Czy geek to też człowiek? Jeśli tak – to jak właściwie je? Restauracje spod znaku Mc? A może gotuje sam? Jeff Potter udowadnia, że nawet gotowanie w wykonaniu tej społeczności może być czymś bardziej fascynującym niż premier składający życzenia z okazji Dnia Kobiet.
Autor – Jeff Potter z niejednego pieca chleb jadał… Studiował informatykę i sztuki wizualne na Uniwersytecie Browna w Providence. Prowadzi własną firmę w branży IT i to właśnie pasja gotowania dla przyjaciół daje mu niespożytą energię do realizacji codziennych informatycznych wyzwań!
Książka to prawdziwy fenomen jeśli idzie o książki kucharskie. Jej objętość i zawartość nie pozostawia wyboru – każdy geek będzie mistrzem patelni po jej przeczytaniu. Bez problemu przygotuje ziemniaki smażone na patelni czy marchewki saute oraz kurczaka a la motyl. Hola, hola – więc gdzie tu zasadnicze różnice pomiędzy zwykłą kucharską książką a tą przeznaczoną dla geeka.
Ano różnica jest – ziemniaki smażone przygotowujemy bowiem w dwóch różnych typach obróbki termicznej. Chodzi w tym o przyśpieszenie całego procesu przygotowania. Wiadomo – im komputerowy mistrz bardzie głodny tym złość narasta w nim szybciej. Kurczak ma struktury, które należy wykorzystać, by jego przygotowanie było łatwiejsze i szybsze. Takim zakręconym poradom nie ma końca.
Oczywiście przepisy to nie wszystko. Na stronach znajdziemy wywiady ze znanymi postaciami świata nauki (m.in. Pogromcy mitów), którzy zdradzają swoje sposoby na idealny posiłek. Dodatkowo autor zasypuje nas wiedzą podstawową na temat noży, naczyń i sztuczek, które choć stare trzeba znać, by nazywać się szefem kuchni.
Mówią, że obecne jedzenie to sama chemia. Warto więc o niej poczytać i … stosować tak, by nie szkodziła a pomagała geekom (i nie tylko) podbijać serca i żołądki współbiesiadników.
Książka ta jest ciekawym produktem edytorskim, z którym w kuchni można poczuć się bezpiecznie. Zapewniam też, że nie wyjdziemy z niej głodni. Wszak pilaw cytrynowy z komosy ryżowej ze szparagami i krewetkami podbije nawet najbardziej konserwatywne podniebienia. O geeku już nie mówię.
Do czytania i kuchni marsz.
ksiazka-online.pl 2012-03-08
Dobry wieczór,
Dziś przygotowałam dla Was recenzję książki „Gotowanie dla geeków” oraz przyjemny (mam nadzieję) konkurs. :-)
Gotowanie dla geeków to świeżo wydana książka wydawnictwa Helion, znanego głównie z książek o charakterze informatycznym. Tym razem jednak informatyk, Jeff Potter, pisze obszerną, nasyconą wiedzą książkę o gotowaniu. Co więcej, przekonuje komputerowych pasjonatów, że warto raz na jakiś czas oderwać się od ekranu komputera i zamiast zamawiać kolejną pizzę na telefon oswoić obce terytorium jakim jest kuchnia!
Kim jest geek? Według Wikipedii: „geek (czyt.gik) – człowiek, który dąży do pogłębiania swojej wiedzy i umiejętności w jakiejś dziedzinie w stopniu daleko wykraczającym poza zwykłe hobby”. W żargonie informatycznym geek to komputerowy pasjonat, nie widzący świata poza informatyką, kochający rozwiązywać informatyczne problemy dla samej przyjemności ich rozwiązywania.
Jeśli nie jesteście maniakami komputerowymi nie zamykajcie proszę tego okienka! Książka „Gotowanie dla geeków” nie jest bowiem typową książką kucharską. Jest to publikacja kogoś, kto naprawdę zna się na rzeczy i ma sporo wiedzy do przekazania. Co więcej, książka napisana jest lekkim, przyjaznym językiem, zrozumiałym dla czytelnika (no, może oprócz niektórych „informatycznych” żarcików”).
Przyznam, że gdybym nie otrzymała od Wydawnictwa Helion książki do recenzji, prawdopodobnie minęłabym ją obojętnie na półce. Teraz wiem, że byłby to błąd z mojej strony! (Jak to się mówi? Nie sądź książki po okładce?). „Gotowanie dla geeków” jest książką jakiej nie czytałam do tej pory. To skrzyżowanie felietonu, książki do chemii i fizyki oraz książki kucharskiej. Jeśli jesteście ciekawi dalszej recenzji, zapraszam do lektury!
Co najważniejsze, dla jednego czytelnika będę miała egzemplarz „Gotowania dla Geeków” ufundowany przez wydawnictwo Helion. Będziecie więc mogli samodzielnie wyrobić opinię na temat tej książki. Zasady konkursu na końcu postu!:)
Gotowanie dla geeków czyli kim jest geek i dlaczego chcecie (nawet jeśli tego jeszcze nie wiecie) mieć tę książkę na swojej półce?
