Pozycja strony WWW Twojej firmy w wynikach wyszukiwania może często w znaczący sposób wpłynąć na jej dochody. Ba, nierzadko stanowić będzie o jej być albo nie być na rynku, zwłaszcza jeżeli prowadzisz handel w internecie lub w inny sposób starasz się zarobić na Twojej witrynie (choćby dla pokrycia kosztów serwera). Dlatego właśnie w ostatnich latach powstało tak wiele sposobów i technik uzyskiwania coraz lepszych miejsc w wynikach wyszukiwania. O tym właśnie traktuje książka Bartosza Danowskiego i Michała Makaruka. Autorzy w opisywanej pracy w zwięzły i łatwo przyswajalny sposób prezentują na początku rzeczowe wprowadzenie w świat wyszukiwarek internetowych, prezentując ich najpopularniejsze przykłady (google, netsprint, onet, msn). Wprowadzenie to jest przy okazji proste i zrozumiałe. Następnie omówione zostają najpopularniejsze formy reklamy w wyszukiwarkach. Kolejne rozdziały stanowią bardzo ważne rozwinięcie idei pozycjonowania w ogóle. Otóż autorzy - zanim opiszą techniki pozycjonowania stron sensu stricto, kładą duży nacisk na zawartość merytoryczną strony (także na odpowiedni dobór słów kluczowych) jako głównego czynnika odpowiedzialnego za wartość witryny. Za to należy się autorom ogromny plus! Następne sekcje w rzeczowy sposób przybliżają nam metody pozycjonowania i sposoby śledzenia ruchu na stronie, bez których ciężko tak naprawdę byłoby określić skuteczność tego sposobu - było nie było - reklamy.
Do głównych zalet prezentowanej książki, poza jej prostotą i zwięzłością, zaliczyć na pewno należy dość wyraźny nacisk na rozsądne podejście do zagadnienia pozycjonowania. Mówiąc pokrótce - najpierw zoptymalizuj swój kod i postaraj się aby strona miała wysoką jakość prezentowanych informacji, a dopiero potem stosuj sztuczki pozycjonerskie. Takie podejście zdecydowanie zasługuje na pochwałę!
SOFTWARE DEVELOPERS JOURNAL Paweł Małecki, 03/2008
Osoby prowadzące swój serwis internetowy powinny zadbać o to, aby był on odnajdywany przez wyszukiwarki. Pomoże w tym lektura omawianej książki. Jej autorzy potraktowali temat bardzo kompleksowo, przechodząc od zagadnień podstawowych do zaawansowanych szczegółów technicznych.
Czytając kolejne rozdziały, dowiemy się, jak działają wyszukiwarki, co zrobić, by zoptymalizować nasz serwis, gdzie i jak go promować oraz jak monitorować liczbę odwiedzin. Poznamy też etyczne i nieetyczne metody zaawansowanego pozycjonowania.
NEXT 11/2007
Stworzenie witryny wygodnej w obsłudze, charakteryzującej się atrakcyjną oprawą graficzną i wysokim poziomem jakości zgromadzonych materiałów to pierwsze kroki na drodze do przyciągania do niej użytkowników. Istotne znaczenie ma podjęcie działań, które zapewnią jej wysoką pozycję w wynikach generowanych przez wyszukiwarki. Warto bowiem pamiętać, iż bardzo duży odsetek internautów trafia do serwisów właśnie za pośrednictwem wyszukiwarek. O tym, co należy zrobić, aby uzyskać dobre rezultaty w tej dziedzinie, możemy przekonać się sięgając po nową książkę poświęconą pozycjonowaniu stron WWW.
Wykorzystanie wyszukiwarki do promowania własnego serwisu wymaga przede wszystkim poznania szczegółów jej funkcjonowania, dlatego autorzy rozpoczęli swe rozważania od zaprezentowania kilku popularnych narzędzi tego typu i oferowanych przez nie funkcji. Następnie wyjaśniają jakie korzyści niesie ze sobą wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania i kładą nacisk na konieczność zadbania o wysoki poziom merytoryczny promowanej witryny. Uczą umiejętnego doboru słów i fraz umieszczanych na stronie oraz zwracają uwagę na rolę, jaką w procesie pozycjonowania odgrywają odnośniki. Sporo miejsca poświęcili też procesowi indeksacji witryny i metodom jego usprawniania.
