ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Cisco. Receptury

Niemal 1000 stron konkretów na temat routerów Cisco, a więc urządzeń spotykanych najczęściej w różnego rodzaju sieciach. Setki przykładów dotyczących sposobów konfiguracji, zarządzania routerem, praw dostępu, routingu, protokołów, interfejsów, usług.

Prawdziwa biblia administratora sieci, który może z routerami Cisco robić wszystko - wystarczy znaleźć rozdział, tytuł porady i zastosować się do gotowej wskazówki.

Każda porada jest porządnie opisana, a jej zrozumienie nie powinno stanowić najmniejszego problemu. Są przykłady, fragmenty kodu, tabele, opisy, wyjaśnienia, a w razie konieczności nawet rysunki poglądowe.

To z pewnością jedna z najlepszych książek poświęcona routerom Cisco - bez zbędnej teorii, ogólników, rozwodzenia się nad nudnymi i zwykle ukrytymi w głębi grubych tomów opisami.

Tutaj od razu znajdziesz to, czego właśnie szukasz. A w wypadku awarii czy błędów w konfiguracji, będzie to lektura, która najszybciej rozwiąże Twoje problemy.

Reporter.pl Dariusz Majgier

Perl 6. Podstawy

Perl 6 to zupełnie nowy rozdział w historii tego wyśmienitego języka programowania do tworzenia stron WWW i obróbki tekstu. Perl 6 nie jest bezpośrednią kontynuacją Perla 5, który nadal jest rozwijany. Autorzy stwierdzili, że Perl musi przekształcić się w jeszcze lepsze narzędzie i odejść od zagmatwanych struktur Perla 5.
Co z tego wyjdzie? Czy Perl 6 będzie gwoździem do trumny, czy może znowu wyniesie ten język na szczyty popularności, jak to miało miejsce kilka lat temu z wersją 5? Właśnie o nowym Perlu traktuje książka.

Znajdziesz tutaj solidne wprowadzenie do najnowszej wersji języka Perl. Autorzy nie gwarantują, że pewne funkcje czy składnia nie ulegną zmianie, ale już teraz możesz zobaczyć czego należy spodziewać się po nowej wersji języka.
Jeżeli korzystasz z Perla, z pewnością będziesz zadowolony z nowych możliwości programu, a książkę warto dokładnie przestudiować. Pojawia się wiele nowych narzędzi, m.in. maszyna wirtualna Parrot - nowy silnik Perla. Autorzy książki pracują nad nową wersją Perla, więc wiedza o kolejnym wcieleniu języka pochodzi od źródła i została fachowo wyłożona.

Książka Perl 6 to niezbędnik dla tych, którzy zamierzają korzystać z nowej wersji języka, a wiedza, jakiej o nim dostarcza jest bezcenna.

Reporter.pl Dariusz Majgier

W obronie wolności

To jedna z tych książek, która dla pasjonatów informatyki jest lekturą obowiązkową, a czyta się ją niczym najlepszą powieść sensacyjną. Przedstawia dokonania i poglądy Richarda M. Stallmana, wybitnego programisty z Laboratorium Sztucznej Inteligencji w Massachusetts Institute of Technology, który zmienił podejście wielu programistów do własnych programów. Zainicjował on projekt GNU, opracował Powszechną Licencję Publiczną GNU, był także prezesem Fundacji Wolnego Oprogramowania, napisał m.in. edytor GNU Emacs, GNU Debugger, GNU C Compiler i przyczynił się do rozwoju wielu innych projektów.

Wolne oprogramowanie dostępne jest razem z kodem źródłowym - można go więc dowolnie modyfikować. Z tego właśnie powodu jest dla użytkownika tak bardzo cenne. Ale co na to firmy tworzące komercyjne programy, które przecież nie mogą sobie pozwolić na ujawnienie kodu źródłowego? Czy popierają one wolne oprogramowanie? A może zarabiają krocie na powszechnych i darmowych programach, które pisze ktoś inny? Dlaczego Microsoft boi się GNU/Linuxa?

