Internet to coraz popularniejsze medium i trudno sobie właściwie wyobrazić, jak można było kiedyś bez niego funkcjonować. Komputer zastąpi przecież opasłą encyklopedię, grę planszową, telewizję, radio, zastąpi nawet podwórko, bo można porozmawiać z przyjaciółmi na czacie, forach, w serwisach społecznościowych. I nic dziwnego, że nasze dzieci coraz częściej z tego medium korzystają, jeśli tylko mają do niego dostęp.
Dla nas rodziców ważne powinno być to, co nasze dziecko robi w sieci. To, co ogląda, czyta, z kim rozmawia i ile czasu spędza w Internecie, ma duże znaczenie nie tylko dla jego rozwoju, ale przede wszystkim dla jego bezpieczeństwa. Twoje dziecko w każdej chwili może zetknąć się z pedofilią, pornografią, sektami, przemocą, a także zostać przestępcą, nielegalnie ściągając pliki. Rodzice nie zawsze bywają tego świadomi, chociaż na co dzień bacznie strzegą swoich pociech przed podobnymi zagrożeniami. Co gorsza, zazwyczaj są mniej biegli w obsłudze komputera i Internetu niż ich własne dzieci, co utrudnia zabezpieczenie dostępu do szkodliwych treści.
Dotychczas brakowało na naszym rynku poradnika, który by w sposób przystępny i treściwy przedstawił istniejące zagrożenia oraz sposoby na to, by stawić im czoło. Dlatego, gdy ujrzałam w księgarni "Dziecko w sieci", z zainteresowaniem po ten tytuł sięgnęłam.
Książka jest napisana przez dwójkę polskich autorów i przyznam, że trudno dobrać lepszy zespół do stworzenia tego typu poradnika. Bartosz Danowski to znany autor kilkudziesięciu książek i artykułów z dziedziny informatyki, okupujących często listy informatycznych bestsellerów. Alicja Krupińska - psycholog, zajmuje się na co dzień m.in. diagnozowaniem i terapią dzieci i młodzieży z zaburzeniami emocjonalnymi i zaburzeniami osobowości. Współpraca dwojga ludzi o takich właśnie profilach zawodowych zaowocowała książką, która pokazuje problem ze wszystkich stron i daje rodzicom praktyczne wskazówki, zarówno od strony psychologicznej (postępowanie z dzieckiem), jak i stricte praktycznej (postępowanie z komputerem). Czyli to wszystko, co rodzicowi jest potrzebne.
"Dziecko w sieci" to książka napisana bardzo konkretnie, dlatego szybko i dobrze się ją czyta. Składa się z sześciu rozdziałów. W pierwszym autorzy opisują wszystkie typy zagrożeń, z którymi mamy do czynienia w sieci. Osobno opisane są problemy pornografii, pedofilii, agresji i przemocy, zagrożenia związane z sektami, kradzieżą danych i oszustwami internetowymi a także szkody, jakich może dokonać samo dziecko.
Znając istotę zagrożeń, możemy przejść do rozdziału drugiego, z którego dowiemy się, co robić, by przygotować dziecko do funkcjonowania w sieci. Jakie elementy są ważne w wychowywaniu naszej pociechy, jak budować relacje z dzieckiem, by zminimalizować ryzyko złego wpływu internetu? Jest to w mojej ocenie bardzo ważna część książki, bo wskazówki tu podane są uniwersalne - nie dotyczą tylko korzystania z sieci, ale dotyczą kształtowania zdrowej osobowości dziecka i budowania wzajemnego zaufania między dzieckiem a rodzicem.
Dalej poznajemy istotę uzależnień od komputera i sieci - po czym poznać, że dziecko jest uzależnione i jak postąpić w przypadku zauważenia konkretnych objawów. Rozdział zamykają wskazówki na temat tego, jak powinno przebiegać obcowanie z komputerem w różnych przedziałach wiekowych dzieci, jak rozpocząć z dzieckiem przygodę z Internetem, jak z nim rozmawiać i co mu przekazać w ramach internetowej edukacji. Można powiedzieć, że to taki elementarz dla sieciowego pierwszoklasisty i jego rodzica.
Gdy kwestię edukacji dziecka mamy już za sobą, czas się przyjrzeć komputerowi, oprogramowaniom i różnym możliwościom, jakie mamy w tym zakresie. Poświęcone są temu kolejne trzy rozdziały. Jest to bardzo cenna część książki dla tych dorosłych, którzy z komputerem mają mało do czynienia i nie wiedzą, jak zapewnić dziecku przy komputerze możliwie bezpieczne miejsce nauki i zabawy. Autor w przejrzysty sposób opisuje, jak utworzyć oddzielne konto użytkownika dla dziecka, by można było kontrolować jego działania w komputerze i w sieci, gdzie znaleźć i jak zainstalować darmowe oprogramowanie chroniące przed wirusami, programami szpiegowskimi czy końmi trojańskimi. Wszystko opisane krok po kroku, zilustrowane zrzutami ekranowymi - tak, że prościej już nie można :).
Dalej następuje opis instalacji i zasad działania przykładowego programu kontroli rodzicielskiej "Opiekun dziecka w Internecie", dzięki czemu poznajemy sposób jego konfiguracji oraz możliwości, jakie oferuje. Autor też przedstawia specjalną przeglądarkę przeznaczoną dla młodszych dzieci - KidzBrowser, w którą rodzic może się darmowo zaopatrzyć w Internecie. Przyznam, że dla mnie była to nowość. Dowiadujemy się też, jak można śledzić działania dziecka w Internecie oraz kontrolować używane przez niego aplikacje (np. komunikatory). Tę praktyczną część poradnika zamyka opis funkcji kontroli rodzicielskiej w MS Windows Vista.
Ostatni, szósty rozdział to bardzo przydatna "ściągawka" dla rodziców - adresy i numery telefonów, które przydadzą się w przypadku zaistnienia realnych zagrożeń, wykaz przydatnego oprogramowania z adresami www, pod którymi można je ściągnąć, spis przykładowych stron dla dzieci - atrakcyjnych, a jednocześnie bezpiecznych dla małych użytkowników internetu oraz adresy stron, gdzie znajdziemy informacje pomocne dla rodziców w przypadku rozwiązywania problemów czy poszukiwania fachowej pomocy. Jednym słowem niezbędnik dla każdego rodzica.
Uważam, że pomysł wydania tej książki i sposób jej napisania to strzał w dziesiątkę. Za niecałe 10 zł (dokładnie: 9,90 zł) dostajemy do ręki bardzo praktyczny, konkretny poradnik, który dostarcza nie tylko wiedzy o problemach, ale krok po kroku pokazuje wszystkie możliwości, jakie mamy do dyspozycji, chcąc zapewnić naszym pociechom bezpieczne obcowanie z Internetem. Wszystko jest napisane tak prostym i przejrzystym językiem, że w moim przekonaniu nawet największy laik internetowy poradzi sobie z zastosowaniem przedstawionych tu porad. Każdy rozdział jest zakończony podsumowaniem - wypunktowaniem najważniejszych informacji, pozwalając czytelnikowi uporządkować i utrwalić nabytą wiedzę.
Moim zdaniem jest to obowiązkowa lektura dla każdego rodzica. Należałoby po nią sięgnąć już wtedy, gdy dziecko wchodzi w wiek przedszkolny. Wtedy jest szansa na to, że będziemy odpowiednio przygotowani do wprowadzania dziecka w świat sieci i stopniowego zapoznawania go z dobrodziejstwami Internetu.
SuperKid.pl Jolanta Gajda