Jeff Potter studiował informatykę i sztuki wizualne na Uniwersytecie Browna w Providence. Na co dzień zajmuje się działaniami z zakresu technologii informacyjnych jednak jego drugą pasją jest gotowanie. Właściwie coś więcej niż gotowanie: dociekanie do tego dlaczego rzeczy wyglądają tak jak wyglądają. Darzę dużym szacunkiem autorów, którzy mają czytelnikowi coś do powiedzenia, którzy posiadają wiedzę na temat jakiegoś zagadnienia i potrafią się nią dzielić. Jednym z takich autorów jest właśnie Jeff Potter, zaś jego książka jest zupełnie inna od większości książek kulinarnych jakie znam i dlatego moim zdaniem należy ją oceniać według innych kryteriów.
Dzięki tej książce możemy dowiedzieć się jak przebiega proces karmelizacji, dlaczego czasami do wypieków używamy sody a czasami proszku do pieczenia, w jaki sposób przebiegają reakcje chemiczne i fizyczne w żywności poddanej obróbce cieplnej. Wszystko to przeplatane wywiadami z profesorami socjologii i psychologii, kulinarnymi bloggerami, specjalistami ds. bezpieczeństwa żywności.. W książce możecie znaleźć również sporo ciekawostek a jeśli czujecie w sobie żyłkę odkrywcy, możecie nawet przygotować maszynkę do lodów z klocków lego!
Kilka słów o wydaniu czyli nie oceniaj książki po okładce.
To co widać na pierwszy rzut oka: książka jest bardzo skromna. Wydana w miękkiej oprawce, wydrukowana na cienkim, szarym papierze, miłymi dla oka czarno-białymi rycinami w klimacie retro oraz z malutkimi czarno-białymi zdjęciami. Przypomina mi nieco mój podręcznik do chemii z liceum. Wydaje mi się, że autor z premedytacją odszedł od konwencji „food porn” („pornografii jedzenia” – czyli przepisów okraszonych estetycznymi zdjęciami od których cieknie nam ślinka, tak, wiem, sama uprawiam taką pornografię ale cóż poradzić:)). Zdecydowanie mamy tutaj więcej treści niż formy.
Jaka to treść? Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, które rzeczywiście można czytać tak, jak rozdziały podręcznika: wybierając interesujące nas zagadnienie. Przykładowe tytuły rozdziałów to „Witajcie w kuchni-myśl jak haker!”, „Wybór danych wejściowych – smak, zapach oraz składniki potrawy” czy „Radosna podróż w świat chemii”. Osobie niezaznajomionej z informatycznym slangiem mogą przeszkadzać niektóre porównania, jednak nie są zbyt częste i uciążliwe, można spokojnie je ominąć bez szkody dla treści.
Jak odczuwamy smaki i czy glutaminian sodu jest szkodliwy? Czyli podróż w zakamarki świata kulinariów.
Przyznam, że czytając pierwsze rozdziały pomyślałam sobie „przecież ja to wszystko wiem! umiem odróżnić rondel od patelni i nóż kuchni od noża do filetowania!”. Szybko jednak okazało się, że znalazłam dla siebie kilka ciekawostek. Nie warto rozbijać skorupki jajka o kant talerza. Lepiej uderzyć nim o płaski blat, dzięki czemu skorupka równomiernie się stłucze. Bezy nie da się dobrze ubić w plastikowym naczyniu, natomiast naczynie miedziane będzie idealne.
Dalsze fragmenty książki były dla mnie sporo ciekawsze. Zainteresowało mnie to w jaki sposób ludzie odczuwają smaki, jak nasze preferencje smakowe różnią się w zależności od kultury, kim jest „superdegustator” (to osoba bardzo intensywnie odczuwająca gorycz i cierpkość – około 35% białych kobiet i 10% białych mężczyzn to superdegustatorzy). Ciekawym elementem były dla mnie fragmenty o chemicznych dodatkach do żywności stosowanych w przemyśle (w końcu spokojnie, bez patosu i ekologicznej retoryki napisane co kryje się za złowrogimi „E”), glutaminianie sodu (właściwie jedynie na Zachodzie mamy obsesję na punkcie jego szkodliwości, w Azji-Południowo-Wschodniej jest używany jako zwyczajna przyprawa) czy kwestii związanej z prawidłowym i bezpiecznym przechowywaniem i przetwarzaniem żywności.
Produkcja jedzenia – pomiędzy jakością a bezpieczeństwem.
Jak słusznie zauważa Jeff Potter producenci wolą mówić o „jakości i pochodzeniu jedzenia” ale niewielu z nich zwraca uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem: kto chciałby sugerować kupującemu że jego produkt jest potencjalnie niebezpieczny? Skoro nikt, tym bardziej warto zapoznać się z podstawowymi – choć wzorowanymi na wyśrubowanych amerykańskich normach – zasadami bezpiecznego obchodzenia się z produktami spożywczymi.
No dobrze a co z przepisami?
