ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Proxima (ebook)(audiobook)(audiobook)

Ocena:
Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
Stron:
560
Druk:
oprawa miękka
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

Książka

39,90 zł

Dodaj do koszyka

Ebook

32,00 zł

Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Do przechowalni

Nowy świat, samotność i ciemność

Proxima to interesująca pozycja science fiction, której autorem jest Stephen Baxter, znany z serii książek Długa Ziemia współtworzonych z Terrym Pratchettem. Akcja powieści rozgrywa się w XXVII wieku, przyszłość ludzkości w tej galaktyce wydaje się niemal nieograniczona. Są w niej setki milionów czerwonych karłów, które posiadają planety nadające się do zamieszkania przez ludzi, których nękają ciągłe konflikty i przeludnienie. Taki właśnie jest świat Proxima Centauri. Nowa planeta, którą można skolonizować i nadzieja na przetrwanie. Tylko, że nie ma chętnych gotowych przyjąć wyzwanie bycia osadnikiem. Wyprawa na surową planetę nie zapewni splendoru ani żadnych gratyfikacji, a oferuje tylko trud, samotność, pustkę… Yuri Jones wraz z tysiącem innych przymusowych kolonistów niebawem dowie się, jak to jest żyć w nieprzyjaznym pustynnym świecie, którego połowa skrywa się w wiecznej ciemności.

(…) Ostatnim jego wspomnieniem była igła wbita w jego szyję przez tego dupka, strażnika pokoju, Tollemache’a. Nie miał pojęcia, jak długo leżał nieprzytomny – może parę miesięcy, skoro przerzucili go na Ziemię – ale poprzednia rekonwalescencja po kilkudziesięciu latach w krio nauczyła go jednego: nie opłaca się brykać zaraz po przebudzeniu.

Z całą pewnością wiedział, że jest na Ziemi. Czuł to w kościach. Urodził się tam w roku 2067, niemalże przed stu laty, by potem, uśpiony w kapsule kriogenicznej, przegapić heroiczną ekspansję rodzaju ludzkiego w Układzie Słonecznym. Obudził się w kolonii na Marsie, o czym informowano go etapami. I teraz, po następnym przymusowym śnie, znów zmiana. Zaryzykował i uniósł dłoń. Już przy tej czynności zabolały go mięśnie ręki. Poczuł, jak napinają się rurki i po chwili dłoń opadła ciężko, przyjemnie uderzając o materac. Cudowna ziemska grawitacja, a nie marsjańskie ni to unoszenie się, ni to spadanie. To mogła być tylko Ziemia – dom (…)

                                                                                                                     Fragment książki

0 Stephen Baxter

Zamknij

Wybierz metodę płatności