W dalszej części książki autorzy odnoszą się do budzących kontrowersje metod pozycjonowania, postrzeganych jako sprzeczne z etyką, a także przedstawiają zagrożenia związane z ich stosowaniem. Przybliżają ponadto techniki śledzenia ruchu i monitorowania rankingów wyszukiwarek. W dodatkach umieścili natomiast materiały traktujące o użytecznych narzędziach oraz innych sposobach zwiększania popularności witryny.
Dzięki prezentowanej publikacji czytelnicy mają okazję zapoznać się z mechanizmami funkcjonowania wyszukiwarek internetowych i wykorzystać tę wiedzę do promowania własnych witryn poprzez zapewnienie im czołowych pozycji w wynikach wyszukiwania. Dowiedzą się, jak monitorować ruch i zwiększać funkcjonalność serwisu. Poznają także techniki powszechnie traktowane jako nieetyczne oraz dowiedzą się jakie mogą być konsekwencje ich stosowania.
Książka przyniesie korzyści przede wszystkim początkującym webmasterom, dopiero poznającym tajniki tej formy popularyzowania serwisów, a także osobom, które chcą orientować się w tej tematyce przed skorzystaniem z usług firm zajmujących się pozycjonowaniem. Dla zaawansowanych twórców witryn większość zgromadzonych w niej informacji nie będzie niczym nowym.
Magazyn INTERNET KK; 10/2007
Każdy kto korzysta z wyszukiwarek internetowych wie, że w odpowiedzi na podanie słów opisujących interesujący nas temat otrzymujemy setki stron informacji o witrynach. Na domiar złego wiele z nich nie ma wiele wspólnego z interesującym nas zagadnieniem. Oczywiście często wynika to z niewłaściwego doboru słów kluczowych. Ale ma to również związek z tzw. pozycjonowaniem stron, bowiem ciekawe dla nas witryny bywają ukryte w zalewie stron mało dla nas interesujących lub wręcz zupełnie nie na temat, choć wyszukiwane słowa kluczowe w zapytaniu podaliśmy poprawnie.
Tak wygląda to z perspektywy użytkownika internetu, w szczególności potencjalnego klienta firm udostępniających interesujące dla niego produkty. Z perspektywy tych firm lub twórców stron WWW pragnących ze swoimi informacjami dotrzeć do jak najszerszego kręgu użytkowników internetu sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Najczęściej użytkownicy internetu ograniczają się do przeglądania pierwszych kilku stron w poszukiwaniu określonych informacji. Zatem właściciele strony, którzy nie mieszczą się w pierwszych kilku lub kilkunastu stronach prezentowanych przez wyszukiwarki mają zdecydowanie mniejsze szanse na dotarcie do pożądanych odbiorców. I stąd wziął się problem tzw. pozycjonowania, czyli zbioru działań zmierzających do umieszczenia swojej witryny na lepszej (wyższej) pozycji. Nie jest to proste, bowiem algorytm pozycjonowania wyszukiwarek nie jest z reguły dostępny. Jednocześnie pozycja w wynikach wyszukiwarki nie pozostaje w prostej zależności od wskaźnika typu "pageRank" -- można być wysoko w wynikach i mieć niski pageRank oraz odwrotnie.
