Recenzje
Vibe coding i przyszłość kodowania. Od programisty do dewelopera ery AI
EM poleca (#58) Addy Osmani „Vibe coding i przyszłość kodowania” autor: Wiesław Seweryn · Opublikowano 10 czerwca 2026 · Zaktualizowano 5 czerwca 2026 Czym jest, a czym nie jest vibe coding? Vibe coding to sposób tworzenia oprogramowania, w którym główną rolę odgrywa współpraca z AI, a nie ręczne pisanie każdej linijki kodu. Zamiast skupiać się na precyzyjnej składni języka programowania, opisujesz intencję, a model generuje kod, który potem poprawiasz, testujesz i rozwijasz. To podejście stało się popularne, bo dobrze pasuje do współczesnych narzędzi programistycznych opartych na dużych modelach językowych. W praktyce oznacza to pracę bardziej skupioną na celu niż na syntaktyce i semantyce języka: TY mówisz, co ma powstać, a AI pomaga dojść do rozwiązania. Na czym polega vibe coding? Vibe coding opiera się na dość luźnym, iteracyjnym procesie dochodzenia do celu. Programista nie musi od razu projektować całej architektury i ręcznie implementować wszystkiego od zera; zamiast tego buduje rozwiązanie krok po kroku, często poprzez krótkie polecenia po polsku lub angielsku, a potem ocenia wynik i kieruje dalszymi zmianami. W takim modelu pracy ważniejsze stają się: opis problemu, umiejętność zadania właściwego pytania modelowi AI, szybkie testowanie wygenerowanego kodu, kontrolowanie jakości tego, co AI na nasz rozkaz stworzyła. Vibe coding i klasyczne programowanie różnią się przede wszystkim tym, kto „prowadzi” proces tworzenia kodu: w klasycznym programowaniu robi to człowiek, a w vibe codingu dużą część implementacji przejmuje AI, a programista steruje kierunkiem pracy poprzez opisy planowanej funkcjonalności i poprawki. W praktyce oznacza to szybszy start, ale też mniejszą bezpośrednią kontrolę nad tym, co powstaje. Skąd się wziął termin vibe coding? Termin spopularyzował Andrej Karpathy, opisując nowy styl pracy z kodem wspomaganym przez AI. Sama idea wyrasta z prostej obserwacji, że coraz więcej pracy programistycznej polega nie tylko na pisaniu kodu, ale też na operowaniu narzędziami, które ten kod współtworzą. To nie jest całkiem nowy pomysł w sensie filozoficznym, bo już wcześniej istniały narzędzia automatyzujące część pracy programisty. Różnica polega na tym, że dzisiejsze modele językowe potrafią tworzyć bardziej złożone fragmenty aplikacji na podstawie naturalnego języka, co znacznie obniża próg wejścia. Jak vibe coding wygląda w praktyce W praktyce vibe coding często zaczyna się od krótkiego opisu zadania, na przykład: „zrób prosty formularz logowania”, „napisz skrypt do czyszczenia plików CSV” albo „stwórz API do zarządzania listą zadań”. Model generuje kod, użytkownik go uruchamia, poprawia, doprecyzowuje wymagania i powtarza cykl. Taki sposób pracy bywa bardzo skuteczny przy: prototypowaniu, małych narzędziach „do użytku wewnętrznego”, projektach hobbystycznych, szybkim sprawdzaniu pomysłu. Przy większych systemach wymaga jednak ostrożności, bo wygenerowany kod może być poprawny tylko częściowo, mieć ukryte błędy albo nie pasować do architektury projektu. Zalety vibe codingu Największą zaletą vibe codingu jest tempo pracy. Można bardzo szybko przejść od pomysłu do działającego prototypu. Drugą zaletą jest niższy próg wejścia. Osoba, która nie zna jeszcze dobrze składni języka, może budować proste narzędzia, ucząc się przy okazji, jak działa kod w danym języku. To bardzo duża zaleta, zwłaszcza w przypadku „młodych” programistów. Trzeci plus to kreatywność: łatwiej eksperymentować, porównywać warianty i testować różne pomysły. Wady i ograniczenia vibe codingu Vibe coding nie zastępuje inżynierii oprogramowania. Bez kontroli kodu łatwo wygenerować coś, co działa tylko „na chwilę”, a później jest trudne do utrzymania, rozwijania albo zabezpieczenia. Najczęście popełniane błedy to: błędy logiczne, przegapione halucynacje modeli, brak spójnej architektury przy tworzeniu większego projektu, problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa kodu, Dlatego vibe coding najlepiej traktować jako narzędzie do przyspieszania pracy, a nie jako pełny zamiennik samego programisty. Vibe coding jest świetny do prototypowania, szybkiego budowania narzędzi i eksperymentowania z pomysłami. Klasyczne programowanie lepiej sprawdza się tam, gdzie liczy się długoterminowa stabilność, czytelność, bezpieczeństwo i pełna kontrola nad systemem. Mniej zaś pasuje do projektów krytycznych albo takich, gdzie liczy się pełna przewidywalność, audytowalność i ścisła kontrola nad każdym elementem kodu. Vibe