos co roku wysyła swoim akcjonariuszom list, który opisuje działania Amazona. Listy pełne są różnego rodzaju planów, strategii i sposobu działania. Autor książki „Z listów Bezosa”, na podstawie tych listów, stworzył 14 reguł biznesowych, dzięki którym Amazon się rozwijał i ostatecznie stał się jedną z najlepszych firm na świecie. W książce poznajemy te reguły i otrzymujemy również fragmenty samych listów i wywiadów z Bezosem. Autor przytacza również wiele anegdot, przykładów i studium przypadków. Na przykładzie przede wszystkim Amazona, ale również misji Apollo lub Thomasa Edisona. Książka to skumulowana mistrzowska wiedza biznesowa, która doprowadziła Amazona na sam szczyt. Są to naprawdę wartościowe rady, które mają ogromną moc. Książkę czytało się świetnie. Listy Jeffa zostały napisane prostym językiem, a książka, to już poezja. W nie ma tu koloryzacji, a wszystko co tam jest opisywane, istnieje naprawdę. Polecam dla biznesmenów, osob zarządzających firmami i interesujących się biznesem. Dla mnie bardzo motywująca i rozwijająca.
mikusiowe Bielicka Patrycja
Górskie wyprawy fotograficzne. Wydanie II poszerzone
Ta książka to nie tylko piękne fotografie, ale też instrukcje i porady.
Jak fotografować, jakim sprzętem.
To poradnik plus wiele ciekawych historii, które przeżył autor w górach.
To wiele cennych porad technicznych, a także organizacyjnych. Są rozdziały, które są niczym podręcznik fotografii, są porady, które autor daje na podstawie własnych doświadczeń i błędów.
Nienartowicz pisze na co zwrócić uwagę, gdy szykujemy się na górską wyprawę fotograficzną.
Jeśli ktoś jest laikiem jak ja, to niektóre teksty są trudne i nie do końca wiedziałam o czym czytam, a jeśli ktoś ma już jakieś pojęcie o fotografii to problemu ze zrozumieniem nie powinien mieć żadnego.
Ze mnie fotograf żaden, ale lubię oglądać piękne zdjęcia gór i dlatego zainteresowałam się tą książką, a jeśli w przyszłości będę chciała kupić aparat i zacząć robić zdjęcia, to książkę już mam.
kinga_psy_i_ksiazka Kulig Kinga
Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych
“Masz smartfona? Żyjesz w klatce. Jesteś pod ciągłą obserwacją. Każdy Twój ruch jest śledzony, oceniany i analizowany. Bez przerwy otrzymujesz spreparowany materiał. Krok po kroku jesteś sterowany przez algorytmy inżynierów, których nie znasz, i popychany do działań, których cele są Ci niewiadome. Powoli stajesz się tresowanym zwierzątkiem, zdalnie kontrolowanym przez wielkie korporacje. I nie masz pojęcia, kto i w jaki sposób wykorzysta zdobytą w ten sposób władzę. Brzmi to okropnie? Jest jeszcze gorzej: to wszystko dzieje się za Twoją zgodą!” – tak właśnie brzmi opis nowej pozycji wydanej przez Helion.
Ostatnio natknąłem się na produkcję kanału na youtube, która traktuje o social mediach i ich negatywnym wpływie na nasze samopoczucie i kondycję psycho-somatyczną. Był to film kanału Człowiek Absurdalny. Niestety z racji ograniczonego czasu, nie dane było mi zobaczenie tego filmu do końca. Zapomniałem o tym. Wieczorem zaś przechodząc się po internetowej księgarni Heliona zobaczyłem książkę z kotem na okładce. Okazało się to olśnieniem, a w życiu nie ma przypadków. “Dziesięć powodów, dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje konta z mediów społecznościowych” – o tak, pomyślałem, biorę! Kochamy media społecznościowe, ale blaski i cienie spowija każdy aspekt naszej rzeczywistości. Wbrew obiegowej opinii, wiedza nie boli, świadomość natomiast pomaga!
Zrezygnuj z tego, co odbiera Ci prawdziwe życie!
Choć użyta tu została retoryka, jak powyżej, o tresowaniu nas jak zwierzęta poprzez algorytmy, to dlaczego na okładce jest przyjemny kocur w kolorze czarnym? Nie jest to przypadkowe, bynajmniej – koty to prawdziwi indywidualiści, którzy kroczą swoimi ścieżkami. Książka próbuje zatem w warstwie symbolicznej i dosłownej – merytorycznej przemówić do rozsądku teraźniejszymu społeczeństwu. Osobiście, czuję się przy takich produktach jak Neo w Matrixie przy wyborze kapsułek koloru niebieskiego i czerwonego. Życie w Matrixie, czy wyjście z niego? – wszyscy możemy być wybrańcami. Każdy z nas ma w końcu wolną wolę – wystarczy to dostrzec!
