Sztuka oddychania - Nancy Zi

-
Proszę czekać

Słowa uznania

"Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce poczuć się lepiej, złagodzić skutki codziennego stresu i zyskać energię na cały dzień".

Jack Canfield, współautor Balsamu dla duszy czyli opowieści otwierających serca i rozgrzewających ducha

"Ważna książka w nauczaniu technik właściwego oddychania".

dr Earl Mindell, autor Biblii witamin, Biblii młodości

"Po raz pierwszy od miesięcy poczułem głębokie odprężenie - w kontakcie z moim zapomnianym "oddechem życia"".

Ray Sahelian, autor Melatonin: Nature's Sleeping Pill

"My w branży rozrywkowej zajmujemy się biznesem tworzenia iluzji. Ale korzyści, które można czerpać ze Sztuki oddychania, nie są iluzją. One są bardzo realne. Z całego serca polecam tę książkę aktorom, śpiewakom, pisarzom i każdemu, kto szuka spokoju, pragnie koncentracji i odnowionej energii".

Robert Wise, reżyser West Side Story, Dźwięków muzyki, zdobywca Oscarów

"Dzięki Sztuce oddychania napięcie zmniejsza się, a ciało staje się kanałem uwolnionego strumienia kreatywności".

Natalie Limonick, profesor muzyki, prezeska Opera Gild of Southern Kalifornia

"Od momentu pojawienia się na naszych półkach Sztuka oddychania szybko stała się klasyką. Polecamy ją entuzjastycznie naszym klientom, którzy proszą o książkę lub kasetę wideo na temat oddychania".

Mary Kara, właścicielka The Psychic Eye Book Shops, największej w kraju sieci księgarń zajmujących się tematyką New Age

"Zi dała nam jedną z najdokładniejszych i najbardziej przejrzystych prezentacji na temat zdrowia płynącego z dobrego oddychania. Mnóstwo pomocy wizualnych, [jasnych] instrukcji (...) Rozsądna metoda wstawania (ćwiczenia chi yi), która pobudza przepływ soków energetycznych lepiej niż kawa".

Czytelnik

"Program leczenia Nancy Zi to arcydzieło. (...) ćwiczenia [są] zachęcające, łatwe do śledzenia, oparte na prostocie i rezultatach. (...) Narracja Nancy w całym filmie jest płynna i zwięzła, wyraźnie zahartowana przez wiele lat nauczania i treningów".

"Whole Life Times"

"Książka ta to doskonałe źródło wiedzy. Nie znam żadnej innej książki, która zawierałaby praktyczne i dokładne instrukcje, jak wykonywać ćwiczenia. (...) Nancy Zi jest inspirującą nauczycielką".

"The Georgia Strait", Vancouver

"Pani Zi (...) jest pełna życia i uroku. (...) Zdecydowanie polecamy jej książkę".

"Awareness Magazine"

"Łatwa do nauki i dająca radość włączenia w codzienne życie. (...) Idealna dla śpiewaków. Gorąco polecamy".

"Heartsong Review"

"To coś więcej niż program ćwiczeń. Sztuka oddychania ma potencjał penetrowania i zmiany wszystkich aspektów naszego życia - prosto i z pełną mocą".

"NAPRA ReView"

Przedmowa

Ta książka to podręcznik na temat pracy z oddechem i trenowania oddechu w zgodzie z dyscypliną, którą autorka nazywa chi yi, czyli sztuką oddychania. Oczywiście nikt z nas nie potrzebuje specjalnych instrukcji, aby nauczyć się oddychać. Ale cielesne, psychiczne, sportowe, estetyczne, duchowe i uzdrawiające procesy, dla których oddech jest czynnikiem kluczowym, mogą zostać podniesione do niezwykłego poziomu poprzez rozwijanie świadomego i umiejętnego oddychania oraz uczenie się, jak rozbudzać zasoby energii i jak nimi kierować.

Jeśli większość z nas jest tak zwanymi płytkimi oddychaczami - jak utrzymuje Nancy Zi - to być może warto przypomnieć sobie całą gamę procesów i czynności, które są powiązane z oddychaniem, aby każdy mógł wyraźnie zobaczyć, o jaką stawkę gra i jak bardzo może skorzystać na praktykowaniu chi yi.

W trakcie procesów życiowych dochodzi do zużycia energii poprzez spalanie składników odżywczych w obecności tlenu. Bez jedzenia możemy obyć się przez całe tygodnie, bez wody przez parę dni, ale chociaż potrafimy nauczyć się wstrzymywać oddech na parę minut, nie możemy przetrwać nawet mikrosekundy bez energii, którą zapewniają procesy napędzane tlenem. Każdy system w ciele, a w rzeczywistości każda komórka, to energetyczna maszyna. A koordynacja rozmaitych procesów uwalniania, magazynowania, wymieniania i konfigurowania energii jest być może najbardziej imponującą sztuką ciała.

Bez dostatecznej ilości tlenu niemożliwe jest zdrowie - ani fizyczne, ani mentalne. Wydajność, dzięki której przetwarzamy wdychane powietrze, wpływa na wszystkie nasze organy. Jeśli krew, którą pompuje serce, jest uboga w tlen, pojawia się napięcie związane z koniecznością uzupełnienia jego niedoboru. Po dłuższym czasie utrzymywania się takiej sytuacji dochodzi do uszkodzenia organów. Bez energicznej cyrkulacji bogatej w tlen krwi wszystkie tkanki ulegają zanikowi.

Nasze samopoczucie zależy od naszego oddychania. Deficyt tlenu sprzyja rozwojowi depresji, otępieniu umysłowemu i niepokojowi (słowo anxiety, czyli niepokój, pochodzi od łacińskiego wyrazu angere - dusić się). I odwrotnie - nadwyżka tlenu hojnie wspiera przyjemność, zadowolenie, błogość i czujność umysłową. Wielu psychoterapeutów zaleca pracę nad oddechem w celu uwolnienia stłumionej energii i zahamowanych odruchów.

Sport, który wymaga maksymalnego wysiłku fizycznego, wymusza również wydajne zużywanie tlenu. Chociaż sama aktywność fizyczna, choćby taka jak ćwiczenie aerobowe, jest czymś wspaniałym, istnieją korzyści z treningu oddechowego proponowanego przez Nancy Zi, których nie mogą dostarczyć nawet jogging, squash czy sporty wodne. Chi yi rozwija coś, co Nancy Zi określa jako rdzeń. A jest to centrum naszego fizycznego istnienia, istota i empiryczne źródło naszej witalności. Rdzeń jest tym, co zen i dyscypliny związane z filozofią zen nazywają "harą", a chi kung i tai-chi chuan znają jako "tan tien", czyli "miejsce przechowywania" chi (energii witalnej). Umiejscowiony w brzuchu, tuż poniżej pępka, rdzeń to środek grawitacji ciała w większości pozycji, punkt, w którym rodzi się ruch fizyczny. Świadomość tego jest warunkiem ugruntowania ciała, ześrodkowania woli człowieka i skoordynowania działań. W przypadku sportowca silny rdzeń zapewnia dostęp do podwyższonej formy, czyli specjalnego stanu, który ludzie sportu zazwyczaj określają jako "bycie w zonie".

W chi yi trenowanie oddechu jest nakierowane na rdzeń - Nancy Zi dokładnie opisuje ten proces jako aktywację mięśni dolnej części brzucha w zaczerpywaniu oddechu głęboko do płuc. Choć powietrze nie jest w sensie dosłownym pobierane do brzucha, człowiek rzeczywiście czuje, jak zbiera się tam i promieniuje stamtąd.

Oddychanie do rdzenia zapewnia energię. Gwałtowne i nagłe lub słabe i letargiczne ruchy nie rozbudzą doznań rdzenia, podczas gdy równomierne i świadome ćwiczenie - niechybnie tak. Ale rdzeń jest też sam w sobie wewnętrznym nauczycielem, pobudzającym wrażliwość do subtelnych energetycznych ruchów i intensyfikującym percepcję we wszystkich obszarach sensorycznych: rozbudza dotyk, witalizuje i rozjaśnia wzrok, a poprzez rozwijanie trybu ciągłej uwagi, która sama w sobie jest rodzajem dotykowego słuchania, wzbogaca i rozwija poczucie słyszenia. Wewnętrzne słuchanie otwiera nas na cielesne doznania, pozostające zazwyczaj poniżej progu świadomości. Zwiększona wrażliwość i otwartość wzmacniają naszą zdolność do koordynowania obszarów świadomości, wzmocniona koordynacja zaś poprawia wyniki sportowe.

To odnosi się też do ekspresji artystycznej. Nancy Zi, która sama jest światowej sławy wokalistką, uważa, że cudowna niemal siła dźwięku wielkich śpiewaków operowych to wynik opanowania przez nich wewnętrznej energii. W rzeczywistości odkryła ona chi yi poprzez włączenie swojej wiedzy na temat zachodnich technik wokalnych do praktyki chińskich ćwiczeń energetycznych znanych jako chi kung.

Na Zachodzie zazwyczaj myśli się o zdolnościach artystycznych jako o specjalnym darze lub talencie - czasami może on być udoskonalony lub skanalizowany, ale nie można go stworzyć, jeśli go nie ma. Ćwiczenie chi yi zaś aktywnie wzmacnia podstawę relacji człowieka ze świadomością i energią do tego stopnia, że zaczynają ujawniać się zdolności, których posiadania nawet nie podejrzewaliśmy.

