Obóz treningowy - Jon Gordon

-
Proszę czekać

Rozdział 1. Początek Gry

Rozdział 1

 

POCZĄTEK GRY

 

 

 

Martin Jones stał na linii pięciu jardów1 i czekał na wykop. Czuł napięcie wiszące w powietrzu. Na stadionie były tłumy - 60 tysięcy rozwrzeszczanych kibiców - ale Martin nic nie słyszał. Wbijał wzrok w piłkę. Uszy wypełniał mu odgłos własnego oddechu i rytmiczne dudnienie walącego serca. Zapach świeżo skoszonej trawy przypominał mu setki meczów, treningów i wykopów, które doprowadziły go do tego właśnie momentu. Poświęcił grze w futbol tysiące godzin, a mimo to coś takiego przeżywał po raz pierwszy w życiu. To była historyczna chwila. To był jego pierwszy przedsezonowy mecz, a jako młody zawodnik starający się o miejsce w amerykańskiej zawodowej lidze futbolowej NFL2 stał właśnie przed niepowtarzalną szansą, by ktoś go zauważył.

Wytrawni gracze nie kłopotali się zabieganiem o uwagę. Zawodnicy pierwszego wyboru, którzy na wejściu otrzymywali wysokie premie rekrutacyjne, nie musieli się wyróżniać. Ale dla nikomu nieznanych spoza ligi było ważne przed sezonem wykazanie się czymś wyjątkowym, żeby spoczął na nich wzrok trenerów, selekcjonerów i kluczowych decydentów, od których zależała ich przyszłość. Każdy mecz, każda chwila, każdy ruch miał znaczenie. Dla Martina była to niepowtarzalna szansa, żeby się wykazać, udowodnić, że posiada umiejętności wystarczające, by mierzyć się z najlepszymi futbolistami na świecie. Jeśli dobrze zagra, zostanie w zespole jeszcze przynajmniej tydzień. Jeśli popełni błąd, będzie mógł się pożegnać ze swoimi marzeniami. Jeśli zagra przeciętnie... taka opcja w ogóle nie wchodziła w grę. Asekuranctwo nie leżało w jego naturze i nie chciał teraz tego zmieniać. Miał zamiar dać z siebie wszystko, walczyć do upadłego. Był to winny swoim trenerom z liceum i ze studiów. Był to winny swojej rodzinie. Był to winny samemu sobie.

Martin odebrał wykop i w pełni wykorzystał sytuację. Pobiegł powoli w lewo, szukając możliwości przebicia się pomiędzy pędzącymi na niego jedenastoma zawodnikami drużyny przeciwnej. Gdy zawodnicy blokujący z jego zespołu natarli ostro na obronę, Martin zrobił zwrot w prawo i dostrzegł wyłom, na który czekał. Nie był duży, ale wystarczający, by mógł przez niego przebiec na otwarte pole. Jeden z zawodników rzucił się mu do nóg, ale Martin był od niego o krok szybszy. Został mu do pokonania jeszcze jeden przeciwnik i droga wolna. Kopacz z ostatniej linii obrony natarł prosto na niego, ale Martin zrobił tak szybki zwód, że przeciwnik przewrócił się, a młodzieniec minął go w biegu.

Od strefy końcowej dzieliło go tylko dwóch pędzących za nim zawodników. Jeden z nich rzucił się, ale nie dosięgnął nogi Martina, drugi natomiast był coraz bliżej. Martin mocno pracował rękami i nogami i pędził w stronę upragnionej strefy jak wystrzelony z armaty. Chwilę później cieszył się wraz z kolegami w strefie końcowej ze zdobytego przyłożenia. Nie tylko zwrócił na siebie uwagę trenerów i tysięcy kibiców, ale porwał tłumy swoją szybkością i zwinnością. Wszyscy poza nim samym byli zdumieni.

1 Linie jardów służą w futbolu amerykańskim do określania odległości danego miejsca na boisku od najbliższego pola punktowego; co 10 jardów (jard to ok. 91 cm) linie te są numerowane w taki sposób, by wskazywały odległość do najbliższej linii punktowej. Przez środek boiska przebiega linia 50 jardów - przyp. red.

