Recenzje
Zainspirowani. Jak tworzyć kultowe produkty technologiczne
Jak zarządzać produktem
Historia zna przykłady produktów, które odniosły niewiarygodny sukces stając się kultowymi, ale i takie, które były na niego skazane, a jednak zaliczyły spektakularną porażkę. Nawet najlepsze pomysły mogą bowiem okazać się klapą przy niewłaściwym zarządzaniu projektem. Proponowana książka to idealna pozycja dla managerów produktów technologicznych, która pozwala na zdobycie wiedzy o problemach i wyzwaniach dla nich specyficznych. Znalazło się w niej mnóstwo wskazówek pozwalających na budowanie wydajnych zespołów i wypracowanie efektywnej kultury organizacji. Nie zabrakło praktycznych porad z dziedziny zarządzania produktem, popartych dziesiątkami przykładów z działalności liderów branży. Dogłębnie wyjaśniono techniki i zasady różnych aspektów testowania innowacji. Mówi się w niej m.in. o wyborze właściwego rozwiązania, cechach udanych produktów, błędach projektowych i przyczynach porażek, pogodzeniu sprzecznych wymagań oraz metodyce Agile.
Autor od ponad 20 lat zajmuje się zarządzaniem produktem pracując z takimi liderami rynkowymi jak eBay, AOL, Netscape czy HP. W eBay odpowiadał za definiowanie produktów i usług w zakresie e-commerce. Obecnie współpracuje z różnymi firmami technologicznymi w celu poprawy innowacyjności i szybkości.
Magazine Manager
Górskie wyprawy fotograficzne. Wydanie II poszerzone
Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika fotografii pejzażowej! Nie jest to typowy podręcznik, chociaż znajdziecie tu solidną dawkę wiedzy. Poza walorami edukacyjnymi znajdziecie tutaj moc inspiracji do własnych zdjęć i wypraw (nie tylko w góry). Karol Nienartowicz opowiada o swoim zajęciu z taką pasją, że ma się ochotę natychmiast rzucić wszystko (poza sprzętem fotograficznym i biwakowym) i ruszyć w świat. O tym jak się do takiej wyprawy przygotować dowiecie się z książki.
Choć tytuł sugeruje „wyprawy” (i rzeczywiście dowiecie się sporo o organizacji wyjazdu, biwakowaniu i wędrówkach ze sprzętem fotograficznym czy możliwym ryzyku) i narzuca „górskie” destynacje (znajdziecie tu sporo górskich przykładów i informacje o zdjęciach na trudnych szlakach, via ferratach czy lodowcach), tak naprawdę książka spodoba się każdemu, kto lubi robić zdjęcia i chce fotografować lepiej i bardziej świadomie.
Do czego fotograf używa e-papierosa? Czym jest boska proporcja? Jak pozornie odrzucający temat może upiększyć kadr? Jak fotografować startrailsy? Czy „złota godzina” to zawsze dobry wybór? Odpowiedzi znajdziecie w książce.
Dowiecie się jak świadomie komponować i jakich błędów unikać. O fotografii nocnej, w deszczu, znaczeniu pogody i człowieka w pejzażu. O barwach, panoramie, wertoramie i tym, co zrobić, żeby zdjęcie wciągnęło odbiorcę.
„Górskie wyprawy fotograficzne” świetnie pokazują, jak wygląda życie fotografa pejzażu. I jak wielką pasją może się stać taka praca. Fantastycznie pokazuje to projekt „sesja ślubna”, w którym autor przez 45 dni przebył z żoną 10 000 km i przeszedł 160 km pieszo po górach z suknią ślubną żony w plecaku, żeby wykonać 580 zdjęć ślubnych i wybrać 30 najpiękniejszych. A piękne zdjęcia to kolejna mocna strona książki. Znajdziecie tu mnóstwo fantastycznych fotografii, które nieustannie chce się przeglądać. To naprawdę piękne wydanie.
Praktyczna wiedza i obłędne zdjęcia. Całość podana w interesujący sposób. Karol Nienartowicz wie co zrobić, żeby zdjęcie wciągało odbiorcę, ale wie również jak sprawić, by książka wciągała czytelnika. Polecam!
Literatura Rzecz Piękna Lenartowicz Agata
Automatyzacja nudnych zadań z Pythonem. Nauka programowania. Wydanie II
Automatyzacja nudnych zadań z Pythonem to bardzo dobry wybór dla początkujących i tych, którzy potrzebują zachęcenia do nauki. Książka potrafi przekonać do programowania i jak najczęstszego korzystania ze zdobytych umiejętności do ułatwiania sobie codziennego życia.
