Statystyki stron internetowych są jak obrazy artystów kubizmu. Możesz na nie patrzeć godzinami i nie zrozumieć nic. Może ci się wydawać, że rozumiesz, ale dopóki ktoś nie wyjaśni ci o co tak naprawdę chodzi, nie zrozumiesz do końca. A co za tym idzie - zyskanej w ten sposób wiedzy nie wykorzystasz.
Dokładnie tak czułem się, czytając “Web Analytics 2.0” autorstwa Avinasha Kaushika - zanim zacząłem, byłem przekonany, że potrafię odczytać z danych statystycznych o moich witrynach masę informacji. Teraz wiem, jak bardzo się myliłem.
Autor, wprowadzając nas w stan przyjemnej rozmowy, bo tak właśnie czyta się tę książkę, niepostrzeżenie podpowiada nam jak dane statystyczne, zebrane w tabelki, wykresy czy słupki, wykorzystać do poznania użytkowników naszych witryn. Co więcej, dowiadujemy się jak sprawdzić nie tylko kim są i co robią użytkownicy na naszych stronach, ale też skąd przybyli, w jakim celu i, chyba najważniejsze, w jaki sposób (i czy w ogóle) ten cel realizują. I właśnie tego chce nauczyć nas autor - jak odpowiedzieć na cztery kluczowe pytania:
* co - czyli jak analizować przepływ użytkowników, które miary są ważne, a które mniej i w jakich sytuacjach,
* ile - jak odczytywać wiele zależnych od siebie lub niepowiązanych wyników oraz jakie ich ilości potrzebujemy,
* dlaczego - czyli jak przez eksperymenty i testy z użytkownikami poznać przyczyny ich działań oraz jak uwzględnić głos klienta w tej analizie,
* co jeszcze - czyli jak wyjść poza klasyczną analizę, czego można dowiedzieć się poza systemami do zbierania danych i jak można pokazywać w raportach zawsze 10% więcej informacji niż wynika z danych statystycznych (co wg autora jest gwarantem sukcesu w tej branży).
Autor stara się też wyjść nieco poza samą tematykę “klasycznej” analizy statystyk, co nazywa “nowym, odważnym światem analityki”, czyli właśnie “analityką 2.0”, poprzez dokładne omówienie (z przykładami) testów “bliżej użytkownika”, jak laboratoryjne testy użyteczności, czy nawet analizy konkurencyjności usług firmy. I choć niektóre rozdziały zdają się być nieco zbędne, jak na przykład ten omawiający możliwe ścieżki kariery analityka oraz przebieg jego idealnego dnia w pracy (włącznie z czasem poświęcanym na toaletę i posiłki), to jednak oceniam ten pomysł jako bardzo dobry - masa pożytecznych informacji z nawiązką rekompensuje niesmak po kilku przewróconych bez czytania stronach.
Jeśli jednak spodziewasz się, że w książce znajdziesz gotową odpowiedź na pytanie “jak sprawić, żeby X% więcej moich użytkowników kupowało coś w moim sklepie” - to nie tej książki szukasz. Zamiast tego “dowiesz się jak dowiedzieć się” jak to zrobić, czyli jak czytać i rozumieć dane, na podstawie których możesz to osiągnąć. Fakt, że od zawsze posiadałeś narzędzia, które pozwolą ci to odkryć, może być nieco frustrujący, ale warto - skutki (zwłaszcza finansowe) mogą przerosnąć twoje oczekiwania. Czy i jak bardzo - zależy tylko od ciebie.
Przedstawione w książce dane nie są, jak można by się tego spodziewać na podstawie tytułu, oderwane od rzeczywistych systemów zbierania i analizy danych statystycznych. Wystarczy wspomnieć, że autor zatrudniony jest m.in. w Google Inc. na stanowisku “Analytics Evangelist” - stąd też odniesień do Google Analytics znajdziemy tam dość dużo. Znacznie mniej, ale również, wspomina autor o Yahoo! Web Analytics, Omniture, NetInsight, Webtrends czy Mint. Jednak zawarta tam wiedza czysto merytoryczna w zupełności wystarczy do swobodnego poruszania się w nawet zupełnie “egzotycznych” systemach statystyk.
W mojej ocenie książka “Web Analytics 2.0” jest obowiązkową pozycją dla każdego, kto chce wiedzieć więcej na temat użytkowników na jego stronie. Jestem pewien, że gdyby istniał podobny podręcznik do odczytywania obrazów kubistów, również polecałby go każdy, kto miał z nim styczność.
software.com.pl Tomasz Zielonka, 2010-09-16