ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Cząstka widmo. Nieuchwytne i tajemnicze neutrino

Neutrino znakomicie nadaje się na bohatera książki popularnonaukowej. Jest niemal niewykrywalne, pozbawione ładunku elektrycznego, niezwykle słabo oddziałuje z materią, a jednocześnie odgrywa istotną rolę w fizyce cząstek, astrofizyce i kosmologii. Przez ciało każdego człowieka przechodzą w każdej sekundzie ogromne liczby neutrin. Ich źródłami są między innymi Słońce, reaktory jądrowe, atmosfera Ziemi, supernowe i procesy zachodzące we wczesnym Wszechświecie. Neutrino jest więc cząstką tajemniczą, intrygującą i romantyczną. Autorzy książki Alan Chodos i James Riordon mają również kompetencje, które powinny gwarantować interesującą realizację tego przedsięwzięcia: Chodos jest fizykiem teoretykiem, a Riordon dziennikarzem naukowym publikującym m.in. w Science News, Scientific American i New Scientist. Największą zaletą książki jest więc jej bohater oraz opowieści z nim związane. To nie tylko historia odkrycia (odkrywania) neutrina ale także szerszy kontekst umiejscawiający neutrino na znaczącym miejscu w panteonie cząstek elementarnych Modelu Standardowego1. Autorzy zaczynają opowieść o odkryciu neutrina od problemu rozpadu beta i hipotezy Wolfganga Pauliego, a następnie prowadzą czytelnika przez kolejne etapy dojrzewania fizyki neutrin – od teoretycznego postulatu, przez ślad eksperymentalny, aż do współczesnej, prawie dojrzałej astronomii neutrinowej. Książka nie jest więc podręcznikiem fizyki. To raczej historia pewnego problemu naukowego: jak można badać coś, co niemal nie chce oddziaływać z materią? Czy to źle? O tym w dalszej części tekstu. Aspekt specyficzności badania neutrin jest bardzo ciekawie pokazany. Eksperymenty neutrinowe pokazują, że fizyka eksperymentalna często polega nie tylko na budowaniu coraz większych urządzeń, ale również na eliminowaniu wszystkiego, co może zakłócić niezwykle słaby sygnał. W przypadku neutrin jest to szczególnie ważne, nawet niezbędne, gdyż cząstki te są wyjątkowo wstrzemięźliwe w kontaktach fizycznych z inną materią. Dość powiedzieć, że prawdopodobieństwo kontaktu z neutrinem lecącym wskroś przez rok świetlny ołowiu jest bardzo, bardzo niskie. Autorzy opisują m.in. podziemne detektory2, badania neutrin słonecznych, eksperymenty wykorzystujące reaktory oraz rozwój astronomii neutrinowej. Konsekwencją specyfiki neutrin jest ich badanie i pomiar zjawisk, które są kolejnym pokoleniem śladów pozostawianych przez neutrina. A to zmusza badaczy do uruchomienia wyobraźni i wymyślania naprawdę kreatywnych metod detekcji. Rozpiętość tematyczna książki jest niezwykle szeroka: od historii związanej z bombą atomową i zimną wojną po wykorzystanie neutrin w astrofizyce, geologii czy monitorowanie reaktorów jądrowych. Opisywani są też inni aktorzy tego teatru, więc po przeczytaniu książki powinniśmy mieć jako taką orientację na temat Modelu Standardowego, obowiązującej obecnie naukowej teorii budowy cząstek elementarnych i ich oddziaływań. Sedno książki Książka dobrze pokazuje coś ważniejszego niż samo pytanie „czym jest neutrino?”. Chodzi o to, czego można dowiedzieć się o świecie dzięki cząstce, która prawie nie oddziałuje z materią. Neutrina mogą wydostawać się z obszarów, z których światło nie zawsze może do nas dotrzeć w równie bezpośredni sposób. Dlatego ich obserwacja daje fizykom dodatkowe „oko” do badania Słońca, supernowych i innych zjawisk kosmicznych. W tym sensie tytułowa „cząstka widmo” jest dobrym symbolem całej książki: coś, co prawie nie zostawia śladu, może dostarczać informacji o najbardziej odległych i gwałtownych procesach zachodzących we Wszechświecie. Czym książka nie jest Książka obejmuje bardzo szeroki zakres zagadnień. Spis treści prowadzi od historii odkrycia neutrina przez oscylacje neutrin3, fizykę Słońca, koherencję i astrofizykę aż do możliwych przyszłych zastosowań. Taka konstrukcja ma zalety, ale powoduje również problem: czytelnik, który oczekuje systematycznego wyjaśnienia fizyki neutrin, może otrzymać mniej, niż sugerowałby tytuł. Książka jest przede wszystkim opowieścią o badaniach. Nie prowadzi czytelnika krok po kroku przez pełny model fizyczny neutrin. Szczególnie istotne jest to w przypadku takich pojęć jak: trzy rodzaje neutrin, oscylacje neutrin, mieszanie smaków, różnice mas, koherencja, neutrino Diraca i Majorany, neutrina słoneczne i atmosferyczne. Czytelnik zainteresowany fizyką może więc miejscami odczuwać niedosyt. Autorzy bardziej pokazują