Uzdrawiająca moc słów. Jak tworzyć afirmacje, które zmienią twoje życie - Wojciech Usarzewicz

-
Proszę czekać

Wprowadzenie

Wyobraź sobie, że z pomocą zwykłych słów jesteś w stanie zmienić swoje życie na lepsze - sięgnąć szczęścia. Z pewnością o ich potędze przekonałeś się już nie raz - słowa faktycznie mają olbrzymią siłę. Kształtują nasze życie od podstaw, na każdym kroku, manifestując się w każdej sekundzie naszego życia. To od nich zależy jakość naszego życia - czy jest ono przyjemne, czy też nie. Być może za bardzo uprościłem sprawę. Zakładając, że od słów obecnych w naszym życiu zależy to, jak ono wygląda, zaczynamy się zastanawiać, gdzie znikają inne koncepcje: karma, przeznaczenie i im podobne.

To właśnie słowa w znacznej mierze odpowiadają za naszą karmę i przeznaczenie - dzieje się tak, gdy przyjmiemy przedstawiony w tej książce sposób patrzenia na świat. Praca ta poświęcona jest potędze słowa w Twoim życiu. Słowa układają się w zdania, a zdania w całe akapity. Krok po kroku piszesz historię własnego życia. Historia ta zawarta jest w wielkiej księdze, którą, co ciekawe, piszesz z wyprzedzeniem - zapełniasz strony dni, miesięcy i lat, które się jeszcze nie wydarzyły.

Jak to możliwe? Mawia się, że ci, którzy chcą poznać swoją przyszłość, powinni spojrzeć w swoją przeszłość. Jest w tym dużo racji, bowiem to, jak żyłeś do tej pory, będzie kształtować to, co jeszcze Ci się w życiu przytrafi. Czyż nie zbliżamy się tutaj do słynnego, duchowego prawa karmy? Cóż, pierwotna koncepcja karmy, wywodząca się z korzeni Hinduizmu, jest bardzo rozbudowana. Nie poruszamy więc tutaj tematu właściwego prawa karmy, ale pewnej zachodniej, uproszczonej, ale nie mniej realnej idei, która mówi: to, czego doświadczyłeś w przeszłości, kształtuje Twoją teraźniejszość, a to, co doznałeś w teraźniejszości, kształtuje Twoją przyszłość.

"To, czego doświadczyłeś" - u podstaw każdego Twojego przeżycia leżą słowa. To one układają się w zdania, akapity, całe idee, które następnie popychają Cię do działania. Słowo jest tutaj symbolem czegoś abstrakcyjnego - idei, działania, emocji, sposobu postrzegania świata. Z pomocą słów nie tylko manifestujemy nasze doznania - możemy je również zmieniać i uzdrawiać.

Prawdopodobnie najbardziej znanym zastosowaniem słowa w uzdrawianiu jest modlitwa. Słowa towarzyszące rytuałom uzdrawiającym są obecne w wielu kulturach i tradycjach świata. Ale jest jeszcze jeden sposób pracy z uzdrawiającym słowem - to forma, której bliżej do techniki psychoterapii niż duchowej mistyki. Tą formą pracy są afirmacje.

Afirmacje mogą polepszyć Twoje zdrowie, związki z ludźmi, poprawić finanse, relacje z rodziną, hobby - praktycznie wszystko. Umiejętna praca z afirmacjami sprawia, iż dzień po dniu dążymy stopniowo do szczęścia. I to działa!

Na początku tego wprowadzenia poprosiłem Cię, Czytelniku, byś wyobraził sobie, jak z pomocą zwykłych słów zmieniasz swoje życie na lepsze. To właśnie są afirmacje - specyficzna, skuteczna technika uzdrawiania życia, która w gruncie rzeczy wymaga jedynie kartki papieru i czegoś do pisania. Książka, którą właśnie czytasz, ma za zadanie nauczyć Cię skutecznej i bezpiecznej pracy z afirmacjami - uzdrawiającymi frazami. Aby to osiągnąć, przedstawię Ci pewną psychologiczną koncepcję umysłu. Wyjaśnię, dlaczego w odniesieniu do afirmacji nie musimy używać, dość niefortunnie kojarzącego się, słowa "programowanie". Wytłumaczę koncepcję tego, jak nasze wychowanie i to, co myślimy, wpływa na proces manifestowania się rzeczy i doświadczeń w naszym życiu.

Przede wszystkim jednak w prosty sposób nauczę Cię praktycznego stosowania afirmacji. Kiedy skończysz czytać ostatnie zdanie tej książki, będziesz nie tylko potrafił bezpiecznie pracować z afirmacjami, ale będziesz też w stanie układać własne "uzdrawiające frazy", które będą po prostu skuteczne. I przede wszystkim bezpieczne - bo przecież bez omówienia bezpieczeństwa pracy się nie obejdzie.

