ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Światłożercy. Jak tajemnicza inteligencja roślin zmienia nasze rozumienie życia na Ziemi

Autorka obiecuje czytelnikom nowe spojrzenie na życie na Ziemi, sugerując, że rośliny posiadają formę inteligencji, komunikują się ze sobą i wykazują zachowania, które do tej pory rezerwowaliśmy wyłącznie dla świata zwierząt. Zabiera nas w podróż po odległych zakątkach globu, starając się udowodnić, że królestwo roślin jest znacznie bardziej dynamiczne i "świadome" swoich działań, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Książka ma ambicję przedefiniować nasze rozumienie pojęcia inteligencji oraz pokazać, jak skomplikowane relacje budują organizmy czerpiące energię bezpośrednio ze słońca. Mimo że w treści można znaleźć ciekawe informacje, to jednak z książką strasznie się męczyłam. Już na samym początku, kiedy autorka zadała pytanie "czym jest roślina?", a potem przez całą stronę czytałam o tym, czym jest ośmiornica, wiedziałam, że całość będzie zbyt rozwlekła. Przede wszystkim nie jest to książka naukowa, a praca dziennikarska, napisana w stylu, który mi osobiście zupełnie nie pasuje - momentami wręcz nie wiadomo czy to, co czytamy, to dalej nauka czy już czyste spekulacje autorki. Schlanger, mimo że nie jest ekspertem w tej dziedzinie, wypełnia strony historiami swoich podróży i rozmów, a z drugiej strony, choć ostrzega przed antropomorfizacją roślin, sama nagminnie przypisuje im ludzkie cechy. Wiele z tych historii jest o wszystkim i o niczym - takie masło maślane, które spokojnie mogłoby być o połowę krótsze.

atejka7 Nosal Natalia

Światło. Przestrzeń. Czas. Eseje o sztuce fotografii

fotografia to nie tylko technika, ale sztuka patrzenia i tworzenia. Autor prowadzi nas przez esej po eseju, ucząc, jak pracować z światłem, przestrzenią i czasem, by zdjęcia opowiadały historie. Największą siłą publikacji są zapierające dech w piersiach fotografie, które inspirują i pokazują, jak wizualnie można wyrazić emocje i kreatywność. Dla każdego, kto chce rozwijać swój styl i spojrzenie na świat, ta książka to prawdziwa inspiracja! Czyli dla mnie to swoiste 10/10 obecnych zainteresowań

