ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Gdyby Jan Paweł z 1670 dostał tę książkę do ręki, prawdopodobnie krzyknąłby: „Toż to zamach na tradycję!”… i chyba właśnie dlatego tak dobrze się ją czyta. 😂 "Historyczne bzdury o średniowieczu" Anna Zielińska @wydawnictwo_sploty Na początku bałam się tej książki bo myślałam, że będą w niej słowa których jako zwykły czytelnik nie zrozumiem ( jednak się myliłam). Od lat karmiono nas opowieściami o „mrocznych wiekach”, ludziach, którzy podobno nie znali mydła, rycerzach bez skazy i historii, która z biegiem czasu została ozdobiona tyloma dodatkami, że trudno było odróżnić fakty od legend. Anna Zielińska bierze te wszystkie mity pod lupę i jeden po drugim rozkłada je na czynniki pierwsze. Dowiecie się między innymi: ⚔️ dlaczego średniowiecze wcale nie było tak „ciemne”, jak nam wmawiano, 🛁 jak naprawdę wyglądała kwestia higieny, 🦷 że średniowieczna stomatologia potrafi zaskoczyć, 🏰 dlaczego Wielka Lechia to bardziej teoria spiskowa niż historia, ⚖️ i że nawet bitwa pod Grunwaldem skrywa fakty, których raczej nie usłyszeliśmy na lekcjach historii. 💬 Wiecie, co było najlepsze? Co kilka stron łapałam się na myśli: „Zaraz... całe życie żyłam w kłamstwie?” Najbardziej podobało mi się to, że autorka nie moralizuje i nie zasypuje czytelnika datami (jak to robiono w szkole). Zamiast tego pokazuje, skąd wzięły się historyczne przekłamania i dlaczego wiele z nich powtarzamy do dziś(skany, obrazy w książce). Czyta się to bardziej jak fascynującą rozmowę z kimś, kto naprawdę kocha historię, niż jak szkolny podręcznik. Po tej lekturze już nigdy nie spojrzę na średniowiecze tak samo. A oglądając 1670 będę się zastanawiać, ile z tych absurdów naprawdę mogłoby wydarzyć się kilkaset lat wcześniej. 😅 To idealna książka dla osób, które lubią historię podaną z humorem, chcą obalić kilka popularnych mitów i przekonać się, że rzeczywistość bywa znacznie ciekawsza od legend. Powinni ją także przeczytać nauczyciele od historii, bo to naprawdę fajna książka dzięki której można