Mówimy tu o afirmacjach pisanych w dowolnym momencie, celem uzdrowienia własnego umysłu w konkretny sposób - według określonego systemu. Oczywiście są różne formy pracy z afirmacjami. Przedstawiam tu tylko jeden z systemów, który mi osobiście przyniósł dużo dobrego. Jestem przekonany, że to samo zdarzy się i w Twoim życiu.

Z afirmacjami spotkałem się o wiele wcześniej, nim na dobre rozpocząłem pracę z tą metodą. Po raz pierwszy w przystępny sposób objaśnił mi ją mój nauczyciel Reiki, Arkadiusz Lisiecki. Głębsze zrozumienie przyszło po przeczytaniu wielu publikacji polskich autorów z zakresu duchowości i rozwoju wewnętrznego. Jednak dopiero osobista praktyka pozwala naprawdę głęboko zrozumieć istotę afirmacji - tak było w moim przypadku i tak zapewne będzie w Twoim przypadku.

Pamiętam, jak Arkadiusz Lisiecki zadał mi na jednym z naszych pierwszych spotkań pytanie - które, swoją drogą, jest jedynym, jakie powinieneś sobie zadać, jeśli decydujesz się na zastosowanie w swoim życiu dowolnej techniki uzdrawiania - czy chcesz zmienić swoje życie na lepsze? Jeśli odpowiedź jest twierdząca, po prostu czytaj dalej.

JAK TO WSZYSTKO DZIAŁA

Byś mógł, Czytelniku, jak najdokładniej wyobrazić sobie na czym polega praca z afirmacjami, podzielę się z Tobą osobistą historią. A w dalszej części książki nauczę Cię, jak samemu możesz pracować z afirmacjami i jak z ich pomocą możesz uzdrawiać własne życie.

Prawdopodobnie najdłuższym procesem uzdrawiania poglądów i emocji była praca nad moim poglądem na bogactwo i finanse. Sam wychowałem się w rodzinie, w której się nie przelewało. Brakowało na wszystko. W moim przypadku praca z afirmacjami odnośnie tej dziedziny życia zaczęła się od identyfikacji wpojonych mi poglądów i przekonań; zaszczepionych przez rodziców, nauczycieli, otoczenie, ale też przez własne doświadczenia. Pierwsze, co sobie uświadomiłem to ciągłe poczucie braku - rzeczy i pieniędzy. Musiałem to przeafirmować, musiałem uzdrowić swoje podstawowe, negatywne skojarzenia z pieniędzmi i bogactwem - to, co emocjonalnie niekorzystne tkwiło w moim własnym umyśle. Otworzyłem więc zeszyt i zwykłym długopisem zacząłem pisać.

Ja, Wojtek, zawsze mam wystarczająco dużo pieniędzy, by realizować wszystkie swoje cele i marzenia[1].

Mnie, Wojtka, stać na wszystko.

Ja, Wojtek, pozwalam sobie kupować wszystko, co chcę.

Tę trzecią afirmację rozpisałem, by uzdrowić strach przed wydawaniem pieniędzy - w dzieciństwie uczono mnie, by za dużo nie kupować, bo wtedy z pewnością pieniądze nie będą się mnie trzymały. Zrozumiałem, że nie czuję, bym zasługiwał na pieniądze. Praca nad finansami uświadomiła mi ponadto, że mam niskie poczucie własnej wartości - niską samoocenę.

W międzyczasie zacząłem trafiać na książki, które zgodnie z filozofią Nowej Ery uczyły, jak przyciągać bogactwo. W ramach dziwnego zbiegu okoliczności[2] zacząłem zdobywać wiedzę teoretyczną odnośnie duchowej strony zarabiania. Póki co chciałem jednak popracować nad własną samooceną, więc rozpisałem:

Ja, Wojtek, akceptuję siebie.

Ja, Wojtek, jestem niewinny.

Ja, Wojtek, kocham siebie.

Tu zaczęły wypływać nieprzyjemne emocje, własne "grzechy", rzeczy, które miałem na sumieniu. Przypomniałem sobie wszystkie sytuacje, w których byłem tłumiony, a moja samoocena obniżana. Wszystko to zapisywałem w kolumnie reakcji, czyli w tym miejscu zeszytu, które miało mi pomóc w dalszym uzdrawianiu. Prowadziło to do wielu sesji przebaczania, pracy z obrazami rdzennymi i afirmowania rzeczy niezwiązanych z finansami. To była długa praca z dodatkowymi narzędziami, które miały wesprzeć moją praktykę afirmacji, właśnie poprzez uzdrawianie reakcji. Dopiero po wielu miesiącach uzdrawiania siebie i podnoszenia poczucia własnej wartości, mogłem wrócić do pracy nad finansową stroną życia poprzez afirmowanie.

Ja, Wojtek, zasługuję na bogactwo.

Ja, Wojtek, zasługuję na zarabianie olbrzymich ilości pieniędzy.

Ja, Wojtek, pozwalam sobie na bogactwo.