Zgodnie z zasadą, że przyroda nie lubi próżni -- a wolny rynek również -- na rynku pojawiła się nisza umownie nazywana pozycjonowaniem, zapełniona przez liczne firmy i osoby, które dają nam nadzieję (często raczej złudzenie) na poprawienie pozycji naszej witryny. Możemy sprawdzić, wystarczy, że podamy w zapytaniu słowo kluczowe "pozycjonowanie", a np. Google w odpowiedzi daje nam ocean stron: "Wyniki 1-10 spośród około 3,110,000 dla zapytanie pozycjonowanie (język polski)" !!! Sprawdźmy zatem co się nam obiecuje, sam otrzymałem taką ofertę, zatem wiem o czym piszę. W skrajnym przypadku to, że nasza strona znajdzie się dla danego słowa kluczowego w pierwszej dziesiątce, brzmi to np. tak: "…zapewniamy w Google -- pozycje na większość najważniejszych haseł pozycje 1-10, a dla wyjątkowo trudnych 1-20". Ja również otrzymałem podobną propozycję -- zresztą nie szukając żadnej pomocy takich firm -- z "gwarancją" pozycji w pierwszej dziesiątce (ceny dla różnych słów od kilkuset do 1900 zł). Opiszę to, bowiem jeden przykład wart tysiąca słów.
Zacząłem myśleć o złożonej propozycji i pozycjonowaniu. Jestem informatykiem z dużą praktyką w programowaniu i postanowiłem zmierzyć się z tym problemem sam, choć nigdy nie interesowały mnie w aspekcie praktycznym kwestie pozycjonowania. Zacząłem od logiki i arytmetyki. W uproszczeniu, jeśli dla przykładu na rynku istnieje 100 firm gwarantujących klientom pozycję w tej samej kategorii od 1 do 10 i każda z nich ma tylko 1 klienta, to jedynie 10% z nich ma szansę spełnić swoją obietnice, bez większej gwarancji, że tak się stanie. To była pierwsza konkluzja.
Druga myśl była taka -- jaką wiarygodność wywiązania się z deklaracji zawartych w ofercie ma firma obiecująca nam wysoką pozycję w rankingu, jeśli sama znajduje się na 500. pozycji? To ostatecznie przekonało mnie by sprawą zająć się samodzielnie. Dodatkową motywacją był fakt, że nagle stwierdziłem, iż prawdopodobnie wskutek zmiany domeny oraz w krótkim czasie dwóch dostawców usług internetowych pageRank mojej strony i firmy z dość wysokiego wskaźnika -- zwłaszcza jak na ich bardzo specjalistyczny, wręcz niszowy charakter -- spadł do 0 (ZERA). Ten wskażnik -- ze wspomnianych powodów mniej mnie zmartwił -- dużo gorsze było to, że po wprowadzeniu do Google zapytania "sztuczna inteligencja" mojej strony nie było w sierpniu 2007 (po wspomnianych zmianach) wśród pierwszych 500 wyników! I to dla strony istniejącej wiele lat i dla firmy, która jako pierwsza zajęła się praktycznie wdrażaniem systemów sztucznej inteligencji. Było to tym bardziej zaskakujące, że statystyki pokazywały iż liczba odwiedzin strony była przez cały czas względnie duża.
Jako naukowiec postanowiłem podejść do sprawy metodycznie, czyli ustalenia tego co wiedzą inni, zatem m.in. od przejrzenia dostępnej literatury. Mój wybór padł na książkę panów Bartosza Danowskiego, Michała Makaruka pt. "Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW, jak to się robi" wydawnictwa Helion. Wspomniana książka napisana jest lekkim, popularyzatorskim językiem i może być czytana zarówno przez osoby nie mające głębszej wiedzy o wyszukiwarkach i pozycjonowaniu, jak i osoby bardziej zaawansowane. Zamiast recenzowania poprzez akcentowanie walorów książki, niech za recenzję znowu posłuży moje osobiste doświadczenie.
Po przeczytaniu książki zastosowałem w praktyce część podanej w niej wiedzy uzupełnionej przez własną intuicję, dedukcję i eksperymenty. Efekt -- obecnie, dla tego samego hasła wortal Aitechu w krótkim czasie pojawił się wśród pierwszych 20-35 wyników. Przy okazji, udało mi się wykryć kilka słabości algorytmu Google, ale to już inna bajka i "know-how", którym być może podzielę się z czytelnikami przy innej okazji. Dość powiedzieć, że na bardzo wysokich pozycjach znalazłem dla zapytania "sztuczna inteligencja" strony o średnich wskaźnikach pageRank, na dodatek kompletnie nie związanych z tematyką sztucznej inteligencji. Czy można oczekiwać lepszej recenzji? Dodatkowym walorem książki jest poruszenie zagadnień etycznych, to rzadkość. Wiemy, że z etyką w różnych obszarach aktywności bywa różnie.
