ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Wywiad z prof. Adamem Wierzbickim na medium.com

Tajemnice sieci

Książka dla dzieci wyjaśniająca, jak poruszać się po sieci WWW

Wszyscy wiemy, że obecnie coś jest nie tak z siecią. Wczesny optymizm wyparował, pozostawiając nadmiernie pobudzoną, niedożywioną i przestraszoną ludzkość na eksperymentalnej szalce Petriego, jaką jest Internet 2021. Jak zauważa profesor i autor książki Adam Wierzbicki, „nadszedł czas krytyki, odkryliśmy duży potencjał szkód w sieci”. Tu wkraczają “Tajemnice Sieci”. Publikacja, która przygląda się technologii internetowej z praktycznego punktu widzenia, ucząc strategii i metod przeszukiwania sieci oraz krytycznej oceny jej źródeł.

Adam Wierzbicki jest profesorem informatyki, od dwudziestu lat pracuje w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Warszawie. Specjalizuje się w technologiach internetowych, sztucznej inteligencji i pomaganiu ludziom w rozpoznawaniu cyfrowej dezinformacji. I jak można sobie wyobrazić, jest także autorem wielu publikacji naukowych. Może więc wydawać się zaskakujące, że zmienił taktykę i zwrócił uwagę na świat książek dla dzieci. A może nie, ponieważ jest ojcem i obserwował, jak jego syn i jego przyjaciele poruszają się po Internecie.

Moim hobby jest uczenie programowania w szkole podstawowej, gdzie uczy się mój syn. Obserwowałem, jak dorasta i pracuje w szkole od ośmiu do dwunastu lat, a także jego kumpli. Zauważyłem, że niektórzy z nich są geniuszami komputerowymi, są zaangażowani w technologię i bardzo nią zainteresowani. Ale inni nie są tym tak zachwyceni, ani zbyt dobrzy. Brzmi to niewiarygodnie w przypadku dzieci w tym wieku, ale niektóre z nich potrzebują lekcji wyrównawczych z obsługi komputera. Spostrzegłem, że dzieci są bardzo zróżnicowane w tym, jak potrafią korzystać z technologii… Oczywiście, że uwielbiają grać w gry, ale to jakoś nie przekłada się na to, by w ogóle biegle posługiwać się technologią… więc to jeden punkt. Drugą kwestią są kłopoty dzieci z oceną wiarygodności informacji w sieci.

Mając to na uwadze, poznajemy Zosię, Kubę i Aleksa. Grupę dociekliwych szkolnych przyjaciół, których połączyło zadanie klasowe i poszukiwanie prawdopodobnie wymarłego lokalnego gatunku ptaków. Ujawnienie większej ilości historii byłoby niepotrzebne, ponieważ musisz sam śledzić jej postęp; ze wszystkimi pytaniami, intrygami, poszukiwaniami, debatami i wątpliwościami (to książka dla dzieci, ale czytając ją, nie mogliśmy się oderwać od wyszukiwarki).

Wątpliwość jest integralną częścią fabuły, jak zauważa prof. Wierzbicki: Dzisiejsze dzieci są internautami jutra i muszą wiedzieć, jak oceniać wiarygodność treści internetowych, aby podejmować lepsze decyzje w swoim życiu”. Wątpić, myśleć, wyszukiwać i porównywać to jedne z najważniejszych umiejętności, jakich potrzebujemy w erze cyfrowej. I to nie tylko dzieci, ale i dorośli. Więcej wątpliwości, popartych rygorystycznymi poszukiwaniami i porównaniem źródeł, może znacznie oddzielić fakty od fikcji.

Trzeba też wspomnieć, że w tej odkrywczej podróży towarzyszy Wirtualny Profesor. Poręczne oprogramowanie, które odpowiada na ich pytania i kieruje wyszukiwaniem w Internecie. Jedną z najbardziej odkrywczych i wzruszających części, na jakie natrafiliśmy, było przyznanie się Wirtualnego Profesora do omylności: Sam jestem oprogramowaniem, ale oprogramowaniem napisanym przez człowieka, więc mogę też popełniać błędy. W czasach, gdy zwracamy się do ewangelistów technologii, aby rozwiązać problemy, takie jak katastrofa klimatyczna, zamiast radykalnie przemyśleć nasze struktury i wzorce konsumpcji, takie przesłanie jest pokrzepiające.

Jedną z rzeczy, które książka próbuje wyjaśnić, jest to, że cała sieć jest tworzona przez ludzi. Nie tylko technologia, ale także treść. A to oznacza, że ​​treści w sieci mogą być dobre lub złe. Prawdziwe lub fałszywe, ciekawe lub bezużyteczne, mądre lub głupie, odpowiednie dla dzieci lub nie.

O neutralności technologii często mówi się w długich i niejasnych artykułach naukowych lub projektach wystawienniczo-badawczych. Takie próby wydają się teraz ćwiczeniami z pychy, gdy skonfrontujemy się z tak małym stwierdzeniem z książki dla dzieci.

Crossing Domains miał dostęp tylko do kilku rozdziałów, ponieważ książka wciąż jest tłumaczona na język angielski (oryginalna polska wersja jest wydana przez Grupę Helion). Jednak to, co przeczytaliśmy, wciągnęło nas w świat, który jest zarówno znajomy, jak i trochę obcy. My, dorośli, przyjmujemy wiele rzeczy za pewnik podczas przemierzania sieci, więc rzadko zatrzymujemy się i myślimy. To znajoma część. Obcy to uświadomienie sobie, że nie wiemy wszystkiego, a nasza pewność siebie wynika tylko z przyzwyczajenia. Zarówno wiemy, jak i nie wiemy. Więc chociaż jest to książka dla dzieci, wszyscy powinniśmy ją czytać razem. Przejrzystość struktury i pytania na jej stronach mogą nas wszystkich wiele nauczyć.

Na koniec wspomnimy, że książka ta powstała dzięki współpracy w ramach Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. Profesor Wierzbicki podkreślił w naszym wywiadzie rolę, jaką w znalezieniu kogoś, kto zaprojektuje szatę graficzną książki i jej postaci, odegrała prof. Ewa Satalecka, kierownik Katedry Sztuki Nowych Mediów. Zorganizowano konkurs dla młodych studentów i praktyków sztuki i wzornictwa na zgłaszanie propozycji. W sumie zgłoszono ponad 100 wnioskodawców i 35 nadesłanych prac. Jury wybrało 10 finalistów z ilustratorką Eweliną Garbulą dokonującą ostatecznego cięcia.

„Aby sieć mogła w pełni wykorzystać swój potencjał, ludzie muszą zdać sobie sprawę z tego, czym sieć jest. To sztuczne środowisko, które w dużej mierze obejmuje nasze życie: pracę, edukację, relacje i ludzką kulturę: naukę, ale także sztukę, media, literaturę. Jesteśmy odpowiedzialni za ulepszanie sieci i nikt nie zrobi tego za nas.”

Joshua Gerard Plough, Crossing Domains

Źródło: MEDIUM.COM