Ocena : 5
2008-03-10
Krzysztof G.
Polecił bym przeczytanie tej książki osobom które dopiero mają zamiar zająć się fotografią cyfrową a może nawet mają zamiar kupić pierwszy aparat. Dużo teorii, informacji i w ogóle szeroko pojętej informacji technicznego rodzaju o samym sprzęcie i technice fotografowania. Co nie znaczy że nie jest ona przydatna dla osób które już się zajmują fotografią - naprawdę dużo można się z niej dowiedzieć. ... Gdybym przeczytał ją przed zakupem aparatu, to na pewno przy zakupie zwróciłbym uwagę na o wiele więcej rzeczy i pewnie wybrałbym coś zupełnie innego. :) Mimo swojej wysokiej ceny (chociaż jakość wydania musi kosztować)pozycja warta polecenia ale chyba nie dla osób które fotografią zajmują się z przypadku i okazjonalnie.
Ocena : 5
2006-12-28
Marek Augustynowicz
Jako fotograf-amator mogę powiedzieć, że książka jest dobrze
napisana, ładnie wydana. Dobra pozycja dla osób zaczynających przygodę z
fotografią. Zaawansowani fotografowie powinni raczej poszukać innej
pozycji, przynajmniej tak mi się wydaje ale to każdy sam powinien ocenić.
Ocena : 6
2002-11-29
Bartosz Weron
Książka napisana prostym językiem tak, aby każdy "adept" fotografii cyfrowej dowiedział się nie tylko podstawowych rzeczy, jak i również profesjonalnych informacji na temat obróbki obrazu, efektów specjalnych (np. jak z Teściowej zrobić wiedźmę czy też nianie), oprogramowania komputerowego. Polecam gorąco... naprawdę warto !!!
Ocena : 6
2003-01-04
Stanislaw T.
Bardzo pożyteczna książka, szczególnie dla kogoś, kto stawia pierwsze kroki "digitalne". Problematyka fotografii cyfrowej wkomponowana w całość technologii, włącznie z obróbką i nauka samego fotografowania. Niezwykle funkcjonalne podejście. Bardzo istotne informacje, jak balans bieli, praca matrycy i inne, nie do znalezienia w dostępnej literaturze.<p>
Tłumaczenie skandaliczne. Wydawca nie rozumie, że tłumacz powinien znać nie tylko pewne quantum informacji o fotografii, ale także język...polski. Stąd nowopotwory językowe, jak TEKSTURA czy ROZMYCIE. Na szczęście nie miałem trudności bo...znam jako tako angielski i podstawowe słownictwo fotograficzne. Niestety, tłumaczenie to pięta Achillesa tego typu wydawnictw...Opisywany sprzęt spóźniony przynajmniej jedną generacje. Przy tej dynamice to normalne i bez specjalnej szkody merytorycznej. Zalety przeważają. Polecam gorąco mimo wszystko...
Ocena : 5
2003-10-09
Dariusz Kasica
Książka bardzo mi się podoba. Jest tam dużo na temat podstaw techniki robienia zdjęć aparatami cyfrowymi oraz obróbki cyfrowych fotografii w programach graficznych. Książka zawiera podstawowe ale dokładne informacje o drukowaniu zdjęć w warunkach amatorskich i świetnie wyjaśnia istotę rozdzielczości w aspekcie publikacji fotografii cyfrowej. Czego mi w niej zabrakło, to zagadnienia fotografii studyjnej, do której świetnie się nadają cyfrówki ze średniej półki. Brak też opisu nowszych aparatów cyfrowych, na dzień kiedy książki jeszcze nie było w druku, a te już istniały, wszak im lepszy i nowszy aparat, tym więcej posiada funkcji wartych wzmianki. Ogólnie książkę oceniam bardzo wysoko, jako amator i gorący zwolennik fotografii cyfrowej, sporo się z niej nauczyłem. Polecam książkę tym, którzy chcą bezboleśnie wkroczyć w świat cyfrowej fotografii i szybko nauczyć się robić poprawne zdjęcia.
Ocena : 4
2002-12-16
Henryk Manderla
Do książki trzeba koniecznie dołączyć pakiecik demo zdjęć związanych z tą techniką. Gdy efekty widzę na konkretnym materiale to wiem jakie są plusy i jakie minusy tej techniki. Bardzo proszę o uwzględnienie tej uwagi .Poza tym jestem w trakcie czytania. Dużo rozjaśniłem swoją wiedzę. Dla posiadaczy przewodnika powinna też być możliwość aktualizacji informacji i zdobyczy techniki w tej dziedzinie, np. w formie przysyłania broszurek aktualizujących wiedzę. To będzie się stale rozwijało i jako wasz klient chciałbym mieć z głowy szukania innych wydań. Chciałbym mieć zagwarantowane aktualizowanie wiedzy w tym zakresie z tego samego źródła.
