Swoim nietypowym interfejsem Lightroom potrafi sprawić problem początkującym użytkownikom. Książka Martina Eveninga pomaga odnaleźć się w aplikacji i użyć jej w efektywny sposób.
Aby przekonać się jak wielki wpływ na społeczność fotograficzną miało wprowadzenie Lightrooma, nie trzeba daleko szukać. Aplikacja firmy Adobe, której pierwsza w pełni funkcjonalna wersja udostępniona została na początku 2007 roku, oferowała wówczas rewolucyjne podejście do kwestii zarządzania i edycji cyfrowych obrazów. Istota programu ukryta została w jego nazwie. Słowem „darkroom” określa się po angielsku ciemnię fotograficzną (dosłownie - „ciemny pokój”). „Lightroom” gra z tym klasycznym określeniem, sugerując przeniesienie wszelkich „analogowych” czynności, związanych z wybieraniem i wywoływaniem zdjęć oraz optycznym powiększaniem i naświetlaniem światłoczułego papieru do domeny cyfrowej.
Szara rewolucja
Adobe Photoshop Lightroom - bo tak brzmi pełna nazwa programu - udostępnia narzędzia do zgrywania zdjęć z aparatu, zarządzania kolekcją fotografii, wywoływania obrazu z plików RAW (oraz edycji innych formatów bitmapowych typu JPEG, TIFF, PSD), drukowania, prezentacji oraz publikacji na stronach WWW. Wszystkie te możliwości zaszyte zostały w innowacyjnym interfejsie użytkownika, pomyślanym w taki sposób, by każda typowa czynność odbywała się w jak najbardziej intuicyjny sposób. Niestety, jak w przypadku każdej rewolucji, nie obyło się bez ofiar. Użytkownicy, przyzwyczajeni do tradycyjnie zaprojektowanego okna Photoshopa (lub innych edytorów grafiki), miewają na początku trudność ze znalezieniem i wykorzystaniem poszczególnych funkcji programu. Mimo tych pojawiających się niekiedy komplikacji, należy przyznać, że twórcom Lightrooma się udało - w trzy lata po premierze pierwsze wersji, właściwie każda istotna aplikacja do pracy ze zdjęciami (od ACDSee po Capture One) nawiązuje z lepszym lub gorszym skutkiem do ciemnoszarego interfejsu oprogramowania Adobe i oferuje możliwość niedestrukcyjnej edycji fotografii.
Lepsze od Kelby′ego
Użytkownicy, uczący się Lightrooma, mogą poznawać program metodą prób i błędów - zazwyczaj z pozytywnym, choć nie koniecznie natychmiastowym skutkiem. Aplikacja dostarczana jest wprawdzie z podręcznikiem i systemem pomocy, opisującymi przeznaczenie poszczególnych funkcji, jednak ich treść jest w najlepszym wypadku skrótowa i bardzo sucha. Stwarza to duże możliwości autorom podręczników. Jedną z książek jest pozycja Scotta Kelby’ego, napisana jednak stosunkowo pobieżnie i na dodatek opisująca pierwszą wersję Lightrooma. Aktualne wydanie programu nosi na ten moment numer 2.6.1 i pod względem interfejsu aplikacja przeszła szereg zmian zwiększających użyteczność, co jednocześnie sprawiło, że podręcznik Kelby’ego uległ dezaktualizacji.
Wiedza w 11 częściach
Na początku 2010 roku pojawiło się wreszcie polskie wydanie innego podręcznika dla użytkowników Lightrooma. Książka zawodowego fotografa Martina Eveninga „Adobe Photoshop Lightroom 2 - Podręcznik dla fotografów” została wydana na terenie Stanów Zjednoczonych nakładem Adobe Press, a sam Evening był konsultantem uczestniczącym przy narodzinach Lightrooma. Można więc założyć, że wydawnictwo to jest przynajmniej półoficjalnym praktycznym podręcznikiem dla użytkowników aplikacji. W rzeczywistości, „Podręcznik dla fotografów” to bardzo solidna, bogato ilustrowana pozycja, objaśniająca w przejrzysty sposób przeznaczenie narzędzi aplikacji.
Najważniejszą zaletą podręcznika jest czytelna struktura treści. Książka podzielona została na jedenaście dużych rozdziałów, z których każdy poświęcony jest osobnemu zagadnieniu. Wprowadzenie przedstawia założenia interfejsu użytkownika i opisuje podstawowe czynności do wykonania w programie. Następne cztery rozdziały to dokładny i wyczerpujący opis funkcji zarządzania zdjęciami umieszczonymi w katalogu Lightrooma. Znajdziemy tutaj informacje o importowaniu plików, opisywaniu zdjęć przy pomocy słów kluczowych, ocen czy etykiet oraz o posługiwaniu się kilkoma odrębnymi katalogami z fotografiami.