Owszem w książce znajdziemy przepisy zarówno takie po które sięgnie zwykły śmiertelnik (konfit z kaczki, pizza) jak i zapalony eksperymentator (trzydziestominutowe jajko dla kogoś?). Jak jednak zauważyła moja kuzynka „Możesz mówić co chcesz, mnie ta książka nie przekona do wypróbowania tych przepisów!”. Mnie również nie przekona. Malutkie, czarno-białe zdjęcia, przepisy z niewielką ilością składników (część połączeń smakowych już znam) i do tego cały czas mam irracjonalne wrażenie, że mogę brać udział w jakimś chemicznym eksperymencie. Wierzę zapewnieniom autora, że żeberka są pyszne a naleśniki z maślanką bardzo dobre, jednak jestem przyzwyczajona do bardziej estetycznej formy prezentacji przepisów.
Podsumowanie. Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
Jednak w tej książce zdecydowanie nie chodzi o formę. Chodzi o wiedzę, informację, dociekliwość (dlaczego dany produkt zachowuje się tak a tak?). Jeśli tak jak ja jesteście kulinarnymi pasjonatami (kuchennymi geekami!) z pewnością macie na swojej półce niejedną pięknie wydaną książkę i odwiedzacie blogi z pięknie wydanymi zdjęciami. Niech tak zostanie. Dzięki „Gotowaniu dla Geeków” będziecie mogli lepiej zrozumieć to, co dzieje się z jedzeniem zanim trafi na talerz.
Mi książka pozwoliła dowiedzieć się wiele więcej na temat chemii i fizyki żywności i to w dość bezbolesny (czytaj: niewymagający wypominania sobie, że nie pamiętam już niczego z chemii i fizyki z liceum) oraz fachowy sposób. W końcu trochę zrozumiałam „o co chodzi z tą kuchnią molekularną”. Bardzo podobały mi się, o czym już wspominałam, krótkie wywiady z bloggerami, autorami książek kulinarnych czy psychologami, którzy odpowiadali na dociekliwe pytania Jeffa.
Przyznam, że gdybym nie dostała książki do recenzji, minęłabym ją na półce, przewertowała ją raz czy dwa, ale nie zdecydowałabym się na zakup. Po przeczytaniu książki mogę ją Wam z czystym sumieniem polecić. Jeśli nie będziecie jej traktować jako książki kulinarnej ale raczej jako „książkę o kulinariach” z pewnością nie będziecie zawiedzeni i każdy z Was dowie się czegoś ciekawego. Autor wprost zachęca do aktywnego korzystania z książki, pisania ołówkiem po jej stronach, pożyczania znajomym. To swoisty podręcznik, którego raczej nie da się przeczytać jednym tchem ale za to wielokrotnie można do niego wracać.
Polecam!
ziolowyzakatek.com.pl Atria, 2011-09-05
To jest jedna z tych chlubnych chwil, w których łamię swoją żelazną zasadę, że o książkach kucharskich nie piszę. O dobrych aż wstyd byłoby mi nie wspomnieć. Absolutnie pokręcona, pozytywnie nienormalna i niestandardowo fantastyczna: książka kucharska dla geeków. Czytałam ją kawał czasu - nie dlatego, że jest nudna, ale dlatego, że to ten typ książki, którą się długo czyta. To nie jest książka hop-siup, siądzie się raz i machnie całą w jeden w wieczór. Ją trzeba odkrywać powoli, nawet z przerwami, czasami kiedy jest potrzebna, a czasami dla czystej przyjemności. Tak, jak nie czyta się encyklopedii, słownika i zwykłej książki kucharskiej na raz, tak Gotowania dla geeków też nie przelatuje się na jedno posiedzenie. Jeff Potter zrobił (napisał!) kawał dobrej roboty, zbierając wszystkie najbardziej zakręcone jedzeniowe fakty pomiędzy dwiema okładkami. I nie jest to bynajmniej hasłowy spis rzeczy, które zawsze chciało się wiedzieć, ale nie wiadomo było, czy są prawdą (choć to też), ale zbiór najróżniejszych ciekawostek urozmaiconych krótkimi wywiadami, obrazkami, wykresami, tabelami i ramkami, z których można korzystać na miliard sposobów - jak komu odpowiada: od pierwszej do ostatniej strony, od końca albo na wyrywki. Znajdziecie tu oprócz klasycznych przepisów (rzadziej), receptury zdrowo pokręcone (zdecydowanie częściej, na przykład "zrób sobie swoją pektynę"), wypis zastępników typowych alergenów (czyli: nie pijesz mleka, nie jesz truskawek, krztusisz się fistaszkami? Zobacz, czym możesz je zastąpić), czy kuchenne rady życiowe tak fantastycznie proste, a trudno na nie samemu wpaść. Jakkolwiek by z tej książki nie korzystać, zawsze będzie podana idealnie.
bookmeacookie.blogspot.com Kuchareczka
O mężczyznach wiadomo, że albo są mistrzami kuchni albo kompletnie nie potrafią gotować. Tylko, że mistrzów jest kilku, a pozostali też muszą coś jeść! O ile nie pomoże w tej sprawie mama albo żona, to przydać się może książka, która w przystępny sposób objaśni całkowitym amatorom na czym polega gotowanie. Taką książką jest „Gotowanie dla Geeków”.