Kiedy już dotkniemy potęgi ćwiczeń oddechowych, a tym samym dotrzemy do podstaw świadomości, zaczniemy zbliżać się do tego, co jest zwykle postrzegane jako domena duchowości.

Ćwiczenia oddechowe mają rację bytu w prawie każdej duchowej dyscyplinie. (Słowo spirit, czyli duch, pochodzi oczywiście od łacińskiego wyrazu spiritus - oddychanie, oddech). Hatha-joga (z tradycji hinduistycznej), tak popularna na Zachodzie, głosi, że kiedy oddech jest opanowany, umysł zostaje przytłumiony. A kiedy umysł jest przytłumiony, może dojść do identyfikacji jednostki z Bóstwem. Zgodnie z tym założeniem hatha-joga proponuje system kontroli oddychania (pranayama), którego celem jest zarówno obudzenie uśpionej energii (kundalini), jak i kontrola umysłu. Sterowanie oddychaniem pojawia się również w praktykach szamańskich w różnych zakątkach świata. Służy wywoływaniu stanu ekstazy, kontaktowaniu się z istotami duchowymi i podróżowaniu do innych wymiarów istnienia. W theravada, najstarszej istniejącej szkole praktyk buddyjskich, dbałość o oddychanie jest zalecana w celu uspokojenia emocji i rozwinięcia świadomości. A w zen samo obserwowanie oddechu - bez prób kontrolowania go w jakikolwiek sposób - ułatwia niepohamowany i niezależny ruch umysłu, którego ćwiczenie prowadzi do satori, czyli przebłysków oświecenia.

Jak już wspomnieliśmy, w Chinach ćwiczenia służące rozbudzeniu energii, nazywane są chi kung. Chi yi Nancy Zi to adaptacja ćwiczeń oddechowych chi kung przeznaczonych dla społeczności praktyków na całym świecie. Istnieją dosłownie tysiące ćwiczeń chi kung i niezliczone chińskie systemy, które zbierają je, a następnie prezentują w uporządkowany sposób w różnych kontekstach i dla różnych celów. I tak, jeśli wspomnieć tylko o formach chi kung najlepiej znanych na Zachodzie, to znane jest chi kung medyczne, chi kung jako sztuka walki i chi kung taoistyczne służące osiągnięciu nieśmiertelności i komunikowaniu się z shen, czyli duchami. Być może czytelnikowi nieobce są tai-chi chuan i akupunktura. Tai-chi to nic innego jak rodzaj chi kung. Warto też wiedzieć, że niektóre formy chi kung mogą być praktykowane jako akupunktura do samodzielnego wykonania. Wiele rutynowych czynności chi kung opiera się na połączeniu ruchów ciała i specjalnych metod oddechowych oraz obejmuje cyrkulację chi przez te same meridiany lub kanały energii, które wykorzystują akupunkturzyści.

Poważne studia chi kung u chińskiego mistrza obejmują nie tylko doskonalenie metod oddychania i ruchu, ale też zrozumienie tradycyjnej chińskiej terminologii, koncepcji, postaw. A i do pewnego stopnia tamtejszego sposobu życia. Ale jest wiele praktyk chi kung otwierających możliwości wewnętrznego doświadczenia i samodoskonalenia się, które nie wymagają aż tak ogromnego zagłębienia się w chińskiej kulturze. Akupunktura działa też bez wiedzy pacjenta na temat zasad, na których się opiera. I tak samo dużo można zyskać na pracy z oddechem metodami zaczerpniętymi z chi kung bez wchodzenia w szczegółowe studia nad ezoteryczną anatomią, które tradycyjnie temu towarzyszą. Jednym z aspektów pracy Nancy Zi, niezwykle cennym, jest to, że autorka prezentuje pełny program treningowy związany z oddychaniem i energią, bazujący na rozsądnych zasadach chi kung, nie wymagając gotowości do przyjęcia idei kultury chińskiej czy kultu taoistycznego. Tutaj nie wspomina się o systemie meridian; nie zarzuca się czytelnika twierdzeniami o nieśmiertelności; nie kładzie się nacisku na szczególne substancje; nie ma odwołań do wymiaru żywiołowych i somatycznych duchów towarzyszących uwalnianym i przechowywanym energiom. Nawet wywoływana zazwyczaj witalność, według koncepcji chi, jest tu rzadko wspominana, a właściwie nieobecna. Mimo to chi yi daje dostęp do bogatego wewnętrznego świata energosomatycznych doświadczeń i udostępnia bogactwo zastosowań tradycyjnego chi kung.

Prezentacja materiałów chi kung bez tradycyjnych chińskich idei nie jest oczywiście pozbawiona ryzyka. Z pewnością można powiedzieć, że efektywne i użyteczne bez chińskiej terminologii chi kung obejmuje wzajemne oddziaływanie postawy mentalnej i energii witalnej. Tradycyjne ujęcie cechuje bogactwo poetyckiego, mitologicznego i wyobrażeniowego materiału związanego z technicznymi koncepcjami i słownictwem, co sprawia, że ścisła współpraca umysłu z ruchem i oddechem wydaje się naturalna. Ale wiele z tego nie daje się przekazać bez ciągłego odwoływania się do chińskiej kultury. Chociaż niektórzy mogą czuć sympatię do chińskiego sposobu myślenia i form wyobrażeniowych, wiele osób może mieć do tego podejście wręcz przeciwne. A próba zaadaptowania się do niegościnnego lub obcego świata form wyobrażeniowych może dać początek wszelkiego rodzaju konfuzjom, które zamiast pomagać praktykowi w pielęgnowaniu energii poprzez użycie umysłu, będą czynić tę interakcję bardziej niedostępną, niż jest. Niezwykła w prezentacji Nancy Zi jest jej pomysłowość w angażowaniu wyobraźni bez dezorientowania ćwiczącego przypadkowymi zagadnieniami kulturowymi.

Dziś na Zachód przekazywanych jest wiele tradycyjnych dyscyplin duchowych. Są zachodni spadkobiercy vajrayany (buddyzm tybetański) - nawet lamowie przechodzili reinkarnację w zachodnich rodzinach. Są kaukascy studenci zajmujący się uzdrawiającymi tradycjami Indian. W wielu miejscach można spotkać osoby zajmujące się praktykami wywodzącymi się z tradycyjnych kultur na całym świecie. Ale obserwujemy również przechodzenie ezoterycznych metod w globalny tygiel kultur. I tak samo jak w przypadku powstania kuchni fusion i muzyki świata istnieje ogromna różnorodność rezultatów - niektóre z nich są trywialne, a niektóre naprawdę ekscytujące i obiecujące nadejście globalnej kultury, u której progu wciąż jesteśmy. I chociaż wierzę, że niezwykle ważne jest, aby jak najwięcej elementów tradycyjnej mądrości duchowej i praktycznej odnajdowało formę umożliwiającą dalsze ich przekazywanie, trzeba pamiętać o tym, że proces globalnej akulturacji jest realny. I dlatego właśnie przejście rozmaitych praktyk i metod w nową otwartą przestrzeń kulturowego połączenia i krzyżowania się jest ogromnie interesującym i ważnym fenomenem widocznym na światowej scenie.

Wiele z duchowych tradycji, o których wcześniej wspomniałem, kładzie nacisk na niedualistyczną perspektywę. Szczególnym aspektem pracy z oddechem, który bardzo mnie interesuje, jest zdolność do pośredniczenia pomiędzy kontrolą i spontanicznością, a co za tym idzie, możliwość zapewnienia empirycznej podstawy badania dualizmu dotyczącego fizycznej konieczności i ludzkiej wolności.

Dualizm generalnie uznaje się za problem w wielu współczesnych kontekstach duchowych, newage'owych i filozoficznych, gdzie jest mowa o wychodzeniu poza takie pary przeciwieństw jak umysł i ciało, duch i materia, dobrowolne działanie i mimowolne zachowanie. Mamy tendencję do konceptualnego dzielenia ludzkiej aktywności na tę, która jest dobrowolna i za którą, jak wierzymy, jesteśmy odpowiedzialni, i na tę, która jest czysto mechaniczna i za którą nie bierzemy odpowiedzialności. Ta biegunowość przenika naszą publiczną moralność, nasze prawa i polityczne dyskusje, a także nasze codzienne interpersonalne utarczki, obejmujące wzajemne obwinianie się i oskarżanie. Ale na głębokim poziomie nie jest oczywiste, że ludzkie działanie może być właściwie zrozumiane w kategoriach dychotomicznych. Jest tak, że nasze dobrowolne działania mają niepokojące cechy mimowolności, a na niezamierzone funkcjonowanie mają wpływ nasze świadome wybory, zachowania i poglądy. W kontekście medycznym tworzy to bolesną dezorientację, która tak często nęka ludzi cierpiących na wyniszczające choroby - pojawia się dylemat, czy są w jakiś sposób odpowiedzialni za to, co im się przytrafiło, czy raczej są bezradnymi ofiarami bezsensownego wypadku lub okrutnego przeznaczenia. To, że prawda może być dość odległa od tych skrajności, jest bardzo trudne do zauważenia. Ale kiedy zastanawiam się nad doświadczeniem świadomego oddychania, zdaję sobie sprawę, że znam stan, który ani nie jest zamierzony, ani mimowolny, tylko raczej nacechowany wrażliwością, zaangażowaniem i wyczuleniem. Nie ma tutaj żadnych mimowolnych bodźców poza wrażliwymi odpowiedziami, żadnych działań, które nie są jednocześnie zaproszeniem do nowych doznań, nowych informacji. Nie jestem sprawcą ani ofiarą, w każdym momencie jestem uczestnikiem mojego doświadczenia. Moje istnienie nie jest przedmiotem z określonymi z góry cechami, tylko otwartym procesem samoodkrywania się i samoobjawienia.

