ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Król zginął czy zaginął? Warneńska zagadka (ebook)(audiobook)(audiobook)

Autor:
Tomasz Schinesghe
Wydawnictwo:
1513 FM Studio
Ocena:
Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
Stron:
40
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

W podręcznikach historii przytacza się legendę, iż królowi ucięto głowę, a tę wbito na włócznię i pokazano chrześcijanom. Po jakimś czasie zalano ją miodem i w tureckiej stolicy wystawiono na widok publiczny. Tak mówią kronikarze tureccy. Jednak w  kronice Jana Długosza, współczesnego tym wydarzeniom, zapisano:

Rok Pański 1444 s. 363:

"A król Władysław, kiedy w nocy przerwano walkę, nigdzie się nie pokazał. Nie znaleziono jednak nikogo, kto by widział, że go schwytano lub zabito. I dziwne to zaiste, i zdumiewające, bo co o innych rycerzach, którzy nie wrócili, doniesiono pewne wiadomości albo o śmierci albo o dostaniu się do niewoli."

Kronikarz zatem nie rozstrzyga sprawy, a raczej zostawia suchą relację. W innym miejscu napisał  że król zginął... Nie wiedział...

Kilka lat później do Portugalii przybył tajemniczy Rycerz Świętej Katarzyny.

fragmenty:

"Według Karola Olejnika, armia rycerzy z Europy utraciła ok. 5000 ludzi. Łącznie - zabitych, zaginionych i uwięzionych. Było to więc 25 % stanu armii. Nie wygląda więc to na pogrom. Około 75 % wojska uszło z życiem. To ciekawe, bo wskazuje, że jednak także wówczas ludziom bliższe było życie niż śmierć. Nie wiemy, czy nie doszło więc do jakiegoś porozumienia Madziarów i Wołochów ze stroną turecką. Więc albo to, albo faktyczne zabicie króla wywołało odwrót większości wojska. W każdym razie, dziwna to była bitwa.  Po latach zmieszały się legendy tureckie i miejscowe. W dole na polu miało pozostać ciało bez głowy. Jedni twierdzili, że było to ciało króla, inni zaś, że tureckiego paszy. Ok. 100 lat po bitwie, miejscowi ludzie pokazywali przyjezdnym dół, do którego miał wpaść młody władca" (...)

"Losy żołnierza na wojnie określa się trzema słowami: zginął, ocalał, zaginął. W przypadku Władysława III Jagiellończyka historycy jako pewnik przyjęli jego śmierć pod Warną, zaś hipotezy o jego ocaleniu uznano za legendy. A wystarczy właśnie użyć słowa: zaginął. Tym bardziej, że historia z uciętą głową i brakiem reszty zwłok także bardziej przypomina legendę i marketing polityczny sułtana niż faktyczne wydarzenia. Równie dobrze można było nabić na pikę jakąkolwiek głowę i pokazywać muzułmanom, by podnosić ich morale i dodawać splendoru Osmanom. Przecież wówczas mało kto z poddanych widział na własne oczy swojego lub obcego monarchę.

Co ciekawe, Rafał Jaworski w swym artykule w "Mówią wieki" z października 2014 r. pisze m. in. o tym, iż sam sułtan twierdził, że Jagiellończyk został pochwycony żywy i dopiero po bitwie stracony jako krzywoprzysięzca. Głowę w słoju z miodem pokazywano potem na dworze sułtana jako dowód  tureckiej potęgi. Tyle legenda turecka, tym razem jednak w wersji bez pola bitwy. Czy tak właśnie mogło być? Ile hipotez jeszcze usłyszymy? Czy jednak wersja z głową króla, którą wyniósł na karku przynajmniej z pola bitwy, nie jest kolejną pszlaką do hipotezy, że król jednak przeżył ?"

 

youtube: oddychający sarkofag na Wawelu ?

0 Tomasz Schinesghe

Zamknij

Wybierz metodę płatności