2 NFL - skrót od National Football League - przyp. red.

Wstęp

 

 

WSTĘP

 

 

 

W 2008 roku, przed rozpoczęciem sezonu w lidze NFL, Mike Smith, koordynator linii obrony Jacksonville Jaguars, został zatrudniony na stanowisku głównego trenera Atlanta Falcons. Rok wcześniej ta drużyna wygrała tylko cztery mecze i trener miał za zadanie dokonać jej transformacji. Wraz z nadejściem lata zadzwonił do mnie z informacją, że kazał wszystkim swoim trenerom i zawodnikom przeczytać moją książkę Autobus energii. Poprosił, żebym przyjechał na obóz treningowy z wykładem. Poznałem się z Mike'em rok wcześniej, w 2007 roku, podczas prelekcji na obozie treningowym Jacksonville Jaguars.

W tym samym tygodniu, w którym zamierzałem wystąpić z przemówieniem dla Atlanta Falcons, miałem też w planach prelekcję dla firmy świadczącej usługi finansowe, zatrudniającej zdaniem wielu najlepszy zespół do spraw sprzedaży w branży. Przygotowując się do obu wystąpień, zastanawiałem się, na czym by mogli skorzystać moi słuchacze. W końcu miałem rozmawiać z ludźmi, którzy w swojej dziedzinie doszli na sam szczyt. Z jednej strony najlepsi futboliści na świecie, z drugiej najlepsi specjaliści do spraw sprzedaży.

W ramach przygotowań przeprowadziłem rozmowę z najlepszymi sprzedawcami z firmy świadczącej usługi finansowe i choć spodziewałem się poznać nowe techniki sprzedaży, odkryłem, że ich sukces nie był wynikiem żadnej tajemnej receptury. Powiedzieli mi, że po prostu ciężko pracują, koncentrują się na podstawach, myślą pozytywnie i bardzo chcą odnieść sukces i wnieść w swoje działanie coś dobrego. To samo słyszałem wcześniej od wybitnych sportowców i ludzi uznawanych za najlepszych w swojej branży, z którymi rozmawiałem w ciągu ostatnich lat.

Zacząłem się wtedy zastanawiać, co sprawia, że ktoś odnosi sukcesy w swojej dziedzinie. Odkryłem, że najlepszych spośród najlepszych - sprzedawców, sportowców, nauczycieli, pielęgniarki, przedsiębiorców, muzyków i wielu innych - łączy kilka podobnych cech. Przepis na sukces istnieje. Ludzie wybitni robią rzeczy, których inni w ogóle nie robią, oraz takie, w których są po prostu lepsi. Wyróżnia ich nastawienie do życia, pracy i działania. Przepis na sukces jest przewidywalny, powtarzalny i prosty. To jednak proces, który wymaga inicjatywy, zaangażowania, koncentracji i mnóstwa pozytywnej energii.

Podczas jazdy z obozu treningowego Atlanta Falcons na lotnisko przyszła mi do głowy myśl, by napisać tę książkę. Bardzo wyraźnie usłyszałem, jak Bóg dyktuje mi do ucha słowa Obozu treningowego. Wiedziałem, że mam podzielić się zawartymi w tej książce zasadami i naukami nie tylko ze sportowcami, ale ze wszystkimi, niezależnie od branży, którzy dążą do doskonałości. I choć opowieść ta została osadzona w realiach sportowych, mam nadzieję, że widać, iż ta historia odnosi się również do ciebie, twojego zespołu, twoich współpracowników, rodziny i dzieci.

Podzieliłem się też zapisanymi w tej książce naukami z moją córką Jade i z synem Cole'em. Mam nadzieję, że gdy pójdą do szkoły średniej i na studia, ta publikacja stanie się dla nich rodzajem podręcznika życia i że bez względu na wybrany zawód zainspiruje ich do dążenia do doskonałości.