Polecam zatem tę książkę wszystkim zainteresowanym problematyką pozycjonowania stron.
AITECH Krzysztof Michalik; 09/2007
Większość właścicieli stron WWW jest zainteresowana tym, aby ich witryny znalazły się w czołówce wyników, wyświetlanych po wpisaniu zapytania w wyszukiwarce internetowej. Jest to szczególnie cenne dla przedsiębiorców prowadzących własny biznes, bo potencjalni klienci mogą szybciej zlokalizować firmę w Sieci. Warto zadbać o odpowiednią ekspozycję w wyszukiwarkach internetowych za pomocą technik pozycjonowania. Temu właśnie poświęcona jest proponowana przez nas książka.
Zawarta w niej wiedza, z dość szerokim spektrum informacji, przyda się szczególnie mniej zaawansowanym użytkownikom. Dowiesz się przede wszystkim, jak działają wyszukiwarki internetowe oraz jakie rzeczywiste korzyści możesz mieć z wysokiej pozycji w ich wynikach. Książka w dużej mierze porusza również wątek optymalizacji zawartości strony WWW. Dzięki temu witryna będzie bardziej atrakcyjna i przejrzysta, a tym samym może przyciągnąć więcej odwiedzających. Nauczysz się m.in. dobierać frazy i słowa kluczowe, następnie poznasz indeksację strony WWW. Co ciekawe, znalazło się również miejsce na omówienie nie do końca etycznych metod pozycjonowania. Przy okazji zyskasz także trochę wiedzy na temat śledzenia ruchu na własnej stronie WWW.
PC World Komputer Sebastian Górski; 09/2007
Dużo czasu zajęło mi zabranie się do przeczytania tej książki. Ciężar gatunkowy, jak sądziłem, powinien być zbliżony do książki telefonicznej lub innej Panoramy Firm. Na szczęście myliłem się. Zasiadając jednak do lektury, na wszelki wypadek, uzbroiłem się w porządny kebab z owcy oraz butelkę Cabernet Sauvignon -- naturalnie niefiltrowanego… Pozwolę sobie skupić się na opisywaniu rzeczy, z którymi nie do końca mogę się zgodzić w poszczególnych rozdziałach; wiadomo, że prawdziwy Polak woli krytykować, niż chwalić.
0. Wstępniak
Najważniejszy jest zawsze punkt siedzenia, zwany również punktem podparcia. W tym przypadku należałoby ustalić dla kogo książka ta ma być. Jak piszą autorzy we wstępniaku, jest ona zarówno dla początkujących pozycjonerów, jak i dla właścicieli przedsiębiorstw, którzy chcieliby wynająć zewnętrzne firmy do przeprowadzenia tej usługi. O ile, rzeczywiście -- przekrój całej pozycji da pewną podstawową wiedzę na temat SEO, o tyle do zainteresowanego przedsiębiorcy trzeba by podejść, według mnie, z innej strony. W tym więc miejscu autorzy, nieco wbrew intencji, niedokładnie opisują oraz reklamują swoje dzieło.
1. W jaki sposób działa wyszukiwarka stron WWW?
Pierwszy rozdział opisuje w głównej mierze, jak wyglądają SERP-y w kilku głównych wyszukiwarkach; być może nieco za bardzo -- ludzie kojarzący poprawnie termin pozycjonowanie powinni już umieć jako-tako posługiwać się googielem. Podoba mi się za to konkretna lista operatorów wyszukiwania, czyli "site:", "related:", itp. Również dobrze, że autorzy uzmysławiają, że swoje główne wysiłki w Polsce należy kierować na G.