Paradoksalnie jest to i nasz naturalny stan, i pewien ideał do osiągnięcia, od którego stale odbiegamy z powodu zakłóceń oddechu - zmuszania się do zaczerpywania odrobiny więcej powietrza niż potrzeba, powstrzymywania oddychania lub po prostu utraty koncentracji. Człowiek musi powracać do oddychania wciąż od nowa. A odkrycie naturalnego sposobu oddychania, jak i jego praktykowanie staje się rodzajem nieustannej medytacji nad niedualizmem.

Stan ten to nie tylko bogactwo kontemplacyjnych możliwości. Jest to stan, który uzdrowiciele ducha i energii budzą w sobie podczas pracy. Stan wyczulenia, zaangażowania i nieprzeszkadzającej czujności, dzięki czemu energia może przepływać pomiędzy uzdrowicielem a klientem. W tym stanie uzdrowiciel może pozostawać przenikliwy i być świadom oporów, blokad, impulsów i wzorców ruchu w ciele/umyśle klienta. Naturalny stan oddychania jest również użyteczny, jeśli chodzi o samouzdrawianie - to temat, który przewija się wielokrotnie i szczegółowo przez całą tę książkę - ponieważ energia chi może być stosowana do leczenia ran, równoważenia dysharmonii i samodzielnego radzenia sobie z różnorakimi chorobami fizycznymi.

Prezentacja pracy nad oddechem w formacie, który ani nie naraża na uszczerbek zakresu znaczenia pracy, ani nie obciąża czytelnika wąską terminologią, wydaje się szczególnie odpowiednia w dzisiejszych czasach, kiedy to metody leczenia energii w coraz większym stopniu stają się obecne w głównym nurcie popularnych medycznych praktyk i zaczynają być traktowane poważnie przez zachodnią społeczność naukową.

Wspomniałem wcześniej o witalności, która zazwyczaj jest wiązana z energią chi. W gruncie rzeczy kwestia witalności - wiary w istnienie odrębnej siły życiowej - to jeden z głównych powodów tego, że sztuka leczenia energii i praktyki takie jak chi kung były do niedawna ignorowane przez społeczność medyczną*. Odrzucenie praktyk medycznych opartych na aktywacji "leczącej energii" ma swoje korzenie w teoretycznej walce w obrębie biologii pomiędzy mechanistycznym i witalistycznym podejściem do natury życia. Teorie mechanistyczne próbują rozebrać funkcje witalne na systemy i części, uchwycić ich mechaniczne detale i złożyć na nowo. Ma to zapewnić zrozumienie wzajemnych powiązań w organizmie jako całości. Z mechanicznego punktu widzenia nie ma czegoś pojedynczego o nazwie życie, a już z pewnością żadnej siły życiowej. Istnieje energia wyzwalana w procesach metabolizmu, ale nie przyznaje jej się żadnego szczególnego znaczenia, jeśli chodzi o organizację ciała jako całości. Teorie witalistyczne, dla kontrastu, zaprzeczają, jakoby mechaniczna analiza ciała kiedykolwiek mogła doprowadzić do adekwatnego zrozumienia życia samego w sobie. Zgodnie z nimi życie to szczególna forma energii - zjednoczona i jednocząca. Teorie mechanistyczne, obecnie z pewnością dominujące nad myślą biologiczną, sprzyjają wrogości wobec wszystkich form uzdrawiania, które przywołują zasadę siły witalnej.

* Większość tego omówienia jest oparta na: J.L. Oschman, Energy Medicine: The Scientific Basis, Churchill/Livingstone, 2000.

Ale walka pomiędzy mechanizmem a witalizmem zaczyna słabnąć. Coraz częściej w ciągu ostatniego ćwierćwiecza dwudziestego wieku przeprowadzano badania biologiczne śledzące zjawiska biomagnetyczne i bioelektryczne, które wykraczają daleko poza aktywność metaboliczną i przekazywanie informacji przez system nerwowy. Na poziomie komórkowym zostały dostrzeżone subtelne siły magnetyczne, a procesy piezoelektryczne przebiegające wzdłuż tkanki łącznej zostały odkryte nie tylko w całym ciele w tejże warstwie (powięzi), ale i w każdej komórce, a nawet w genetycznym materiale jądra komórkowego. W rzeczywistości nie ma żadnej odrębnej siły witalnej; energia elektromagnetyczna sama w sobie jest obecnie uznawana za ogromnie znaczącą dla funkcjonowania i organizacji całego organizmu oraz głęboko wyczuloną na emocjonalną zmianę, kontakt z innymi ciałami i procesy angażujące świadomość.

Wiedza ta rzeczywiście jest nowa. Obiektywna weryfikacja tych odkryć naukowych i kwestia, jak będą one ostatecznie wiązać się z tradycyjnymi praktykami leczenia energii, nie mogą zostać rozstrzygnięte w tradycyjnych formach. Studiowanie jogi i chi kung nie dostarczy informacji o aktywności piezoelektrycznej w powięzi. Jednak istotność doświadczeń joginów, mistrzów chi kung i wszelkiego rodzaju uzdrawiaczy energii dla bieżących badań biologicznych, a także związek tych badań z praktyką tych dyscyplin, nie powinien być już kwestią dyskusyjną.

Oczywiste stało się również, że nie jest konieczne przyswojenie sobie chińskiej czy indiańskiej kultury, aby móc doświadczać i korzystać z pneumatyczno-energetycznych procesów. A jednak eksploracja praktyk oddychania i doskonalenie energii za ich pomocą nie może pozostawać w znacznej odległości od terytorium duchowych poszukiwań i zainteresowań związanych z tradycyjnymi źródłami kulturowymi. Opanowanie oddechu daje energię i zwiększa jej świadomość. A wraz z tą świadomością przychodzi zmiana w naszym poczuciu tego, czym jest świadomość sama w sobie: to, co uważamy za naszą własną naturę jako istoty czujące, staje się bardziej enigmatyczne, tajemnicze i spontanicznie interesujące. A wraz z zainteresowaniem tajemnicą świadomości samej w sobie na intymnym osobistym poziomie otwierają się ostateczne pytania o naturę istnienia - tego, którego świadomość jest świadoma.

To, jak każdy z nas odpowiada na te pytania, stanowi materiał, z którego zbudowana będzie nowa globalna kultura. Jeszcze raz oddaję honory Nancy Zi za stworzenie niezwykle przydatnego podręcznika do nauki oddychania, który jest użyteczny dokładnie pod tym względem.

dr Charles Stein, autor Being = Space x Action, The Secret of the Black Chrysanthemum oraz innych książek Rhinecliff, Nowy Jork, maj 2000

Część pierwsza

Obietnica chi yi

Chi yi: sztuka na dziś

Noworodek łapie pierwszy haust powietrza, a życie kończy się wraz z ostatnim wydechem. Ale oddychanie to coś więcej niż tylko instynktowna czynność, która towarzyszy nam od urodzenia do śmierci. Odpowiednio wykonywane, może pomóc ci dać z siebie wszystko, pozwala osiągąć większą moc i równowagę oraz zwiększa koordynację psychofizyczną. I to jest właśnie obietnica chi yi.

Wymagania współczesnego społeczeństwa, warunki pracy i środowisko są skomplikowane i często stresujące. A nasze zapotrzebowanie energetyczne, zarówno fizyczne, jak i psychiczne, musi się dostosowywać do częstych zmian, aby radzić sobie ze wszystkimi formami presji, której jesteśmy poddawani. Dziś mamy dostęp do niezliczonych odmian technik relaksacyjnych, takich jak medytacja transcendentalna, autohipnoza, ćwiczenia fizyczne, biofeedback i wiele innych. Ale bez względu na to, którą z nich wybierzemy, sposób oddychania zawsze będzie miał duże znaczenie.

Współczesna nauka czyni cuda, aby podnieść standard ludzkiej egzystencji. Oczekujemy, że wynalazki i medyczne odkrycia jeszcze bardziej polepszą nasz fizyczny i psychiczny byt. Zaawansowane systemy edukacyjne wyostrzają nasz umysł, podczas gdy witaminy i suplementy zapewniają dobre odżywienie naszego ciała. Poświęcamy mnóstwo siły na wykonywanie niezliczonych odmian ćwiczeń, które obiecują poprawę naszych sylwetek i kondycji. Wszystkie te metody generowania i utrzymywania wysokiego poziomu energii są realizowane z intencją stworzenia lepszego, bardziej fascynującego człowieka.

Jak na ironię, w naszych poszukiwaniach zasobów energii, aby utrzymać ów nowoczesny styl życia, przeoczyliśmy potencjał największego i dostępnego wszystkim źródła energii. Jest nim wdychane powietrze, którego używamy jako paliwa służącego wygenerowaniu w naszym ciele energii. Chińczycy nazywają tę energię chi.

Chi yi to metoda głębokiego oddychania, dzięki której możemy stymulować i wykorzystywać strumień wewnętrznej energii. Poprzez sprawienie, by powietrze, które wdychasz, było efektywnie zaczerpywane, energetyzowane i wypuszczane, możesz poprawić swoje zdrowie i zwiększyć witalność fizycznych ruchów i ekspresji.