Pozytywny_wolumin Knych Serafina

Szósty pierwiastek. Podróż przez Wszechświat śladem atomu, z którego powstaliśmy

Gdy zajrzymy do układu okresowego, zauważymy, że po prawej stronie znajduje się pewien dość niepozorny pierwiastek, zwany węglem. Nosi numer sześć, ponieważ akurat tyle ma protonów w jądrze. W układzie znajdziemy bardziej efektowne - większe (i to kilkunastokrotnie), droższe (niektóre znacznie) i mające zdecydowanie ciekawsze właściwości. A jednak właśnie węgiel jest tym, któremu zawdzięczamy istnienie, bo stanowi podstawę życia. O tym właśnie pierwiastku opowiada w książce dwóch astronomów - Theodore P. Snow oraz Donald E. Brownlee. Zawodowo zajmują się fizyką i chemią dalekiego kosmosu, astrobiologią i pyłem kosmicznym. Swoje szerokie zainteresowania i wiedzę wykorzystali do stworzenia naprawdę przekrojowej książki opowiadającej o jednym konkretnym pierwiastku, ale patrząc przez jego pryzmat nie tylko na Ziemię, ale też na cały Wszechświat. W pierwszej części dowiadujemy się o tym, skąd w ogóle wziął się węgiel we Wszechświecie. Wiadomo, że ponad 13 mld lat temu nastąpił Wielki Wybuch, po którym powstało promieniowanie, następnie pojawiła się plazma, aż wreszcie po tym, jak spadła temperatura, pojawiły się pierwsze atomy. Najpierw wodór, później hel - dwa najprostsze w układzie okresowym. Doprecyzowując: nie tyle same atomy, ale ich jądra. Elektrony fruwały sobie luzem. Do dziś wodór i hel stanowią większość materii Wszechświata. Węgiel powstaje znacznie później. Nie wdając się w szczegóły - trzy jądra helu (zwane też cząstkami α) łącząc się, tworzą pojedyncze jądro węgla. Reakcja ta jest znana jako proces 3-α. Uważa się, że praktycznie cały kosmiczny węgiel powstał właśnie w jądrach gwiazd w tym procesie, a następnie rozpowszechnił się na cały Wszechświat. Wyjaśnienie tego mechanizmu zaproponował w latach 50. XX wieku wybitny brytyjski astronom i astrofizyk, Fred Hoyle. W ten właśnie sposób powstał podstawowy budulec wszelkiej materii organicznej. Jeśli ponownie spojrzymy na układ okresowy, tuż pod węglem znajdziemy krzem (Si). Pierwiastek ten ma bardzo podobne właściwości do węgla, też może tworzyć łańcuchy atomów związanych ze sobą. Autorzy oczywiście to zauważają i odpowiadają na narzucające się pytanie: czy możliwe jest życie oparte na krzemie zamiast węgla. (spojler: to raczej wykluczone). Złożone cząsteczki węgla w kosmosie Już dawno temu wykryto w kosmosie węgiel pierwiastkowy. Nieco później znaleziono proste cząsteczki, takie jak CO czy CH. Rozwój narzędzi obserwacyjnych, ale przede wszystkim metod analizy, pozwolił na odkrycie znacznie bardziej złożonych molekuł, z których najbardziej efektowną jest kulisty fulleren C60. Okazuje się, że obecnie znamy setki cząsteczek, które swobodnie żeglują w przestrzeni. Wielu z nich nawet nie umiemy zsyntetyzować na Ziemi, a kosmos jest ich pełen. Nic więc dziwnego, że astrobiolodzy dwoją się i troją, aby gdzieś tam, daleko, dostrzec przejawy życia. Dużo informacji dostarczają nam meteoryty. Wiele z nich zawiera złożone związki węgla, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), aminokwasy czy cukry proste. Widać, że cegiełki życia są wszędzie. Dlatego coraz częściej wspomina się o hipotezie panspermii, którą jako pierwszy zaproponował Svante Arrhenius, a gorącym zwolennikiem był wspomniany Fred Hoyle. Schodzimy na Ziemię Duża ilość węgla, która przez miliardy lat trafiała na Ziemię (dokładniej: w Ziemię), pozostaje tu nadal. I nie jest to tylko znany wszystkim dwutlenek węgla znajdujący się w powietrzu, ale głównie jony węglanowe obecne w skałach wapiennych, takich jak wapienie, dolomity czy marmury. Wielkie ilości dwutlenku węgla zmagazynowane są też w oceanach. No i oczywiście jest klasyczny węgiel: brunatny i kamienny w wielu odmianach. Nie możemy też zapominać o gazie oraz ropie naftowej. Widać wyraźnie, że materiały budulcowe, dzięki którym mogło powstać życie, są na Ziemi wszechobecne. Autorzy spory fragment tekstu poświęcają najcenniejszej i najczystszej formie węgla - diamentom. Widać wyraźnie, że temat ten ich fascynuje i mają o nim naprawdę dużą wiedzę, którą dzielą się z czytelnikami. Kolejnym ważnym tematem omawianym w tej części książki jest obieg węgla na Ziemi. Dowiemy się tu o ciągłym recyklingu szóstego pierwiastka - z atmosfery przez organizmy żywe do oceanu. Skomplikowane przemiany węgla nieorganicznego w organiczny i odwrotnie. No i oczywiście dość długi rozdział poświęcony jest tematowi globalnego ocieplenia. Tu autorzy piszą nie tylko o współczesności - pokazują precyzyjnie, jak ta sytuacja wyglądała setki milionów, a nawet miliardy lat temu. I co dalej? Ostatnia część opowieści o szóstym pierwiastku poświęcona jest temu, jaka jest (prawdopodobnie) daleka przyszłość węgla. Jest to przedstawione na tle tego, co dziś wiemy o ewolucji Wszechświata. Nie będzie już nas, zginie życie w takiej postaci, jaką znamy. Potem zniknie Ziemia wchłonięta przez rozszerzające się Słońce. A co z węglem? No cóż, powstał miliardy lat temu, cały czas powstaje w niektórych gwiazdach. Atomy węgla, które znajdowały się w naszych ciałach, wejdą po prostu w odwieczny krąg. Powstaliśmy z kosmicznego pyłu - i w taki pył się przekształcimy. Może kiedyś, gdzieś we Wszechświecie, życie odrodzi się z tych atomów. Kto wie? Reasumując: książka jest naprawdę warta polecenia. Wszystko jest tu wyjaśnione w bardzo klarowny sposób, nie trzeba więc mieć specjalistycznej wiedzy. Docenią ją ludzie w każdym wieku - od nastolatków po ludzi dojrzałych. Szczególnie polecam ją licealistom kształcącym się w klasach o profilu biologiczno-chemicznym.