Autor zaleca, nie nakazuje!
kotek książka, bo kotek jest symbolem wolności, a socialmedia nas zniewalają, więc to super, że jest ten kotek tutaj i jest czarny i nie wiadomo czy to pech, czy szczęscie, fajne odwróćenie konwenansu
To przyjemny element tej książki. Ludzie nie lubią kategoryzmów i imperatywów, zwłaszcza w naszej redakcji. Autor mówi: To twoje prawo i twoja własna decyzja — jako kota.
Przy okazji prezentowania dziesięciu argumentów omówię niektóre ze sposobów, na jakie mógłbyś rozważyć swoją sytuację, by zdecydować, co byłoby dla ciebie najlepsze. Ostatnie słowo należy jednak do ciebie. – bardzo podoba nam się ta wypowiedź. Społeczeństwo przyzwyczaiło się, że myśli się za nie, czas pokazać im, że są odpowiedzialni za swoje wybory, o czym po części,może nawet głównie o tym właśnie jest ta pozycja.
Przedmowa z marca sprzed trzech lat, a nadal aktualna
W nocie od autora uzyskamy informację, że niniejsza książka została napisana w głównej mierze podczas ostatnich miesięcy 2017 roku. Wybuchowe wydarzenia w roku następnym okazały się bardzo istotne dla jej przesłania. Rękopis był gotowy, gdy ujawnienie skandalu z firmą Cambridge Analytica wywołało nagły oddolny ruch usuwania kont na Facebooku.
W tekście, autor przedstawia też rozterki użytkowników. Od tych broniących media społecznościowe, po ludzi uzależnionych, po tych cierpiących na syndrom wyparcia czy bezgraniczne oddanie w słuszność regulacji i działania aparatu państwa wobec nawet social mediów. Autor ubolewa, że tak mało znanych osobistości wzięło udział w proteście przeciwko social mediom, zarzucając im brak odwagi, a pomiędzy wierszami, niemożność utraty zysków.
Autor świadom jest działania systemu, o czym wypowiada się w racjonalny sposób – nie wszyscy mamy autentycznie ten przywilej rezygnacji. Osoby pracujące w social mediach mają dla przykładu wręcz przeciwskazanie dla takiego aktu. Pan Lanier napomina, że fakt bycia w tym systemie innych, wcale nas nie usprawiedliwia ani im nie pomaga. Wszystkich dewaluuje nasza obecność w społecznościówkach. Jaron Lanier stanowi sam w sobie dowód możliwości egzystencji realnej i to medialnej, choć pozbawionej świata facebooka i reszty. Ci z nas, którzy mają inne możliwości, muszą z nich korzystać, albo pozostaną one wyłącznie teoretyczne.
– Biznes podąża za pieniądzem, więc ci, którzy mają możliwości, mają też władzę i odpowiedzialność. Ty, właśnie ty i jeszcze raz ty jesteś odpowiedzialny za to, by wytyczyć i pokazać drogi ku temu, jak żyć bez tego całego szajsu, który niszczy nasze społeczeństwo. Na tę chwilę rezygnacja to jedyna droga, by nauczyć się, czym możemy zastąpić owoce naszego wielkiego błędu – mówi autor nowej książki.
Kim jest autor?
Jaron Lanier jest w głównej mierze naukowcem. Pasjonuje się muzyką, którą tworzy oraz jest dobrze znanym pisarzem. Najlepiej znany jest ze swojej pracy nad rzeczywistością wirtualną i swoich działań na rzecz humanizmu i zrównoważonej ekonomii w kontekście świata cyfrowego.
W latach osiemdziesiątych XX wieku, jego firma VPL Research stworzyła pierwsze komercyjne produkty VR i wprowadziła awatary, wieloosobowe doświadczenia w świecie wirtualnym oraz rozwiązania poprzedzające powstanie dużych aplikacji VR takich jak symulacje operacji wykorzystywane przez chirurgów. Jego książki Who Owns the Future? i You Are Not a Gadget były międzynarodowymi bestsellerami, a Dawn of the New Everything została uznana w roku 2017 najlepszą książką przez Wall Street Journal, Economist i Vox.
Warto przeczytać nową książkę wydawnictwa Helion?