MAŁAKSIĄŻKOCHOLICZKA Witko Klaudia

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Czy Słowianie rządzili potężnym imperium Wielkiej Lechii, a w średniowieczu nikt się nie mył? Spoiler: NIE! 🤯 Anna Zielińska w swojej nowości rozprawia się z tymi teoriami: 🛡️ „Historyczne bzdury o średniowieczu” - Anna Zielińska (Wydawnictwo Sploty) Czy średniowiecze naprawdę było epoką brudu, ciemnoty i płaskiej Ziemi? Jak do tego wszystkiego ma się temat Wielkiej Lechii? I dlaczego znów Kościół wysuwa się na prowadzenie? 🏰 Wynik na liście bestsellerów (obecnie mocne #5 na Ebookpoint!) jasno pokazuje, że uwielbiamy demaskować historyczne kłamstwa. Autorka Anna Zielińska zaprasza nas na genialną, lekko napisaną wyprawę do świata, który znamy z filmów... i udowadnia, że Hollywood (i internetowi twórcy teorii spiskowych!) mocno nas oszukali! ⚔️ Let's go! PLUSY, czyli za co polubisz tę książkę: Nasze podwórko! Słowianie i Wielka Lechia: Ogromny plus za to, że autorka nie skupia się tylko na dalekim Zachodzie, ale bierze na tapet nasze rodzime, słowiańskie klimaty. Rozprawienie się z popularnym mitem „Wielkiej Lechii” to absolutny majstersztyk - lekko, merytorycznie i bezlitośnie dla pseudohistorycznych teorii! Pogromca kinowych mitów: Książka bezlitośnie rozbija filmowe klisze. Dowiesz się m.in., jak naprawdę wyglądała kwestia codziennej higieny, czy rycerze faktycznie byli tacy szlachetni i skąd wzięły się legendy o pasach cnoty. Styl pełen humoru: Anna Zielińska pisze niesamowicie lekko, z dystansem i dowcipem. Książkę czyta się błyskawicznie, bez grama nudnego, podręcznikowego tonu. Codzienność zwykłych ludzi: Zamiast nudnych list dat i bitew, dostajemy fascynujący wgląd w to, jak średniowieczni ludzie spali, co jedli, jak randkowali i jak radzili sobie z chorobami - taki średniowieczny Big Brother 🔴 MINUSY, czyli na co warto przymknąć oko: Niedosyt przy niektórych tematach: Przy tak skondensowanej formie (216 stron) i chęci obalenia jak największej liczby mitów, niektóre wątki zostały potraktowane dość skrótowo. Chciałoby się poczytać o niektórych rzeczach jeszcze więcej! Wiadomo, sredniowiecze to epoka dość nihil novi panta rhei, ale pełna jeszcze tajemnic, mitów... Dla historycznych purystów może być zbyt prosta: Jeśli ktoś na co dzień czyta ciężkie opracowania akademickie, to ta pozycja - jako książka popularnonaukowa - nie odkryje przed nim Ameryki. To lektura nastawiona na dobrą zabawę i szybkie przyswajanie ciekawostek. 👑 WERDYKT: to szalenie odświeżająca, zabawna i otwierająca oczy lektura. Wielki ukłon w stronę Autorki za świetne, zabawne i merytoryczne podejście do tematu Słowian i imperium Lechitów! Jeśli szukasz książki, która bawi, uczy i zostawia w głowie całą masę genialnych anegdot, którymi zabłyśniesz w towarzystwie - to jest to absolutny letni hit! A jeśli przedtem historia nie cieszyła się Twoją sympatią, to wierz mi, że po tej książce się stanie!

ksiazkowy_rentgen Dzwonnik Agata

Generatywna sztuczna inteligencja z ChatGPT i modelami OpenAI. Podnieś swoją produktywność i innowacyjność za pomocą GPT3 i GPT4

Słyszałeś, że ChatGPT jest fajny, ale w sumie nie wiesz do czego go możesz wykorzystać? Ta książka jest dla Ciebie! Książka została podzielona na trzy części: 1. Pierwsza część opisuje podstawy generatywnej sztucznej inteligencji. Jest to taki prosty wstęp, gdzie genAI jest wykorzystywane oraz czym jest OpanAI i jego produkty. 2. Druga część pozwala nam na zapoznanie się z chatemGPT. Dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z chatem, ten rozdział może być najbardziej przydatny. Dowiedzą się jak założyć konto na platformie OpanAI. Następnie dowiedzą się jak mogą tworzyć prompty i rozwijać swoją produktywność. Bardzo ciekawe jest już samo przejrzenie spisu treści dla tej część, ponieważ dowiadujemy się gdzie można zastosować chatGPT i jak z tego korzystać. 3. Trzecia część skierowana została do przedsiębiorców, w jaki sposób mogą poprawić pracę w swojej firmie przy użyciu chatuGPT. Plusy: 1. Przystępnie opisana generatywna sztuczna inteligencja. 2. Dla osób, które wcześniej nie pracowały z chatemGPT lub nie wiedziały, jak dobrze go używać. Minusy: 1. Brak informacji o bezpiecznym korzystaniu chatu. 2. Raczej nie skorzystają z niej osoby na wyższym stopniu wtajemniczenia w chaty. Podsumowanie: Spotkałam się z głosami osób, które nie wiedzą, jak korzystać z chatuGPT. Ta książka na pewno pomoże im rozpocząć przygodę z chatemGPT lub podobnymi chatami. Osobiście polecam sobie przeczytać wybrane fragmenty książki.

