Wojna o prawdę. Od starożytnego Rzymu po erę sztucznej inteligencji
Manipulowanie informacją ma znacznie dłuższą historię niż internet. Dziś jednak, dzięki nowym technologiom, osiąga skalę, jakiej wcześniej nie znaliśmy. Prezentowany tekst to fragment książki "FAIK. Sztuczna inteligencja w służbie fałszywej rzeczywistości. Jak przetrwać w epoce cyfrowych oszustw", który pokazuje ciągłość mechanizmów dezinformacji - od dawnych form propagandy po współczesne narzędzia cyfrowe.
Dezinformacja nie jest nowym problemem. To sprawdzona metoda. Narzędzie do kształtowania opinii publicznej i wpływania na wydarzenia jest wykorzystywane od tysięcy lat. Jeden z przykładów pochodzi ze starożytnego Rzymu sprzed około 2000 lat.
Między Oktawianem, adoptowanym synem Juliusza Cezara, a Markiem Antoniuszem, jednym z najbardziej zaufanych dowódców Cezara, wybuchła wojna domowa. Aby zdobyć poparcie społeczne, Oktawian rozpoczął kampanię oczerniającą Marka.
W tamtych czasach formą masowego przekazu było umieszczanie haseł na monetach. W pewnym sensie te monety i metody ich dystrybucji przypominały dzisiejsze platformy mediów społecznościowych. W ramach kampanii podobnej do wojny na Twitterze Oktawian rozpowszechniał swoje przesłanie poprzez poezję i hasła wybijane na monetach. Każda moneta była jak nowy tweet, oskarżający Antoniusza — który miał romans z Kleopatrą — o lekceważenie rzymskich wartości i niezdolność do sprawowania urzędu z powodu ciągłego upijania się. Ta strategia okazała się skuteczna i Oktawian zwyciężył. Utorowała mu drogę do wstąpienia na tron jako pierwszego cesarza Rzymu, gdzie rządził przez ponad 40 lat jako August.
To tylko jeden z przykładów, jak dezinformacja była wykorzystywana na przestrzeni dziejów. Analizując pandemię cyfrowej dezinformacji w dzisiejszych czasach, warto pamiętać, że choć metody się zmieniły, podstawowe zasady i cele pozostają takie same.
Problem ten dotyka nas wszystkich, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie. Od wiadomości, które konsumujemy, po posty w mediach społecznościowych, na które reagujemy i które udostępniamy — nasze cyfrowe życie jest coraz bardziej wypełnione półprawdami i dezinformacją. Dodajmy do tego łatwą dostępność potężnych systemów sztucznej inteligencji, a problem osiąga zupełnie nowy poziom.
Współczesne przykłady dezinformacji są liczne i globalne. W 2016 roku rosyjscy agenci wykorzystali platformy społecznościowe do rozpowszechniania fałszywych informacji i siania niezgody wśród amerykańskich wyborców. Tworzyli fałszywe konta, podszywali się pod aktywistów, a nawet organizowali prawdziwe protesty — wszystko po to, by wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich w USA. Było to jaskrawe przypomnienie siły dezinformacji wspieranej technologią.
Ten problem dotyczy nie tylko Stanów Zjednoczonych. Podczas brazylijskich wyborów prezydenckich w 2018 roku przeprowadzono masową kampanię dezinformacyjną za pośrednictwem WhatsAppa. Fałszywe historie, zmanipulowane obrazy i teorie spiskowe były udostępniane miliony razy i docierały do ogromnej liczby potencjalnych wyborców. Dezinformacja była tak powszechna, że niemożliwe jest określenie jej pełnego wpływu na wynik wyborów.
Innym globalnym przykładem jest wykorzystanie Facebooka przez wojsko Mjanmy do szerzenia mowy nienawiści i podżegania do przemocy wobec mniejszości muzułmańskiej Rohingja. Wojsko używało fałszywych kont i stron do rozpowszechniania dezinformacji i propagandy. Ich działania na Facebooku były kluczową strategią w kampanii czystek etnicznych, doprowadziły do wielu zbrodni i zmusiły setki tysięcy Rohingjów do ucieczki z kraju.
Ale zatrzymajmy się na moment, aby zdefiniować kilka kluczowych pojęć:
- Dezinformacja. Fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje rozpowszechniane w celu oszukania. To taktyka często stosowana przez podmioty państwowe, grupy polityczne lub osoby prywatne, które chcą wpłynąć na opinię publiczną lub siać niezgodę.