Mam nadzieję, że w trakcie obozu treningowego zwanego życiem za każdym razem, gdy ruszysz w drogę, książka ta zainspiruje i ciebie, by starać się dawać z siebie to, co najlepsze, i wydobywać to, co najlepsze, ze swojego zespołu - w pracy, w sporcie, w domu, w kościele i w szkole. Ostatecznie życie to sport zespołowy.

Zostaw po sobie ślad.

- Jon

Od autora

 

 

OD AUTORA

 

 

 

Przede wszystkim uważam się za ucznia, a dopiero potem za nauczyciela. Jestem przekonany, że przepis na sukces to uczyć się przez całe życie i cały czas się rozwijać. Podczas obozu treningowego zwanego życiem spotkałem wielu nauczycieli, którzy okazali się ważni dla mnie i dla tej publikacji. Chciałbym podziękować następującym osobom za ich wkład w tę książkę:

Mike Smith, główny trener Atlanta Falcons, zaprezentował mi koncepcję "talentu i wytrzymałości". Pomysł z monetą jest również jego. Poza tym wysłałem trenera Kena do sali zabiegowej, bo gdzieś przeczytałem, że trener Smith często zaglądał do sali szkoleniowej, żeby sprawdzić, jak się mają zawodnicy.

Książka ta nie wyglądałaby tak samo bez nieocenionych rad Tony'ego Boselli, jednego z najlepszych liniowych na poziomie amatorskim, a potem zawodowym w Jacksonville Jaguars. Tony podzielił się ze mną swoimi przemyśleniami na temat tego, co znaczy być najlepszym z perspektywy sportowca i człowieka wierzącego. Zainspirował ideę "dyskomfortu jako nieodłącznego elementu rozwoju", "akceptowania strachu" oraz myśl, że "podczas obozu treningowego każdy szuka gdzieś oparcia, trzeba tylko znaleźć je w odpowiednim miejscu".

John Wooden, legendarny trener koszykówki na Uniwersytecie Kalifornijskim, był ogromną inspiracją zarówno dla moich książek, jak i wystąpień, a zwłaszcza dla koncepcji "koncentrowania się na działaniu" oraz "ciągłego doskonalenia się". Steve Jamison, współautor The Essential Wooden, pomógł mi stworzyć koncepcję teleskopu i mikroskopu jako symboli pracy nad samym sobą.

John Ortberg, pastor i autor wielu książek, w tym God Is Closer Than You Think, jest twórcą porównania ludzi do przewodników i oporników. Cytat "Nie chodzi o ciebie" pojawił się z inspiracji Ricka Warrena, autora The Purpose-Driven Life.

Jeffrey Fox przedstawił różnicę pomiędzy baseballistą z 250 i z 350 punktami w swojej książce The Secret to Great Rainmakers.

Chuck Knoll, legendarny trener Pittsburgh Steelers, powiedział: "Mistrzowie robią po prostu zwykłe rzeczy lepiej".

Os Hillman z Marketplace i autor newslettera TGIF stał się inspiracją dla idei "spojrzenia ze szczytu".

Tom McManus, były zawodnik NFL i gospodarz programów sportowych, pomógł mi zrozumieć zasady rządzące obozem treningowym i procesem selekcji zawodników.

Alvin Pearman, biegacz z ligi NFL, podzielił się ze mną cytatem: "Zyskasz pewność, że wybrałeś właściwą kobietę, jeśli będzie cię wspierała".

Historią o golfiście rywalizującym z Tigerem Woodsem podzielił się ze mną Scott Tway.

Na pokładzie samolotu poznałem Shawn Orr, która opowiedziała mi o chorym sercu swojej matki, co pomogło mi sprecyzować problemy kardiologiczne matki Martina.

Kardiolog Jack Pirris udzielił mi bezcennych rad na temat choroby matki Martina.

Wypowiedź Jeffa Gordona pochodzi z wywiadu, który przeprowadziłem z nim w 2007 roku.

