Wydawana przez gliwickie wydawnictwo Helion seria "Po prostu..." powiększyła się o publikację poświęconą popularnemu pakietowi do tworzenia i zarządzania stronami WWW, którym jest FrontPage. Już pierwszy rzut oka na książkę ujawnia jej pewne niedociągnięcie, a mianowicie brak informacji na temat wersji opisywanego FrontPage'a. Mając w pamięci premierę wersji 98 informacja tego typu wydaje się być istotna, zaś jej znaczenie będzie wzrastać z każdym upływającym miesiącem. Gwoli wyjaśnienia informuję, iż książka traktuje o FrontPage'u 97.
Po prostu "FrontPage" to podobnie jak inne publikacje tej serii bogato ilustrowany przewodnik przedstawiający możliwości programu. Przyjęta przez twórców serii konwencja sprawia, że dostęp do poszczególnych informacji jest bardzo łatwy i nie wiąże się z koniecznością czytania całości.
Książka składa się z szesnastu rozdziałów. W ramach każdego z nich zaprezentowano szereg problemów związanych z danym zagadnieniem. Każdy z problemów przedstawiony jest zgodnie z charakterystycznym dla serii schematem obejmującym wprowadzenie, wypunktowaną listę czynności, które należy wykonać w celu uzyskania pożądanego rezultatu oraz użyteczne porady.
Pierwszy rozdział książki przedstawia FrontPage Explorera, czyli element pakietu przeznaczony do zarządzania stronami WWW. W kolejnych rozdziałach przedstawione zostały zagadnienia związane z zarządzaniem witrynami i listą zadań (To Do List).
Począwszy od rozdziału czwartego mamy do czynienia z materiałami poświęconymi modułowi edytora. Autor przedstawia narzędzia związane z edycją stron WWW, pokazuje w jaki sposób dodawać do nich nowe elementy takie jak listy, tabele, rysunki itp. Kontynuując lekturę docieramy do bardziej skomplikowanych zagadnień obejmujących tworzenie ramek i formularzy i wykorzystywania elementów aktywnych (m.in.skrypty, aplety Javy, obiekty ActiveX). Całość kończy rozdział dotyczący obsługi baz danych oraz przydatny jak zwykle w tego typu książkach skorowidz.
Książka dziedziczy wszelkie zalety serii (m.in. przejrzysty sposób przekazywania informacji) a także (niestety ) jej wady (np. niewielkie rozmiary części rysunków). W sumie jest to jednak pozycja godna polecenia.
Magazyn Internet; 1998-02-01