- Misinformacja. W przeciwieństwie do dezinformacji są to nieprawdziwe lub niedokładne wiadomości rozpowszechniane nieumyślnie. Osoba udostępniająca takie informacje może wierzyć, że są one prawdziwe, choć w rzeczywistości są błędne.
- Malinformacje. To prawdziwe informacje udostępniane z zamiarem wyrządzenia szkody. Często wiąże się to z ujawnianiem prywatnych lub poufnych danych, jak w przypadkach doxingu czy pornozemsty. Może to być również forma palteringu.
- Fake news. Termin ten stał się ogólnym określeniem różnych rodzajów wprowadzających w błąd lub sfabrykowanych treści, od nagłówków mających na celu przyciągnięcie uwagi po całkowicie fikcyjne artykuły. Choć w ostatnich latach termin ten został upolityczniony, pozostaje istotnym aspektem krajobrazu cyfrowej dezinformacji.
- Propaganda. Informacje, często stronnicze lub wprowadzające w błąd, używane do promowania określonej sprawy politycznej lub jakiegoś punktu widzenia. Choć nie zawsze fałszywa, propaganda często przedstawia zniekształcony lub jednostronny punkt widzenia.
- Agitprop. Skrót od agitacja propagandowa. Odnosi się do propagandy politycznej mającej na celu wpływanie na opinię publiczną i mobilizowanie społeczeństwa. Często wykorzystuje emocjonalnie nacechowane obrazy lub hasła, aby wywołać pożądaną reakcję. W środowisku internetowym jako narzędzie propagandy i agitpropu często wykorzystywane są memy.
- Astroturfing. Praktyka maskowania sponsorów przekazu, aby sprawiać wrażenie, że pochodzi on od zwykłych ludzi i jest przez nich popierany (dotyczy również pozornie oddolnych inicjatyw organizacyjnych). To sposób na tworzenie fałszywego poczucia konsensusu lub poparcia.
- Pacynka lub konto marionetkowe (ang. sockpuppet account). Fałszywa tożsamość internetowa stworzona w celu oszukiwania lub manipulowania innymi. Takie konta są często używane do rozpowszechniania dezinformacji, tworzenia iluzji poparcia dla jakiejś sprawy, nękania osób lub prowadzenia rozpoznania przy zachowaniu anonimowości.
- Bot. Zautomatyzowany program komputerowy zaprojektowany do wykonywania określonych zadań, takich jak publikowanie treści lub interakcja z użytkownikami w mediach społecznościowych. Boty mogą być wykorzystywane do wzmacniania dezinformacji, zalewania dyskusji spamem lub sztucznego zwiększania popularności określonych postów lub kont.
- Troll. Osoba, która celowo prowokuje lub antagonizuje innych w internecie przez publikowanie treści o charakterze zapalnym, obraźliwym lub nieistotnym. Trolle często dążą do zakłócania rozmów, wywoływania emocjonalnych reakcji lub rozpowszechniania dezinformacji dla osobistej rozrywki lub w celu realizacji określonego programu.
- Farmy botów i trolli. Organizacje lub grupy zatrudniające dużą liczbę osób do tworzenia i zarządzania fałszywymi kontami w mediach społecznościowych (pacynkami) lub zautomatyzowanymi programami (botami) w celu wpływania na dyskusje online, rozpowszechniania dezinformacji lub manipulowania opinią publiczną. Takie farmy mogą być prowadzone przez podmioty państwowe, grupy polityczne lub prywatne.
- Deepfaki. Bardzo realistyczne treści multimedialne generowane przez sztuczną inteligencję, takie jak filmy lub nagrania dźwiękowe, przedstawiające ludzi mówiących coś, czego w rzeczywistości nigdy nie powiedzieli, lub robiących rzeczy, których nigdy nie zrobili. Deepfaki mogą być wykorzystywane do rozpowszechniania dezinformacji, manipulowania opinią publiczną lub nękania osób.