Geek to zagorzały maniak komputerowy lub pasjonat innej specjalistycznej dziedziny. Zagorzały tak bardzo, że świata poza nią nie widzi. Przeciętny człowiek widuje geeków głównie w filmach, gdy łamią tajne kody lub piszą skomplikowane programy dla służb specjalnych. Geniusze w okularach i przypadkowo dobranej odzieży. W innych okolicznościach niezorientowany obywatel raczej geeka nie spotka bo to istoty aspołeczne, skupione na własnej pasji i rzadko opuszczające związane z nią grono osób. Bo właściwie po co programista, administrator, webmaster czy haker miałby się odrywać od równie zbzikowanych kumpli czy komputera? No może czasem po to, by coś zjeść.
W amerykańskich filmach w krytycznych momentach głodu przybywa posłaniec z pizzą. W rzeczywistości to opcja nie zawsze możliwa, a co więcej na dłuższą metę zupełnie nieracjonalna. Gotowanie to jednak dziedzina pozostająca poza możliwością zrozumienia przez geeka. Pozornie. Bo co się stanie wówczas gdy procesy przygotowywania posiłków zostaną opisane nie zwykłym słownictwem, ale żargonem zrozumiałym przez zagorzałych miłośników komputerów?
Takie rozwiązanie postanowił przetestować Jeff Potter i przygotował specjalną książkę kucharską stworzoną z myślą o zagorzałych informatykach i innych pasjonatach tej dziedziny. „Gotowanie dla Geeków” wydane w Polsce przez Wydawnictwo Helion rozpoczyna się od zapoznania czytelnika z absolutnymi podstawami, może więc po tę książkę sięgnąć także ten, kto jak do tej pory osiągnął biegłość jedynie w gotowaniu wody na herbatę. Potter omawia szczegółowo narzędzia i akcesoria, które służą do przygotowywania posiłków by w dalszej kolejności zaprezentować liczne przepisy: od najprostszych po znacznie bardziej ambitne i wyszukane. W książce znalazło się też miejsce dla wywiadów z naukowcami, technologami żywienia, mistrzami kulinarnymi i autorami kuchennych blogów, którzy w ciekawy sposób przybliżają czytelnikowi niezmierzone przestrzenie kulinarnej krainy. Po lekturze może się nawet okazać, że gotowanie jest ciekawsze niż…informatyka. No, ale na takie odkrycia lepiej późno niż wcale.
www.salonliteracki.eu 2012-02-02
21 lipca 2011 r. do księgarń trafiła „Kuchnia dla geeków" Jeffa Pottera, czyli książka kucharska napisana z myślą o informatykach. Autor - właściciel firmy IT - w typowym dla tej branży języku wyjaśnia, jak szybko zgłębić tajniki gotowania.
Geek to człowiek, który dąży do pogłębienia swojej wiedzy i umiejętności w wybranej dziedzinie, jednak jego zainteresowanie wykracza poza zwykłe hobby. Najczęściej są to nowoczesne technologie.
Na 406 stronach Potter radzi geekom, jak przygotować kuchnię i składniki do gotowania, jak czytać i interpretować przepisy, jakie znaczenie podczas gotowania i pieczenia mają powietrze i temperatura oraz jakie związki chemiczne są używane w kuchni. Następnie udziela rad, jak przygotować różne warianty śniadań, drinków, ciast, przekąsek, sałat, zup, sosów, marynat, dań głównych i deserów. Książka jest przeplatana wywiadami z ekspertami kulinarnymi i naukowcami, wypowiadającymi się na temat m.in. dopasowywania napojów alkoholowych do potraw, wrażliwości smakowej, pizzy i kuchni modernistycznej (nowatorskiego podejścia do gotowania).
Charakterystyczną cechą publikacji jest język. Zamiast „smażenia ryby w panierce" widnieje „Opiekanie na patelni jest jedną z tych bardzo prostych technik obróbki termicznej, które zapewniają fantastyczny aromat i przy okazji gwarantują unieszkodliwienie wszelkich bakterii znajdujących się na powierzchni produktu. Kluczem do uzyskania bogatego smaku tej brązowej skorupki otaczającej rybę jest zastosowanie żeliwnej patelni, która wyróżnia się większą masą termalną". Wszystkie rady i przepisy opisano w sposób naukowy.
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Helion. Jej cel to urozmaicenie diety informatyków, składającej się zdaniem Pottera głównie z pizzy, oraz odciągnięcie ich od monitorów, ponieważ „pora spojrzeć na gotowanie jak na nowy, pasjonujący algorytm". Przygotowanie posiłku jest przecież ciągiem jasno zdefiniowanych czynności dających oczekiwany efekt, a gotowanie przypomina zgłębianie linijek kodu.=
gastronauci.pl OZAL, 2011-11-17
Książka kucharska. Jednak nietypowa, bo poza przepisami w środku znajdziemy też ogromną dawkę wiedzy.
Jeżeli gotujesz to zazwyczaj masz dwie drogi. Pierwsza to postępować zgodnie z przepisem i jak każdy nudziarz robić mało interesujące jedzenie. Druga to eksperymentować. Programista – artysta, maniak technologiczny, jednym słowem geek będzie eksperymentował. Tyle tylko, że żeby eksperymentować należy poznać podstawowe zasady działania kuchni. “Gotowanie dla Geeków” jest fenomenalnym źródłem wiedzy “jak i dlaczego” w odniesieniu do kuchni i gotowania. Poza przepisami, które omówię za chwilę, w książce znajdziemy podstawowe informacje o wszystkim co związane z kuchnią – o jej wyposażeniu, przygotowaniu do pracy, organizacji, ale też “optymalizacji” i zwiększeniu wydajności. Opisane są też właściwości najpopularniejszych składników oraz to jak zmieniają się wraz z temperaturą i jak wpływają na smak i wygląd potraw.
