ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Fizymatenta (ebook)(audiobook)(audiobook)

Okładka książki/ebooka Fizymatenta

Okładka książki Fizymatenta

Okładka książki Fizymatenta

Okładka książki Fizymatenta

Wydawnictwo:
Agora
Ocena:
Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

Ebook

29,99 zł

Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Fizymatenta słowo to narodziło się dzięki wojnie francusko-pruskiej (187071), w której po raz pierwszy Ślązacy musieli służyć w armii niemieckiej. Kiedy Niemcy podbili Paryż i chłopcy zaczepiali panienki w wiadomych celach, często z ich ust padało zdanie: Faisez ma tante!, czyli Weź się za moją ciotkę (w gwarze: Podupcz se mojom ciotke!; w znaczeniu: staruszkę). Zaadoptowane w gwarze dobrze przylega do spraw małych i większych, na przykład do losów Śląska. To książka, którą zabierzesz ze sobą w drogę. Tę krótką, tramwajem do pracy, dłuższą, weekendową ale i taką na kraniec świata. Będziesz pożerać ją zachłannie, niczym babciny przysmak z dzieciństwa od czasu do czasu wyjmując z gardła ość. Bo to opowieść niezwykła i niełatwa. Przez kilkanaście minionych lat Kazimierz Kutz, wybitny reżyser, pisarz, działacz społeczny i polityk, na łamach katowickiego dodatku Gazety Wyborczej publikował felietony, w których co tydzień bez miłosierdzia tarmosił nasze paranoje, odzierał nas z codziennych małostek, kpił z zadufanych i uziemiał ideologicznie lewitujących. Od czasu do czasu żegnał też największych ludzi pięknych, swoich braci i siostry z polskiego Parnasu. I upominał się o Śląsk, najbardziej sponiewierany zakątek Polski. A wszystko to czynił z literacką klasą godną Kronik tygodniowych Słonimskiego, pasją lekarza zatrutej polskiej duszy i gorzką intuicją śląskiego Wernyhory. Jak cały ten Kutz. Kutz jest przekorny, prowokujący, miejscami ironizujący, ale jakże smakowity. Kiedyś minęło już 27 lat był moim nauczycielem Śląska, tak jak wszystkich Polaków uczył Śląska w swoich filmach. Ta książka to dalszy ciąg jego śląskich rekolekcji Adam Michnik O Autorze: Kazimierz Kutz urodzony 16 lutego 1929 r. w Szopienicach. Człowiek wszechstronny: wybitny reżyser filmowy, teatralny i telewizyjny, scenarzysta, polityk, działacz społeczny, publicysta i pisarz. Całe życie związany ze Śląskiem. W czasie wojny wywieziony na roboty do Niemiec, po wyzwoleniu kończy gimnazjum w Mysłowicach, następnie Państwową Wyższą Szkolę Filmową w Łodzi. Zostaje asystentem Andrzeja Wajdy przy Pokoleniu. Debiutuje w 1959 r. Krzyżem Walecznych. Wyreżyserował ponad dwadzieścia filmów fabularnych, z czego sześć o Górnym Śląsku, oraz wiele sztuk teatralnych, w tym dla Teatru Telewizji. W latach 19972015 senator IV, V, VI i VIII kadencji, wicemarszałek Senatu V kadencji, oraz poseł na Sejm VI kadencji. Jest autorem książki Klapsy i ścinki. Mój alfabet filmowy i nie tylko. W 2010 r. debiutował jako powieściopisarz książką Piata strona świata. Wielokrotnie nagradzany za swój dorobek artystyczny. W 2005 r. otrzymał Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis za wybitne osiągnięcia kulturalne rangi międzynarodowej, a w 2010 r. tytuł honorowego obywatela Katowic. Starość to walka o przedsięwzięcia minimalne. O programy blisko gleby; bo oddech krótszy, sen płytszy, zadyszka powyżej piętra, słuch zredukowany, bo tony niskie już zamglone, rozmowy intymne prowadzi się na migi, zasmażki wstrząsają wątrobą, a kieliszek czystej jest górną normą. Trzeba przestawić się z życia orła na egzystencję wróbelka. Słowem: na starość potrzebna jest inna strategia życia. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Idzie o to, aby być najmniejszym ciężarem dla innych i nie marudzić. Nie wolno schylać się za każdym razem, gdy coś wypadnie nam z dłoni, nie starać się wszystkiego pojąć i zadawać innym możliwie mało pytań. Trzeba rozbudować swoje zaniedbane pejzaże introwersji i rozmyślać nad nimi. Traktuj je jak własne stawy i zacznij w nich łowić swoje rybki. I co najważniejsze! Jeśli 50 lat temu włożyłeś nogę w szparę drzwi i nie dałeś się wykopać, to teraz tym bardziej nie wolno ci ulec. Siła jest w głowie! Mnie teraz kopią w kostkę z energią większą niż dawniej, ale za żadne skarby nie popuszczę. Nawet gdyby mi w kostce noga odpadła, nie wysunę jej ze szpary. W najgorszym razie włożę drugą. Tylko poczucie humoru się liczy! fragment książki
0 Kazimierz Kutz

Zamknij

Wybierz metodę płatności