Świat wyzwaniem stoi, od pewnego czasu panuje trend na wykonanie określonego zadania. Czasem jest to zadanie humorystyczne czasem taneczne a innym razem sportowe. Wyzwania upodobali sobie szczególnie ludzie młodzi gdyż w ten sposób mogą się sprawdzić. Zamysłem wyzwania jest zachęcenie jak największej liczby osób do wykonania określonego zadania według jednego pomysłu. Wyzwanie może być atrakcyjną formą rozrywki i jednocześnie może być iskrą, która sprawi, że spróbujemy czegoś nowego. Dlatego i ja proponuję wyzwanie -decyzja należy do Ciebie czy je podejmiesz - zamień system Microsoft Windows na Linux, choćby na trzy dni.

Zakładam, że Windows jest twoim głównym systemem z którego korzystasz na co dzień, a Linux jest Ci słabo znany lub całkowicie obcy. Moja rada na początek - zaplanuj zadanie w takim czasie, gdy nie masz nic pilnego do zrobienia i nie wypływaj od razu na szerokie wody - popływaj najpierw przy brzegu, oswój się na dalsze podróże przyjdzie czas.
 

Na początku mojej przygody sam popełniłem te błędy - chciałem za szybko i zbyt ambitnie.  W efekcie zraziłem się do systemu i musiało minąć trochę czasu, zanim zdecydowałem się spróbować ponownie.
 

Podejdź do tego challengu na luzie. Trzy dni to niewiele, a zyskasz nowe spojrzenie na korzystanie z komputera. To okazja, aby bez ryzyka, spróbować czegoś innego - jeśli uznasz, że to nie dla Ciebie zawsze do "okien" możesz wrócić.
 

Taki eksperyment pozwoli Ci zobaczyć, jak Linux działa w praktyce: czy jest naprawdę taki trudny jak o nim mówią, czy faktycznie wolniejszy a może wręcz przeciwnie - bardziej przejrzysty i poukładany.  To dobra okazja, aby nauczyć się czegoś nowego. Być może odkryjesz, że wiele rzeczy działa inaczej, ale wcale nie gorzej lub nawet lepiej. Jeśli po tych trzech dniach wrócisz do starego systemu, zdobytej wiedzy nikt Ci nie odbierze, a kto wie może to zaprocentuje w przyszłości.
 

Jak podejść do tego zadania od strony technicznej? Wbrew pozorom nie wymaga to wiele zaangażowania. Wystarczy wybrać dystrybucję Linux (na początek polecam: Zorin OS, Ubuntu lub Linux Mint) i przygotować nośnik, z którego uruchomisz system.
 


 

Zaletą Linuxa jest to, że nie musisz go instalować na dysku - możesz skorzystać z opcji „Try”. Dzięki temu uruchomisz system „na żywo”, bez ingerencji w obecny system. Pamiętaj jednak, że system uruchomiony w ten sposób może działać "ociężale" szczególnie to odczujesz gdy użyjesz nośnika o kiepskich parametrach. 
 

Opcja numer dwa - użyj wirtualnego komputera, utworzonego za pomocą takich narzędzi jak VirtualBox lub VMware Workstation (oba darmowe) - zyskasz na szybkości działania i wygodzie.
 

Jest też trzecia opcja - możesz odłączyć dysk z dotychczasowym systemem, podłączyć nowy, czysty nośnik i na nim zainstalować wybraną dystrybucję Linux. Takie rozwiązanie pozwoli w pełni wykorzystać możliwości Twojego sprzętu i realnie odczuć jak szybko działa systemu.
 

Aby Cię do challengu przekonać warto dać Ci ku temu kilka powodów.
 

Darmowy i legalny. System Linux jest bezpłatny - nie potrzebujesz licencji ani aktywacji. Nie ponosisz żadnych kosztów z tytułu oprogramowania.
 

Szybkość i lekkość. Wiele dystrybucji działa płynnie nawet na starszym sprzęcie. System zużywa mniej zasobów niż Windows, a to może dać mu "drugie życie". Pomyśl również o sprzęcie (jeśli takowy posiadasz), który pracuje pod kontrolą systemu Windows 10, a nie może zostać zaktualizowany do 11. Microsoft częściowo się ugiął i dla EOG (Europejski Obszar Gospodarczy) zmienił zasady gry i wydłużył okres wsparcia (na określonych warunkach) do 13.10.2026 r. Co po tej dacie? Nie wiadomo. Tak więc może to dobry moment aby zmienić kierunek i poszukać innych rozwiązań.
 

Bezpieczeństwo. Linux jest z natury bardziej odporny na zagrożenia.
 

Ale uczciwie - są też minusy: niektóre programy w systemie nie działają natywnie lub po prostu ich brak; Musisz ze znanych Ci aplikacji przesiąść się na ich linuxowe odpowiedniki np. zamiana MS Office na Libre Office - dlatego będzie to wymagało zaangażowania z twojej strony; Musisz sobie dać czas aby do systemu się przyzwyczaić no i czasem wymagane będzie więcej kombinowania.
 

Sukces może nie przyjść za pierwszym razem, bo wyzwania mają to do siebie, że nie zawsze kończą się wygraną. Powiadają, że "Nie od razu Rzym zbudowano" - po prostu tak już jest, że wiele rzeczy wymaga czasu, dlatego nie warto się zniechęcać, gdy efekty nie pojawiają się od razu.
 

Gdy Ci się uda przetrwać mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniesz i dalej będziesz podążał tą drogą, aby odkrywać kolejne tajemnice systemu Linux.
 

Wkrótce pojawi się książka mojego autorstwa, w której odnajdziesz szereg wskazówek jak okiełznać Linux - a konkretnie najnowsze wydanie systemu Ubuntu. Będzie to przewodnik krok po kroku, napisany z myślą o osobach, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym systemem. Znajdą się w niej konkretne przykłady, proste wyjaśnienia oraz praktyczne rozwiązania najczęstszych problemów, które pojawiają się na początku pracy z Linux. Gorąco zachęcam do jej przeczytania.