Osobiście nie czytam instrukcji dołączanych do urządzeń elektronicznych tylko od razu biorę się za poznawanie praktyczne. Instrukcja ląduje zaś w koszu lub, w najlepszym wypadku, w zapomnianej szufladzie. Oczywiście znam ludzi, którzy każdą instrukcję czytają przed dotknięciem urządzenia. Co więcej, tacy ludzie bywają moimi przyjaciółmi. Trochę mi ich szkoda bo instrukcja do telewizora potrafi mieć 150 stron, a do samochodu nawet ponad 300 :)
W przypadku iPhone′a kilka nędznie małych kartek dołączonych przez producenta zapewne nie zaspokoi głodu wiedzy nałogowych czytaczy instrukcji.
Właśnie z myślą o nich powstała książka „iPhone 3G Nieoficjalny Podręcznik” autorstwa Davida Pogue. W Polsce książka ta została wydana nakładem wydawnictwa Helion w przekładzie Grzegorza Wernera. Jest to dzieło o 356 stronach, godne telewizora Sony czy też innego Philipsa.
Jednak jak wie większość kobiet, nie wielkość ma znaczenie, a jakość, przejdźmy więc do zawartości merytorycznej (mężczyźni mają problem z tą wiedzą o wielkości).
Książka jest napisana bardzo ciekawym, łatwym językiem. W niektórych zdaniach pojawia się nawet nutka humoru, która pomaga w łatwym połykaniu kartek tej przecież niemałej lektury. Momentami miałem wrażenie, że czytam bardziej felieton lub powieść niż instrukcję. Szczególnie ciekawe są wstępy do rozdziałów, których jest 15, a dotyczą wszystkiego, co jest związane z samym telefonem, jak też oprogramowaniem z AppStore, programami iTunes, MobileMe, czy podstawowymi akcesoriami do tego telefonu.
Książka omawia naprawdę wszystkie aspekty używania telefonu. Mamy tu opisany każdy przycisk ekranowy, który pojawia się nawet w aplikacji do przeglądania zdjęć. Ale nie tylko nowicjusze i osoby nie znające iPhone’a dowiedzą się czegoś ciekawego. Zapewniam, że nawet zaawansowani użytkownicy iPhone’a znajdą dla siebie coś ciekawego. Szczególnie, że autor nie ogranicza się tylko do suchego opisu funkcji iPhone’a, ale wtrąca też informacje około iPhonowe, na przykład o tym, jak działa system pozycjonowania oparty na Wi-Fi.
Bardzo ciekawe są też specjalne ramki „Uwaga” oraz „Wskazówka”. W prostych słowach jest tam przekazana, zazwyczaj bardzo cenna, uwaga dotycząca obsługi iPhone’a.
Wielką zaletą książki, oprócz jej szczegółowości, jest jej aktualność. Napisana jest w oparciu o najnowsze oprogramowanie dostępne w iPhonie, dzięki czemu brak zaskoczeń związanych z różnicami miedzy książką, a naszym telefonem lub braków w opisie nowych funkcji.
Oczywiście, mimo że tytuł książki zawiera oznaczenie 3G, to większa jej cześć ma też zastosowanie do starszego modelu iPhone’a. Muszę przyznać, że ta książka/instrukcja to ogromne kompendium wiedzy na temat telefonu od Apple.
Tutaj porada dla zaawansowanych użytkowników:
Jeśli w swoim środowisku uchodzicie za fachowca od iPhone’a, a jednocześnie macie dość pytań w stylu „Jak wysłać SMS”, „Jak zaimportować kontakty z Sim”, to musicie kupić kilka egzemplarzy książki i rozdać znajomym. Nigdy więcej żadnego pytania w tym temacie nie usłyszycie.
W odbiorze książki przeszkadza jedynie brak kolorowych ilustracji - wszystkie są smutne i szare, a przecież iPhone jest zupełnie inny, kolorowy i wesoły. Pewnie jednak wydruk kolorowy zmieniłby cenę z 39 zł na 69. Coś za coś. To coś, to pełna lokalizacja zrzutów ekranowych. Wszystkie pokazane w książce ekrany są w polskim języku!
Jeśli miałbym podsumować książkę, w jakimś jednym krótkim zdaniu, to musiałbym rozwinąć skrót, który pojawił się w tytule.
RTFM - Read This Fine Manual - przeczytaj tę wspaniałą instrukcję.
PS. Oczywiście znam też inne rozwinięcia tego skrótu.
Moje Jabłuszko Norbert Cała