Uświadomiłem sobie wówczas, jak bardzo nie lubiłem bogaczy - całe życie wpajano mi, że pierwszy milion trzeba ukraść, a bogacze to ludzie, którzy wzbogacili się na ludzkiej krzywdzie. Zacząłem więc przebaczać: bogatym, sobie za to, że wyznawałem te poglądy, i wszystkim osobom, które je u mnie ukształtowały. To prowadziło do uwolnienia - afirmacje oraz przebaczanie prowadzą do uzdrowienia poprzez wyzwolenie od dręczących nas niekorzystnych emocji. Zacząłem też afirmować:

Ja, Wojtek, wiem, że posiadanie olbrzymiej ilości pieniędzy jest dobre i niewinne.

Ja, Wojtek, jestem dobry i w porządku, mając olbrzymie ilości pieniędzy.

Ja, Wojtek, wiem, że można być dobrym człowiekiem, mając olbrzymie ilości pieniędzy.

Zacząłem całkiem dobrze zarabiać, tworząc strony internetowe i wykonując, jako wolny strzelec, zlecenia związane z tekstem i grafiką. Pieniądze zaczęły do mnie napływać, ale ich zarabianie wciąż nie było ani łatwe, ani przyjemne.

Pozwalając sobie na bogactwo i oczyszczając poglądy odnośnie bycia bogatym, zrozumiałem, że brakuje mi jeszcze jednej rzeczy - zrozumienia, że praca może być łatwa. Wpajano mi przecież, że pieniądze zarabia się z trudem, a praca jest nudna. Zacząłem więc pisać:

Ja, Wojtek, zarabiam pieniądze łatwo i przyjemnie.

Ja, Wojtek, zarabiam olbrzymie ilości pieniędzy robiąc to, co kocham.

I tak trafiałem na książki, nauczycieli oraz kursy, dzięki którym nauczyłem się robić rzeczy, które sprawiały mi wielką przyjemność. W wyniku tego wszystkiego wpadły mi do głowy pomysły na łatwy i przyjemny zarobek, z którego, co nie mniej ważne, mogłem czerpać satysfakcję. Stworzyłem własny biznesplan, rozpisałem pomysły, nauczyłem się wszystkiego, co było mi potrzebne, by rozpocząć realizację celu wzbogacenia się. Wtedy pojawił się jeszcze jeden problem - przekonanie, że w Polsce trudno jest prowadzić firmę. Zatem napisałem:

Ja, Wojtek, wiem, że prowadzenie firmy w Polsce jest łatwe i przyjemne.

Ja, Wojtek, z przyjemnością i z łatwością prowadzę własną działalność gospodarczą.

Powyższe afirmacje sprawiły, że zacząłem trafiać na poradniki, informacje i objaśnienia, które pomogły mi zrozumieć wszystkie prawne aspekty prowadzenia firmy - VAT, składki ZUS i podatki okazały się wcale nie takie trudne. Co ciekawe, zacząłem też trafiać na aktualności i informacje o pozytywnych zmianach w prawie gospodarczym, co podbudowało moje przekonanie, że prowadzenie firmy w Polsce faktycznie jest łatwe. Z czasem pozwoliło mi to na zachowanie wewnętrznego spokoju przy uczeniu się prowadzenia księgowości.

Dokonałem uzdrowienia. Dziś prowadzę własną firmę - tłumaczę teksty, piszę książki i zarabiam na nich, nauczam metody Reiki. Zdobywam pieniądze łatwo i przyjemnie. Pracy jest sporo - bo lubię dużo dawać. Czerpię z niej olbrzymią satysfakcję, pieniądze wpływają, a ja czuję, że moja finansowa strona życia trafiła na właściwą ścieżkę uzdrowienia. Bowiem uzdrowienie nie jest tylko wyleczeniem fizycznej choroby. Uzdrowienie polega na uwolnieniu od niekorzystnych dla nas emocji i przekonań, które nam nie służą. Dzięki temu odkrywamy naszą prawdziwą naturę i ruszamy stanowczym krokiem w stronę własnego szczęścia.

Tak wyglądało moje trzyletnie uzdrawianie finansowej strony egzystencji - przy okazji uzdrawiałem też wiele innych rzeczy, a jednym z głównych narzędzi, jakimi się posługiwałem, były właśnie afirmacje. Na kolejnych stronach nauczę Cię, jak możesz wykorzystać afirmacje - uzdrawiające formuły - by samemu ruszyć w stronę szczęścia.

[1] Niektóre afirmacje, z którymi zapoznasz się w tej pracy, być może wydadzą Ci się znajome. To dlatego, iż przejawiają się one w wielu miejscach, od książek aż po strony internetowe. Z uwagi na sposób ich tworzenia to, co kiedyś zostało napisane przez jednego autora, ruszyło pędem w świat i ciężko powiedzieć, kto po raz pierwszy opracował afirmację o konkretnej treści.

[2] Choć zbiegi okoliczności tak naprawdę zbiegami nie są - tak naprawdę pojawiają się w naszym życiu celowo, nieważne czy nazwiemy to synchronicznością Junga, czy duchowym prawem wszechświata.