secure.girl Patschek Patrycja

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Są takie książki, po których człowiek odkłada je na półkę z myślą: „Dlaczego historia w szkole nie była przedstawiana właśnie w taki sposób?”. „Historyczne bzdury o średniowieczu” zdecydowanie do nich należy. Anna Zielińska udowadnia, że o historii można opowiadać lekko, z humorem i jednocześnie bardzo rzetelnie. Zamiast suchego wykładu dostajemy fascynującą podróż przez średniowiecze, podczas której autorka rozprawia się z mitami, w które wiele osób nadal wierzy. To, co najbardziej mnie zachwyciło, to styl pisania. Autorka bawi się językiem, nie boi się zabawnych porównań do współczesności i dzięki temu nawet tematy, które mogłyby wydawać się trudne lub nudne, stają się niezwykle przystępne. Kilka razy złapałam się na tym, że uśmiecham się podczas czytania, bo sposób, w jaki tłumaczy pewne zagadnienia, jest po prostu genialny. Humor nie jest tu jednak celem samym w sobie - świetnie pomaga zrozumieć opisywane wydarzenia i zapamiętać wiele ciekawostek. Bardzo podobało mi się również to, że książka nie próbuje na siłę szokować. Zamiast powielać popularne stereotypy o „brudnym i zacofanym średniowieczu”, pokazuje, jak naprawdę wyglądało życie ludzi tamtej epoki. Dowiadujemy się sporo o codzienności, zwyczajach, medycynie, higienie czy relacjach społecznych, a wszystko podane jest w sposób lekki i angażujący. To jedna z tych pozycji, przy których naprawdę czuć pasję autorki do tematu. Widać, że zależy jej nie tylko na przekazaniu wiedzy, ale też na tym, żeby czytelnik dobrze się bawił. Dzięki temu kolejne rozdziały czyta się z ogromną ciekawością i trudno poprzestać na jednym. (a to u mnie, wbrew pozorom, nie jest takie proste) Jeśli lubicie literaturę popularnonaukową albo dopiero chcecie przekonać się, że historia wcale nie musi być nudna, to „Historyczne bzdury o średniowieczu” będzie świetnym wyborem. To książka, która uczy, bawi i zostawia czytelnika z masą nowych informacji oraz ochotą, by sięgnąć po kolejne publikacje w podobnym klimacie. Dla mnie była to naprawdę świetna lektura i z przyjemnością polecę ją każdemu, kto chce spojrzeć na średniowiecze z zupełnie innej perspektywy. 

_bookworm_beauty Gurowiec Dominika

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?

Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy? W dzień taki jak ten, równo 616 lat temu, Jagiełło otrzymał dwa nagie miecze pod Grunwaldem. I niewykluczone, że – wbrew temu, co powszechnie sądzimy – nie był to gest krzyżackiej pychy, a dobrze przemyślany komunikat polityczno-propagandowy. Nie możemy też wykluczyć, że niektórzy rycerze przed bitwą nitkowali zęby, a część walczących była... wydepilowana. Średniowiecze jest epoką, która jak żadna inna obrosła negatywnymi mitami. Gdy więc Anna Zielińska, autorka jednego z moich ulubionych facebookowych profili „Historyczne bzdury” zapowiedziała książkę „Historyczne bzdury o średniowieczu” – mojej ulubionej epoce – po prostu musiałem ją mieć. I dzięki Wydawnictwu Sploty ją mam i mogę zrecenzować. Nie jest to podręcznik akademicki, ani książka historyczna. To książka o naszym wypaczonym obrazie historii. I o tym, jak naprawdę wyglądało średniowiecze, epoka niezwykle zróżnicowana, trwająca około 1000 lat, którą w całości lubimy umieszczać w worku z napisem „zacofanie”. Książka jest dokładnie o tym, co zapowiada jej tytuł. Autorka rozprawia się z kilkoma mitami dotyczącymi średniowiecza. Jest więc i o higienie, i o chorobach, o długości życia, o Wielkiej Lechii, o zachowaniu przy stole, rozrywkach, modzie, bitwie pod Grunwaldem, prawie pierwszej nocy i wielu wielu innych rzeczach. Napisana lekkim stylem, znanym mi z profilu autorki na Facebooku. Te raptem 200 stron to naprawdę przyjemna lektura, którą pochłonąłem w dwa popołudnia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak szybko przeczytałem książkę. Część rzeczy wiedziałem, część autorka mi przypomniała, inne były dla mnie nowe. Mimo lekkości opowiadania autorka nie jest gołosłowna. Powołuje się na na teksty źródłowe, badania naukowe, poważną literaturę. Jedyne, czego mi w książce zabrakło to kolejnych 200 albo i 400 stron z kolejnymi mitami, z którymi Anna Zielińska rozprawia się z właściwym sobie wdziękiem.
http://kopalniawiedzy.pl/
Zamknij Pobierz aplikację mobilną Helion