historię odkrywania zjawisk niż budują kompletny model pozwalający samodzielnie je zrozumieć. Co jeszcze? Oryginał książki ukazał się w 2023 r. i sami autorzy zaznaczają, że fizyka neutrin rozwija się szybko, więc część informacji dotyczących bieżących badań może się z czasem dezaktualizować. Nie należy więc traktować „Cząstki widmo” jako aktualnego przeglądu stanu wszystkich eksperymentów neutrinowych. Jej główną wartością jest historia, kontekst i przedstawienie problemów badawczych, a nie dostarczenie najnowszych danych eksperymentalnych. To ważne rozróżnienie. Popularnonaukowa książka o fizyce może być bardzo dobra nawet wtedy, gdy nie jest najlepszym źródłem nowości z frontu teoretycznych i doświadczalnych zmagań z omawianym tematem. Jedną z mocnych stron książki jest przedstawianie neutrin poprzez sylwetki i historie ludzi, którzy próbowali je (czyli neutrina) wykryć i zrozumieć. Ma to szczególne znaczenie w przypadku historii neutrin, ponieważ ich odkrywanie było niezwykłym, choć nie unikalnym, przykładem sytuacji, w której teoria wyprzedziła możliwości eksperymentalne. Najpierw pojawiła się potrzeba wprowadzenia nowej cząstki, a dopiero później technologia pozwalająca ją wykryć. Interesujące jest również osobiste powiązanie Riordona z historią neutrin: jest on wnukiem Clyde’a Cowana Jr., współodkrywcy neutrina. Riordon mówił o tym w wywiadzie dla Scientific American. To nadaje książce dodatkowy, osobisty wymiar, choć nie wpływa oczywiście na jej jakość. Ciekawostki związane z neutrinem Leptogeneza – neutrino może być pośrednio odpowiedzialne za przewagę materii nad antymaterią. To chyba najbardziej „kosmologiczna” ciekawostka związana z neutrinami. Wszechświat, który obserwujemy, zawiera ogromną przewagę materii nad antymaterią. Jednym z mechanizmów, który może tę asymetrię wyjaśniać, jest leptogeneza. Trzeba jednak zachować ostrożność: leptogeneza jest mechanizmem teoretycznie bardzo interesującym, ale nie jest obecnie eksperymentalnie potwierdzonym wyjaśnieniem asymetrii materii we Wszechświecie. Supernowa jako „bomba neutrinowa”. Podczas kolapsu jądra masywnej gwiazdy prowadzącego do wybuchu supernowej około 99% energii związanej z kolapsem grawitacyjnym jest wypromieniowywane w postaci neutrin. Dla supernowej SN 1987A oszacowana energia związana z kolapsem jądra wynosiła około 3 × 10⁴⁶ dżuli i zdecydowana większość tej energii została wyniesiona w Kosmos przez neutrina. To daje bardzo dobry obraz tego, dlaczego można mówić o „bombie neutrinowej”: przez kilka–kilkanaście sekund gwiazda staje się jednym z najpotężniejszych źródeł neutrin w całym Wszechświecie. Jeszcze bardziej paradoksalnym zjawiskiem związanym z udziałem neutrin w wybuchu supernowej jest fakt, że neutrina wyprzedzają światło (fotony) w wyścigu niesienia informacji o tym wydarzeniu w głąb Wszechświata. Podczas kolapsu jądra gwiazdy fotony są mocno uwięzione w gęstej materii zapadającej się gwiazdy. Neutrina oddziałują z materią znacznie słabiej, dlatego mogą wydostać się z centrum gwiazdy dużo łatwiej. W rezultacie sygnał neutrinowy może dotrzeć do nas przed rozbłyskiem optycznym supernowej. Nie oznacza to oczywiście, że neutrino porusza się szybciej od światła. Oba sygnały poruszają się praktycznie z prędkością światła; różnica powstaje dlatego, że światło oddziałuje z materią i znacznie dłużej wydostaje się z wnętrza gwiazdy. Nawet słoneczne fotony potrzebują dziesiątek tysięcy lat, żeby wydostać się z wnętrza Słońca na jego powierzchnię. To oczywiście uproszczenie, bo foton to czysta energia, a ta podróżuje znacznie szybciej, gdyż jest przekazywana poprzez oddziaływania, a pojęcie indywidualnego fotonu jest fizycznie nie do obrony. Dla kogo jest ta książka? Moim zdaniem najlepiej sprawdzi się u czytelnika, który: zna podstawowe pojęcia fizyki, interesuje się historią odkryć naukowych, chce zrozumieć, dlaczego neutrina są ważne w procesie poznawania natury Wszechświata, chce poznać historię eksperymentalnego „polowania” na neutrina, nie oczekuje podręcznikowego, matematycznego wykładu fizyki cząstek elementarnych. Znacznie mniej odpowiednia będzie dla osoby, która chce dokładnie poznać fizykę neutrin. Zastrzeżenia I właśnie tutaj znajduje się główne ograniczenie książki. Autorzy próbują jednocześnie opowiedzieć historię odkrycia, przedstawić fizykę, opisać eksperymenty, pokazać zastosowania i nakreślić przyszłość badań. Zakres jest imponujący, ale ceną jest mniejsza głębia poszczególnych zagadnień.
Eksperyment Myślowy Rieske Piotr