Pytań jest wiele, bo książka potrafi przewrócić do góry nogami tradycyjne postrzeganie programowania. Czy wizja świata, gdzie wszystko jest jawne to utopia? Czy Stallman mógł rozdawać swoją pracę, bo miał dobrą posadę i nie musiał się martwić o utrzymanie własnej firmy? A może robił to dlatego, żeby zyskać popularność? Jest zagubiony i nielubiany czy może cieszy się szacunkiem?

Odpowiedzi na te pytania poznasz bez względu na to czy kupisz książkę. Tak! Stallman zgodził się na publikację i udzielenie wywiadów autorowi książki pod warunkiem, że tekst książki będzie "wolny", a więc dostępny bezpłatnie. Tak więc książce towarzyszy wersja elektroniczna dostępna dla każdego pod adresem stallman.helion.pl.

No i co sądzisz o takim podejściu do świata? Możesz nie podzielać poglądów Stallmana, ale nie możesz go nie podziwiać. Książka opisuje przełomowe czasy dla ery Internetu, gdzie coraz więcej programów i systemów dostępnych jest w postaci wolnego oprogramowania. Samemu z pewnością korzystasz z darmowego i "wolnego" Linuxa, Apacha, pakietu biurowego i innych narzędzi. Są darmowe, możesz je zmieniać, sprzedawać, a autor nic z tego nie ma. Chciałbyś być takim autorem? No właśnie, jak to się dzieje, że ruch wolnego oprogramowania rośnie i pozwala wolnym programom przewyższać nieraz jakością rozwiązania komercyjne. Przeczytaj książkę, a dowiesz się. Warto...

Reporter.pl Dariusz Majgier

3ds max 5. Ćwiczenia praktyczne

3D Studio MAX5 to najnowsza wersja słynnego programu od lat wydawanego przez firmę Autodesk. Najprościej można by powiedzieć, że aplikacja służy do tworzenia trójwymiarowej grafiki oraz wizualizacji komputerowej. Jednak jej zastosowania na tym się nie kończą. Przy użyciu programu mamy możliwość tworzenia w pełni profesjonalnych animacji, poza tym grafiki internetowej, obiektów architektonicznych, wirtualnych światów VRML oraz chociażby planszy do gry "Quake". Ogrom możliwości 3D Studio MAX jest jak widać spory.

Seria wydawanych przez Helion "ćwiczeń praktycznych" nie bez kozery cieszy się wielką popularnością. Każda z tych pozycji charakteryzuje się bardzo dobrym przedstawieniem podstaw działania danego programu. Do plusów zaliczyć należy ilustracje, które pokazują krok po kroku procesy tworzenia. Niewielka cena poszczególnych książek serii jest również ważnym argumentem, który bierze się pod uwagę przy zakupie. Za przysłowiowe kilka groszy można bowiem zdobyć solidne podstawy i niezbędne umiejętności. Wszystko to tyczy się również książki "3D Studio MAX5 - ćwiczenia praktyczne" autorstwa Jacka Miklasiewicza.

W jej pierwszej części autor zaleca początkującym użytkownikom zapoznanie się z podstawowymi pojęciami, których znajomość jest konieczna w dalszej pracy z programem. Mamy tu w kilku słowach wyjaśnione pojęcia takie jak rendering, scena, obiekt, modyfikator, radiosity. Po tym krótkim wprowadzeniu czytelnik zapoznaje się z ekranem programu oraz najważniejszymi polami aplikacji. To stały element w książkach przeznaczonych dla początkujących. Kolejny rozdział dotyczy wybranych opcji command panel. Szkoda, że opcje panelu zostały przedstawione wybiórczo, gdyż w odczuciu wielu grafików jest to bardzo ważny element, na omówienie którego warto było poświęcić przynajmniej kilka stron więcej.

