Plemiona 2.0 - już sam tytuł wskazuje o czym jest ta książka. Seth Godin wywiązuje się z tytułowego zobowiązania, jak zwykle, doskonale.
Plemiona, czyli o pierwotnym instynkcie jaki drzemie w każdym z nas wbrew tłumieniu go przez rozwój cywilizacyjny. Przez całą książkę autor posługuje się tym terminem konsekwentnie. Odpowiada on zresztą doskonale temu o czym pisze. Ludzie od zawsze jednoczyli się wokół jednego przywódcy, który najczęściej był przywódcą charyzmatycznym. Uspokaja jednak, że charyzma nie jest uzależniona od żadnych cech demograficznych ani fizycznych przywódcy. Jednoczyć można się też wokół idei, która w sumie posiada te same cechy co przywódca. Okazuje się wręcz, że jednoczyć można się wokół czegokolwiek, byle to coś lub ktoś miał cechy przywódcze.
Bardzo ważną cechą przywódcy, czy to człowieka czy idei, okazuje się być herezja. Tak, właśnie heretycy mają to coś, co powoduje jednoczenie się ludzi wokół nich. Oczywiście nie chodzi o herezję w sensie religijnym. Chodzi o zrywanie z obowiązującym, statycznym i skostniałym status quo. Jest on wygodny dla ludzi w nim funkcjonujących, ale jednocześnie jest powodem ich frustracji. Czekają tylko na przywódcę, który pójdzie pod prąd.
2.0 zobowiązuje do odwołania się do Internetu jako środka komunikacji plemienia. Nie jest to oczywiście jedyny i wyłączny środek komunikacji, ale najwygodniejszy i dostępny wszystkim współplemieńcom. Seth Godin traktuje przy tym Internet tak, jak na to zasługuje, jako narzędzie komunikacji. Nie jest to książka o komunikacji internetowej.
Wiara - religia, to relacja, której autor poświęca sporo uwagi. Rozumiem, że nie chce być postrzegany jako heretyk religijny… Odróżnienie tych dwóch pojęć daje zrozumienie dla sensu istnienia potrzeby podążania ludzi za przywódcą. Wszyscy oni muszą wierzyć w sens idei, której się poświęcają. Taka wiara czyni cuda i wiele takich cudów jest w tej książce opisane. Znajdziemy na przykład wytłumaczenie fenomenu serwisów społecznościowych. To właśnie „plemienność” ludzi i łatwość komunikacji pomiędzy członkami plemienia czyni z Internetu i społeczności internetowych fenomen trudny do racjonalnego wytłumaczenia.
Książka napisana w sposób bardzo nietypowy. Nie ma wyraźnego podziału na części tematyczne, nie ma rozdziałów w dosłownym sensie. Jest to swego rodzaju zapis strumienia świadomości autora na konkretny temat. Powoduje to, że czyta się tę pozycję jednym tchem. Po zakończeniu… zaczyna się znów czytać. Nie ma pytań, są odpowiedzi i czytający sam sobie zadaje pytania, na które natychmiast znajduje odpowiedź.
Doskonała pozycja dla wszystkich, którym przywództwo sprawia kłopoty. Po przeczytaniu tej książki z pewnością stworzą plemię podążające za ich ideą.
teslawski.wordpress.com; 2010-07-28
Najnowsza książka Setha Godina jest niejako kontynuacją trendu zapoczątkowanego w poprzedniej publikacji: Permission Marketing (Marketing Przyzwolenia) podkreślała, że nie ma sensu „wpychać się” do naszych Klientów z reklamą, której nie zamawiali i której nie chcą usłyszeć.
Skoro konsumenci nie chcą nas słuchać, to jak do nich mówić? Odpowiedź tkwi w tytułowych „plemionach” - Godin dowodzi, że wszyscy jesteśmy członkami takiego czy innego plemienia. Jak to rozpoznać? Ludzie za darmo robią rzeczy, których inni (ci, którzy nie podzielają tych samych pasji) nie chcieliby robić nawet za pieniądze. Jak inaczej tłumaczyć stanie w długiej kolejce po autograf ulubionego autora czy zakup jakiegoś telefonu?
Plemię zatem to grupa ludzi zjednoczona wokół jakiegoś celu. Dobrze jest, jeśli ten cel w jakiś sposób wiąże się z zyskami Twojej firmy, ale w książce wymienia się także cele charytatywne czy zupełnie hobbystyczne.