Kolejny rozdział dotyczy funkcjonalności modułu Develop i pozwala poznać przeznaczenie wszystkich narzędzi edycji obrazu - od podstawowych korekt ekspozycji, jasności, kontrastu i kolorów, po bardziej zaawansowane funkcje korekty winietowania i aberracji chromatycznych, kończąc na wprowadzaniu korekt lokalnych przy użyciu pędzelka i synchronizacji ustawień wywoływania obrazu z wtyczką Camera Raw (stosowaną np. w „dużym” Photoshopie). Kwestie związane z konwersją zdjęć do odcieni szarości oraz odszumiania i wyostrzania obrazu całkiem rozsądnie przeniesione zostały do kolejnych dwóch osobnych rozdziałów.
Rozdział „Połączenie z Photoshopem” dotyczy edycji zdjęć w aplikacjach zewnętrznych (w tym w tytułowym Photoshopie) oraz eksportu opracowanych fotografii. Ostatnie dwa rozdziały podejmują kwestie drukowania i prezentacji kolekcji fotografii na ekranie komputera oraz na stronie internetowej. Uzupełnieniem są dwa dodatkowe rozdziały „techniczne”, przedstawiające opcje konfiguracyjne aplikacji i poruszające tak szczegółowe zagadnienia jak przestrzeń barw, wykorzystywana wewnętrznie przez Lightrooma czy budowanie idealnej konfiguracji sprzętowej do pracy z programem.
Krok po kroku
Kompletność opisu to nie jedyna zaleta „Podręcznika dla fotografów”. Poszczególne rozdziały podzielone zostały na podpunkty, z których każdy przedstawia wybrane zagadnienie. Dzięki spisowi treści na początku oraz indeksowi pojęć na końcu tego wydawnictwa, szybko odnajdziemy fragment pomocny do rozwiązania właściwie każdego możliwego zagadnienia, z jakim przyjdzie się zmierzyć podczas pracy ze zdjęciami w Lightroomie. Budowa każdego podpunktu również ułatwia zrozumienie opisywanej funkcji - najpierw autor we wstępie przedstawia co zamierza wykonać, a następnie w kolejnych krokach wymienia, co należy zrobić, by osiągnąć zamierzony efekt. Każdy podpunkt uzupełniony jest powiązanymi ilustracjami (najczęściej zrzutami okna aplikacji) oraz umieszczonymi w ramkach na marginesie praktycznymi uwagami i wskazówkami, dodatkowo poszerzającymi i tak obszerny zasób przekazywanej wiedzy na temat Lightrooma.
Problemy z kontrastem
„Podręcznik dla fotografów” napisany jest przystępnym i zrozumiałym językiem. Zdarzają się wprawdzie drobne potknięcia, jednak wynikają one z błędów tłumaczenia, wykorzystującego proste kalki słowne z języka angielskiego (np. „kontrast tonalny” w sytuacji, kiedy można napisać po prostu „kontrast” lub „tonalność”). Te niewielkie mankamenty nie wpływają jednak w istotny sposób na przekaz podręcznika - zawsze zrozumiemy o co chodzi lub co należy zrobić, by osiągnąć cel. Jeszcze jedną zaletą są ciekawe ilustracje, wykorzystujące udane zdjęcia pochodzące najprawdopodobniej w większości z portfolio autora. Dzięki temu poszczególne przykłady działań różnią się od siebie i nie mamy wrażenia, że przez około 600 stron „wałkujemy” zaledwie kilka fotografii. Kolejne drobne zastrzeżenie dotyczy czytelności ilustracji. Zrzuty ekranowe mogłyby być bardziej kontrastowe, dzięki czemu zwłaszcza średnio szare napisy na nieco ciemniejszym szarym tle stałyby się wyraźniejsze.
Dla początkujących i doświadczonych
W cenie niecałych stu złotych „Adobe Photoshop Lightroom 2 - Podręcznik dla fotografów” stanowi cenną i przydatną pomoc dla użytkowników aplikacji firmy Adobe. Osoby początkujące poznają działanie programu od podstaw i nauczą się wykorzystywać narzędzia w sposób efektywny. Doświadczeni użytkownicy mają szansę powiększyć zasób swojej wiedzy dzięki licznym wskazówkom wypisanym na marginesach kolejnych rozdziałów oraz dostępnym przykładom. Autorowi z pewnością udało się umieścić kompletną informację na temat Lightrooma w przystępnej strukturze książki, ułatwiającej odnalezienie konkretnego fragmentu w razie potrzeby. To ważne osiągnięcie.
Digital Foto Video 16/03/2010