Każdy z nas doświadczył bezpośredniego połączenia pomiędzy naszym oddechem i tym, jak czujemy się fizycznie i psychicznie. Mówimy o westchnieniu ulgi, łapaniu tchu w przerażeniu, wstrzymywaniu oddechu w oczekiwaniu, niemożności złapania oddechu z ekscytacji. Śmiech, wzdychanie, ziewanie, wrzeszczenie, sapanie, krzyczenie - natura zapewnia wszystkie te odpowiedzi, aby pomóc nam sprostać emocjonalnym wyzwaniom chwili. Fizyczne reakcje to dodatkowy tlen, odpowiedź na potrzebę.

Reakcje wybuchowe stymulują głębokie oddychanie - aż do rdzenia - w rezultacie tworząc przestrzeń dla emocjonalnej pary. W następnym podrozdziale przyjrzymy się rdzeniowi naszych ciał - czym jest, gdzie się znajduje i jaka jest jego rola w efektywnym oddychaniu.

Rdzeń

Kiedy będziesz poznawał zasady chi yi, rozwiniesz swój rdzeń i nauczysz się, jak doprowadzać oddech do miejsca, w którym on jest. Stres, zmartwienia, złość i inne napięcia, takie jak ból, strach, niepokój, gniew, smutek, a nawet depresja, będą podążać za strumieniem twojego oddechu tam, gdzie zostaną złagodzone, pozostawiając cię w gotowości do zmierzenia się z wyzwaniami, które napotkasz na swojej drodze.

Zrozumieć, że w każdym z nas znajduje się centralny rdzeń, to otworzyć oczy na nowy wymiar istnienia. Rdzeń od zawsze jest w tobie. Jeśli podlega stymulacji, staje się coraz bardziej efektywny. Zwiększa się nie jego rozmiar, tylko intensywność.

Rdzeń znajduje się w samym środku ciała mierzonego od głowy do palców nóg. Punkt ten jest umieszczony mniej więcej od 5 do 13 centymetrów poniżej pępka (patrz ilustracja 1). To właśnie tam koordynowane są ruchy całego ciała. Rdzeń to środek nie tylko równowagi fizycznej, ale także umysłowej i emocjonalnej.

Rdzeń rozwija się dzięki uwadze i stymulacji. Im więcej ćwiczysz oddychanie do rdzenia, tym więcej energii on magazynuje i przygotowuje do uwolnienia. A tym samym staje się silniejszym punktem twojej fizycznej, umysłowej i emocjonalnej równowagi oraz kontroli.

W kryzysie emocjonalnym i w innych kluczowych momentach cierpienia czy bólu fizycznego często słyszy się radę: "Weź głęboki oddech i trzymaj się". To bardzo mądra sugestia, tylko trzeba wiedzieć, jak wziąć ten głęboki oddech skutecznie. Rozszerzanie klatki piersiowej i próba wypełnienia płuc dodatkowym powietrzem niekoniecznie są pomocne wtedy, kiedy celem jest skierowanie powietrza głęboko w kierunku rdzenia.

Wytłumaczenie procesu oddychania do rdzenia w języku naukowym raczej nie jest możliwe. Podobnie jak energia rdzeń człowieka to byt abstrakcyjny. Poprzez ćwiczenia i pracę wyobraźni możemy go poczuć, rozwinąć i pielęgnować, manipulować nim i poczuć siłę jego obecności, ale nie możemy go zobaczyć.

Wprowadzenie obrazowania

Przedstawione tu zadania dla wyobraźni to pierwsze z kilku rodzajów obrazowania, które wykorzystują obrazy umysłowe, aby pomóc ci doświadczyć szczególnych stanów i uczuć w ciele. Te obrazy są metaforycznymi opisami poszczególnych ruchów, które inaczej nie są możliwe do przedstawienia. Komunikują one niebezpośrednio proces mięśniowy. Takie obrazy są użyteczne w objaśnianiu niewidzialnych, wewnętrznych ruchów i subtelnych dostosowań ciała. Ten krótki wstęp do świadomości wewnętrznej energii jedynie sugeruje źródło energii, które nauczysz się wykorzystywać w ćwiczeniach.

Obrazowanie może być trudne dla osób, które nie są przyzwyczajone do manipulowania aparatem oddechowym. Wielu sportowców, śpiewaków i muzyków grających na przykład na instrumentach dętych to świadomi oddychacze. Takie osoby z łatwością poradzą sobie z proponowanymi tu ćwiczeniami. Inne będą musiały wykonać sporo ćwiczeń przedstawionych w części drugiej, zanim uda im się wykonać obrazowanie poprawnie i w niewielkim napięciu.

Wykonuj kolejne obrazowanie w miarę jego wprowadzania, aby zaznajomić się z wewnętrznymi doznaniami, które ono stymuluje. Przejrzyj je w razie konieczności, aby odnowić swoją świadomość doznań.

Pierwsze obrazowanie, "Zakraplacz", zapoznaje cię z oddychaniem brzusznym jako ważnym krokiem w nauce oddychania do rdzenia.

OBRAZOWANIE

Zakraplacz

Stań prosto, w pozycji rozluźnionej. Uważaj, aby nie przechylać ani nie spuszczać głowy. Wyobraź sobie, że jesteś odwróconym zakraplaczem (patrz ilustracja 2). Ściśnij zbiornik, tak aby wycisnąć powietrze. Puść zbiornik, pozwalając mu się rozszerzyć i zaczerpując powietrze do ciała.

Wyobraź sobie, że koniuszek zakraplacza kończy się tam, gdzie spotykają się tył nosa i gardło. Pozwól powietrzu wpływać i wypływać przez tę końcówkę, a nie po prostu przez usta czy nos.

Wyobrażaj sobie ten obraz, kiedy oddychasz. Odkryjesz, że pamiętanie o nim bardzo naturalnie wspiera oddychanie brzuszne.

Termin "oddychanie brzuszne" nie oznacza, że powietrze dostaje się do brzucha. Chodzi o to, że mięśnie brzucha oraz boki i tył dolnej części tułowia rozszerzają się na zewnątrz, aby wywołać obniżenie przepony. Brzuch wygląda wtedy, jakby był wydęty.

Przepona to główny mięsień używany do oddychania (patrz ilustracja 1). Kiedy się obniża, powietrze jest pobierane do płuc. Podczas wdechu wędruje przez nos lub usta, a następnie przechodzi przez tchawicę, która dzieli się na dwa oskrzela - każde prowadzi do jednego płuca. Tlen we wdychanym powietrzu jest przekazywany przez płuca do krwi, a następnie dostarczany do tkanek ciała. Dwutlenek węgla, który powstaje w tym procesie, jest przenoszony przez krew z powrotem do płuc i wydychany. Samo wdychanie powietrza zawierającego tlen nie zapewnia fenomenalnej głośności, zwiększonego zakresu skali i zróżnicowanych dźwięków i barw, których się wymaga od śpiewaka, ani siły i koordynacji wymaganych w grand jeté od baletnicy. Zwiększona energia, która powstaje w ciele śpiewaka czy tancerza, jest porównywalna do wewnętrznej energii wytwarzanej w chi kung w celu poprawienia fizycznego i umysłowego samopoczucia. Pierwsza wypływa w postaci strumienia na zewnątrz, podczas gdy druga krąży wewnątrz ciała.

Aby lepiej zrozumieć oddychanie brzuszne, ćwicz tworzenie umysłowego obrazu tu opisanego.

OBRAZOWANIE

Akordeon

Stwórz mentalny obraz przepony jako sufitu opierającego się na ścianach brzucha (patrz ilustracja 3). Wyobraź sobie, że ściany i sufit są zrobione z gumy, którą można rozciągać wzdłuż i wszerz.

Jeśli przyjmiemy inną perspektywę, przepona jest podłogą, na której spoczywają płuca. Wyobraź sobie, że płuca są pionowo trzymanym akordeonem. Kiedy przepona opada, akordeon wydłuża się, tworząc próżnię, która zasysa powietrze.

Cały proces oddychania może być podsumowany tak: rozszerz brzuch, zakrzywiając ściany niższego piętra na zewnątrz; to spowoduje, że sufit niższego piętra obniży się, a podłoga wyższego opadnie, tym samym tworząc na szczycie więcej przestrzeni, do której będzie mogło wpływać powietrze.

Ten obraz pomoże ci uświadomić sobie, jak brzuch, płuca oraz twoje wydechy i wdechy wchodzą ze sobą w interakcje. W tym obrazowaniu powietrze jest swobodnie pobierane, wypełnia całe płuca, a my mamy iluzję, że jest zaczerpywane do brzucha. Mimo pozornej łatwości, ćwiczenie wymaga koordynacji godnej żonglera. Konieczny jest centralny punkt kontroli, którym jest rdzeń.

Kiedy wiesz już o istnieniu i lokalizacji rdzenia, możesz go regularnie i często stymulować poprzez odpowiednio głęboki oddech. Jeśli rdzeń będzie naenergetyzowany, wszystkie twoje mentalne i fizyczne wyniki poprawią się. Wynika to nie tylko z wystarczającego naenergetyzowania, ale i z możliwości zmniejszenia niepożądanego napięcia mięśniowego. Rdzeń działa jak piasta ze szprychami sięgającymi krańców; całe ciało może być nasycone jego wibrującą energią. Stres i napięcie mogą być przekazywane przez te szprychy do rdzenia, gdzie są następnie przerabiane na użyteczną energię.