Napis pod okiem Martina o treści "Flp, 4,13" został zainspirowany przez Tima Tebowa.

Martin nie bez powodu miał na sobie koszulkę z numerem jedenaście. Jedenastka to mój szczęśliwy numer.

Mam nadzieję, że przyłączycie się do mnie i zechcecie uczyć się całe życie.

- Jon

Podziękowania

 

 

PODZIĘKOWANIA

 

 

 

Dziękuję wszystkim, którzy dopingowali mnie, dodawali sił i szkolili podczas obozu treningowego zwanego życiem. Bez nich nie byłoby tej książki.

Dziękuję mojej żonie, Kathryn, za to, że wydobywa ze mnie to, co najlepsze. Cieszę się, że nauki zawarte w tej publikacji znacząco poprawiły Twoje wyniki na korcie tenisowym. Wimbledon jest Twój!

Dziękuję mojemu agentowi, Danielowi Deckerowi, na którego bezcenne wsparcie od lat mogę liczyć.

Dziękuję Mattowi Holtowi, Shannon Vargo i niesamowitej ekipie z John Wiley & Sons za ich umiejętności, talent, ciężką pracę i wsparcie. Nie ma lepszego wydawcy od Was.

Dziękuję wyjątkowym trenerom i nauczycielom, postawionym na mojej drodze życiowej - Ivanowi Goldfarbowi, Tony'emu Ciozza, Edowi Ehmannowi i Richiemu Moranie.

Podziękowania dla trenera Mike'a Smitha, Tony'ego Boselli, Pete'a Carrolla, Jeffa Gordona, Danny'ego Gansa, Alvina Pearmana, Toma McManusa i wielu innych za to, że dzielili się ze mną swoimi pomysłami i przemyśleniami.

Dziękuję Kathryn Gordon, Danielowi Deckerowi, Jennifer Malhotra, Christinie Kisley, Jasonowi Pogue, Mike'owi Norrisowi i Benowi Newmanowi za redakcję rękopisu i pomoc w nadaniu mu jak najlepszego kształtu.

Dziękuję Erwinowi McManusowi, Robowi Bellowi i Kenowi Blanchardowi za to, że prowadzili mnie na drodze wiary. Wasz przykład i nauki odmieniły moje życie.

A przede wszystkim chciałbym podziękować Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. To moc Boga przebija przez moje słowa, to Jego geniusz twórczy stoi za stronicami tej książki i to Jego miłość mnie przenika. Bóg jest moim najwspanialszym trenerem, który nie przestaje mnie szkolić, kształtować i rozwijać tak, bym dawał z siebie to, co najlepsze, i wydobywał to, co najlepsze, z innych.

Przedmowa do wydania polskiego

 

 

DROGI CZYTELNIKU,

 

 

 

jeśli trzymasz tę książkę w ręku, znaczy to, że masz pewną wyjątkową cechę, coś, co sprawia, że jesteś człowiekiem skazanym na sukces. Co to jest? To otwartość na nową wiedzę, to potrzeba samorozwoju oraz poszukiwania technik i sposobów, które mogą pozwolić ci stać się lepszym.

Bez względu na to, czym się zajmujesz: czy jesteś trenerem sportowym, który szuka inspiracji do tego, aby jeszcze bardziej zmotywować swoich zawodników, czy jesteś menedżerem, który zastanawia się, w jaki sposób zwiększyć zaangażowanie swojego zespołu, czy jesteś samodzielnym specjalistą lub sportowcem, który chce zrozumieć siebie, aby jeszcze lepiej wykorzystać swój talent i predyspozycje i w rezultacie uzyskiwać jeszcze lepsze wyniki, ta książka pozwoli ci osiągnąć zakładane cele.

Dlaczego tak twierdzę? Od wielu lat spotykam ludzi, którzy dążą do doskonałości i wkładają wiele wysiłku, aby każdego dnia stawać się lepszym w tym, co robią. Bo wierzą, że jedyną drogą osiągnięcia sukcesu jutro jest być lepszym niż było się wczoraj.