NIS2 i KSC w praktyce. Przewodnik wdrożeniowy dla organizacji

Dyrektywa NIS2 (ang. Network and Information Security Directive, czyli Unijna Dyrektywa w sprawie środków na rzecz wysokiego wspólnego poziomu cyberbezpieczeństwa na terytorium Unii Europejskiej) to kluczowa regulacja europejska, która została transponowana do polskiego porządku prawnego poprzez nowelizację ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC). W przeciwieństwie do wcześniejszych regulacji, NIS2 i nowa ustawa o KSC znacząco rozszerzają krąg podmiotów objętych obowiązkami. Przepisy dotyczą już nie tylko infrastruktury krytycznej czy administracji publicznej, ale setek średnich i dużych przedsiębiorstw prywatnych z sektorów takich jak energetyka, transport, ochrona zdrowia, bankowość, produkcja, chemia, żywność czy dostawcy usług cyfrowych. Waga tych przepisów wynika z trzech kluczowych czynników. Pierwszy z nich to osobista odpowiedzialność kadry zarządzającej - członkowie zarządów odpowiadają bezpośrednio za nadzór i wdrażanie środków cyberbezpieczeństwa, a zaniedbania mogą skutkować sankcjami osobistymi. Drugim czynnikiem są surowe kary finansowe, gdyż niezgodność z przepisami grozi wysokimi karami sięgającymi milionów euro lub procentowego udziału w globalnym obrocie przedsiębiorstwa. Trzecim jest bezpieczeństwo łańcucha dostaw - wymogi nakładają obowiązek weryfikacji zabezpieczeń u dostawców zewnętrznych, co sprawia, że wymogi NIS2 pośrednio dotykają również mniejszych podwykonawców. Wokół Dyrektywy NIS2 i nowelizacji ustawy o KSC wyrosło wiele mitów oraz narracji budującej strach. Książka Wojciecha Ciemskiego i Bartłomieja Wieczorka przełamuje to podejście, stawiając na pragmatyzm. Od pierwszych stron widać, że autorzy postawili sobie za cel stworzenie pozycji roboczej - książki, którą trzyma się na biurku otwartą podczas projektowania procedur, a nie odkłada na półkę po jednorazowym przeczytaniu. Ale największą zaletą przewodnika jest odejście od czysto prawniczego wywodu na rzecz logiki projektowej. Książka prowadzi czytelnika przez pełen cykl dostosowania organizacji do nowych wymogów. Zamiast uogólnień, dostarcza kryteriów pozwalających szybko ocenić, czy i w jakim charakterze dana firma podlega regulacjom KSC. Autorzy rozbijają proces obsługi incydentu na konkretne etapy - od detekcji, przez reakcję, aż po spełnienie rygorystycznych terminów raportowania do właściwych zespołów CSIRT (ang. Computer Security Incident Response Team, czyli Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego). Pozycja wyraźnie definiuje rolę kierownictwa, dając gotowe argumenty i struktury rozmowy potrzebne do przełamania oporu zarządczego czy budżetowego. Ponadto omówiony został newralgiczny obszar relacji z podmiotami trzecimi, wskazując jak formułować wymagania i weryfikować dostawców bez paraliżowania ciągłości działania biznesu. Książka “NIS2 i KSC w praktyce. Przewodnik wdrożeniowy dla organizacji” została zaprojektowana w sposób modułowy. Zamiast konieczności czytania jej od deski do deski, struktura pozwala na szybkie powracanie do konkretnych wątków, jak np. przygotowania dokumentacji, audytu wewnętrznego czy wyjątków od reguł. Ogromną wartością dodaną jest zestaw przykładowych szablonów i wzorów dokumentów, które stanowią praktyczny punkt wyjścia i mogą służyć jako baza do tworzenia własnych polityk i procedur wewnętrznych. Pozwoli to z pewnością zaoszczędzić wiele godzin pracy zespołów prawnych i technicznych. Co równie ważne, książka działa jako „tłumacz” pomiędzy różnymi działami w firmie i dostarcza wspólnego języka dla działów IT, prawników, audytorów i kadry C-level. Pozycja skierowana jest głównie do członków zarządu, dyrektorów i kierowników podmiotów, do działów IT i Security - odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, do specjalistów od GRC (ang. Governance, Risk & Compliance, czyli Zarządzanie, ryzyko i zgodność), audytów, prawa, audytorów wewnętrznych, a także administratorów, inżynierów oraz osób operacyjnie zaangażowanych w utrzymanie systemów. „NIS2 i KSC w praktyce” to obecnie jedna z najbardziej wartościowych pozycji na rynku dla osób odpowiedzialnych za zgodność z przepisami cyberbezpieczeństwa. Łączy ścisłą wiedzę merytoryczną z przystępną formą, stanowiąc kompletny przewodnik od etapu analizy luki po gotowość audytową, i pomagając przejść od ogólnego rozumienia regulacji do praktycznego działania.

Signum-temporis.pl Agnieszka Paś

Uczenie maszynowe z użyciem Scikit-Learn i PyTorch. Koncepcje, narzędzia i techniki umożliwiające konstruowanie inteligentnych systemów

Zacznę od tego, że jeżeli chodzi o tematykę tej książki jestem totalnym laikiem i nie mam zbyt dużej wiedzy o machine learningu. Na szczęście książka ta jest bardzo przystępnie napisana, a na początku czytelnik jest odsyłany do materiałów, które mogą mu się przydać aby przyswoić treść. Podstawy są dobrze wytłumaczone i poparte przykładami w Pythonie. Cały proces tworzenia modelu jest bardzo dobrze i dokładnie pokazany. Muszę również zwrócić uwagę na ilość tematów jaką można znaleźć w tej książce - od zwykłego machine learningu po sieci neuronowe. Zdecydowanie jest to świetna książka do nauki, jest dużo przykładów, wykresów. Mogę polecić tę pozycję dla każdego kto jest zainteresowanego tematem zarówno początkujących jak i ludziom bardziej zaznajomionych tematem.