Ostatni podrozdział dotyczy tego, jak wyszukiwarki zarabiają. Ach, jakże by moja spamerska część mózgu się ucieszyła, gdyby jasno i wyraźnie wspomnieć tu, że spamerzy pozycjonerzy tworzą konkurencję dla AdWords… Marzenia…
2. Co daje wysoka pozycja w wynikach wyszukiwania?
Cytowane tu wyniki "badań" mówią o wzroście odwiedzin. Ale przecież to nie jest cel sam w sobie! Chcemy mieć użytkowników, którzy klikną reklamę, zarejestrują się i zaczną pisać na forum czy, LBNL, kupią jakiś towar/usługę. Nic tak nie przemawia jak widok potencjalnych zysków, więc zamiast wykresu odwiedzin, umieściłbym tu wykres na przykład wzrostu zamówień na towar.
3. Walka o pozycję to nie wszystko
Bardzo dobry rozdział -- jak to się przecież mówi: "nie tworzy się stron dla robotów, a dla ludzi". I tu sporo pożytecznych i ciekawych zostało podanych. Jedynie można się lekko przyczepić do paragrafów dotyczących walidacji stron czy błędów w budowie kodu strony, które w gruncie rzeczy nie są specjalnie ważne. Ale to drobiazg.
4. Słowa i frazy kluczowe
Szczerze powiedziawszy, nie jestem zadowolony z tego rozdziału. Spodziewałem się, że po jego przeczytaniu każdy będzie umiał poprawnie dobrać słowa kluczowe dla swojej strony. Jest to z chyba najtrudniejsza część SEM-u, więc autorzy powinni byli się bardziej postarać. Oprócz tych "podstawowych" metod, czyli "Google Keyword Tool" czy lista Onetu, powinni dostarczyć więcej praktyczniejszych wskazówek związanych ze swoim doświadczeniem. No i, analiza haseł, jakie użytkownicy wpisywali w googielu, żeby dostać się na stronę -- widzę tu zaburzenie logiki następstw: witryna powinna być zaindeksowana na jakieś hasła, żeby ludzie na nią wchodzili, zatem na tej podstawie nie można przewidywać jakie frazy będą odpowiednie dla serwisu.
Dalsza część rozdziału opisuje jak optymalizować stronę dla robotów -- bardzo dobrze, ale czuć pewien niedosyt…
5. Hiperłącza
W tym rozdziale opisana jest zdecydowana większość teorii związanej z linkowaniem -- nie mam zamiaru kwestionować wielu napisanych tu oczywistości, ale zgodnie z przewidywaniem autorów kompletnie nie zgodzę się z teorią dotyczącą sandboksa. Istnieją różne rodzaje filtrów za zbyt szybki przyrost linków -- nawet kilkuletnie domeny mogą ich doświadczyć. Myślę natomiast, że sam sandbox nie istnieje -- to raczej ogólne pojęcie na wszelkie filtry "wieku młodzieńczego".
Tworzenie zaplecza to dość rozległy temat. Autorzy starają się skupić uwagę czytelnika na tworzeniu własnego zaplecza tematycznego -- i dobrze!, również chciałbym, żeby nie było spamu. Tylko, że w praktyce rzadko kiedy starcza czasu i pieniędzy na takie idealne zaplecze…
6. Indeksacja witryny
Sporo, naprawdę sporo dobrych sposobów na porządniejszą indeksację witryny -- opisano Google Sitemaps, robots.txt, mod_rewrite. Natomiast z chęcią poczytałoby się więcej o najefektywniejszych metodach linkowania wewnętrznego… Nie zaszkodziłoby również wspomnieć o tzw. "seo-dopalaczu Jeża".
7. Nieetyczne sposoby pozycjonowania
Do tego rozdziału również miałem spore nadzieje… Cóż, to, co jest -- nawet dobrze opisane, ale nic o automatycznie generowanym contencie, nic o spamowaniu forów, blogów czy księgi gości. A zdanie ze strony 177: "możemy na potrzeby książki założyć, że technika pozycjonowania, która polega na oszukaniu algorytmu oceniania stron wyszukiwarek, jest nieetyczna", w powiązaniu z kilkoma akapitami ze strony 103 o "zdobywaniu sztucznych linków" oraz pewnymi poradami dotyczącymi "gotowców" ze stron 126-127 skłania do stwierdzenia, że pozycjonowanie=spamowanie. Pytanie więc: czemu ta równość tak trudno przechodzi przez klawiatury pozycjonerom?