Od dziecka uprawiałem sport, który bardzo mocno wpłynął na moje dzisiejsze podejście do życia zawodowego. Z wykształcenia jestem psychologiem i w tym charakterze w 1998 r. pierwszy raz zostałem zaproszony do współpracy z zespołami piłki nożnej. Miałem wtedy okazję pracować zarówno z drużynami ligowymi, jak i z reprezentacją Polski juniorów do lat 16. Prowadziłem spotkania i warsztaty ukierunkowane na budowanie motywacji, koncentracji na celu czy współpracy w zespole. Przez lata pracy ze sportowcami widziałem wiele okrzyków radości z sukcesów oraz łez z powodu porażek. Widziałem medale, ale też kariery kończone jednego dnia z powodu kontuzji. Sport jest bezwzględny. Nie daje nagród za starania, za chęci, za fajne pomysły. Sport rozlicza z wyniku i najlepszych nagradza, a przeciętnych odrzuca. Dziś pracuję głównie w biznesie. Jako coach, trener, mówca motywacyjny pomagam zarówno indywidualnym pracownikom, menedżerom, jak również całym zespołom i organizacjom, osiągać sukces. Nadal pracuję z drużynami sportowymi. Na co dzień obserwuję, jak reguły ze świata sportu przenikają świat biznesu i jak zasady wspierające sukces w biznesie mogą odnosić się do sportu.

I właśnie te reguły i zasady w genialny sposób opisał Jon Gordon w swojej książce, którą właśnie trzymasz w ręku. To pasjonująca opowieść o pasji, przezwyciężaniu trudności, upadkach i sztuce podniesienia się po porażce, aby osiągać sukces. Czy zawsze się udaje? Odpowiedź na to pytanie jest zbędna. Bo to tak jakby spytać, czy są zawodnicy, którzy wygrywają zawsze. Czy są zespoły, które wygrywają każdy mecz? Czy są handlowcy, którzy zawsze finalizują kontrakt? Czy są menedżerowie, którzy zawsze podejmują dobre decyzje? A jednak niektórzy wygrywają częściej, zarabiają więcej i podejmują lepsze decyzje. Co zatem odróżnia najlepszych od bardzo dobrych?

Odpowiedź na to pytanie znajdziesz na każdej stronie tej książki. Poznasz niezwykle prostą, a jednocześnie skuteczną metodę osiągania sukcesu. Ale pamiętaj - prosta nie znaczy łatwa. Bo mimo tego, że Jon Gordon pokazuje, jak w prosty sposób zadbać o swój sukces, to wdrożenie tych zasad wymaga niezwykłej dyscypliny i motywacji. Ale nie martw się, bo ta książka to również świetny motywator. Ona sprawi, że zechcesz zmienić swoje życie i osiągnąć sukces.

Czeka cię fascynująca podróż do świata wielkich marzeń i niezwykłych osiągnięć realizowanych w wyniku trudu podejmowanego każdego dnia. Przygotuj sobie notatnik, aby podczas lektury móc zapisywać najważniejsze przesłania i na bieżąco budować swoją strategię sukcesu. I uważaj - ta książka może zmienić twoje życie.

Wojciech Herra

mówca motywacyjny, inspirator,

propagator Pozytywnego Przywództwa

Recenzje Obozu treningowego

 

 

 

 

 

 

 

Recenzje Obozu treningowego

 

 

Każda strona inspiruje. Książka, od której nie mogłem się

oderwać. Pomoże ci się wzbić na wyżyny własnych możliwości.

- Mark Batterson, główny pastor National Community Church,

autor In a Pit with a Lion on a Snowy Day

 

Obóz treningowy to rewelacja. Lektura tej książki zachęciła mnie

do bardziej wytężonej pracy, rozwijania cech przywódczych

i pozostawienia po sobie trwałego śladu. Jon po raz kolejny

przekazuje wiedzę wywierającą ogromny wpływ na życie tych,

którzy zechcą ją sobie przyswoić.

- Todd Gothberg, wiceprezes Volvo Construction Equipment