Najciekawszą częścią “niekulinarną” są krótkie wywiady z osobami ze świata IT, eksperymentatorami oraz zawodowcami ze świata kulinariów i z pogranicza.
Przepisy
Większość, łatwa, prosta i przyjemna. W sam raz dla osoby, która lubi eksperymentować, ale niekoniecznie ma zapędy na kucharza-magika. Jeżeli jednak lubisz eksperymenty ekstremalne to zawsze możesz zrobić anty-grilla na suchym lodzie lub upiec ciasteczka za pomocą lampy lutowniczej… no nie zawsze jest czas na opuszczenie miejsca pracy… niby można zawsze kogoś wysłać po ciekły azot do lodów, ale…
Podsumowując. Książka genialna i obok “Kuchni Molekularnej”(to w sieci) pozycja obowiązkowa na półce obok wszelkich specyfikacji i książek IT.
koziolekweb.pl
Kolejna książką, którą dostałem do recenzji z wydawnictwa Helion, jest książka… o nauce gotowania. Napisał ją informatyk, Jeff Potter, którego pasją jest właśnie gotowanie dla siebie i przyjaciół. Daje mu to energię do codziennych wyzwań informatycznych. Czy przygotowane i opisane przepisy w tej książce dadzą energię także nam?
Geek – wg najczęściej powtarzanej definicji mamy do czynienia z: „osobą dużo uczącą się, trzymającą się na uboczu, całkowicie pochłoniętą przez swoje hobby, najczęściej związane z komputerami i informatyką”. Osoby, które zdają sobie sprawę ze swojej „charakterystycznej odmienności”, której nie da się ograniczyć do informatyki; ludzie pozytywnie zakręceni, pasjonaci, hobbyści.
Zobaczmy jakie potrawy będziemy umieć przyrządzić, czym zaskoczymy znajomych po przeczytaniu tej książki;)
Rozdział 1
Witajcie w kuchni
W rozdziale tym przeczytamy kilka słów na temat odżywiania, dostaniemy wskazówki dla początkujących kucharzy, którzy chcą opanować kuchenne zawiłości, możemy zrobić sobie test jakim jesteśmy kucharzem, dowiemy się, dlaczego warto czytać przepisy i poznamy różnice w gotowaniu dla jednej osoby vs. gotowania dla innych.
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- profesorem Brianem Wansinkiem, wykładowcą na Uniwersytecie Cornella, który zajmuje się stosunkiem do jedzenia, gotowania i produktów spożywczych
- Maureen Evans, udostępniającą swoje przepisy na Twitterze w 140 znakach (@cookbook)
- Lindą Washin, autorką książek kulinarnych
- Adamem Savage z popularnego programu „Pogromy mitów”
Dowiemy się jak zrobić: gorącą czekoladę, Bitą śmietanę oraz pitną czekoladę z Oaxaca, nauczymy się robić Autorskie naleśniki, Zupę z dyni piżmowej i jabłek doprawioną vadouvan a także będziemy potrafili zrobić Config z kaczki w sosie własnym
Rozdział 2
Kuchnia – inicjalizacja
W tym rozdziale przeczytamy na temat narzędzi niezbędnych do kuchni, dowiemy się jak zorganizować przestrzeń w kuchni. Zobaczymy jakie narzędzia warto mieć w kuchni - noże, garnki, patelnie, miarki i wagi, łyżki i inne utensylia, termometry i zegarki z alarmem, miski do mieszania, ręczniki kuchenne, pojemniki do przechowywania, sitka, miksery, sprzęty specjalistyczne.
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- Buck Raper, kierownik działu produkcji i wydziału inżynierii w największym i najstarszym producent
Dexter-Russell
- Adam Ried, redaktor kolumny kulinarnej w „Boston Gloge Magazine”
Dowiemy się jak zrobić: Prosty gulasz wołowy, Naleśniki błyskawiczne, Pilaw cytrynowy z komosy ryżowej ze szparagami i krewetkami
Rozdział 3
Wybór danych wejściowych – smak, zapach oraz składniki potrawy
W tym rozdziale przeczytamy na temat zmysłów: smak + zapach, poznamy bliżej smak gorzki, słony, kwaśny, słodki, umami, dowiemy się jak przeprowadzić można test zmysłów (zapach i smak, zapach).
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- Jim Clarke, autor wielu publikacji i artykułów dotyczących wina
- Gail Vance Civille – maniak smaku i zapachu
- Virginia Utermohlen – profesor nadzwyczajny nauk żywieniowych na Uniwersytecie Cornella
- Xeni Jardin, jedna z redaktorów Boing Bioing
- Harold McGee – autor publikacji dotyczących zagadnień naukowych w sztuce kulinarnej
Dowiemy się jak zrobić: Sorbet gruszkowy, Prosty syrop imbirowy, Jogurt, Sałatkę z arbuza o sera feta, sos beszamelowy, Sos veloute, Grillowaną rybę z sosem bayou lub musztardowym, Makaron z serem, Prosty sos do ravioli, Prostą marynatę w greckim stylu, Prostą marynatę w stylu japońskim, Congee ryżowe, Sałatkę pomidorową z bazylią i serem mozzarella, Gazpacho, Zupę z dyni piżmowej, Zupę fasolowo-czosnkową.