Początkujący grafik dowie się wielu ciekawostek i wskazówek, jak choćby tej, że program nie potrafi automatycznie naprawić kolejności wierzchołków. Dlatego nieprzestrzeganie zasady kolejności spowoduje błędy w obiektach. W następnym rozdziale opisane jest tworzenie i kontrola klatek kluczowych. Proste ćwiczenie zawarte w tym rozdziale ma za zadanie ukazanie na czym polega przesunięcie oraz uniesienie obiektu w przestrzeni. W programach graficznych niezwykle ważna jest praca ze światłem. Mamy tutaj ćwiczenia poświęcone również i temu zagadnieniu. Jak wprowadzić ustawienia bez załamania promienia światła, a jak z załamaniem, w jaki sposób wyliczyć cień w trybie raytracing? - na te pytania znajdziemy może niezbyt wyczerpujące, ale mimo wszystko zadowalające odpowiedzi. Dość dużo, bo blisko 20 stron zostało poświęconych modelowaniu poligonalnemu, które polega na stworzeniu obiektu z prymitywnych form przestrzennych. Kolejny już, rozdział ósmy opisuje starsze techniki modelowania z wykorzystaniem krzywych jako obiektów podstawowych oraz funkcji "loft". Przy użyciu tej metody w ciągu kilku minut stworzymy nieźle prezentującego się węża. Zapoznamy się również z nowymi rodzajami oświetlenia - light-tracer oraz radiosity, a także z nowym modyfikatorem symmetry, który jest niezwykle przydatny w modelowaniu obiektów symetrycznych - samochodów, twarzy, postaci itp.

Podsumowując, książka "3D Studio MAX5 - ćwiczenia praktyczne" jest dość dobrą pozycją, ale jedynie dla użytkowników, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w programie. Ta niewielka objętościowo - i tym samym treściowo - publikacja, przedstawia mniej więcej 10% możliwości programu. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jest ona przeznaczona zarówno dla początkujących, jak i średnio-zaawansowanych. Moim - i nie tylko zresztą - zdaniem, ci drudzy nie znajdą tutaj nic, czego by nie wiedzieli. Dlatego też oceniam książkę Jacka Miklasiewicza tylko na czwórkę.

Internetowe Imperium Książki Ludwik Mańczak

Fotografia cyfrowa. Wydanie drugie

Nie wiem czy „człowiek jest miarą wszechrzeczy”, ale z pewnością jest miarą książki, którą czyta. Szczególnie w kontekście oceny poradnika należy brać pod uwagę stan wiedzy oceniającego, a poniższe uwagi na temat pozycji „Fotografia cyfrowa” Bena Long'a narodziły się w głowie miłośnika fotografii o szczątkowej wiedzy technicznej na ten temat. W sektorze amatorów niechybnie zająłbym miejsce w rzędzie dla absolutnie początkujących. Ale to nie stanowi problemu, gdyż, jak przekonuje autor, „książka przeznaczona jest dla fotografików na każdym poziomie zaawansowania”, zatem, jako początkujący, jestem właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Przydatne okazały się dla mnie, na przykład zawarte w pierwszej części książki fundamentalne zasady fotografii. Dla ludzi posiadających doświadczenie w pracy z aparatami analogowymi książka stanowi wprowadzenie w arkana fotografii cyfrowej.

Książka składa się z piętnastu rozdziałów. Po wstępnym nakreśleniu różnic pomiędzy fotografią analogową i cyfrową autor dokonuje opisu działania aparatów cyfrowych i pobieżnego przeglądu możliwości aparatów w przedziale od 1-megapikselowych do 6-megapikselowych. W kontekście trwającej tzw. „wojny na piksele” (producenci w materiałach reklamowych prześcigają się w podawanych wartościach pikseli) dowiadujemy się, iż szczególną uwagę należy zwrócić na rozróżnienie pomiędzy efektywną liczbą pikseli a nominalną rozdzielczością matrycy. Ben Long wyjaśnia znaczenie napotykanych symboli i wyrażeń, jak np. 3-krotny zoom, które dla niewtajemniczonego w rozwiązania technologii cyfrowej użytkownika aparatu analogowego mogą brzmieć co najmniej zastanawiająco. Zwięzłe zalecenia co do sposobu korzystania z zoomu cyfrowego sprawiły, iż zacząłem odnosić wrażenie obcowania z zapisem doświadczeń fotografa z krwi i kości, a nie ze zbiorem wycinków z instrukcji obsługi. Potwierdziło to późniejsze przyznanie się autora książki do „photoshopowego szowinizmu”. Lubię wyrazistych autorów.

