ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Wszystkie stare noże (ebook)(audiobook)(audiobook)

Autor:
Olen Steinhauer
Ocena:
Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
Stron:
280
Druk:
oprawa miękka
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

Książka

niedostępna

Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

Ebook

24,99 zł

Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Wydarzenie sprzed lat nie pozwala im zaznać spokoju 

Sześć lat temu grupa terrorystów porwała ponad stu zakładników. Próba ich odbicia skończyła się katastrofą. Tragedia rozegrała się na oczach wiedeńskiej delegatury CIA, która zbierała dane od informatorów i analizowała bieżące fakty, również te przekazywane od agenta lecącego porwanym samolotem. Kiedy wszystko wyszło na jaw, pojawiło się pytanie: czy ktoś zdradził tożsamość agenta i w jaki sposób to zrobił? W tamtym czasie dwoje pracujących w Wiedniu oficerów prowadzących, Henry Pelham i Celia Harrison miało romans. W momencie gdy zakładnicy przeżywali dramat Celia postanowiła porzucić pracę. Henry, który wciąż jest oficerem, wybiera się do Kalifornii, żeby spotkać się z Celią jeszcze raz. Być może chce powrócić do przeszłości, a może raz na zawsze się od niej uwolnić. Co do jednego mają pewność– oboje nie potrafią zapomnieć o tym, co się stało. Wciąż zadają sobie pytanie, kto zdradził agenta i jaka był ich w tym rola. 

(…) Jestem sam. Dociera to do mnie, kiedy wjeżdżam z opuszczonym dachem na autostradę. Na poboczu kwitną drzewa, przede mną ciągną się góry Środkowego Wybrzeża. Jakiś czas temu zauważyłem, że na tle pięknego krajobrazu samotność jest bardziej bolesna. Może to dlatego, że człowiek nie ma się z kim podzielić wrażeniami? Sam nie wiem.
Pogłaśniam radio. Robert Plant zawodzi coś o krainie lodu i śniegu.
Choć moje auto spokojnie dałoby radę pokonać dystans w krótkim czasie, zjeżdżam na prawy pas i jadę bez pośpiechu, a wiatr owiewa mnie ze wszystkich stron. To bardzo wygodna trasa, dużo przyjemniejsza niż wszystkie drogi, którymi jeżdżę od dziesięciu lat – wietrzne, zakorkowane pasy europejskich jezdni z samochodami zaparkowanymi przy chodnikach pod takim kątem, że trzeba być zawodowcem, żeby ich nie zarysować. Poza tym tutaj pełno jest kalifornijskich kierowców, wyluzowanych i cierpliwych, zupełnie innych od europejskich mężczyzn w ich ciasnych samochodzikach, którzy jeżdżą człowiekowi na ogonie, żeby pokazać, jacy to oni są twardzi. Łatwo się tu jeździ, pewnie też łatwo żyje. Rozumiem, dlaczego ona tu osiadła.
Vick powiedział to samo w swoim biurze na piątym piętrze ambasady, wysoko nad Boltzmanngasse.
– Odeszła. Jest szczęśliwa. Marnujesz czas.
Co miałem na to odpowiedzieć?
– Wiem, Vick. W końcu dwójka dzieci…
– Wcale nie jestem pewien, czy wiesz. Myślę, że ciągle masz nadzieję.
Vick nigdy nie wybaczył Celii jej nagłego opuszczenia posterunku i dlatego rzadko wypowiada jej imię.
– Ciągle się przyjaźnimy – powiedziałem (…) 
                                                                                                                 Fragment książki
0 Olen Steinhauer

Zamknij

Wybierz metodę płatności