ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Ostatni Rosjanin (ebook)(audiobook)(audiobook)

Wydawnictwo:
Wydawnictwo RM
Ocena:
5.0/6  Opinie: 4
Stron:
344
2w1 w pakiecie:
     ePub
     Mobi

Ebook

34,90 zł

Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

Przenieś na półkę

Do przechowalni

Pijanym krajem łatwiej rządzić

W latach 60. XX wieku, kiedy Związek Radziecki twierdził, że buduje niebo na ziemi, naród rosyjski zaczął zapijać się na śmierć. Przez jakiś czas dochody czerpane przez państwo z wódki były nawet wyższe niż zyski płynące z przemysłu naftowego. Teraz, pięćdziesiąt lat później, kiedy państwo sowieckie rozpadło się, mieszkańcy Moskwy nadal piją butelkę wódki przed śniadaniem, a Rosja jeszcze niedawno zmagała się z największym kryzysem demograficznym w historii. Dziś temat wszechobecnego alkoholu w Rosji znamy głównie ze śmiesznych memów internetowych, nie zastanawiając się nad tym, że za każdym zabawnym obrazkiem kryje się dramat i ludzkie cierpienie. Oliver Bullough pokazuje portret Rosji, jakiego jeszcze nie było. Dowodzi, że w kraju tak chętnie miażdżącym własnych obywateli przetrwały odwaga, wytrwałość i – wreszcie – niewielkie, lecz wciąż tlące się przebłyski nadziei. Jako syn prawosławnego popa, który całe swoje życie poświęcił szerzeniu trzeźwości ma na ten temat dużo do powiedzenia. Jego ojciec Dimitrij całe życie starał się stworzyć prawdziwie chrześcijańską społeczność w samym centrum jednego z najbardziej zbrodniczych systemów w historii ludzkości. Jego przesłanie głoszące, że jednym z największych nieszczęść Rosji jest alkohol, przysporzyło mu – oprócz rzeszy zwolenników – wielu wrogów wśród władz, które od czasów carskich uznawały alkohol za jedno z najważniejszych narzędzi manipulowania tłumem. Człowiek, któremu do szczęścia wystarcza jedynie wódka to żaden przeciwnik. Podążając śladami ojca Dmitrija, autor odtwarza świat, jakiego on doświadczył: klęskę głodu, okupację, wojnę, groźny bezkres gułagu, upadek komunizmu i lekkomyślne szastanie dobrami, jakie nastąpiło potem. W historii ojca Dmitrija odbija się historia całego narodu, a jego pamiętniki i kazania dają surowy, jedyny w swoim rodzaju wgląd w życie totalitarnego państwa.

(…) Pierwszego stycznia 2004 roku około południa zadzwonił do mnie Misza, zaprzyjaźniony dziennikarz. Przypuszczałem, że chce mi życzyć szczęśliwego nowego roku. Dla Rosjan Nowy Rok jest ważniejszym świętem niż na Zachodzie. Ludzie wręczają sobie prezenty i spełniają toasty za pomyślność w rozpoczynającym się roku. Przyjęte jest, że dzwoni się albo pisze do znajomych, choćby po to, żeby się wspólnie pośmiać.
Misza miał jednak inną sprawę. Od jego dziewczyny dowiedziałem się później, że już od dwóch dni ostro pił – przerywając tylko wtedy, gdy tracił przytomność – a potem ciągnął to jeszcze przez kolejne dwa.
– Słuchaj, Oliver, potrzebuję twojej pomocy. Co znaczyzombie hedgehog?
Mówił po rosyjsku, co prawda bełkotliwie, lecz zrozumiale. Ostatnie dwa słowa wypowiedział jednak po angielsku i najwyraźniej chciał, żebym mu je przetłumaczył. Zdumiony, zapytałem, o co mu chodzi. Po tamtej stronie na chwilę zapadła cisza, po czym Misza zaklął na coś czy kogoś w swoim pokoju i rozłączył się. Czekałem, sądząc, że zadzwoni jeszcze raz, ale tego nie zrobił. Gdy go spotkałem tydzień czy dwa później, nie przypominał sobie naszej rozmowy i nigdy się nie dowiedziałem, dlaczego pytał o jeża zombie (…) 

                                                                                           Fragment książki
0 Oliver Bullough

Zamknij

Wybierz metodę płatności