Podręcznik składa się z dwóch części. Pierwszą autor poświęcił wprowadzeniu osób zupełnie zielonych w programowaniu do świata zmiennych, funkcji, operatorów, struktur danych i innych tematów, których zrozumienie jest kluczowe dla nauki jakiegokolwiek języka programowania. Druga część książki skupia się na tym, co może być zautomatyzowane przy pomocy Pythona i w jaki sposób. Jak szybko przeszukać duże pliki tekstowe w poszukiwaniu konkretnego klucza, jak stworzyć swój własny quiz, jak dodać swoje logo na każdym z tysiąca zebranych obrazów lub wysyłać automatyczne maile-przypominajki. To kilka przykładów z wielu problemów jakie można rozwiązywać przy użyciu Pythona i nie trzeba niesamowitych umiejętności. Wystarczy ta książka.
Dużym plusem tej pozycji jest przystępny język. Bez wprowadzania zbędnych teorii, wyszukanych terminów i napompowanego słownictwa. Sprawia on, że nauka jest po prostu przyjemna, a treść książki łatwiejsza do przyswojenia. Samoucy nie powinni mieć problemu, nawet jeśli to będzie ich pierwsze spotkanie z programowaniem. Nie trzeba zaglądać raz za razem do wyszukiwarki, by zrozumieć jakiś termin lub algorytm, który jeszcze nie poznaliście. Autor zadbał, by nikt nie czuł się pominięty lub zbyt niedoświadczony, by zrozumieć przekaz.
Jeśli szukasz podręcznika do samodzielnej nauki, zaczynasz przygodę z programowaniem lub po prostu chcesz się przekonać, skąd ta popularność Pythona, Automatyzacja nudnych zadań z Pythonem jest dla Ciebie. Warto zastanowić się, ile jeszcze prostych powtarzalnych czynności możemy usprawnić i zrobić coś ciekawego z zaoszczędzonym czasem.
Znalezione Wśród Wielu Barnach Małgorzata
Kierunek jakość. Jak unikać błędów w projekcie
Aleksandra Kunysz
„Kierunek jakość. Jak unikać błędów w projekcie”
Jak tworzyć projekty, które sprostają środowiskowym wyzwaniom?
„Skupienie się na technologii może skutkować tym, że dostarczamy co prawda dobrze napisane oprogramowanie, ale nikt nie chce go używać. […] Wszystko to dzieje się wtedy, kiedy za bardzo skupimy się na tym, JAK chcemy wykonywać naszą pracę, a nie CO tak naprawdę mamy zrobić”.
Z publikacji Aleksandry Kunysz, prowadzącej na co dzień szkołę testów i dbającą o to, by projekty realizowane z sukcesem, można dowiedzieć się wielu przydatnych informacji. Nie skupia się stricte na kodzie, który dla wielu byłby niezrozumiały, chociażby dlatego, że obecnie jest tak wiele języków programowania, że nie sposób znać ich wszystkich.
Przystępny język, jakim jest napisana publikacja pt. „Kierunek jakość. Jak unikać błędów w projekcie” sprawia, że można uznać ją za wyjątkowo pożyteczną. Nie będąc programistą ani z zawodu, ani z zamiłowania, nie miałam większych problemów ze zrozumieniem, o czym są poszczególne rozdziały.
Wracając jednak do głównego wątku, czyli tworzenia owocnych projektów - to, co się przydaje poza umiejętnościami, to właściwy sposób komunikacji w zespole. Bez tego elementu w zasadzie nie można stworzyć dobrej aplikacji. Na poszczególnych etapach jej tworzenia każda osoba, czy zespół odpowiedzialny za określone zadanie, ma bowiem zupełnie inne wyobrażenie o tym, jak powinna ona wyglądać.
Innym językiem posługuje się programista, innym tester, a jeszcze innym osoba z działu marketingu, czy klient, który zleca wykonanie określonego projektu. Każda z tych osób może być ekspertem w swojej dziedzinie. Jednocześnie ma nierzadko niewielkie wyobrażenie o pracy ludzi z innych branż, które są zaangażowane w realizację oprogramowania. Może zatem nieraz deprecjonować włożony trud pozostałych w to, by projekt okazał się sukcesem.