8. Śledzenie ruchu
Świetnie napisany rozdział! Samo śledzenie ruchu jak i metody kontroli pozycji oraz stopnia zaindeksowania. Ale gdyby tak jeszcze napisać o Google Analytics…
Dodatek A
Mamy tu opisy kilku wtyczek do FireFoksa -- i brawo za to! Parę porad na zwiększenie popularności witryny poza wyszukiwarkami -- w sumie nie jestem przekonany czy powinno to być w tej książce opisane, bo oczywiście jako dodatek jest stanowczo zbyt pobieżnie…
Dosłownie kilka zdań na temat systemów wymiany linków. Czemu, pytam, CZEMU tak mało? Umiejętna obsługa potrafi zdziałać cuda; w niedoświadczonych rękach można domenę "spalić" na kilka miesięcy…
Podsumowanie
Całe szczęście, że jest krótkie. Nie lubię tego charakterystycznego w hammerykańskich pozycjach wyliczania na końcu o czym to autor pisał i co już czytelnik powinien wiedzieć.
Skorowidz
Eee… no tak. Jedyne, co można z reguły o nim powiedzieć, to że takowy istnieje. Więc: Skorowidz istnieje!
Czego brakuje?
Jasnego stwierdzenia, dlaczego googiel nakłada kary na strony pozycjonowane, dlaczego z tym zjawiskiem generalnie walczy. "Nieco" więcej informacji o systemach wymiany linków. Przydałoby się więcej schematów linkowania zaplecza (skoro "nie istnieje niestety żaden prawidłowy"). Definicji "długiego ogona" i jak z niego korzystać.
Z kolei dla przedsiębiorców jak konkretnie odróżnić uczciwą firmę od hochsztaplerów; w jaki sposób zawierać umowy, ażeby były one korzystne dla obu stron, ewentualnie chociaż przedstawić kilka rodzajów umów.
Moja ocena
W skali 1-10.5 daję spokojnie ósemkę. Książka jest napisana w przystępny sposób, można ją polecić na przykład webmasterom. A ponieważ "na bezrybiu…", to i klienci po przeczytaniu kilku rozdziałów mieliby pojęcie o co w ogóle z tym całym pozycjonowaniem chodzi.
Fabrykaspamu.pl mendax ;07/2007
Brutalne, i nie zawsze czyste, reguły rządzące realnym światem biznesu, wkraczają coraz śmielej do internetu. Często od pozycji strony w wyszukiwarce zależy jest istnieje, a tym samym istnienie całej firmy. W takich przypadkach nie można liczyć tylko na słuszność i sprawiedliwość algorytmu google [i innych wyszukiwarek], ale należy zdecydowanie postawić na odpowiednią strategię marketingową. Strategię, której głównym założeniem będzie znalezienie się w czołówce wyników dla odpowiednich słów kluczowych.
Książka autorstwa Bartosza Danowskiego i Michała Makaruka jest zdecydowanie wyróżniającą się pozycją pośród wszystkich książek o podobnej tematyce dostępnych na polskim rynku. Co w niej takiego niezwykłego? I czy jest to plus czy minus?
Przede wszystkim bardzo ważne jest to, że książka jest napisana przez Polaków, i o polskim internecie. Nie jest to tłumaczenie amerykańskiej czy brytyjskiej książki, gdzie realia pracy -- a głównie opisywane narzędzia pracy pozycjonera -- są zupełnie inne, często w Polsce zwyczajnie bezużyteczne. To pierwszy plus.
Książki nie starano się na siłę wydłużyć. Czytając ją raczej nie spotkałem się z rozdziałem, który uznałbym za zbędny. Choć kilkukrotnie miałem wrażenie, że przeżywam deżawi [kiedy to w kilku miejscach książki jest wspominana ta sama strona, czy sposób rozwiązania. Jednak nie jest to minus -- dzięki temu nie trzeba wertować kartek w poszukiwaniu "patrz rozdział X"]. Co do poziomu... Na pewno musisz wiedzieć czym jest Internet :) Jeśli znasz podstawy PHP i JS to też dobrze. Jeśli nie, to i tak zrozumiesz i nauczysz się wiele.