Jak się okazuję, książka wyszła dopiero trzy dni temu – dnia 19.10.2021 roku. To tłumaczy fakt, dlaczego wcześniej nie wpadła w nasze łapczywe mobilne dłonie. Merytorycznie na pewno będzie ciekawa, zwłaszcza po uświadomieniu sobie z jak ciekawą personą mamy do czynienia, w momencie czytania. Redakcja MobileTrends bardzo ceni postać pana Laniera.
Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się nowych faktów lub utrwalić jakieś nam znane przekonania. Z pewnością lektura nam nie zaszkodzi, w przeciwieństwie do zbytniej pobłażliwości w stosunku do aplikacji społecznościowych. Poznanie zagrożeń, istnienia algorytmów i ich oddziaływania na nasza zachowania oraz prawdziwe motywacje samych korporacji może być pomocne w oszacowaniu ryzyka związanego z posiadaniem na nich konta. Ostatnie słowo jeszcze należy do Ciebie – jak to mawia Jaron Lanier.
Brzmi obiecująco, wobec czego życzę nam wszystkim przyjemnej lektury!
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz
Dzieciaki na start! Programowanie dla najmłodszych
Właśnie ruszyła premiera książki o programowaniu dla najmłodszych. Pokazuje to, że nawet dzieci mogą wejść w świat IT, co jednoznacznie burzy ścianę strachu, którą reprezentuje ogrom społeczeństwa w stosunku do informatyki i kodowania.
Programowanie to trudne słowo
Programowanie – słowo trudne, lecz piękne (zwłaszcza dla programisty). Dla Konrada Jagaciaka, autora książki „Dzieciaki na start! Programowanie dla najmłodszych” programowanie oznacza przygodę, którą przeżywa już od dzieciństwa. Kiedy wiele lat temu jeszcze jako dziecko, które nie chodziło nawet do szkoły zaczynał swoją przygodę
z grami komputerowymi, nie pomyślał, że kiedyś będzie mógł je tworzyć samodzielnie. Fascynacja autora grami trwała przez kilka lat – aż do momentu, gdy poczuł ogromny niedosyt. Cały świat, wszystko to, co otaczało postacie, jakimi się stawał, sięgając po kolejne tytuły gier, było kreacją stworzoną przez innych. Były to ramy, w których autor musiał się poruszać.
Odtwórcze i ograniczające – bo choć wiele z nich pozwalało na duży stopień personalizacji, to jednak nigdy nie dało się przeskoczyć tego, że jednak w którymś momencie wystąpiły ograniczenia. Konrad Jagaciak miał 10 lat, gdy zapragnął tworzyć własne gry. Tworzyć światy, w których nikt nie będzie mógł go ograniczać, a zasady będzie ustalał sam. I tak rozpoczął naukę, choć na rynku nie było zbyt wielu narzędzi, które mogłyby wprowadzić dzieci w świat programowania.
Programista niczym dziecko?
Nie ma nic obraźliwego w tym twierdzeniu. Każdy z nas ma w sobie bowiem nutkę pozostałości z dzieciństwa, co w psychologii nawet nazywa się wewnętrznym dzieckiem, zgodnie z teorią Jeffreya Younga. Niespełnienie potrzeb
z dzieciństwa powoduje jego wewnętrzne krzyki, których emanacją są różnego rodzaju problemy natury emocjonalnej
i psychosomatycznej. Zatem czy programowanie może nam pomóc poczuć się jak dzieci? Odpowiedź brzmi – to zależy, ale z pewnością stwarza takie możliwości, zwłaszcza gdy mamy okazję odnosić się do wyobraźni, widząc rezultaty swojej pracy przed ekranem komputera.
Programiści – splendor czy przymus?
W obliczu wyzwań technologicznych i zmieniającego się rynku pracy, umiejętności cyfrowe, a zwłaszcza programistyczne, będą stawały się coraz bardziej wymagane i powszechne. Obecnie nadal jest to domena wybrańców, choć powoli ulega to zmianie. Warto więc wprowadzić swoje pociechy w świat informatyki ułatwiając im start w przyszłej karierze.
Na szczęście obecnie programowanie stało się popularne i wszechobecne. A ta książka może sprawić, aby także Twoje dziecko, wnuk czy też młodsze rodzeństwo poznało ten świat. Powiem więcej, sam chętnie zajrzysz do jej zawartości.
W książce opisane jest programowanie na dywanie, czyli podstawy z kartkami, kredkami i zabawką. Później mamy możliwość wejścia w programowanie na tablecie, komputerze i na końcu – na telefonie. Dzięki tej książce każde dziecko będzie mogło stworzyć i zagrać we własną grę, wobec czego Redakcja Mobile Trends zaprasza do lektury!
MobileTrends.pl - Najnowsze trendy w technologiach mobilnych Bartłomiej Drążkiewicz