Rozdział 4
Czas i temperatura – podstawowe zmienne obróbki termicznej
W tym rozdziale dowiemy się kilku interesujących rzeczy na temat obróbki termicznej - konwekcja, promieniowanie, trochę na temat bezpieczeństwa w kuchni i nie dania się zatruciu pokarmowemu, dowiemy się też coś o kluczowych wartościach temperatur obróbki termicznej; co się dzieje z jedzeniem przy temperaturze 40, 50, 62, 68, 70, 154, 180 stopni.
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- Doug Powell, profesor nadzwyczajny na wydziale medycyny diagnostycznej i patobiologii Uniwersytety Stanowego w Kansas
- Michael Laiskonis – główny cukiernik w Le Bernardin, restauracji w NY
Dowiemy się jak zrobić: Prostego hamburgera, Marynatę sojowo – imbirowa, Łososia duszonego w oliwie z oliwek, Opiekanego tuńczyka z kminkiem i solą, Bruschettę z kalmarami, Żeberka duszone na wolnym ogniu, Confti z kaczki, Szybkie szparagi na parze, Warzywa saute, Gruszki w czerwonym winie, Grillowane warzywa, Piure ziemniaczane z rozmarynem, Zupę miso ze słodką kukurydzą, Kurczaka a la motyl, Smażone przegrzebki, Marchewki saute, Ziemniaki smażone na patelni, Sos karmelowy, Karmelizowaną białą czekoladę, Lody na bazie beurre noisette,
Rozdział 5
Powietrze – kluczowa zmienna wypieków
W tym rozdziale dowiemy się trochę więcej o wpływie powietrza na pieczenie. Spulchnianie biologiczne (drożdże), spulchnianie chemiczne, spulchnianie mechaniczne.
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- Martin Lersch, autor bloga dotyczącego produktów spożywczych i kuchni molekularnej
- Jeff Varascano – znany w Atlancie pizzerman
- Meg Hourihan, współzałożycielka firmy, która współtworzyła portal blogger.com
- Tim O’reilly, twórca firmy specjalizującej się w wydawaniu książek o tematyce technicznej, a teraz rozszerzająca profil
- David Lebovitz, cukiernik w słynnej restauracji Chez Panisse w Berkeley Kalifornia, autor wielu popularnych książek kulinarnych
Dowiemy się jak zrobić: Seitan, Proste kruche ciasto, Spód do ciasta, Napój imbirowo – cytrynowy, Chleb – metoda tradycyjna, Gofry drożdżowe, Ciasto na pizze, Naleśniki z maślanką, Pierniki, Ciasto czekoladowe z jednej miski, „Uśrednione” ciastka z kawałkami czekolady, Ciasto dyniowe, Przepis na bułeczki Tima O’Reill’ego, Bezy, Ciasto czekoladowe z porto, Sos winno – serowy, Zabagnione, Suflet truskawkowy lub malinowy, Mus czekoladowy.
Rozdział 6
Radosna podróż w świat chemii
W tym rozdziale dowiemy się więcej o związkach chemicznych tradycyjnie używanych w kuchni: cukier, kwasy i zasady, alkohol. Przejrzymy listę chemicznych dodatków do żywności stosowanej współcześnie w przemyśle, zobaczymy jakie właściwości chemiczne mają emulgatory.
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- Herve This, naukowiec z Instytutu National de la Recherche Agronomique w Paryżu, znany z badań na temat zmian chemicznych zachodzących w procesie gotowania
- Linda Anctil, popularna blogerka kulinarna
- Ann Barrett, technolog żywności specjalizujący się w konserwacji produktów spożywczych
Dowiemy się jak zrobić: Bejcowanego łososia po skandynawsku, Kotlety wieprzowe nadziewane cheddarem i papryką poblano, Rybę pieczonĄ w soli, Cukierkowe pałeczki, Prostą marmoladę z limonki, Kandyzowane skórki pomarańczowe, Ceviche z przegrzebkami, Ekstrakt waniliowy, Drink szałwiowy, Aromatyczną nalewkę pomarańczową nr 5 Gary’ego Regana, Cytrynowe ciasto bezowe, Czekoladę panna cotta, Żelowy koktajl rumowy, Gęsty sos pieczeniowy, Gorące pianki żelowe, Sproszkowane baurre noisette, Aromatyczne bezy francuskie, Przegrzebki zawijane w bekon, Zwoje krewetek, Wędzone lody w stylu biwakowym, Źeberka z piekarnika.
Rozdział 7
Zabawa ze sprzętem
W rozdziale tym zapoznajemy się z metodą sous vide - zanurzenie produktów spożywczych w kąpieli wodnej o dokładnie kontrolowanej temperaturze, która powinna być identyczna z docelową temperaturą obrabianego jedzenia. Pokazywane jest jak przygotować w tej technice np. kurczaka warzywa.