Eksperyment Myślowy Dworniczak Mirosław

Team Topologies. Organizowanie biznesu i zespołów technologicznych dla szybkiego przepływu pracy

Książka Team Topologies to jedna z tych pozycji, które próbują uporządkować coś, co w wielu organizacjach „po prostu się dzieje”, czyli strukturę zespołów i jej wpływ na efektywność. Już na warstwie wizualnej książka robi dobre pierwsze wrażenie. Dobrze sprawdza się przewodnik po treści, można łatwo przeskakiwać do interesujących fragmentów. Do tego dochodzi sam druk: kolorowe etykiety na brzegach stron realnie pomagają w nawigacji. To niby detal, ale w praktyce zwiększa użyteczność. Same rysunki i diagramy również pomagają w odbiorze. Sam tekst jest bardziej wymagający. Momentami sprawia wrażenie przeintelektualizowanego, przez co czytanie nie zawsze jest łatwe. Na szczęście rysunki i przypisy ratują sytuację, szczególnie gdy wraca się do wcześniejszych fragmentów. Co ciekawe, te bardzo proste diagramy początkowo wydają się zbędne, ale z czasem zaczynają pomagać. Nie wszystko jednak działa równie dobrze. Cytaty innych osób niewiele wnoszą, a raczej przerywają flow czytania. To jeden z tych elementów, które można było spokojnie ograniczyć. Już w drugim rozdziale książka dość mocno pozycjonuje się jako rozwiązanie dla dużych, istniejących organizacji. I to czuć, wiele przykładów i podejść zakłada skalę, której nie każda firma potrzebuje. Pojawia się też koncepcja odwróconego manewru Conwaya. Ciekawa, ale nie do końca przekonująca w praktyce. Momentami autorzy zbyt upraszczają rzeczywistość, próbując dopasować ją do modelu. Tak według mnie. Samo podejście jest podobne do turkusowego zarządzania, ale bardziej na poziomie struktury i grupowania zespołów niż kultury organizacyjnej. Jednocześnie widać duży nacisk na fizyczną organizację pracy (biuro, bliskość zespołów), co dziś, w świecie pracy zdalnej, może wydawać się trochę nieaktualne. Najciekawsze jest jednak coś innego: ta książka często nazywa rzeczy, które już działają w praktyce. Jeśli masz doświadczenie, możesz mieć wrażenie: "przecież tak robimy od lat". Magia jednak polega na tym, że w tej książce pojawia się wyjaśnienie dlaczego to działa. I to jest realna wartość. Z drugiej strony pojawia się ważne pytanie: czy aż tak szczegółowe projektowanie struktur zespołów ma sens? Czy nie lepiej, zamiast odgórnej kodyfikacji, obserwować interakcje między zespołami i je wspierać? Trochę w duchu Montessori: mniej projektowania, więcej uważności i adaptacji. Książka daje szeroki przegląd kierunków i próbuje uchwycić "architekturę zespołów" w jednym modelu. To ambitne zadanie. Nie jestem jednak przekonany, czy model jest kompletny. Tym bardziej, że brakuje konkretnych metod decyzyjnych, kiedy wybrać które podejście. To zostawia niedosyt i może sprawić, że mimo zrozumienia koncepcji, czytelnik nie przełoży jej na działanie. Dla kogo jest ta książka? Zgodnie z okładką, dla osób mających wpływ na strukturę zespołów. Ale nie tylko. Team leaderzy też sporo wyniosą, szczególnie w kontekście rozpoznawania wzorców działania zespołów. To nie jest książka, która daje gotowe odpowiedzi. To raczej mapa, która momentami jest niepełna, czasem zbyt uproszczona, ale nadal pomocna. Szczególnie jeśli chcesz lepiej zrozumieć coś, co już intuicyjnie robisz.

Blog, LinkedIn, YouTube, Newsletter Sroka Adrian

Etyczny hacking i testy penetracyjne. Zadbaj o bezpieczeństwo sieci LAN i WLAN

"Podstawy łamania zabezpieczeń sieci WLAN i LAN” to materiał, który od pierwszych stron wciąga swoją praktyczną energią. Krzysztof nie zatrzymuje się na teoretycznych definicjach, lecz prowadzi czytelnika wprost do warsztatu: pokazuje narzędzia, komendy i realne scenariusze. Dzięki temu dokument od razu staje się konkretną mapą działania, a nie kolejną akademicką lekturą. Druga mocna strona to etyczny fundament. Każda część tekstu przypomina, że wiedza o atakach ma służyć wzmocnieniu obrony, a nie jej łamaniu. Ten akcent sprawia, że publikacja idealnie wpisuje się w standardy współczesnego bezpieczeństwa – ucząc odpowiedzialności razem z techniką. Wreszcie - przejrzysta konstrukcja. Całość jest ułożona tak, by czytelnik czuł się prowadzony krok po kroku: od podstaw, przez zestaw narzędzi, po praktyczne studia przypadków. Ten klarowny rytm ułatwia wykorzystanie tekstu zarówno w samodzielnej nauce, jak i podczas zajęć akademickich czy warsztatów branżowych. To połączenie warsztatowego charakteru, świadomej etyki i logicznej struktury sprawia, że książka staje się naturalnym wyborem dla osób, które chcą naprawdę zrozumieć bezpieczeństwo sieci - od fundamentów po praktykę."
https://krzysztofgodzisz.pl/ Artur Markiewicz
Zamknij Pobierz aplikację mobilną Helion