ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Nic nie jest w porządku. Wołyń moja rodzinna historia (ebook)(audiobook)(audiobook)

Autor:
Krzesimir Dębski
Okładka książki/ebooka Nic nie jest w porządku. Wołyń  moja rodzinna historia

Okładka książki Nic nie jest w porządku. Wołyń  moja rodzinna historia

Okładka książki Nic nie jest w porządku. Wołyń  moja rodzinna historia

Okładka książki Nic nie jest w porządku. Wołyń  moja rodzinna historia

Wydawnictwo:
Czerwone i Czarne
Wydawnictwo:
Czerwone i Czarne
Ocena:
Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
Stron:
256
Druk:
oprawa miękka
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

Książka

niedostępna

Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

Ebook

29,90 zł

Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Krzesimir Dębski, znany kompozytor, przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, gdzie zginęło okrutną śmiercią kilkudziesięciu Polaków. Relacje świadków tej rzezi, w tym rodziców Krzesimira Dębskiego, są wstrząsającym świadectwem ludobójstwa.

Krzesimir Dębski: był 11 lipca 1943 roku, Krwawa Niedziela na Wołyniu. W tym dni nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii wtargnęli do domów i kościołów w wołyńskich miastach i wsiach, by pozabijać Polaków zebranych na sumach. Napadli też na kościół w Kisielinie, gdzie na mszę poszli moi rodzice. Ta niedziela była dniem rozpoczynającym masakrę. Wcześniej zdarzały się mordy, ale od tej niedzieli zaczęła się rzeź. Urodziłaem się dziesięć lat później, jednak kolejne godziny 11 lipca 1943 r. znam z relacji rodziców, jakbym sam je przeżył. Mama z ojcem uciekli z pogromu, Ukraińcy jednak porwali i zabili mojego dziadka i babcię. PO LATACH POSZUKIWAŃ SPOTKAŁEM ICH MORDERCĘ.

0 Krzesimir Dębski

Zamknij

Wybierz metodę płatności