arla_books Lipska Arletta

Bitwa o Wielki Wybuch. Jak naprawdę powstał Wszechświat

Od lat fascynuje mnie tematyka kosmologiczna. Nie jestem oczywiście w stanie śledzić stojącej za nią matematyki, dlatego z radością i niecierpliwością rzucam się na każdą nową pozycję popularną z tej dziedziny. Tym razem w moje ręce trafiła ta właśnie książka. Autorzy to niesamowity duet: pochodzący z Iranu kosmolog, Niayesh Afshordi, od lat pracujący m.in. na University of Waterloo w kanadyjskim Ontario, oraz Phil Halper (znany w sieci jako Skydivephil – warto wyszukać jego filmy na YouTube), autor książek i podcastów naukowych, członek Royal Astronomical Society. Uwaga – nie należy go mylić z Paulem Halpernem, amerykańskim fizykiem i pisarzem popularnonaukowym. Kim są autorzy Obaj panowie swoją przygodę z kosmosem zaczynali w podobny sposób – byli po prostu astronomami amatorami obserwującymi niebo. Niayesh robił to na dachu domu na obrzeżach Teheranu, natomiast Phil patrzył w gwiazdy w Londynie. Co ciekawe, pierwszy z nich pochodzi z kraju typowo muzułmańskiego, rodzina tego drugiego była wychowywana w tradycji żydowskiej. Patrząc dziś na konflikt USA – Izrael – Iran, można się zadumać. Jak widać nauka może połączyć ludzi nie tylko z dwóch różnych stron świata, ale wychowanych w tak skrajnie różnych kulturach. Efektem tej współpracy jest niezwykła książka zbierająca wprost entuzjastyczne recenzje w takich pismach, jak „New Scientist”, „Wall Street Journal” czy „Physics World”. Dramatis personae Omawiana książka opisuje trwającą cały czas walkę o poznanie tego, co stoi za (oraz przed) Wielkim Wybuchem. Co ciekawe, opowiadana tu historia zaczyna się znacznie wcześniej niż powstała współczesna kosmologia, wiele stuleci przed Einsteinem. Autorzy przywołują tu postać wielkiego myśliciela starożytności – Talesa (tak, tego od twierdzenia). Wielokrotnie wypowiadał się on na tematy kosmologiczne, choć jego poglądy były cokolwiek kontrowersyjne (płaska Ziemia pływająca w wielkim oceanie). Wspomniane są postacie wielkich myślicieli tamtych czasów, jak Demokryta, Anaksymandra, Platona, i późniejszych, jak choćby Isaaca Newtona. A potem zaczyna się jazda bez trzymanki, w której pojawiają się dziesiątki uczonych pracujących nad matematycznymi i astronomicznymi problemami związanymi z ewolucją Wszechświata. Cieszę się, że wśród tych postaci pojawiła się trochę zapomniana genialna niemiecka matematyczka, Emmy Noether. Jej prace pomogły posunąć do przodu rozwiązania części problemów równań ogólnej teorii względności. Moim zdaniem jej postać można porównać z naszą Marią Skłodowską-Curie. Obie musiały się mierzyć z oporem przeciw uczestnictwu kobiet w nauce – i obie odniosły sukces. Dobrze, że znalazły się tam też nazwiska polskich uczonych: Andrzeja Trautmanna, Jerzego Lewandowskiego, Tomasza Pawłowskiego czy Krzysztofa Meissnera. Centralnym