Praca zespołowa w szerszym wymiarze
Tworzenie projektów w branży IT jest o tyle trudne, że często zdarza się, iż na pewnym etapie dochodzi do różnych błędów. Na fazie testów jest to do przyjęcia. Gorzej, jeśli gotowa aplikacja trafi już do klienta i pojawi się poważna luka w kodzie. Wtedy jest wielce prawdopodobne, że wielu jej użytkowników zrazi się do firmy, która ją oferuje lub na bazie której proponuje swoje produkty bądź usługi.
Ważne jest więc to, by zespół, który odpowiada za tworzenie projektów IT, miał na uwadze to, co jest faktycznie istotne dla klienta. Co więcej, ludzie, którzy w nim są, powinni również zwrócić uwagę na środowisko, w jakim będzie się korzystać z takiego oprogramowania. Zwykle zapomina się o tym, że będzie ono działać w zupełnie innych warunkach, niż te, właściwe dla wewnętrznych testów, jakie wykonują zespoły IT.
Innym istotnym zagadnieniem jest to, żeby rozmawiać o tym, z jakimi błędami, czy trudnymi sytuacjami można spotkać się w danym okresie. Podczas otwartej rozmowy, można często znaleźć rozwiązanie dla tego problemu. Zyskuje na tym wtedy cały zespół. Można uczyć się na swoich błędach, ale również i na tych, które popełniają inni. O ile podczas dyskusji o tym mniej przyjemnym aspekcie pracy panuje dobra atmosfera i nikt „nie bierze do siebie” sytuacji, o jakiej jest mowa.
Testy są równie ważne, jak samo tworzenie projektu. Testy powinny być tak samo dobrze i zrozumiale napisane oraz wykonane, jak oprogramowanie. Niekiedy albo nie prowadzi się testów, albo tworzy się osobno testy i program, przez co te dwa środowiska nie są ze sobą kompatybilne.
Aktualizacja starszych programów do nowych środowisk
Jesteśmy dzisiaj przyzwyczajeni do tego, że co jakiś czas aktualizujemy programy, czy systemy operacyjne do nowszych wersji. Niekiedy ludzie z branży IT, jak i klienci, którzy korzystają z takich technologii, są również przekonani, że taka procedura sprawdziłaby się w przypadku wielu programów. Czasem jednak okazuje się, że po wszystkich wprowadzonych zmianach, program przestaje spełniać swoje zadanie. Może też znacznie różnić się od pierwowzoru, do jakiego użytkownicy byli przyzwyczajeni. W konsekwencji oprogramowanie sukcesywnie traci na zainteresowaniu.
Kłopotliwe może być też zbytnie zaufanie, jakim darzy się nowe programy, które jeszcze nie zebrały żadnego feedbacku, czy recenzji. Zdarza się nieraz, że taka świeżynka może wprowadzić więcej zamieszania niż pozytywnych zmian w strukturach firmy, czy organizacji. Warto więc zwracać uwagę na to, czy są podane jakieś informacje dotyczące na przykład wydajności pracy danego systemu. Nie zawsze można to z góry obliczyć, a wtedy nie zaszkodzi spytać producenta o taki istotny szczegół. Można podać przy tym konkretne parametry oprogramowania, na jakich opiera się dane środowisko pracy.
Tworzenie oprogramowania na miarę możliwości
Terminy stoją dzisiaj przed jakością i starannością. „Jakby klient był niezadowolony, to się poprawi i będzie ok” - takie podejście funkcjonuje dość często. Presja czasu nie pomaga natomiast w tworzeniu wydajnych i bezpiecznych programów. Warto o tym pamiętać, kiedy zleca się na przykład wykonanie aplikacji, na jakiej będzie bazować cały system danej firmy. Jeśli wystąpi błąd, który nie przejdzie niezauważony przez odbiorców, może mieć to bardzo poważne konsekwencje dla dalszych losów takiej instytucji. Na pewno jej reputacja zostanie mocno nadszarpnięta po takiej spektakularnej wpadce.
Trzeba również starannie dobierać ludzi, którzy są odpowiedzialni za „cegiełki”, które składają się na cały proces tworzenia projektu. Nowi pracownicy są pełni zapału, ale nie poradzą sobie z pracą, jeśli dołączą do zespołu, gdy projekt jest już na bardzo zaawansowanym etapie. Mogą najczęściej tylko spowalniać pracę nad programem, co przekłada się na niknące zainteresowanie z zewnątrz projektem, który ma powstać. Spada również morale całego zespołu, który, bądź co bądź, także jest odpowiedzialny za to, że takiej osobie powierza się zadanie do wykonania i nie monitoruje postępu prac.