W części dotyczącej sprzętu fotograficznego Ben Long przekazuje również szereg wskazówek dotyczących wyboru odpowiedniego aparatu, sposobu zasilania, nośników pamięci, systemu operacyjnego itd. Po zapoznaniu się z tymi wiadomościami będziemy mogli spośród bogatej oferty handlowej dobrać sprzęt odpowiedni do naszych możliwości i celu zastosowania.

Książka zawiera również porady dotyczące fotografii w sensie ogólnym: autor omawia zagadnienia związane z pomiarem światła (z nakreśleniem specyfiki pomiarów: matrycowego, centralnie ważonego punktowego), wzajemności czasu i przesłony, kadrowania, głębi ostrości, podstaw fotografowania z lampą błyskową itd. Ben Long pisze, np. co należy zrobić, gdy sytuacja wymaga długiego czasu naświetlania, a my nie mamy statywu. Nie ogranicza się do udzielenia wskazówki przerzucenia paska aparatu przez szyję i jego maksymalnego napięcia celem unieruchomienia. Z dalszej lektury dowiadujemy się, jak kierować oddechem w chwili naciskania spustu migawki, by nie poruszyć nawet minimalnie aparatem (i tajemnica nie tkwi we wstrzymaniu oddechu!).

Do rozdziału 9 włącznie, omawiane są zagadnienia związane z wykonywaniem zdjęć. Począwszy od rozdziału 10 tematem książki staje się obróbka wykonanych fotografii, mająca na celu przygotowanie ich do druku lub publikacji w internecie. Ben Long udziela przydatnych wskazówek, np. sugerując, by w nazwie pliku umieszczać informacje dotyczące ustawień ekspozycji, co jest przydatne w sytuacji, gdy posiadamy kilka wersji tego samego ujęcia będących efektem zastosowania bracketing'u. Bazując na zdjęciach znajdujących się na dołączonym CD-ROMie autor proponuje wykonanie krok po kroku, wedle jego przewodnictwa, wielu praktycznych ćwiczeń: uzmysławiających ścisłą zależność pomiędzy szerokością, wysokością i rozdzielczością obrazów; kadrowania i zmiany wielkości obrazów czy korekcji obrazu.

Książka zawiera 18 stronicowy słowniczek przybliżający terminologię fotograficzną, zarówno dotyczącą fotografii cyfrowej, jak i analogowej. Wydawca zadbał również o skorowidz, co w tego rodzaju książce jest niezwykle przydatne. Wszak do takiej książki powraca się wielokrotnie. Na dołączonym CD-ROMie zawarto elektroniczne wersje zdjęć zamieszczonych w książce, materiały do wykonywania praktycznych ćwiczeń w obróbce zdjęć, instruktażowe klipy wideo prezentujące techniki edycyjne i cztery aplikacje, m.in. wersję demonstracyjną Adobe Photoshop Elements 2.

Nie licząc słowniczka książka oferuje 406 stron tekstu. Przy wydawnictwach tej objętości szczególnie istotne jest właściwe ustawienie marginesu wewnętrznego. Niestety, w tym przypadku, układ strony oferuje ponad 2,5 centymetrowy margines od lewej krawędzi i około 1 cm od prawej. Czytanie prawych stron nie nastręcza żadnych trudności. Gorzej natomiast ze stronami po lewej stronie czytającego. Mniej więcej do setnej strony, skąpy wewnętrzny margines powoduje, iż aby doczytać końcówki wierszy trzeba trochę naginać grzbietu (swojego lub książki). Poza tym wydawca zadbał o komfort czytania: wyraźne wypunktowania, tekst rozbijany na oddzielone przerwą akapity, czytelne tytuły i podtytuły, wytłuszczenia w tekście kluczowych wyrażeń ułatwiają odbiór i odszukanie przeczytanych kiedyś, a nagle potrzebnych informacji.

„Fotografię cyfrową" Ben'a Long'a czyta się dobrze, w części merytorycznej książka zawiera wiele cennych uwag i wiadomości, i z pewnością może długo służyć jako baza wiedzy dla początkujących adeptów fotografii cyfrowej.

Internetowe Imperium Książki Adam Kostecki
Zamknij Pobierz aplikację mobilną Helion