Ocena : 6
2008-05-08
bez podpisu
Świetna książka. Polecam!
Ocena : 6
2008-05-08
bez podpisu
Najlepsza książka o 3ds max 8 bardzo wam polecam !
Ocena : 6
2008-05-19
bez podpisu
Najlepsza książka o 3ds max 8 !
Ocena : 6
2008-05-08
bez podpisu
Najlepsza książka o 3ds max 8 !
Ocena : 6
2008-03-17
Łukasz Mirowski
Książka wybitna. Powstaje pytanie, dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta. Jest to kompendium wiedzy opisujące jedną z najpotężniejszych aplikacji graficznych, jakie istnieją. Napisana jest w sposób zrozumiały dla początkujących, średnio-zaawansowani poruszać będą się jak ryba w wodzie, a profesjonaliści odkryją coś nowego. Jak to możliwe, że książka jest dla wszystkich? Otóż jest to pozycja napisana w sposób, który "zmusza" do logicznego myślenia, autor pokazuje drogę do osiągnięcia danego efektu, ale nie narzuca własnego sposobu myślenia, wręcz zachęca do odkrywania potęgi narzędzia na "własną rękę" w celu uzyskania satysfakcjonującego efektu finalnego. Wynik - pozycja w pełni godna polecenia każdemu maniakowi grafiki 3D oraz animacji.
Ocena : 5
2008-01-03
bez podpisu
Świetna książka. Polecam!
Ocena : 5
2010-01-08
Janusz Bator
Szanowni Państwo, nie jestem grafikiem komputerowym, ale po to, aby przełożyć swoje wyobrażenia o Wszechświecie i jego ewolucji po prostu muszę nim być (nie wszystko może być wyrażone słowami). Biblia DS Max 8 jest więc dla mnie prawdziwym ratunkiem. Powolutku, ze zrozumiałymi w mojej sytuacji kłopotami (jestem po 75-tce) pokonuję szczeble modelowania, animacji, renderingu.
Ale oto natknąłem się na przeszkodę, której źródło tkwi w Biblii, a właściwie w braku w niej czegoś. To "coś", co zostało przez p. Kelly L. Murdocka pominięte (chyba przez przypadek, bo Autor jest dla mnie kimś, kogo nieustannie podziwiam),to podmenu "Particles & Dynamics" --
"Vector Field" w menu "Create" -- "Space Warp". W wersji 8 Maxa wymienione wyżej podmenu z pewnością istnieje, natomiast w Biblii sprawa kończy się na "Modifier-Based".
A może ja się mylę, coś źle robię? Sprawdźcie Państwo moje spostrzeżenie. Czy, gdybym miał rację, byłoby możliwe wydanie przez Państwa jakiegoś małego uzupełnienia, np. na indywidualne zamówienia?
Serdecznie pozdrawiam Państwa i życzę Firmie dalszego tak pięknego rozwoju. Janusz Bator
Ocena : 5
2008-03-26
bez podpisu
Książkę posiadam od trzech miesięcy i jestem początkujący w dziedzinie 3d.Z tą książką można śmiało rzucić się w odchłań możliwości tego potężnego programu.Mimo że stawiam pierwsze kroki czuje się jak ryba w wodzie i zaczynam powoli rozumieć na czym polega tworzenie grafiki i animacji 3d.Jeśli ktoś myśli o zajęciu się tą dziedziną grafiki powinien zainwestować tą niemałą kwotę zamiast posiłkować się tańszymi pozycjami.Satysfakcja gwarantowana!
Ocena : 5
2008-03-26
bez podpisu
Książkę posiadam od trzech miesięcy i jestem początkujący w dziedzinie 3d.Z tą książką można śmiało rzucić się w odchłań możliwości tego potężnego programu.Mimo że stawiam pierwsze kroki czuje się jak ryba w wodzie i zaczynam powoli rozumieć na czym polega tworzenie grafiki i animacji 3d.Jeśli ktoś myśli o zajęciu się tą dziedziną grafiki powinien zainwestować tą niemałą kwotę zamiast posiłkować się tańszymi pozycjami.Satysfakcja gwarantowana!
Ocena : 5
2007-05-18
bez podpisu
Książka naprawdę zasługuje na uznanie. Jestem początkującym
użytkownikiem Maxa. Gdy pierwszy raz sięgnąłem po książkę byłem w szoku -
konkretnie przytłoczył mnie spis treści. Po jakimś czasie postanowiłem
spróbować swoich sił. Pomijając 1 rozdział, który mnie drażnił, ponieważ
był pobieżny i ciągle musiałem długo szukać jakiejś opcji w programie, o
której autor wspomina reszta jest świetna. Dokładnie wyjaśnia wszystkie
zagadnienia tego programu. Długo na to czekałem! Daję piątla jak nic :)
Ocena : 5
2008-04-08
bez podpisu
Jeśli chodzi o treść merytoryczną to jest b.dobra.Natomiast mam zastrzeżenia co opisu przykładów zawartych na płycie. Tutaj - niestety jest kiepsko,ktoś kto nie miał do czynienia z 3DMax Studio będzie miał trudności z właściwą interpretacją tych przykładów.
Ocena : 3
2008-05-29
elv
No cóż, pokładałem w tej książce spore nadzieje... Niestety, rzeczywistość nie była zbyt łaskawa.
Książka pisana chaotycznie i z błędami. Ćwiczenia prowadzone są po łebkach. Nie wiem, może to po części wina tłumaczenia (nie miałem przyjemności czytania wer. ang), a może po prostu wynika to z tego, że pisała ją jedna osoba(a czas gonił).
Jedyny plus to ogrom wiedzy. Jest tu chyba wszystko czego młody zapaleniec może potrzebować, jednak najpierw musi przebrnąć przez te wszystkie pułapki o których pisałem wyżej.
ocena: (mocne)3/6