W rozdziale tym znajdziemy wywiady z:
- Douglas Baldwin, wykładowca matematyki na Uniwersytecie Kolorado w Boulder
- Dave Arnold, wykładowca na French Culinay Institute w Nowym Jorku
- Windell Oskay i Lenore Edman – blogerzy piszący na temat technologiczny ale i kulinarny
Nathan Myhrvold, dawniej pełnił funkcję CTO w Microsoft, jest zapalonym kucharzem.
Dowiemy się jak zrobić: Steki z polędwicy wołowej, Sous vide na bazie paczkowanych ryb mrożonych, Czekoladowe batoniki z migdałami, Podstawowy biały bulion, Skraplane consomme, Lekki mus czekoladowy, Jajecznicę w piance, Trzydziestosekundowe ciastka czekoladowe, Lody kakaowe – cynamonowe, „Porażone” hot – dogi, Jabłecznik z jabłuszkiem, Creme brulee Quinna.
Podsumowanie
Książka jest bardzo fajnym podręcznikiem na temat tego, jak w prosty sposób przygotować wyrafinowane (choć nie tylko) dania dla siebie i przyjaciół. Dzięki temu, że przepisy są opisane w bardzo przystępny dla geeka sposób, osoba taka będzie mogła pokazać, że jej zainteresowania nie ograniczają się tylko do komputerów ale potrafi także zrobić coś w kuchni. Polecam książkę wszystkim osobom, także takim, które lubią gotować, które mają wiele książek kulinarnych – przepisy tu znalezione na pewno podbiją podniebienia Waszych znajomych!
infosocialmedia.blogspot.com Łukasz Dębski
Książka o gotowaniu dla geeków ("ludzi IT" zwanych przez autora quasi-maniakami) powinna chyba zawierać spis telefonów do okolicznych pizzerii. W najlepszym przypadku opis kilku prostych dań - wiadomo, geekowi z gotowaniem nie do twarzy. Ale nie... "Gotowanie dla Geeków. Nauka stosowana, niezłe sztuczki i wyżerka" jest to zupełni o czym innym.
Gdy sięgnąłem po tę książkę sądziłem, że będzie to jakiś zbiór prostych przepisów. Taki swoisty - najedz się szybko i bez telefonu. Gdy pierwszy raz przewertowałem tę pozycję stwierdziłem - "eeee?!". Jakieś tabelki, wykresy, rozpisanie wszystkiego na czynniki pierwsze.
Zacząłem więc czytać. Początkowo zniechęcony, gdyż pierwsze oględziny dały mi błędny obraz treści. To nie jest głupia książka. Ba! To jest bardzo dobra książka dla każdego, kto chciałby nauczyć się gotować. Albo inaczej, kto chciałby zrozumieć jak gotować. Co mam na myśli? Prawdopodobnie wielu z nas - geeków - wie co się dzieje w mechanizmach języka programowania. Nie tylko znamy efekt wywołania funkcji xyz(), ale wiemy dlaczego jest wydajniejsza od abc(). I oto w tej książce chodzi.
Nie tylko ma Cię nauczyć gotować. Jeff Potter chce powiedzieć Ci jak coś zrobić i dlaczego tak, a nie inaczej. Bardzo podoba mi się całościowe i inżynierskie podejście do tematu. Mam wrażenie, że to bardzo ciekawa książka - gadżet, choć wierzę, że wiele osób naprawdę może się z niej czegoś nauczyć o gotowaniu, jak i samego gotowania.
Czy po przeczytaniu tej książki stałem się lepszym kucharzem? Hm... nie wiem, ale na pewno gotowanie wydaje mi się ciekawsze.
Książkę polecam. Jest bardzo niezwykłą pozycją na rynku, a już na pewno w ofercie helionu :)
youthcoders.net Patryk yarpo Jar, 2011-09-10
Kobiety, koniec gotowania! Zostawcie kuchnię w spokoju. Nastała era mężczyzny w kuchni. Era geeka w kuchni. To już nie będzie kuchnia, którą znałyście. Organizacja, technika, inżynieryjna precyzja. Tutaj nie ma miejsca na zakalec albo niedogotowane mięso. Ja tylko mówię. Każdemu to się zdarza. Każda potrawa będzie przygotowana precyzyjnie, z użyciem najnowszych technologii, ale naturalnie, zdrowo, smacznie i z miłością. Lepszy geek przed komputerem czy w kuchni? Wybór należy do Was. Najlepszy prezent na urodziny, imieniny i na ten piątek! Gotowanie dla geeków to najlepsza książka dla geeków jaka powstała od czasu gdy powstał termin „geek”.
Oglądam Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler, czasem lubię eksperymentować z przygotowywaniem zupełnie nowych potraw. Jestem posiadaczem książki Gariego Rhodesa „Keeping it simple” i naprawdę uwielbiam proste, niewyszukane, ale smaczne potrawy, które da się zrobić u nas. Nie lubię programów kuchennych, w których autorzy pokazują potrawy ze składników, których nazwy nie wymówisz, a co dopiero je kupisz. Planuję obejrzeć program Makłowicza, Pascal jest ok, nie lubię pseudo-kucharzy. Nie jestem sam. Wielu geeków lubi gotować.