Plemię, jak twierdzi Godin, potrzebuje dwóch rzeczy. Lidera oraz narzędzi komunikacji. Te ostatnie sprawiają, że grupa ludzi nie jest „kliką klakierów” nastawionych tylko na słuchanie tuby propagandowej, przez którą mówi ich przywódca, ale jest rzeczywistym, ewoluującym tworem, który może osiągnąć coś naprawdę wielkiego.
Skojarzenia tytułowego „Plemienia” z ruchem religijnym nie są przypadkowe - aby wspólnota była zjednoczona jakimś celem, musi w niego wierzyć. Przy czym Seth Godin stawia wyraźne rozróżnienie pomiędzy wiarą (którą definiuje jako pierwotną siłę sprawczą, ludzie robią coś, bo rzeczywiście w to wierzą), a religią (która jest w bardzo ogólnym rozumieniu zestawem reguł, które mają za zadanie utrzymanie status quo).
Plemię powstaje wokół lidera. Na tym miejscu autor stawia Ciebie, Czytelniku. Jak stworzyć lidera? Nie ma jednej recepty, jedynie przykłady tego, co działa w jednych okolicznościach, a w innych nie. Przy czym liderem wcale nie musi być jedna osoba, czy człowiek. Godin przedstawia przykłady plemion zorganizowanych wokół komercyjnej firmy, zespołu muzycznego czy organizacji charytatywnej.
Jak większość książek Setha Godina, także i Tribes nie jest konkretna. Wrzucam ją w kategorię „inspiracje” - jeśli szukasz konkretnej wiedzy marketingowej, nie znajdziesz jej tu. Ale jeśli szukasz tematów do przemyślenia na temat sytuacji współczesnego marketingu, znajdziesz tu kilka naprawdę ciekawych punktów.
Książka jeszcze nie ukazała się w języku polskim.
paweltkaczyk.midea.pl; 2010-07-22
Nowa książka Setha Godina (Onepress) to aktualny wkład autora w jego nieustającą pracę nad podanymi w przystępny sposób wielkimi ideami, które są w stanie zmienić świat.
DAWNIEJ mianem plemienia określaliśmy grupę powiązaną ze sobą pokrewieństwem, obszarem zamieszkania, językiem, kultem religijnym i zależnościami ekonomicznymi.
OBECNIE, kiedy granice między państwami zacierają się, a narodowość nie jest już kluczowym elementem powiązań społecznych, ta definicja w fascynujący sposób wyewoluowała.
PLEMIĘ dziś to grupa ludzi przywiązanych do jednej, wspólnej idei, celu, pomysłu na życie prywatne czy zawodowe. Nie łączy ich przymus, ale chęć bycia spójną i pełną pasji grupą.
INTERNET sprawia, że plemię może rozszerzyć pole oddziaływania. Blogi, portale społecznościowe - możliwości są tysiące. Każde plemię potrzebuje przede wszystkim dwóch rzeczy: PRZYWÓDZTWA oraz związków z innymi ludźmi. To jest Twoja szansa - możesz ZNALEŹĆ lub STWORZYĆ plemię i przewodzić mu.
Nie ma znaczenia, kim jesteś - genialnym programistą, miłośnikiem starych pocztówek, smakoszem win, błyskotliwym księgowym czy literaturoznawcą. Dziś możesz zrobić coś naprawdę wielkiego - objąć przywództwo nad współpracownikami, klientami, inwestorami, wyznawcami, hobbistami lub czytelnikami.
Może kieruje Tobą ambicja, empatia, chęć zbawienia świata, a może pobudki czysto finansowe. Cokolwiek daje Ci satysfakcję - możesz zrealizować swój wielki plan jeszcze dziś.
Puls Biznesu; 2010-03-08
Kto może być dziś przywódcą Okazuje się, że praktycznie każdy i nie trzeba do tego wielkiego budżetu. Żyjemy w czasach, kiedy możemy się bez przeszkód komunikować z osobą z drugiego końca świata i tworzymy wirtualne plemiona. Książka pozwoli zrozumieć zasady skutecznego przywództwa plemionami w wersji 2.0.
Komputer Świat; 2010-02-18
Nowy rok to okazja do robienia różnych postanowień. Obiecujemy sobie schudnąć, rzucić palenie, zmienić pracę, spełnić jakieś swoje marzenie. A może tym razem zrobić coś innego? Np. zostać przywódcą.
Pewnie myślicie, że to wymaga posiadania zaplecza politycznego lub organizacyjnego., albo specjalnego namaszczenia do tej roli. Okazuje się, że w dobie web 2.0 wcale nie.