punktem całej opowieści jest Wielki Wybuch – wydarzenie, które miało miejsce ok. 13,8 mld lat temu. Nie mamy możliwości jego zaobserwowania czy też odtworzenia, ale do dziś dociera do nas promieniowanie z tamtego czasu, tzw. kosmiczne promieniowanie tła. Co prawda w książce wspomniano jego odkrycie przez Penziasa i Wilsona, ale trochę mi zabrakło uroczej opowieści o białawym materiale dielektrycznym, czyli gołębim guanie, które badacze musieli metodycznie skrobać z anteny. Zamieszanie z wybuchem Jak do tego wybuchu doszło? Czy coś było wcześniej? A może Wszechświat się rozszerza, potem kurczy i znowu wybucha? Od dziesięcioleci zastanawiają się nad tym fizycy, kosmologowie, ale też filozofowie. Trwają dyskusje, często ostre spory. I o tym właśnie traktuje ta książka. Autorzy nie epatują (na szczęście) formułami matematycznymi czy też skomplikowanymi pojęciami kosmologicznymi. Jest to raczej relacja z rozmów Halpera z dziesiątkami naukowców formułujących kolejne hipotezy. Jest ich cała masa, a kolejne powstają nadal. Dobrze, że w dodatku do książki mamy je wszystkie precyzyjnie rozpisane w tabeli. Teoria i obserwacje Kiedyś, w czasach Lemaître’a, uznawano, że po prostu kiedyś coś wybuchło. Niektórzy uznawali to za naukowy dowód istnienia Boga (zwłaszcza że Lemaître był księdzem katolickim). Później pojawiły się pytania o to, co spowodowało wybuch, co było wcześniej, a także spekulacje co do czasu (może biegnie w różnych kierunkach, a może jest czystą iluzją?). No i teraz mamy plemiona uczonych teoretyków optujące za różnymi koncepcjami. Równolegle trwają badania obserwacyjne z danymi z sond takich jak Planck, COBE czy WMAP. A tylko dane doświadczalne pozwalają zweryfikować modele teoretyczne. Książka nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, ale z pewnością da dużo satysfakcji wszystkim interesującym się kosmologią, problemami z Wielkim Wybuchem, kłopotami z grawitacją, inflacją, entropią, czarnymi dziurami. Zastrzegam: nie dowiecie się, kto wygrał bitwę o Wielki Wybuch, ale na pewno poznacie dość szeroki krajobraz tych bojów. Zapewne już niebawem to wszystko się zmieni – autorzy wspominają o zastosowaniu AI do modelowania i tworzenia kolejnych koncepcji kosmologicznych, jak też analizy danych doświadczalnych. Przyszłość zapowiada się naprawdę ciekawie. Muszę tutaj też podkreślić rzetelność polskiego przekładu. Tłumaczka, Amata-Jo Papaj, wiernie oddała tekst oryginału, a tematyka ta nie należy do najłatwiejszych, ponieważ naszpikowana jest dość skomplikowaną terminologią naukową. Książkę czyta się nadzwyczaj płynnie i z wielką przyjemnością. Na koniec jedna uwaga techniczna: wygodniejsze jest czytanie tej książki w formie ebooka, ponieważ w wielu przypadkach można bezpośrednio kliknąć odnośniki (jest ich naprawdę sporo) i przejść do źródeł.
Eksperyment Myślowy Dworniczak Mirosław