Teraz, aby nawiązać kontakt z energią rdzenia, wypróbuj następujący sposób obrazowania.

OBRAZOWANIE

Lejek-balon

Pomyśl o miejscu, w którym tylna część twojego nosa spotyka się z gardłem, jako o szczycie lejka. Zaczynając wdech, wyobraź sobie, że powietrze, którego zaczerpujesz, jest wodą wlewającą się do lejka, który prowadzi w dół, aż do samego końca bardzo długiej tuby.

A tam przyczepiony jest balon. Robiąc swobodny i miarowy wdech, wyobraź sobie, że spływająca w dół woda wolno napełnia balon. Uważaj, aby nie przepełnić go, bo pęknie. Kiedy będzie już pełny, przerwij. Przytrzymaj powietrze w balonie około sekundy. Ciesz się i rozkoszuj tą przyjemną pełnią. Teraz przygotuj się na wydech.

Stopniowo wypuszczając powietrze, wyobraź sobie, jak balon powoli się opróżnia. Pozwól mu ostrożnie osiadać w miejscu - aż do samego końca wydechu. Po paru powtórzeniach cyklu wdychania i wydychania powietrza poczujesz ciepło przenikające dolną część brzucha. Możesz nawet poczuć pulsowanie lub mrowienie w innych częściach ciała, na przykład w obszarze pomiędzy policzkami i górnymi dziąsłami w ustach, u podstawy szyi, w klatce piersiowej, a nawet w rzepkach kolanowych i opuszkach palców.

OBRAZOWANIE

Wirujący kamyk

Aby stymulować doznanie pobudzonej wewnętrznej energii w dolnej części brzucha, wyobraź sobie kamyk o średnicy wynoszącej około centymetra ulokowany w samym środku tej części brzucha. Wyobraź sobie, jak wiruje on własną siłą rozpędu, raz po raz, na początku wolno, potem równomiernie, w tempie około jednego obrotu na sekundę.

Kiedy poczujesz się już komfortowo z tym doznaniem, możesz wyobrazić sobie, że do pierwszego kamyka dokładasz kolejne kamamyki, które wraz z nim obracają się i wirują.

Kiedy powtórzysz kilkakrotnie to i następne ćwiczenia, będziesz potrafił mentalnie stymulować doznanie pobudzonej wewnętrznej energii. Ta mentalna stymulacja jest konieczna do osiągnięcia maksimum korzyści z uczenia się chi yi.

Korzyści z chi yi

Oddychanie to naturalny odruch. A więc po co zaprzątać sobie nim głowę? Jak powiedzą niektórzy, jeśli oddychamy normalnie, to powinno nam to wystarczyć. Podążając tym tokiem rozumowania, możemy zapytać: jeśli potrafimy stać na stopach, to po co ćwiczyć taniec na koniuszkach palców; po co rozwijać specjalne techniki i umiejętności, jeśli jesteśmy zaprogramowani do wykonywania różnych czynności łatwo i naturalnie? Ludzie wykształcili tysiące wyjątkowych umiejętności i talentów. Rozwijamy się, aby być bardziej funkcjonalni, zdrowi i skuteczni.

Poza wieloma innymi korzyściami technika chi yi wpływa pozytywnie na:

- zdolność generowania wewnętrznej energii,

- zdolność selektywnego kanalizowania tej energii,

- zdolność do mądrego odpowiadania na mentalne i fizyczne potrzeby.

Potencjał rdzenia jest nieograniczony. Moc, która powstaje dzięki rozwojowi rdzenia poprzez chi yi, wpływa na każdy aspekt twojego codziennego życia - zdrowie psychiczne i fizyczne, poziom energii, osobowość, głos, koordynację, sposób poruszania się i wiele innych powiązanych ze sobą działań i cech. Dzięki chi yi nieśmiałość i bojaźliwość stopniowo zmniejszą się, pozwalając objawić się twojej pełnej osobowości. Twoje umysłowe i fizyczne ruchy znajdą wspólny środek grawitacji, a powstała koordynacja zapewni ci pewność siebie, wdzięk i swobodę.

Z części trzeciej i czwartej tej książki dowiesz się, że chi yi ma praktyczne zastosowanie w relaksowaniu się, odnowie i poprawie zdrowia, redukowaniu czy eliminowaniu stresu, napięcia czy bólu w całym ciele, zwalczaniu bezsenności, rozwijaniu sprawności sportowej i wielu innych. Ta część da ci przedsmak korzyści, których możesz oczekiwać.

Budowanie pewności siebie i poprawianie osobistej prezencji

W czasach ostrej rywalizacji i pogoni za doskonałością, aby osiągnąć sukces, trzeba mieć to dodatkowe, trudne do zdefiniowania "coś". A to właśnie w pełni funkcjonujący rdzeń ci to "coś" zapewni - szczególnie na polu osiągnięć artystycznych i sportowych.

Nauczysz się włączać świadomość swojego rdzenia w odpowiedzi na każdy dźwięk, ruch i emocję, które wyrażasz: oddychanie, mówienie, uśmiechanie się, chodzenie, bieganie, machanie i tak dalej. Będziesz promieniować z głębi siebie szczerością, pewnością i siłą. Od najprostszego do najbardziej złożonego przedsięwzięcia będziesz korzystać z tego wewnętrznego wsparcia. Na przykład prosty ruch podnoszenia filiżanki, wykonany z pełną świadomością rdzenia i wynikającą z tego koordynacją, będzie zauważalnie bardziej pewny, wdzięczny i spontaniczny. Podobnie głęboki oddech wypływający z twojego wewnętrznego centrum zapewni świetlisty, urzekający blask twojej cerze.

W każdym wystąpieniu scenicznym, samodzielnym lub we współpracy z innymi osobami, skuteczny performer, poza posiadaniem talentu i opanowaniem wymaganych umiejętności, musi emanować zniewalającą siłą, która kieruje jego charyzmę w stronę publiczności. Siła ta, często nazywana prezencją sceniczną, jest potrzebna artystom i osobom publicznym - a także tobie, jeśli chcesz przyciągać uwagę i stworzyć robiący wrażenie wizerunek. Efektywny rdzeń może ci ją zapewnić.

Zwiększanie wytrzymałości, koordynacji i przyjemności

Jeśli uprawiasz sport - bez względu na to, czy jest to tenis, pływanie, łyżwiarstwo, bieganie czy aerobik - odpowiednio głębokie oddychanie może wyraźnie poprawić twoje wyniki. Wraz ze wzrostem świadomości rdzenia i coraz lepszym wykorzystywaniem wewnętrznej energii, twoje mięśnie i system nerwowy staną się bardziej wyczulone, opanowane i skoordynowane. Świadomość sprzyja wykonywaniu skomplikowanych, precyzyjnych ruchów. Będziesz też w stanie skuteczniej kanalizować swoją energię, co zapewni ci większą wytrzymałość i lepszą tolerancję wysiłku fizycznego.

Poprzez zwizualizowanie lokalizacji rdzenia ustanawiasz punkt centralny, z którego kierujesz swoimi ruchami. Wyobraź sobie, że wszystkie twoje kończyny są połączone z rdzeniem i że wypływają z niego wszystkie twoje ruchy. Dzięki tej wizualizacji szybko poczujesz, że masz lepszą koordynację, co będzie widoczne nawet w tak prostym ćwiczeniu jak pajacyk.

Wydech ukierunkowuje rdzeń na wykonanie energetycznych ruchów. To jeden z powodów tego, że adepci karate są uczeni wydawania wybuchowych dźwięków podczas atakowania. Niektórzy tenisiści, na przykład John McEnroe, Chris Evert i Jimmy Connors, często pokrzykują przy najmocniejszych uderzeniach - jest to werbalna odpowiedź świadcząca o tym, że używają wewnętrznej energii z wydechu.

Wykonując ćwiczenia i wizualizacje przedstawione w tej książce, odkryjesz pewne ćwiczenia oddechowe, które są szczególnie skuteczne w twoim przypadku. Zrób parę z nich, zanim zajmiesz się swoim ulubionym sportem. Pracuj nad głębokim oddychaniem i rozwijaniem energii rdzenia, a zobaczysz, jakie przyniesie to rezultaty.

Poprawa cery

Chi yi stymuluje przepływ wewnętrznej energii, czego jednym ze skutków jest skóra o żywym blasku. Podczas procesu pobudzania pracy rdzenia poprzez głęboki oddech mięśnie brzucha rozciągają się, ugniatają i ściskają organy brzucha, co daje efekt masażu. Ten ruch, wraz z aktywowaną wewnętrzną energią, stymuluje trawienie i pomaga uwolnić bąbelki powietrza i gazu, co sprzyja oczyszczaniu się i rozjaśnianiu cery. Dodatkowo uspokajające działanie głębokiego oddychania pomoże ci kontrolować napięcie, które jest tak często głównym powodem złego stanu cery.

Odświeżenie oddechu

Nieświeży oddech, utrzymujący się mimo wszelkich zabiegów higienicznych i właściwego odżywiania, dzięki chi yi może zostać zmieniony na wiele sposobów. Spowodowany kwaśnością żołądka wynikającą ze stresu może zostać złagodzony poprzez relaksację oddechową. Spowodowany niestrawnością może zostać wyeliminowany dzięki stymulacji brzucha wywołanej głębokim oddychaniem i przepływem wewnętrznej energii. A spowodowany płytkim oddychaniem, które więzi nieruchome powietrze w płucach, może być łatwo wyleczony dzięki uzupełniającej technice głębokiego oddychania.

