|
Szczegóły:
|
Informacje dodatkowe:
|
Niemal wszystkie współczesne systemy i sieci komputerowe są atakowane przez hakerów. Techniki stosowane przez nich są przeróżne -- od przechwytywania haseł i podszywania się pod komputery lub usługi aż do ataków typu DoS. Niemal każdy problem związany z bezpieczeństwem sieci komputerowej jest wynikiem nieprawidłowego działania wykorzystywanego w niej oprogramowania. Pisanie bezpiecznych aplikacji jest trudne i często wymaga wiedzy, której wielu programistów po prostu nie posiada.
"C i C++. Bezpieczne programowanie. Receptury" to kompletne źródło wiedzy dla programistów, którzy chcą udoskonalić swoje umiejętności z zakresu tworzenia bezpiecznego kodu. Przedstawia gotowe rozwiązania zagadnień programistycznych, takich jak bezpieczna inicjalizacja aplikacji, kryptografia, uwierzytelnianie użytkowników, wymiana kluczy, zapobieganie penetracji i wielu innych. Każde zagadnienie jest przedstawione w postaci kodu źródłowego w języku C i C++ oraz obszernego opisu, co ułatwia dostosowanie go do własnych potrzeb.
Książka zawiera wszystkie informacje niezbędne do zabezpieczenia aplikacji przed hakerami.
Jak wiadomo od lat w wielu programach pojawiają się błędy bezpieczeństwa związane z plikami tymczasowymi. Otwieram zatem książkę na rozdziale Tworzenie plików tymczasowych i czytam. Po pierwsze, dowiadują się, że pod Linuksem jest funkcja mkstemp, której należy używać (to wiedziałem). Po drugie, dowiaduję się, że Windows nie ma takich funkcji, a nawet jak ma, to są do niczego (tego nie wiedziałem, ale było do przewidzenia). DO tego jest kawałek kodu z porządną implementacją mkstemp dla Windows. Fajnie, ale ja nie mogę tego użyć, bo robię pliki tymczasowe z maila i otwieram je w innych programach. Po pierwsze: nie mogę pokazać użytkownikowi nazw typu 78987343284.tmp, po drugie: plik powinien istnieć nawet po zamknięciu programu pocztowego. Czyli zostaję dalej ze swoim problemem.
No to może dowiem się w końcu jak używać OpenSSL-a w programach wielowątkowych. Są rozdziały: Tworzenie klienta SSL i Tworzenie serwera SSL. Coś na temat - warto przeczytać. Pierwsze dwie strony, to w zasadzie informacja, że nie warto korzystać z API Windows i lepiej używać OpenSSL-a (co jest zupełnie jasne). Potem zaczynają się przykłady. Niestety jest tego po dwie strony. O wielowątkowości ani słowa. W zasadzie mniej i krócej niż w jakimkolwiek artykule o OpenSSL. Pozostaje zatem studiowanie kodów źródłowych innych programów.
Podsumowując byłem trochę rozczarowany tą książką. Na pewno prezentowane recepty, to raczej podręcznikowe przykłady, a nie kod, który można wkleić do prawdziwego programu. Książka więcej tłumaczy, czasami nawet bardzo ogólnie, o bezpieczeństwie, a mniej traktuje o samym programowaniu. Konkurencja jest w zasadzie żadna, więc mimo wszystko warto ją mieć.
Software Developers Journal Paweł Marciniak; 10/05