coding nie jest po prostu promptowaniem. Dobry vibe coding wymaga rozumienia, co kod robi, jakie ma ograniczenia i kiedy model zaczyna się mylić. O czym jest ta książka „Vibe coding i przyszłość kodowania” Addy Osmaniego to książka dla osób, które chcą zrozumieć, jak AI zmienia sposób tworzenia oprogramowania. Nie jest to książka „o promptach dla początkujących”, ale przewodnik po pracy programisty w erze AI, z naciskiem na praktykę, ograniczenia i odpowiedzialne użycie modeli do codziennej pray programisty. Książka opisuje pełne spektrum pracy z AI: od vibe codingu, czyli pracy opartej na intencjach i języku naturalnym, po kontrolowaną inżynierię wspomaganą przez modele. Autor tłumaczy, jak formułować polecenia dla AI, jak oceniać wygenerowany kod i jak łączyć jego fragmenty w spójny projekt. Ważnym wątkiem poruszanym przez autora są błędy modeli, halucynacje oraz metody zachowania jakości i bezpieczeństwa generowanego kodu. Mocne strony Największą zaletą omawianej książki jest to, że nie sprzedaje AI jako czarodzieja, zastępcy programisty, tylko pokazuje realny sposób pracy z narzędziami takimi jak Copilot czy Claude Code. Książka jest rozsądnym przewodnikiem dla osób, które chcą używać AI do prototypowania, przyspieszania pracy i lepszego projektowania oprogramowania. Dodatkowym plusem jest omówienie etyki i własności intelektualnej generowanego kodu. Wrażenia końcowe Podsumowując, „Vibe coding…” to dobre wprowadzenie do nowego stylu pracy programisty. Jej wielką zaletą jest krytyczne podejście do „twórczości” AI i rzeczowe wyjaśnienie, jak korzystać z niej bez utraty kontroli nad jakością kodu. Jeśli interesuje Cię przyszłość programowania z AI, to jest to pozycja warta uwagi. Addy Osmani „Vibe coding i przyszłość kodowania. Od programisty do dewelopera ery AI” Wydawnictwo Helion 2026 Notka o autorze: Addy Osmani jest liderem zespołu inżynieryjnego w Google kierującego pracami nad przeglądarką Chrome. Jest doświadczonym programistą-praktykiem, autorem wielu książek. Jego publikacje znacząco wpłynęły na jakość warsztatu programistycznego tysięcy programistów.
Cząstka widmo. Nieuchwytne i tajemnicze neutrino
Cząstka widmo. Nieuchwytne i tajemnicze neutrino. Ciekawa książka popularnonaukowa o neutrinach, która w przystępny sposób pokazuje, jak fascynujący i nadal tajemniczy jest świat fizyki cząstek. Wyjaśnia podstawy bez nadmiernego komplikowania, dzięki czemu można wejść w temat nawet bez specjalistycznej wiedzy. Pokazuje też, jak trudne jest badanie cząstek, które praktycznie nie oddziałują z materią. Momentami wymaga większej koncentracji, ale daje dużo ciekawości i lepszego zrozumienia współczesnej nauki.
Pierwiastki Marii Skłodowskiej-Curie. Jak blask radu oświetlił drogę kobietom w świecie nauki
Światłożercy. Jak tajemnicza inteligencja roślin zmienia nasze rozumienie życia na Ziemi
Czy rośliny są istotami czującymi, obdarzonymi zdolnością współodczuwania? 🌿 W jakiej skali czasowej funkcjonują? Czy komunikują się ze sobą? ❓ _____ Ta książka to nowe spojrzenie na rośliny. Dzięki niej odmieni się Wasze podejście do rolnictwa, wasze codzienne nawyki i sposób widzenia. Dowiecie się co potrafią rośliny, jakie sekrety skrywają, jak wpływa na nie dotyk i jak szacuje się ich przyszłość 🌿
Marketing przyszłości. Co zrobić, żeby sztuczna inteligencja była dla Ciebie zawodowym wsparciem, a nie zagrożeniem
Jeśli pracujesz w marketingu i nadal omijasz sztuczną inteligencję szerokim łukiem, ta książka może być dla Ciebie bardzo interesującą lekturą. „Marketing przyszłości” autorstwa Kingi Sroki-Giepardy to praktyczny przewodnik po świecie AI w marketingu, social mediach i komunikacji z klientem. Bez zbędnej teorii, za to z konkretnymi przykładami, narzędziami i wskazówkami, które można przetestować od razu. W książce znajdziesz: - przegląd narzędzi AI, - porównanie wersji darmowych i płatnych, - wskazówki dotyczące tworzenia treści z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, - przykłady automatyzacji obsługi klienta, - praktyczne zastosowania AI. Największy plus? To poradnik napisany również z myślą o osobach, które dopiero zaczynają przygodę ze sztuczną inteligencją. Wszystko tu zostało wyjaśnione prostym i zrozumiałym językiem. AI to narzędzie, które niewątpliwie już dziś zmienia sposób pracy marketingowców, copywriterów, specjalistów od mediów społecznościowych i ogólnie przedsiębiorców. Jeżeli chcesz poznać podstawy działania tej technologi i - co najważniejsze - sprawdzić je w praktyce. Książka „Marketing przyszłości” świetnie sprawdzi się w tej roli.