"Sukcesy odnoszą ci ludzie, którzy wywierają presję na swoje organizacje i którzy motywują innych do modyfikowania obowiązujących reguł gry" - pisze Seth Godin w swojej najnowszej książce "Plemiona 2.0. Zostań internetowym przywódcą".
Z tytułu można wnioskować, że to poradnik. Ale zdziwi się ten, kto liczy, że otrzyma gotową receptę na to, jak zostać dzisiaj przywódcą. Seth Godin nie podaje na tacy rozwiązania, bo go po prostu nie ma. Według jego koncepcji przywódcy nie działają w ramach utartych schematów organizacyjnych. "(.) nie przejmują się ani strukturą organizacyjną, ani oficjalnym błogosławieństwem podmiotów, w których pracują. Wykorzystują swoją pasję i swoje pomysły, przewodzą innym, odcinając się przy tym od biurokracji i gróźb, na których opiera się proces kierowania" - stwierdza Godin. Trudno jest dać dać jeden przepis na posiadanie pasji.
A pasja jest niezbędna, żeby pokonać strach, który blokuje ludzi na drodze do przywództwa. Strach powoduje, że pracownik nadal będzie robić mnóstwo bezproduktywnych rzeczy, zamiast zerwać ze schematem i wprowadzić zmiany w swojej firmie.
Seth Godin zachęca do takiego działania niemal na każdej karcie książki. Nie mówi, jak to zrobić, ale podaje przykłady ludzi, którzy zburzyli status quo w swojej organizacji lub życiu. Wpuścili jednorożca do fabryki balonów i wszystko się nagle zmieniło.
Okazuje się, że wcale nie są to prezesi korporacji, czy charyzmatyczni politycy. Tacy ludzie rzadko zostają prawdziwymi przywódcami. Oczywiście mogą, bo mają całkiem dobrą pozycję startową - są już na świeczniku. Ale siedzieć w fotelu prezesa, to jeszcze nie znaczy przewodzić ludziom. Można co najwyżej nimi zarządzać.
Tymczasem sekretarka tego prezesa, po godzinach pracy, może być popularnym przywódcą plemienia ludzi, którzy starają się usprawnić codzienną pracę sekretariatu. To jedna z kluczowych cech współczesnego przywództwa. Musi być plemię, które chce, żeby dana osoba mu przewodziła. I oczywiście musi jeszcze istnieć jakiś cel lub idea, która łączy ludzi w plemię, jak np. usprawnianie pracy sekretariatu.
A zatem sekretarka z korporacji, dzięki swojemu doświadczeniu, kreatywności i pasji może być przywódcą. Kiedyś słuchałyby jej co najwyżej koleżanki z piętra lub budynku. Dzisiaj, dzięki internetowi - blogom, mikroblogom, portalom społecznościowym - jej głos może dotrzeć do tysięcy ludzi, którzy staną się jej plemieniem. Mogą czytać jej bloga, komentować jej teksty i być fanami jej profilu na Facebooku.
Wspomniany już prezes, jeśli nie wyzwoli się z fabrycznego myślenia i dalej będzie zarządzał ludźmi wewnątrz organizacji i chciał kierować konsumentami, przegapi jeden z najważniejszych obecnie trendów. Bo wyobraźmy sobie, że takich plemion są setki tysięcy. Ludzie mają przecież ogromną potrzebę przynależności i bycie członkiem plemienia fanów Madonny nie wyklucza ich przynależności do plemienia użytkowników iPhona. Zaraz potem mogą dyskutować na forum plemienia segregujących śmieci czy właścicieli labradorów. I wszędzie są potencjalnymi konsumentami.
I to jest jedno z najważniejszych przesłań Setha Godina i celów napisania tej książki, choć o przywództwie powstało już bardzo wiele tekstów. Ta pozycja nie tylko wywraca do góry nogami schematy organizacyjne, zachęca do burzenia istniejącego status quo, ale także zwraca uwagę marketingowców na zagadnienie przywództwa i plemion. Dziś mają do dyspozycji internet - potężne narzędzie, które pozwala zamienić ludzi z konsumentów w lojalnych członków plemienia, skupionego wokół marki. Dziwicie się, że ludzie tak chętnie kupują produkty firmy Apple, mimo że wiele brakuje im do doskonałości To jest po prostu plemię wielbicieli nagryzionego jabłka.
A skąd jednorożec w sklepie z balonami O tym już przeczytacie w książce Setha Godina "Plemiona 2.0. Zostań internetowym przywódcą". Polskie wydanie ukaże się w styczniu nakładem wydawnictwa Helion.
www.biznes.onet.pl; 2010-01-14