ChatGPT dla bystrzaków. Wydanie II

AM BAKER CZAT GPT DLA BYSTRZAKÓW Sztuczna inteligencja coraz mocniej wkracza w naszą codzienność, dlatego byłam ciekawa, czy z tej książki dowiem się czegoś więcej o możliwościach ChatGPT. „ChatGPT dla bystrzaków” to przede wszystkim praktyczny poradnik dla osób, które chcą nauczyć się korzystać z tego narzędzia świadomie i skutecznie. Autorka w prosty sposób wyjaśnia, jak tworzyć dobre prompty, jak doprecyzowywać polecenia i jak wykorzystywać ChatGPT zarówno w pracy, nauce, jak i w codziennych zadaniach. Dużym plusem jest przystępny język,nie trzeba mieć wiedzy technicznej, żeby zrozumieć przedstawione zagadnienia. Znajdziemy tu sporo przykładów i wskazówek, które można od razu wykorzystać w praktyce. Dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z AI, będzie to naprawdę przydatna pozycja. Jeśli ktoś korzysta z ChatGPT od dłuższego czasu, część informacji może być już dobrze znana, ale nadal można znaleźć kilka ciekawych podpowiedzi i uporządkować swoją wiedzę. Lekka, konkretna i praktyczna książka, która pokazuje, że ChatGPT potrafi znacznie więcej, jeśli tylko nauczymy się odpowiednio z nim rozmawiać.

ataga_el Lizut Agata
Zamknij Pobierz aplikację mobilną Helion