Przygotowanie się do porodu

Jeśli jesteś przyszłym ojcem, i jednocześnie praktykiem chi yi, będziesz w stanie zmniejszyć swoje napięcie w ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy dzięki głębokiemu oddychaniu. Oprócz tego przygotujesz się do asystowania przyjściu na świat twojego dziecka poprzez kierowanie oddechem jego matki.

Jeśli jesteś przyszłą mamą, która już nauczyła się technik chi yi, twoje mięśnie brzucha są silne i zdrowe - elastyczne i wrażliwe. Twoje oddychanie jest skuteczne i łatwo się nim kieruje. Z pewnością skorzystasz z tych zasobów podczas ciąży. Dadzą ci one wielką przewagę podczas porodu, kiedy twoje dziecko - i twój lekarz - będzie potrzebować fizycznej współpracy. Twoja zdolność do efektywnego oddychania uczyni nie tylko ciebie zdrowszą mentalnie i emocjonalnie podczas ciąży. Twoje dziecko także skorzysta z twojej wewnętrznej energii.

Jeśli planujesz zastosować psychoprofilaktyczną metodę psychicznego i fizycznego przygotowania do porodu, znaną jako metoda Lamaze'a, czy jakąkolwiek inną metodę naturalnego porodu, odkryjesz, że twoja umiejętność chi yi jest niezwykle pomocna w uczeniu się i stosowaniu pewnych technik. Wspomniane metody wymagają ćwiczenia oddechu w celu sprawnego przejścia przez wszystkie etapy porodu - jak rozszerzanie kanału rodnego, przesunięcie się dziecka i wydalenie łożyska. Dzięki chi yi jesteś ekspertem w kontrolowaniu wdechów i wydechów oraz w manewrowaniu nimi poprzez częstotliwość, czas trwania i intensywność.

W okresach prenatalnym i poporodowym prawdopodobnie zostaną ci zalecone niezliczone ćwiczenia fizyczne, których celem jest ułatwienie ci porodu, a następnie pomoc w odzyskaniu sił. Rzadko dodawane są do tych ćwiczeń jasne instrukcje dotyczące oddychania. Jeśli już trenujesz zdyscyplinowane oddychanie, twoja zdolność do włączania tej umiejętności do ćwiczeń znacznie zwiększy korzystne rezultaty.

Pamiętaj, że jeśli przed zajściem w ciążę nie praktykowałaś chi yi, najpierw powinnaś skonsultować się ze swoim lekarzem. Kobiety różnią się od siebie pod względem kondycji fizycznej, a dodatkowo każda ciąża rządzi się własnymi prawami. W przypadku większości prawidłowo przebiegających ciąż praktykowanie chi yi powinno być pomocne. I to bez względu na to, czy dopiero zaczynasz z niego korzystać, czy masz już duże doświadczenie. Ale w każdym przypadku efekty należy uważnie obserwować, a priorytetowa zawsze musi być rada lekarza. Nawet w ostatnim etapie ciąży twój lekarz prawdopodobnie nie będzie miał nic przeciwko kontynuowaniu praktyki chi yi. Ze sztuką oddychania jest dokładnie tak samo jak z trenowaniem pływania, tenisa i innymi ćwiczeniami fizycznymi - jeśli byłaś przyzwyczajona do nich wcześniej, to kontynuowanie ich w trakcie ciąży nie powinno wiązać się z żadnym ryzykiem.

Ernestine Schumann-Heink, sławny kontralt z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego stulecia, miała wiele dzieci. W ciągu najlepszych lat swojej kariery niemalże bez przerwy znajdowała się w stanie błogosławionym, więc jeśli przestałaby śpiewać podczas ciąży, w ogóle nie byłaby aktywna zawodowo. Jej biografowie mówią, że występowała prawie do ostatniego tygodnia ciąży i wracała na scenę zaledwie parę tygodni po porodzie, karmiąc piersią pomiędzy aktami. To doświadczenie w oddychaniu, którego nabyła jako śpiewaczka, z pewnością przygotowało ją do takiego oddania się wychowywaniu dzieci.

Łagodzenie bólu i uczucia dyskomfortu

Ból i inne nieprzyjemne uczucia mogą powstać z wielu powodów. Kiedy są bardzo dolegliwe, niezwłocznie powinieneś skonsultować się z lekarzem. Ale jeśli lekarz przepisze ci tylko tymczasowe środki, takie jak tabletki przeciwbólowe, uspokajające czy przeciwobrzękowe, możesz uzupełnić kurację wewnętrzną energią pozyskaną z praktykowania chi yi. Ból związany z napięciem, reumatyzmem i artretyzmem oraz ból kręgosłupa mogą zostać wyeliminowane albo w dużym stopniu złagodzone przez skanalizowanie energii rdzenia w bolesnym obszarze.

Przyspieszanie rekonwalescencji

Chi yi może być też pomocne w przypadku rekonwalescentów i osób korzystających z terapii fizycznej.

Moja starsza przyjaciółka była hospitalizowana przez kilka tygodni. Po powrocie do domu powiedziała mi, że lekarz zalecił jej, żeby wstała z łóżka i zaczęła chodzić, ale nie jest w stanie tego zrobić. Kiedy u niej byłam, zasugerowałam, by wstała i wzięła kilka głębokich oddechów, co pomoże jej zgromadzić trochę energii. Twierdziła, że prawie nie może złapać tchu, a co dopiero mówić o głębokim oddychaniu. Wtedy przycisnęłam mocno dłoń do dolnej części jej brzucha. Tak jak przypuszczałam, nacisk mojej dłoni był dla niej ciężarem i mięśnie brzucha odepchnęły lekko moją rękę. Jeśli mogłaś raz odeprzeć nacisk mojej dłoni, powiedziałam, to możesz uczynić to jeszcze kilka razy z większą siłą.

Kiedy to robiła, poprosiłam ją, aby zsynchronizowała ruchy brzucha z wdechami. Jak tłumaczyłam: "To jest głębokie oddychanie brzuszne". Była zdumiona i podbudowana swoim osiągnięciem.

Gdy już się zrelaksowała, ponownie skierowałam jej uwagę na oddychanie. Tym razem znów nacisnęłam jej brzuch, ale tylko środkowym palcem. Następnie zasugerowałam, że powinna wstać. Poprosiłam ją, by wyobraziła sobie, że wciąż naciskam jej brzuch: potrafiła skupić się na tym miejscu i z niego czerpać całą energię, której potrzebowała, aby stanąć. Z minimalną pomocą pielęgniarki usiadła na łóżku, uniosła stopy i postawiła je na podłodze. Nasz pierwszy cel został osiągnięty, kiedy samodzielnie stanęła i zrobiła pierwszych parę kroków w stronę fotela. Jej szybki powrót do zdrowia od tego momentu, dzięki kontynuowaniu chi yi, zdumiał nie tylko ją samą, ale również jej lekarza.

Oczywiście tego rodzaju ćwiczenia mogą być modyfikowane zgodnie z potrzebami rekonwalescenta czy osoby niepełnosprawnej. Na przykład jeśli powracasz do zdrowia po kontuzji nogi i jeszcze nie potrafisz stanąć, możesz wykonywać ćwiczenia tu przedstawione w pozycji siedzącej. Jeśli część twojego ciała jest w gipsie i nie wolno nią ruszać ani jej zginać, zawsze możesz ćwiczyć oddychanie, eliminując niemożliwe ruchy i realizując pozycje wskazane w ćwiczeniu tak jak to możliwe. Rozsądnie zmodyfikowane ćwiczenia wciąż są skuteczne. Większość osób z ograniczeniami fizycznymi chroni uszkodzony obszar poprzez bezruch. Mają one również nieświadomą tendencję do ograniczania oddychania, co sprawia, że oddech staje się płytki. To ograniczone pobieranie powietrza redukuje stymulację rdzenia i zmniejsza zapas wewnętrznej energii, która jest taka ważna dla leczenia i powrotu do zdrowia.

Minimalizowanie efektów starzenia się

Wiele osób w zaawansowanym wieku jest konfrontowanych z faktem, że ich zdrowie i egzystencja mogłyby się ogromnie poprawić, gdyby osoby te bardziej wykorzystywały swoje płuca. Krótki oddech, nierozciągnięte, a przez to bolące mięśnie klatki piersiowej, nieciekawy głos, napięcie, falujące ramiona w bezużytecznym wysiłku pobierania większej ilości powietrza - wszystkie te problemy są często powodowane przez złe przyzwyczajenia związane z oddychaniem.

Starzenie się to nieunikniony proces charakteryzujący się stopniową utratą siły, energii i koordynacji. Efekty fizycznej degeneracji mogą być opóźnione lub zminimalizowane poprzez rozwój i wykorzystanie energii rdzenia. Zamiast bezcelowo poszukiwać siły do wstawania, poruszania się czy chodzenia, skieruj się ku swemu rdzeniowi. Następnym razem, kiedy poczujesz się zbyt zmęczony, aby wstać, zajrzyj w głąb siebie, weź głęboki oddech, zaczerpnij energii z rdzenia i podnieś się. Odkryjesz, jak niewiele wysiłku potrzeba do tego ruchu.