Polecam się i jak przeczytam całość wpiszę ostateczną recenzję.
Ocena : 3
2012-01-04
Bartosz Łepecki, kierownik w dziale IT
Nie spodobała mi się książka pana Wrotka (ISBN 978-83-246-2012-8). Będąc naprawdę początkującym fotoamatorem, w któtkim czasie więcej się nauczyłem z innych, dostępnych za darmo źródeł w internecie (np. fotoporadnik.pl, fotopolis.pl, fotografuj.pl i innych).
Szczególnie raził mnie nadmiar bezużytecznych informacji nt. obsługi programów Paint Shop Pro i Picasa. Szczegółowe opisywanie wszystkich kliknięć myszą, niezbędnych aby zainstalować program, to naprawdę przesada, podobnie jak zaczynanie opisu użycia każdej funkcji od "Uruchom program Paint Shop Pro", a także opisywanie funkcji poszczególnych elementów ekranu. Autor niepotrzebnie powielił podstawowe informacje, których użytkownik szuka w instrukcji obsługi takiego programu (jeśli potrzebuje, bo wiele rzeczy rozumie się intuicyjnie). Odniosłem silne wrażenie sztucznego nadmuchiwania objętości książki. Zamiast przepisywać instrukcję, można było opisać jakie są dostępne funkcje i jakie mają możliwości - uświadomiony o ich istnieniu czytelnik odszuka je sobie w ciągu pół minuty. Zamiast 60-stronicowego rozdziału z opisem kilku funkcji wyszedłby 20-stronicowy, w którym zmieściłyby się chyba wszystkie.
Kolejnym słabym elementem były pytania kontrolne - ich poziom był żenująco niski, na poziomie gimnazjum. Przytoczę jeden: "aby opublikować zdjęcia w internecie, potrzebne jest połączenie z a) internetem b) anteną satelitarną c) drukarką.". Takie bezwartościowe pytania to kolejny sposób na pompowanie objętości książki.
Żeby nie krytykować totalnie - spodobało mi się trzeźwe podejście autora do niektórych kwestii, np. wyboru aparatu czy katalogowania zdjęć. Ratują one książkę od oceny miernej.
Podsumowując: wiem, że nie jest łatwo napisać książkę i trzeba docenić trud autora. Mimo to, w 2009 roku książek na takim poziomie lepiej nie pisać wcale - nie wnoszą nic nowego do tego, co można znaleźć w innych, lepszych.
Zaznaczam, że nie jestem profesjonalistą o wysokich wymaganiach, tylko amatorem bawiącym się fotografią od dwóch miesięcy. W mojej ocenie konfrontacja książki "Fotografia cyfrowa" z innymi, darmowymi źródłami wiedzy dla początkujących, dla tej pierwszej wypada nader słabo.
Ocena : 3
2002-12-16
Michał Statkiewicz
Książka nie jest tragiczna, ale tłumaczenie już tak. Nagminne podawanie rozmiarów w calach i cen w dolarach nie jest miłe -- w Polsce używamy systemu metrycznego a płacimy złotówkami. Ponadto da się znaleźć kilka rażących błędów rzeczowych, które całkowicie zmieniają sens opisu. Drukowanie miniaturek obrazków w skali szarości, żeby pokazać efekt np. wyostrzania jest bez sensu -- nie można było zrobić zbliżeń? Nie było by też źle, gdyby książka nosiła podtytuł "Poradnik kupującego" -- połowa książki dotyczy kompletowania wyposażenia. Treść jest momentami dość ciekawa, ale spodziewałem się czegoś lepszego.
Ocena : 5
2003-12-30
bez podpisu
Jestem laikiem. Książka bardzo mi pomogła.
Ocena : 2
2004-02-04
Piotr Uba
Wydawnicza pomyłka. Przeznaczona dla tych, którzy w ogóle nie mają pojęcia o fotografii jako takiej i od razu łapią się za cyfraka. O zasadach kadrowania, kompozycji itp. dotyczących każdego typu fotografii jest masa książek. Tymczasem o poprawie zdjęć już zrobionych, przetwarzaniu i sensu stricte fotografii cyfrowej raczej mało. Z mojego punktu widzenia (zaawansowany analogowiec, raczkujący cyfrofiec) strata pieniędzy.
Ocena : 2
2004-03-18
bez podpisu
Dopiero co zakupiłem tę książkę, więc nie będę wypowiadał się co do zawartości merytorycznej ale muszę podzielić się z wami spostrzeżeniami natury technicznej publikacji. Zdjęcia w 'czarnej' części wydawnictwa są nieczytelne, szczegółów fotografii trzeba się domyślać (źle dobrana liniatura lub dot. gain). Szkoda. Książka o fotografii z nieczytelnymi zdjęciami!!!