Deke jest w Polsce znany przede wszystkim jako autor kolejnych wydań Biblii Photoshopa - gigantycznych instrukcji, przedstawiających po kolei działanie wszelkich narzędzi i funkcji zawartych w tym programie. „Oko w oko” to książka całkiem inna. To poradnik praktyczny, skupiający się nie na prezentacji programu, ale na rozwiązywaniu konkretnych problemów z dziedziny obróbki obrazu. Przy okazji oczywiście możemy się też sporo dowiedzieć o działaniu narzędzi, których należy do tego użyć.
Od alfy do omegi
Książka ta ma być kursem obróbki obrazu i tak właśnie jest skonstruowana. Podzielono ją na 12 części-lekcji, które nie muszą być „przerabiane” po kolei, warto jednak wiedzieć, że pierwsze są najprostsze, a kolejne - trudniejsze. Lekcje dotyczą tak różnych zagadnień, że jako całość mogą zostać potraktowane jak pełny kurs edycji graficznej. Pierwsza wyjaśnia kwestie zarządzania plikami i ich przeglądania, również z użyciem programu Adobe Bridge, który instaluje się razem z Photoshopem. Kolejne skupiają się na korekcji jasności i kontrastu, kolorach i ich modyfikacjach, selekcjach, maskowaniu, warstwach i ich stylach, pędzlach i jeszcze innych kwestiach. Ostatnia lekcja dotyczy przygotowania wydruków, mamy tu więc pełny zakres pracy ze zdjęciem, od wstępnej selekcji kadrów do końcowego efektu na papierze.
Mniej, więcej czy w sam raz
Ciekawa jest też struktura samych lekcji. Są one w pierwszym rzędzie podzielone na kolejne kroki, co jest zrozumiałe, wziąwszy pod uwagę, że prezentują one wykonanie konkretnych projektów. Oprócz opisanych szczegółowo kroków - a bywa, że w jednej lekcji jest ich 30 i więcej - mamy jeszcze dodatkowe wtręty w postaci wyróżnionych ramek. Ramki dotyczą różnych kwestii: czasem wyjaśniają, dlaczego powinniśmy użyć takiego a nie innego narzędzia czy ustawienia. Są to cenne informacje, bo pomagają lepiej zrozumieć mechanizm danego działania, a przez to lepiej je kontrolować i - co najważniejsze - domyślić się, kiedy będzie ono optymalne, a kiedy lepiej z niego zrezygnować. Inne ramki opowiadają, jakie problemy mogą wystąpić podczas wykonywania danego kroku i jak sobie z nimi radzić. Są też „perły mądrości” - tak się właśnie nazywają - które zawierają dodatkowe wskazówki, niekonieczne wprawdzie, ale pomocne.
Wszystkie działania są opisane bardzo dokładnie, jak zwykle w książkach McClellanda z podaniem pełnych ścieżek poleceń po polsku i po angielsku, tak że nawet osoba początkująca powinna sobie poradzić z prześledzeniem lekcji, jeśli oczywiście będzie miała pod ręką Photoshopa do „przeklikania”. W niektórych lekcjach oprócz kroków podstawowych, niezbędnych do wykonania danego projektu, są też części „dla ambitnych”, czyli takie, bez których da się daną rzecz wykonać, ale które przydają się do udoskonalenia efektu. To też cenna wiedza: orientować się, kiedy zaznaczanie włosów jest już „prawie w porządku” i co można zrobić w sytuacji, gdy „prawie” to za mało. Osobom zaawansowanym w korzystaniu z Photoshopa część porad będzie zapewne dobrze znana, jednak dzięki fragmentom „zaawansowanym” oraz perłom mądrości i dla nich książka będzie pouczająca.
Książka bardzo w kolorze
Wydawnictwo nadrukowało na okładce znak „Książka w kolorze” - świadczy on o tym, że ilustracje wewnątrz są barwne wszędzie tam, gdzie to potrzebne. To oczywiście dobrze, bo jak tu mówić o korekcji barwnej czy retuszu, gdyby obrazki były czarno-białe? W Helionie „książki w kolorze” już od pewnego czasu są normą, ale ta jest bardziej kolorowa niż inne. Niektóre strony są wydrukowane na podbarwionym papierze - warto zwrócić na nie szczególną uwagę. Te zamieszczone na końcu każdej lekcji zawierają coś w rodzaju sprawdzianu - pytania i odpowiedzi, podsumowujące istotne informacje poruszone w rozdziale. Oprócz tych są jeszcze inne kolorowe strony. Na nich możemy zapoznać się z wyjaśnieniami dotyczącymi mechanizmów i prawideł, stojących za narzędziami, których będziemy używać. Na czym właściwie polega wyostrzanie i rozmywanie? Czym konkretnie papier fotograficzny różni się od innych? Jak zrozumieć histogram i jaki jest sens zwiększonej głębi koloru? Odpowiedzi na tego typu pytania należy szukać na fioletowych i niebieskich stronicach.
Największa wartość książki leży w jej wszechstronności: połączeniu praktyki i teorii. Dowiemy się z niej nie tylko, jak dokładnie wykonać dany projekt, ale też dlaczego właśnie tak, jakie są alternatywy i co by było, gdyby zrobić inaczej. Można po prostu powtarzać kolejne kroki, posiłkując się dodatkowymi materiałami z płyty CD i próbując je zapamiętać, ale to nie wszystko. Istotne jest też - a może nawet przede wszystkim - to, że możemy się dowiedzieć dlaczego, po co i w jakich sytuacjach stosować podane metody. A to prowadzi do poszerzenia horyzontów, czego wszystkim życzę.
Digital Foto Video; 2008-11-26