Starzenie w dużym stopniu odzwierciedla sposób poruszania się i postawa człowieka. Im bardziej wyprostowana postawa i im energiczniejsze ruchy, tym młodziej się czujemy i wyglądamy.

Naszą wewnętrzną energię można porównać do prądu elektrycznego w baterii. Będąc młodym, jesteś lepiej doładowany. Ale w miarę upływu czasu i życia, jeśli nie wiesz, jak zasilać swoją wewnętrzną baterię, jej cyrkulacja stale się zmniejsza. Kiedy wewnętrzna energia traci trochę mocy i nie funkcjonuje już na pełnych obrotach, jej strumień będzie się stopniowo wycofywał, najpierw z najdalszych krańców, takich jak palce, ręce i stopy, a potem z rąk i nóg. Stawy, jak kolanka w instalacji hydraulicznej, które często się zatykają, będą cierpieć z powodu niewystarczającego dopływu wewnętrznej energii. Kiedy się starzejemy, często dopadają nas różne bóle w kończynach - bolesne kostki, stopy, łokieć tenisisty i bóle mięśni to tylko niektóre z nich. Każda część twojego ciała może być pozbawiona wystarczającej dostawy wewnętrznego prądu, a to sprawi, że nie będziesz w stanie odeprzeć ani pokonać atakujących cię chorób.

Jeśli jesteś na tyle dalekowzroczny, będąc młodym i zdrowym, aby rozwinąć i wyćwiczyć umiejętność regularnego generowania wewnętrznej energii, w przyszłości unikniesz raptownego spadku zapasów mocy. Obecnie dla młodych ludzi, którzy często pracują za dwóch, zapewnienie, aby zapas wewnętrznej energii nie wyczerpał się i był stale uzupełniany, jest szczególnie ważne. Ale i w przypadku tych, którzy nie są już tacy młodzi, dostawa wewnętrznej energii może być szybko uzupełniona, a jej właściwa cyrkulacja przywrócona.

Doskonalenie mowy i głosu

Żadna inna ludzka czynność nie podlega większemu wpływowi oddychania niż wymowa. Odpowiednie oddychanie, wspierane przez zdrowy rdzeń, zmniejszy napięcie aparatu mowy, które jest zwykle powodem chrapliwego, ochrypniętego, piszczącego, chuchającego, zdyszanego, słabego, nosowego głosu i wielu innych zakłóceń mowy. Aby naprawić i wzmocnić nadużyty, chory lub niewykształcony głos, musisz zacząć od upewnienia się, że powietrze, którego zaczerpujesz, jest poprawnie wdychane, energetyzowane i wydychane.

Śpiew, szczególnie klasyczny, to dużo bardziej intensywna i wymagająca forma mowy. Jest to wyolbrzymiona forma wydłużonej mowy z wbudowanym autowzmocnieniem i poszerzonym zakresem. Poza muzyczną inteligencją i talentem sprawny śpiewak, aby opanować tak skomplikowaną czynność wokalną, potrzebuje rozległego i intensywnego treningu oraz praktyki. Przede wszystkim musi opanować niezwykle ważną technikę czerpania wsparcia z oddechu.

Kiedy tak zwane oddechowe wsparcie jest niewystarczające do uzyskania pożądanej głośności, modulacji głosu czy brzmienia, czy to w śpiewie, czy w mowie, automatycznie uzupełniamy brakującą energię poprzez napięcie mięśni klatki piersiowej, ramion, szyi lub wszystkich jednocześnie. Ale używanie sztywnych strun głosowych może doprowadzić do ich uszkodzenia, czego następstwem są problemy czynnościowe, takie jak ból, chuchający, chrapliwy, ochrypnięty głos, jego utrata, a nawet powstanie guzków.

Oddech to fundament, na którym zbudowany jest głos. Dlatego rozwinięcie umiejętności oddychania, która zapewni wystarczającą energię i kontrolę dla wokalnego wsparcia, jest czymś bardzo rozważnym.

Obraz tworzony przez głos jest tak samo ważny jak wygląd. Nasz charakter, osobowość, stan umysłowy i stopień charyzmy są oceniane na podstawie tego, jak brzmimy. Prawdą jest też, że to, jak brzmimy, jest powiązane z tym, jak wyglądamy. Energetyczna, ekspresyjna mowa generuje oczywiste zainteresowanie w słuchaczu, a chrapliwy, zdyszany, zmęczony głos rzuca cień na najbardziej atrakcyjny wygląd. Prawidłowe oddychanie to kluczowy komponent dobrej wymowy. Za jego pomocą uszkodzony głos może zostać naprawiony. Defekty mowy mogą być wygładzone. Brzmienie, barwa, lekkość czy sylwetka głosu mogą być rozwinięte. Przeciętny głos może zostać uszlachetniony, a dobry głos może stać się bardziej elegancki i doskonalszy.

Głos posiada unikalną moc wyrażania emocji poprzez samogłoski wykrzyknikowe, które są obecne u wszystkich ludzi. Chociaż znaczenie wykrzykników "ach", "och" i "ee" może być różne w zależności od kultury, ich użycie jest uniwersalne. Intensywność wskazuje na stopień ekscytacji. Głębokość oddechu wiąże się z głębokością wokalnej projekcji. Im głębszy jest oddech, tym mocniej podkreślane jest uczucie.

Każdy oddech, który bierzemy, powinien dawać nam dobre samopoczucie i uczucie uniesienia. Świat staje się wtedy jaśniejszy, a my chcemy się otworzyć i śpiewać. Śpiewanie jest zdrowe. Zaprasza nas do kontrolowania przepływającego strumienia powietrza i uwalniania wszystkich emocji.

Śpiewaj wszędzie, gdzie możesz. Śpiewaj pod prysznicem, w ogrodzie, w samochodzie, podczas jazdy do pracy. Jeśli jesteś pozbawiony słuchu muzycznego, nie przejmuj się tym i po prostu fałszuj. Śpiewaj dla siebie. Nie martw się tym, że ktoś może cię usłyszeć. Przypomnij sobie słowa paru piosenek - popowych, rockowych, folkowych, hymnów czy nawet twoich ulubionych arii operowych. Nie denerwuj się, że nie jesteś Enrikiem Carusem czy Barbrą Streisand - śpiewaj swobodnie, z przyjemnością. Kiedy zapomnisz słowa, zmyśl coś albo śpiewaj "la la la". Nie wstydź się własnego głosu.

Stopniowo zacznie się wyłaniać twoje prawdziwe "ja" ekspresyjne. Może nawet zaskoczysz samego siebie, kiedy usłyszysz poprawę w swoim śpiewaniu. Kiedy twoja metoda oddychania poprawi się poprzez praktykę chi yi, twój głos również poprawi się. Niech to będzie barometr twojego progresu w nauce sztuki oddychania.

Koncentrowanie oddechu w medytacji

Przez stulecia mnisi buddyjscy i osoby medytujące z różnych religii traktowali medytację jako środek służący wzniesieniu się na wyższy poziom mentalny i duchowy. Twierdzili, że kluczem do skutecznej medytacji jest odpowiednie sterowanie oddechem.

Jogini z Himalajów posunęli się jeszcze dalej, uznając, że najważniejsze jest kontrolowane oddychanie nosowe naprzemienne (raz jedną dziurką, raz drugą). Według nich normalne oddychanie ma naturalny cykl, który jest inny w zależności od nacisku na lewą i prawą dziurkę nosa. Starożytni jogini wierzyli, że oddychanie prawą dziurką aktywizuje bardziej aktywne, agresywne instynkty, podczas gdy oddychanie przez lewą czyni człowieka bardziej pasywnym i łagodnym. Ta wiara przypomina mi ostatnie badanie na temat odmiennych funkcji prawej i lewej półkuli mózgu.

Praktykowanie technik chi yi daje ci podstawową zdolność robienia postępów w wielu formach medytacji. W procesie dyscyplinowania i kontrolowania oddechu kierujesz swoją uwagę do środka, tym samym minimalizując czy nawet eliminując zewnętrzne zakłócenia. Zdolność kontrolowania mentalnej i fizycznej świadomości to klucz do całkowitej samokontroli ciała i umysłu, co jest zasadnicze w medytacji. Chi yi trenuje oko umysłu w patrzeniu do środka i utrzymywaniu koncentracji, wywołując stan zupełnego relaksu.

Zdolność do kontrolowania swojego własnego stanu fizycznego i mentalnego daje ogromną satysfakcję. Bezsenne leżenie lub cierpienie bez możliwości przeciwstawienia się temu podkopuje pewność siebie. Umiejętność posługiwania się technikami chi yi stanowi o różnicy pomiędzy byciem bezradnym i byciem u władzy. A zatem zacznij się uczyć chi yi już dziś!

Wstęp

Odkrycia śpiewaczki

Oddech to życie. Nauka oddechu tworzy nowy wymiar kontroli; może sprawić, że wykonywanie każdej czynności, bez względu na to, czy jest prosta, czy złożona, stanie się łatwe. W rzeczywistości efektywność każdego działania, które podejmujemy - śpiewania, ćwiczenia, pracowania, tańczenia, publicznego przemawiania - zależy w wielkiej mierze od tego, jak wykorzystamy powietrze, którym oddychamy.