Szczerość autorów jest w kilku miejscach rozbrajająca... W książce można znaleźć fragmenty, które bez ogródek mówią o sposobach na oszukanie wyszukiwarek. O ile początkowo wydawało mi się to czymś, co najmniej niesmacznym, to z każdą stroną coraz bardziej zgadzałem się z opinią autorów: spamem jest to, co powoduje, że internauta zostaje oszukany. Wszystko, co pomaga wypozycjonować stronę, zawierającą naprawdę wartościowe informacje, nie jest spamerstwem. Tak swoją drogą, to pozycjonowanie "na krawędzi" może się kiedyś okazać bardzo bolesne, gdy nagle główne wyszukiwarki załatają swoje dziury. O czym autorzy także mówią, ostrzegając wszystkich korzystających z ich porad, że należy być ostrożnym i nie przesadzać.
Właśnie to w książce podoba mi się najbardziej. Autorzy dają cały wachlarz możliwości i mówią -- "wybierz". Pokazują zarówno jasną jak i ciemną stronę mocy. I głównie koncentrują się na skuteczności danej metody, a nie aspekcie moralnym korzystania z niej.
Co mi się w książce nie podobało?
Można założyć, że już będę się czepiać :), bo naprawdę nie ma zbyt wielu fragmentów, które mógłbym skrytykować. Jako, że jestem bardziej webmasterem, niż pozycjonerem. I jako, że jestem wielkim zwolennikiem standardów, nie podobało mi się, że w niektórych listingach były błędy w kodzie, choćby tak proste jak używanie tagów pisanych wielkimi literami z deklaracją XHTML strict [dozwolona tylko mała czcionka], niewłaściwy atrybut przy znaczniku javascript [language="javascript" w miejscu type="text/javascript"], czy też użycie znacznika font [wyrzuconego ze specyfikacji...]. Choć oczywiście to drobne szczegóły, które nie zmieniają mojej opinii o książce, jako o źródle konkretnej i kompletnej wiedzy z dziedziny pozycjonowania i optymalizacji stron www.
Webmade.org Patryk Jar; 07/2007
Książkę "Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak to się robi" przeczytałam w 2 wieczory i muszę przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona. Jest ona na tyle dobra, że gdybym przed sięgnięciem po nią nie miała zielonego pojęcia o pozycjonowaniu, po tych dwóch wieczorach orientowałabym się już w tym temacie (takie same odczucia miałam po przeczytaniu książki "Marketing internetowy w wyszukiwarkach").
Autorzy przedstawiają temat pozycjonowania bardziej szczegółowo niż autorzy poprzednich książek o pozycjonowaniu, marketingu itp. Skupiają się na tym, co najważniejsze -- opisują działanie wyszukiwarek, wszystko o linkach i zapleczu, indeksację strony, a także najpopularniejsze nieetyczne sposoby pozycjonowania.
Raczej nic nowego nie znajdzie się w dziale o doborze słów kluczowym, bo ten temat jest poruszany w każdej książce, artykule, blogach SEO. Jeden z działów poświęcony jest porównaniu różnych statystyk, dzięki którym będziemy obserwować i analizować ruch na naszej stronie. Dość dokładnie zostało opisane,
dlaczego różne IP mają znaczenie przy linkowaniu i na co dokładnie zwracać uwagę. W dodatku do książki można znaleźć narzędzia SEO, z których warto skorzystać.
"Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak to się robi" oceniam bardzo wysoko i ucieszyłoby mnie, gdyby jej autorzy mieli w planach napisanie kolejnej, rozszerzonej wersji, tym razem dla średnio zaawansowanych ;-) Podobało mi się, że książkę czytało się szybko i przyjemnie, dlatego też nie skupiałam się na drobnych błędach.
Teraz kiedy na PiO ktoś zada banalne pytanie, nie będzie się odpowiadać "to już było, użyj wyszukiwarki", tylko "wszystko znajdziesz w książce Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW"
Lexy’s SEO blog Marta "Lexy" Bartczak; 06/2007