- Cheapfaki. W przeciwieństwie do deepfake’ów, które opierają się na zaawansowanych algorytmach AI do tworzenia bardzo realistycznych treści, cheapfaki to materiały zmanipulowane tanimi metodami i za pomocą powszechnie dostępnych narzędzi edycyjnych. Przykłady obejmują spowolnienie lub przyspieszenie filmów, selektywne wycinanie fragmentów z kontekstu lub dodawanie wprowadzających w błąd podpisów i komentarzy do zdjęć bądź filmów. Są one często niezwykle szybkie w produkcji i rozpowszechnianiu. Choć nie tak technologicznie zaawansowane jak deepfaki, wciąż są bardzo skuteczne w rozprzestrzenianiu dezinformacji i manipulowaniu opinią publiczną.
- Błąd konfirmacji. Tendencja do poszukiwania, interpretowania i przywoływania informacji potwierdzających posiadane przekonania lub uprzedzenia. Dezinformacja często wykorzystuje ten efekt potwierdzenia i prezentuje treści, które wzmacniają istniejące poglądy ludzi, przez co zwiększa prawdopodobieństwo, że ci ostatni uwierzą w nie i podzielą się nimi.
- Bańki informacyjne. Zjawisko, w którym jednostki lub grupy odbierają wyłącznie informacje zgodne z ich istniejącymi przekonaniami; często jest to wynikiem spersonalizowania kanałów informacyjnych, baniek filtrujących5 lub samodzielnego wyboru źródeł. Bańki informacyjne mogą wzmacniać rozprzestrzenianie się dezinformacji poprzez ograniczenie dostępu do różnorodnych perspektyw i weryfikacji faktów.
- Teorie spiskowe. Wyjaśnienia wydarzeń przez zakładanie istnienia tajnych, spiskujących, potężnych i złowrogich grup; najczęściej bez wiarygodnych dowodów. Teorie spiskowe mogą być formą dezinformacji, gdy są celowo propagowane w celu wprowadzenia w błąd lub manipulowania ludźmi, lub gdy rozprzestrzeniają się nieumyślnie jako misinformacja.
- Gaslighting. Forma manipulacji psychicznej, w której osoba lub grupa powoduje, że inni kwestionują własne postrzeganie, wspomnienia lub rozumienie rzeczywistości. W kontekście dezinformacji gaslighting może obejmować wielokrotne zaprzeczanie faktom, promowanie fałszywych narracji lub dyskredytowanie wiarygodnych źródeł w celu tworzenia zamieszania i wątpliwości.
Chociaż każde z tych pojęć ma odrębne definicje, w praktyce często się one nakładają i przeplatają. Dezinformacja może zostać podchwycona i udostępniona przez kogoś, kto uważa ją za prawdziwą, więc zamieni się w misinformację. Propaganda, szczególnie w formie agitpropu, może zawierać elementy zarówno dezinformacji, jak i malinformacji. Te rodzaje wprowadzających w błąd treści mogą być następnie wzmacniane przez boty, trolle i astroturfing; dalej mogą być wzmacniane przez spersonalizowane algorytmy mediów społecznościowych (bańki informacyjne) i… cóż, wiadomo, o co chodzi.
Wspólnym mianownikiem jest erozja prawdy i zaufania. O ile narodziny internetu pozwoliły każdemu zostać wydawcą, o tyle pojawienie się generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI) przenosi to na zupełnie nowy poziom. Wraz z jej rozwojem i rosnącą popularnością GenAI umożliwia praktycznie każdemu tworzenie treści prawie nie do odróżnienia od rzeczywistości, co sprawia, że dla przeciętnego odbiorcy staje się niemal niemożliwe odróżnienie faktu od fikcji.
Konsekwencje tej pandemii cyfrowej dezinformacji są o wiele poważniejsze niż zwykłe zamieszanie. Od wpływania na wybory po podżeganie do przemocy, od manipulowania rynkami po podkopywanie zaufania do instytucji — realne skutki dezinformacji i treści generowanych przez sztuczną inteligencję stają się coraz bardziej widoczne.
To tylko część szerszej analizy mechanizmów dezinformacji i ich wpływu na współczesny świat. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak działają cyfrowe manipulacje i jak się przed nimi bronić, sięgnij po książkę "FAIK. Sztuczna inteligencja w służbie fałszywej rzeczywistości. Jak przetrwać w epoce cyfrowych oszustw".
Zobacz nasze propozycje
-
-
książka
-
ebook
(35,94 zł najniższa cena z 30 dni)
37.74 zł
59.90 zł (-37%) -