Mój głos to mój zawód. Przez ponad trzy dekady większość czasu poświęcałam śpiewaniu i szkoleniu głosu. Harmonogram moich występów jest napięty, a harmonogram nauczania - pełny. Wciąż muszę się upewniać, czy mój głos jest w dobrej kondycji, czy nie napinam zbytnio strun głosowych. Efektywne kontrolowanie oddychania to moje najważniejsze narzędzie, dzięki któremu mogę zachować taką jakość głosu, jaką pragnę.

Kiedy uczyłam się w college'u na Millikin University w Illinois, brałam udział w studenckich recitalach i w wielu produkcjach operowych. Odkąd zaczęłam wchodzić na scenę, by śpiewać, towarzyszyło mi głębokie oddychanie. Na trzecim roku studiów zostałam kandydatką na królową Homecoming*. Nigdy nie zapomnę parady, podczas której każda z nas musiała zaprezentować się przed komisją sędziowską i obrócić się na scenie. Nagle poczułam się jak bryła gliny! Co się stało z moją zwykłą pewnością siebie i prezencją sceniczną? Lata później odpowiedź stała się jasna. Zagubiłam wówczas moją technikę oddechową, a wraz z nią straciłam żywiołowość i zdolność do przedstawiania swojej osobowości.

* Homecoming - coroczna tradycja w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Mieszkańcy miast, byli uczniowie szkół spotykają się (zwykle pod koniec września lub w październiku), by powitać w rodzinnym mieście czy szkole tych, którzy się wyprowadzili, lub absolwentów. Spotkanie zorganizowane jest wokół centralnego wydarzenia, którym może być parada, bankiet, mecz futbolu amerykańskiego, koszykówki czy hokeja - przyp. tłum.

W latach, które nastąpiły potem, nauczyłam się wykorzystywać to doświadczenie - dziś głębokie oddychanie pomaga mi przetrwać większość trudnych sytuacji.

Kontrolowane oddychanie ułatwia ciału przekształcenie wdychanego powietrza w energię. To właśnie dzięki odpowiedniemu oddychaniu strumień powietrza wytwarza wewnętrzną energię, która następnie promieniuje na całe ciało. Może zostać ona skanalizowana zgodnie z indywidulnym zapotrzebowaniem, czyli w tych obszarach ciała, które aktualnie najbardziej tego potrzebują. Może być wykorzystana w trakcie konkretnego wysiłku fizycznego, na przykład podczas gry w tenisa czy joggingu. Można też użyć tego prądu do zmniejszenia napięcia mięśniowego w całym ciele, ożywienia zmęczonego umysłu lub złagodzenia bólu.

Lata poświęcone szkoleniu ludzkiego głosu przekonały mnie, że uprawianie sztuki oddychania jest korzystne dla zdrowia człowieka bez względu na rodzaj wykonywanego zawodu czy podejmowanego działania. W tej książce podzielę się z tobą pewnymi odkryciami, których dokonałam i jako śpiewaczka, i jako nauczycielka śpiewu. Moje doświadczenia sprawiły, że jestem świadoma szerokości zakresu zastosowania zdyscyplinowanego, skutecznego oddychania.

W miarę jak moje rozumienie korzyści wynikających z kontrolowanego oddychania zwiększało się, zaczęłam formułować zasady tego, co nazywam chi yi. Chi to oddech, powietrze, atmosfera, a yi to sztuka. A więc chi yi to po prostu sztuka oddychania.

Opracowana przeze mnie metoda ma część swoich korzeni w podstawowych zasadach starożytnej chińskiej sztuki sterowania oddechem znanej jako chi kung (wym. czi gung). Przez stulecia Chińczycy uznawali chi kung za podstawową dyscyplinę i stosowali ją w wielu formach sztuk walki, medytacji i uzdrawiania. Jako śpiewaczka wychowana w zachodniej szkole oraz badaczka i osoba praktykująca starożytną sztukę chi kung i związane z nią dziedziny dokonałam porównania, ekstrakcji i zestawienia technik wywodzących się zarówno ze wschodniej, jak i zachodniej tradycji. Na tej podstawie stworzyłam chi yi - prosty i zwięzły sposób uczenia sztuki oddychania. Stworzona przeze mnie metoda głębokiego oddychania prowadząca do generowania prądu wewnętrznej energii jest porównywalna do zasady wewnętrznej mocy, na której opiera się chi kung.

Praktyka chi kung koncentruje się nie tylko na procesie oddychania i wytwarzaniu przez organizm energii; obejmuje też starożytne chińskie rozumienie zdyscyplinowanego oddychania jako środka do osiągania całkowitej kontroli nad ciałem i umysłem. Zapewnia nam to fizjologiczną i psychologiczną harmonię oraz równowagę yin i yang - symboli tak uniwersalnych przeciwieństw jak męski i kobiecy, jasny i ciemny, kreatywny i podatny. W chi yi energia objawia się poprzez jednoczesne sterowanie wewnętrznym i zewnętrznym napięciem mięśniowym. Zapewnia ją równoważenie przeciwstawnych sił.

Starożytni praktycy chi kung połączyli wewnętrzną energię, będącą skutkiem zdyscyplinowanego oddychania, z jakością i mocą krwi. Wymyślili oni sposoby kontrolowania i regulowania pozornie automatycznej funkcji oddychania, którą postrzegali jako dobrowolną. Odkryli, że poprzez świadome kontrolowanie procesu oddychania inne procesy zachodzące w ciele - fizyczne i emocjonalne, takie jak bicie serca, przepływ krwi i wiele innych - mogą być celowo zmieniane. Umysł, jak mówili, może kontrolować i sterować przepływem energii, tworzonej dzięki odpowiedniemu oddychaniu. I dlatego, jeśli jest skoordynowany z oddechem, odpowiada za stan fizycznego zdrowia człowieka, jego ciśnienie krwi, system immunologiczny i kondycję psychiczną. Specjalista chi kung może wedle woli skanalizować wewnętrzną energię w każdym miejscu ciała. Innymi słowy, doświadczony praktyk może "wmyśleć" tę wewnętrzną energię do każdego celu w ciele, dokładnie tam, gdzie jest potrzebna.

Choć z czasem filozoficzny aspekt chi kung został zbadany i przedstawiony w wielu książkach, strona techniczna nadal pozostawała ściśle strzeżonym sekretem. Słowa kolejnych pokoleń nauczycieli i uczniów różnią się bardzo pod względem interpretacji i możliwości praktyki. Co prawda, chi kung to nadal podstawa nauki kierowania ciałem, umysłem i duchem, ale na jego bazie utworzyły się różne szkoły, które mają bardzo odmienne cele. Z chi kung są powiązane tai-chi i inne formy sztuk walki oraz medytacji.

Minęły stulecia i wraz z pojawieniem się broni maszynowej i wybuchowej sztuki walki straciły na znaczeniu. Zewnętrzne źródła siły i mocy całkowicie przyćmiły wewnętrzną energię, którą mężczyźni i kobiety nauczyli się wytwarzać w swoich własnych ciałach dzięki samodyscyplinie. Specyficzny talent energetyzowania ciała poprzez zdyscyplinowane oddychanie został zaniedbany i prawie zapomniany. Wydawało się, że zachodnia kultura usunęła w cień wiele subtelnych praktyk Wschodu. Ale nadeszła nowa era świadomej fizyczności i dziś powraca się do badania kultury Wschodu i jej podstawy, czyli znaczenia jaźni.

Oczywiście, w skutecznym oddychaniu nie ma Wschodu ani Zachodu. Choć w różnych kulturach kładzie się różny nacisk na znaczenie i rozwój oddychania, a także inaczej nazywa się wypracowane techniki, ostateczny cel jest ten sam: uzyskanie maksimum wydajności z wdychanego powietrza.

Moim celem, przedstawionym w Sztuce oddychania, jest nie odrodzenie czy propagowanie chi kung, lecz zwrócenie uwagi na istnienie siły, która będzie nasza, jeśli postanowimy ją mieć. Dzięki rozwijaniu mocy poprzez praktykę chi yi możemy przekroczyć nasze obecne dążenia, możemy stać się bardziej skutecznymi i dynamicznymi ludźmi. Ćwiczenia, możliwości zastosowania zasad chi yi oraz ilustracje opisane w tej książce pozwolą ci stworzyć solidny, głęboki i skuteczny system oddychania, który wesprze wszystkie twoje działania.

Aby dodatkowo pomóc ci wykorzystywać ogromną moc chi yi w codziennym życiu, niniejsze wydanie wzbogaciłam o część czwartą. W tym osiemdziesięciostronicowym dodatku odpowiadam na pytania zadawane przez studentów, uczestników warsztatów i czytelników. Jestem im ogromnie wdzięczna za inspirację do prowadzenia wspaniałego forum. Moje odpowiedzi, niektóre wzbogacone odpowiednimi ćwiczeniami, pokażą ci nowe i bardziej spersonalizowane możliwości zastosowania chi yi w przekroju potrzeb i działań. Pięćdziesiąt pytań wymienionych według kolejności w spisie treści opatrzyłam krótkimi opisami, aby pomóc ci wyodrębnić tematy, które cię interesują.

W nowym epilogu skorzystałam z możliwości podzielenia się moim osobistym doświadczeniem nabywanym przez ponad sześć dekad oddychania - dla powietrza, dla chi i dla oświecenia. Wiemy, że życie zaczyna się od pierwszego oddechu i kończy wraz z ostatnim. Ale to, jak oddychamy pomiędzy nimi, ma ogromny wpływ na to, jak przeżyjemy życie. I o tym właśnie jest Sztuka oddychania.