Często też marnuje się potencjał i energię nowych pracowników, których przez pierwszy tydzień pracy zarzuca się typowo biurowymi obowiązkami i formalnościami. Do tego przez ten czas osoba ta zdąży się już nasłuchać na temat tego, co w danej firmie „nie gra” i jej zapał może wyraźnie się obniżyć.
Na etapie dobierania zespołu, można popełnić taki błąd, że szuka się osób podobnych sobie. Być może w ten sposób relacje będą się świetnie układać, ale zarazem nie będzie w zespole kogoś, kto miałby inny punkt widzenia na daną kwestię. Doświadczona autorka zaznacza, że przydają się zarówno tak zwani maruderzy, jak i osoby, które widzą pozytywne aspekty podczas tworzenia projektu. Bez krytycznego spojrzenia na to, jak się tworzy program, nierzadko nie dostrzega się m.in. pewnych niedociągnięć, czy linijek kodu, które mogłyby być znacznie krótsze i prostsze.
Zespół programistów czasem też zapomina o tym, że najczęściej testuje oprogramowanie wtedy, gdy ma dostęp do super szybkiego Internetu. Docelowi użytkownicy aplikacji nie zawsze mogą pozwolić sobie na taki luksus, na przykład będąc w podróży. Okazuje się wtedy, że programiści nie zadbali za bardzo o to, by oszczędzać zasoby pamięci, przez co w nieidealnych warunkach program bardzo traci na swojej funkcjonalności lub w ogóle przestaje działać.
W moim odczuciu publikacja ta może przydać się nie tylko osobom, które są bezpośrednio związane z tematyką i technologią IT. Znaleźć w niej można wiele cennych uwag i spostrzeżeń, dzięki którym uda się poprawić wydajność i polepszyć relacje zawodowe także w innych branżach, a nawet w życiu prywatnym.
Entucentka
- Paryjczak Marta
Wirtualna Asystentka od A do Z. Zbuduj swój zdalny biznes
Jak dobrze wiecie świat biznesu online nie jest mi obcy. Od zawsze się tym interesowałam, ponieważ uważam że to przyszłość. Nawet zwykłe firmy, aby się rozwijać muszą zaistnieć w sieci. Aby wyjść na przeciwko oczekiwaniom konsumentom powstał nowy zawód zwany Wirtualnym Asystentem. Wirtualni Asystenci zajmą się tak naprawdę tym samym co zwykli asystenci - zajmują się obsługą klienta i administracyjną. Jednak tym, co wyróżnia sposób pracy Wirtualnego Asystenta to zdalny model wykonywania obowiązków. Wirtualny Asystent kontaktuje się z klientem online, a także online wykonuje dla niego konkretne zlecenia.
Aby lepiej zrozumieć co dokładnie wykonuje taki asystent oraz jakimi narzędziami się posługuje warto sięgnąć po książkę Poli Sobczyk „Wirtualna Asystentka od A do Z. Zbuduj swój zdalny biznes”. Autorka na podstawie własnego doświadczenia opowiada nam o tym modelu pracy.
Książka podziela jest na rozdziały, gdzie każdy z nich porusza ważną kwestię dla osoby zastanawiającej się czy praca jako Wirtualny Asystent jest dla niego. Na samym początku znajdziemy także serię pytań i ćwiczeń, które mają nam pomóc w przekalkulowaniu wszystkich ZA i PRZECIW przemawiającymi za taką pracą. Pani Pola w przestępny, ale i przede wszystkim zrozumiały sposób opisuje pracę Wirtualnego Asystenta, udziela wielu cennych wskazówek (nie tylko dotyczących pracy, ale i życia, np. jak uniknąć wypalenia zawodowego czy życiowego), a także prezentuje niezbędne narzędzia, które należy poznać.
Tak naprawdę ta książka to vademecum wiedzy o pracy Wirtualnego Asystenta. Dlatego jeżeli zastanawiasz się czy ta praca jest dla Ciebie, nie wiesz jak się zabrać za otwarcie działalności w tym kierunku, jak zdobywać klientów i jak to wszystko po prostu „ogarnąć” - koniecznie sięgnij po „Wirtualna Asystentka od A do Z. Zbuduj swój zdalny biznes”.
k.tomzynska Tomżyńska Karolina