Nie chciałem tej książki. Zacząłem czytać. Autor przedstawia temat gotowania w formie która mi odpowiada. Ciekawostki, nawiązanie do procesów chemicznych, sztuczki jak zrobić coś jeśli nie mamy specjalistycznego sprzętu, jak wszystko metodą analityczną rozpracować. Do tego przepisy. Niedużo, ale jednak są.
W sieci znajdziecie kilka miejsc gdzie ludzie dają tą książkę w konkursie. Ja też chciałem ją rozdać, ale po 5 minutach skasowałem informację o konkursie. Nie oddam jej i to nie dlatego, że jest już trochę brudna bo wtedy była jeszcze czysta i nowa. Dlatego, że jest świetna i będzie moja. A musicie wiedzieć, że dużo książek u siebie na półce nie zostawiam, bo nie mam miejsca. To jest ciekawa lektura i o ile książki techniczne mnie już trochę nudzą i raczej je wertuję szukając czegoś nowego, beletrystyka jest ok, ale mało rozwijająca intelektualnie to ta książka jest idealna. Wychodzi z punktu widzenia informatyka, geeka i podrzuca ciekawe tematy do dalszych poszukiwań.
Nie widziałem, żeby ktoś próbował przepisów z książki. Ale ja jak już pisałem lubię eksperymenty więc spróbowałem. Zrobiłem:
gorącą czekoladę ze str. 17
bitą śmietanę ze str. 39
gaspacho str. 131
opiekanego tuńczyka z kminkiem i solą str.180
Gorąca czekolada kaloryczna, ale szybka w zrobieniu, pyszna, szczególnie chłodna i z cynamonem albo pieprzem.
Bita śmietana - ręczne ubijanie śmietany dobry sposób na odreagowanie. A jak mawia Wojciech Eichelberg , właściciel Instytutu Psychoimmunologii, „stresowy, zakłócony metabolizm, nastawiony na pełną mobilizację organizmu powinniśmy odreagowywać każdego dnia po to, aby naprawdę móc wypocząć”. Pewnie że chodzi o pracę programisty nie? :) . Bita śmietana była nią tylko przez chwilę, chcąc pójść na skróty zmieniłem ją mikserem w masło :)
Gaspacho - pycha, ale trzeba mieć dużo misek, cierpliwość do przygotowania wszystkich składników i dobrze je zmiksować.
Tuńczyk - zmieniłem go na pangę, żeby wyszło taniej. Panga akurat dobra się trafiła, ale za dużo soli w przepisie jest.
Uważam za przepisy za udane, autor wybrał naprawdę ciekawe rzeczy, które zrobisz niedużym wysiłkiem i sprawdzone, takie które będą raczej każdemu smakować. Uważam to za dobre posunięcie i ułatwienie życia gdy masz do wyboru setki przepisów w necie i książkach, tutaj dostajesz te sprawdzone, dobre ze składników, które są w sklepie na osiedlu.
Na koniec jeszcze kilka słów o zawartości książki poza przepisami. Gotowanie dla geeków jest książką, ale wygląda jakby była przygotowana według rad na temat pisania infoproduktów. Kompletne informacje, wywiady (!!!!), eksperymenty (!!!!!!), tabelki, dane techniczne, miodzio. Wszystko napisane ciekawie. Nie wiem czy to zamierzone, czy autor naprawdę jest takim fanem kuchni jak pisze, ale udało mu się napisać naprawdę świetną, dobrze napisaną, w nowoczesnym stylu książkę, która trafi w 100% do wszystkich geeków, którym zechce się przeczytać przynajmniej pierwsze 50 stron, bo tyle potrzeba aby pokochać tą książkę.
Innymi słowy: polecam!
polishwords.com.pl
Każdy matematyk czy informatyk wie, że na co dzień nie stykamy się z przepisami a z algorytmami. Ta książka pełna jest kuchennych algorytmów poświęconych nie tylko opisaniu sposobu przygotowywania konkretnych dań. Zawiera ona niesamowitą ilość trików i sztuczek, które zaskoczyły by nie tylko wasze dziewczyny, żony i matki. Można tu znaleźć wiedzę, która zaskoczy nawet babcię! A wszyscy wiemy, że nie łatwo zaskoczyć babcię w kuchni ;).
Znajdziecie tu informacje dotyczące kalibracji hardwareu, wyboru danych wejściowych, podstawowych zmiennych, zmiennych kluczowych dla wybranych procesów oraz opis przydatnych, kuchennych chemikaliów. Jest też rozdział poświęcony ekstremalnym zabawom w kuchni, takim jak gotowanie w zmywarce, budowanie w warunkach domowych syfonu do bitej śmietany czy gotowanie w ciekłym azocie. Brzmi ciekawie? To dobrze bo książka jest ciekawa! Niesamowity jest pomysł na książkę kucharską dla “informatyków”.
Poza dużą ilością ciekawych trickow i wiedzy o gotowaniu zawiera mnóstwo przepisów na łatwe (dzięki książce) do przygotowania dania śniadaniowe, napoje, przekąski, sałatki, desery, zupy…
Trudno napisać coś więcej o książce tak, żeby było konkretnie, bez wodolejstwa a jednocześnie, żeby nie psuć przyjemności czytania.
webfan.pl